Witrażysta Owsiak chce dać z baśki
-
Też kiedyś naiwnie myślałam, że
-
"Przyznać Lechowi Wałęsie dożywotni immunitet od wszystkiego"
Raczej od wszystkiego pochodzącego z niesłusznej strony. Bo immnitet nie moze chronić przed krytyką słsznej strony - wszak nie tak dawno wielki obrońca LW, Nadredaktor AM upomniał go za krytykowanie Grassa, delikatnie przyypominając Wałęsie, że widmo Bolka krąży i nie zniknęło - działo się to w czasach przedcenckiewiczo-gontarczykowych.
Kilkunastoletni młodzi ludzie popełniają różne błędy – Lech Wałęsa wie o tym doskonale, bowiem jako młody człowiek – pisał o tym w swojej książce wspomnieniowej – dopuścił się czynów, które potem sam uznał za błędne i pożałowania godne.
-
W gruncie rzeczy prymitywizm takiego wieśniaka
nie różni się wiele od intelektualnego wysublimowania takiego Bartoszewskiego. Jeśli tak wybitny uczony-moralista jest wzorcem Salonu Warszawskiego, to czego się spodziewać po ludziach, którzy nie potrafią sklecić trzech pełnych zdań? Oni będą pierwsi do recenzowania 700-stronicowych rozpraw.
-
@autor
Owsiak powiedział to co mu kazał oficer prowadzący. Może nie było bezpośredniego zlecenia ale tow. Owsiak stanął na wysokości zadania. Ciekawe dlaczego zabrał głos w tej sprawie - idol młodzieży? Chyba dlatego że propaganda która tak jako tako oddziaływuje na zapracowanych do cna obywateli nie dociera do młodzieży w takim stopniu jak powinna.
Stąd proste przesłanie Owsiak daje z bańki to i my też.
-
To nie Lech Walesa...
... ma problem ze swoja przeszloscia.
To te wszystkie Kaczynskie, Kurtyki, Zaryny, Cenckiewicze maja cholernie powazny problem ze swoja przyszloscia. Oni juz wiedza ze maja problem, bo niedlugo moga na dobre zniknac ze sceny politycznej, moga skonczyc w scieku jak Lepper i Giertych. A razem z nimi cala banda usluznych pismakow z gaDziennika i ŁRzecz-PiS-politej.
Pytanie brzmi - czy inne usluzne pismaki, zawsze wiedzace, pod kogo sie podpiac i komu wlazic bez wazeliny tez juz o tym wiedza...
A co do kwalifikacji - zrob pan witraz, panie Warzecha, wtedy pogadamy. Zrob pan witraz.
-
Krytyk literacki
""To np. casus Wisławy Szymborskiej, niegdyś autorki poematów, wysławiających najlepszy ustrój świata i Józia Słoneczko, potem autorki miłych, choć w mojej osobistej opinii dość przeciętnych wierszy, a następnie sygnatariuszki listów w sprawie aborcji, lustracji czy wyroku na prof. Andrzeja Zybertowicza.""
:-))
W mojej osobistej opinii, uwazam, ze szanowny pan redaktor niewiele ma do powiedzenia na temat tworczosci Wisławy Szymborskiej.
---------------------------------------------------------------------------------------
A tak w ogole, to na jakiej podstawie osadza pan, szanowny panie redaktorze, komu i na jaki temat nie wolno (???) sie wypowiadac?
Bedzie pan, szanowny panie redaktorze, koncesje wydawac na glosy w dyskusji?
-
Panie Redaktorze.
Głęboki „szacun” (tak się chyba mówi w środowiskach bliskich Owsiakowi). Ma Pan dużą odwagę wypominając Stalina, Szymborskiej, której poezje znam i naprawdę cenię, ale tzw. postawą obywatelską, pisząc delikatnie – nie jestem zachwycony. Dwa lata temu, na S24, szacowny Profesor Sadurski starał się stąd przegonić Katarynę, właśnie za przypomnienie owego epizodu z biografii naszej noblistki.
A, że zahaczył Pan również Owsiaka, to już „bez przebaczenia”. Wszak Owsiak potrafił nawet złamać wielki koncern TVN.
Tak, tak!. Może już niewielu pamięta, ale TVN „miał czelność” nakręcić film z owsiakowej imprezy (trochę podobny do tego, który pokazywano w Telewizji Trwam). I cóż? Owsiak przegonił dziennikarzy TVN i zmusił do ukorzenia.
Owsiak, to najwyższe bóstwo III RP. Chyba jeszcze ważniejsze od Wałęsy.
Tego Panu nie darują. Oby Pan nie podzielił losów Centkiewicza, czy Zyzaka. Nie zdziwię się, jeśli Pani Minister Kudrycka zarządzi weryfikacje Pana dyplomu.
A poważnie (choć trochę się obawiam, że ja sobie żartowałem, a „ktoś” może powyższe moje słowa potraktować jako instrukcje), to oczywiści ma Pan racje co do Owsiaka.
Jeśli chodzi o Jego akcje humanitarną, to nie uczestniczę, choć innym życzę zdrowia, jeśli widzą w tym sens. Wszak, to nic innego jak dobrowolne, dodatkowe opodatkowanie obywateli na wydatki, które są w zakresie budżetu państwa. Dla mnie akcja humanitarna ma sens, jeśli wiąże się z dobroczynnością na rzecz poszkodowanych obywateli i nie zastępuje konstytucyjnych obowiązków państwa.
Ale o to mniejsza, bo pozytywnym elementem jest jednoczenie młodych ludzi w imię dobroczynności, nawet tak mało sensownej.
Inna sprawa, że takie wystąpienie Owsiaka, jakie Pan opisał, pokazuje cel, w jakim się jednoczy tych młodych ludzi. Tu nie chodzi tylko o wyzwalanie pozytywnych emocji, ale wykorzystanie indoktrynowanych zastępów młodych ludzi do wzbudzania nienawiści wobec przeciwników politycznych.
„Przeciwników politycznych”?
Gdyby tylko o walkę polityczną chodziło. Tutaj chodzi o wprowadzenie czegoś na kształt autorytarnych rządów, z jakimi mamy do czynienia w Korei Północnej (w kieszonkowej wersji). Określone środowisko uzurpuje sobie prawo do wskazywania autorytetów. Każdy, kto odważy się coś powiedzieć, a co nie będzie wystarczająco afirmujące dla „autorytetu”, choćby dawało świadectwo prawdzie, zostanie potraktowane z cała surowością.
Za coś takiego można stracić stanowisko, pracę, a nawet zostać ograbionym z pieniędzy, bo sądy III RP biorą w tym udział, soląc wysokie odszkodowania za „obrazoburczość”.
Można też „dostać z bańki” od „autorytetów”.
Widział Pan film z procesu Brauna przeciwko Wałęsie? Kamerzysta „politycznych.pl” „dostał z bańki”, a raczej z „piąchy”na sali sądowej od asystenta Wałęsy. Policja nie zareagowała.
Dlaczego? Bo bijący był po stronie „autorytetu”.
Pozdrawiam.
-
Czekam na hasło do palenia książek na stosie.
Jesteśmy świadkami pełzającej rewolucji typu "Jedna Rosja". Czyli zawłasczania państwa poprzez jedną opcję polityczno-gospodarczo-finansową.
A każdy co myśli inaczej spotka się z reakcją właściwą dla "nowych demokratów" a doskonale perzedstawioną przez Owsiaka :
"Jakby co mogę przyłożyć z baśki, czyli trzy razy mocno po pysku"
Bo jak można pisać książkę gdzie "Tymczasem to są takie bzdury, takie piardy"
I kiedyś podobno PiS był zagrożeniem demokracji poprzez faszystowskie i komunistyczne rządy ....
-
>Leming
Pozwoli Pan, że wyjaśnię - bo widocznie Pan nie wie - na czym polega dyskusja. Otóż dyskusja polega na tym, że X mówi np.: "Uważam, że niektórzy nie powinni się wypowiadać na dane tematy, ponieważ..." - i tu następuje uzasadnienie. Na co Y mówi: "Uważam, że X się myli, ci niektórzy mogą się wypowiadać na takie tematy, albowiem..." - i tu uzasadnienie.
Proszę sobie to parę razy przeczytać i spróbować wg tego schematu. Śmiało.
Co zaś do osobistych opinii - de gustibus etc. Wolno się Panu zachwycać, a mnie wolno się nie zachwycać. Na tym polega właśnie osobista opinia.
-
Jestem na 450 stronie ksiązki Pawła Zyzaka
Coraz bardziej się upewniam,że paradoksalnie w tej wojnie nie chodzi wogóle o tytułowego bohatera. co do Owsiaka , musi śpiewać jak salon dyryguje. ponadto jest to zgodne z jego postawą znaną od lat. Bez aktywnej obrony społeczaństwa jest po IPN-ie ten atak jest na prawdę poważny.
-
@ L.Warzecha
"(...)jego deklaracje o „dawaniu z baśki” sprowadzają dyskusję o sprawie niezwykle poważnej na poziom budy z piwskiem, gdzie Owsiak widocznie czuje się najlepiej.(...)"
Skad ten wniosek o ulubionym miejscu Owsiaka? Czyzby wzial sie z publicystycznej swady? Czym sie on rozni - jesli sie rozni - od stwierdzenia, ze pracuje pan tam gdzie pracuje z powodu zamilowania do szmatlawych "wiadomosci" i uwielbienia wszystkiego, co znajduje sie na poziomie bruku?
-
Autorze i L.L.L. Leming
"Jest taka dobra cecha ludzi, działających w niektórych dziedzinach. Zaliczyć do nich można także dobroczynność: nie należy się mieszać do spraw spoza tej dziedziny, a już zwłaszcza nie należy zabierać głosu w kwestiach polityki. To w pewien sposób nie wypada, a może też zaszkodzić sprawie, której się służy."
Czy te fragment wypowiedzi odnosił Pan takze do hierachów K.K.? nooo- chyba tak, bo inaczej się nie da bez gwałtu na sensie ;-)
Tak sobie myślę, że m. inn. dzięki owej "BAŚCE" Owsiak w następnej zbiórce pobije kolejny rekord ...moze to będzie 50 "melonów"? Owsiak jest mniej cyniczny w umizgach populitycznych niż idole Pana Redaktora rodem z PIS-u. Owsiak jest lubiany - czego o Panaredaktorowej rodzinie politycznej rzec się nie dai dupa blada :-)
Lemingu - Pan Redaktor ma coś do powiedzenia na każdy temat ... to się nazywa "sraczka w piórze" i nie stoi za tym nic więcej, w szczególności brakuje istotnej treści.
Z satysfakcją patrzyłem jak pare dni temu na bolońskim uniwerku Wisława Szymborska zgromadziła nieprzebrany tłum fanów, na których jej wypowiedzi w sprawach bieżącej polskiej polityki są niezauważalne i nie znaczą nic.. zebrali się tylko po to by wysłuchać Jej lakonicznych wierszy. Inni nobliści nie gromadzili takich tłumów.
-
@ Łukasz Warzecha
No tak, zapewne na szanownego tatusia i wielu duchowych przewodników w IPN-e papiery by się znalazły i stąd owe deklaracje o „dawaniu z baśki". A tak na marginesie ten facet jest obłudny i fałszywy podobnie jak to całe lasujące go towarzystwo.
-
autor oj autor :(
Muszę przyznać, że mnie Pan rozczarował. Traktowałem dotąd Pana jako dziennikarza z samodzielnymi, oryginalnymi i niekoniecznie modnymi poglądami. Wydawało mi się, że tym co Pan pisze unika Pan zaszufladkowań, ma Pan "szersze spojrzenie" i nawet jeżeli daje się Pan czasem ponieść w jakieś skrajności to wynika to raczej z Pana emocji niż jednokierunkowych poglądów.
Tym tekstem wpisał się Pan w szarą masę ultraprawicowego botnetu spod znaku "Ręce precz od IPN". Jakie to płytkie Panie Łukaszu. Taka głupia obrona "historyków" pokroju Zyzaka, którzy pewnie jeszcze długo będą Gwiazdami Wieczoru w Radiu Maryja (żenada). Dość niemądry atak na Szymborską (po co to Panu?). I także niezbyt mądry atak na Owsiaka. Zapomina Pan, że Owsiak jest facetem, który wali prosto z mostu. Jako osoba oderwana od struktur "publicznych" może mówić jasno co mu na sercu leży i nic Panu do tego. A IPN nie jest żadną świętością narodową. Jest taką samą instytucją jak NBP czy GDDKiA. Nie powiedział Pan nigdy nic złego o drogowcach? Skoro tak to obraził Pan GDDKiA. Powinien się Pan wstydzić :)
Żeby było jasne: zarówno Wałęsę, Szymborską jak i Owsiaka może Pan atakować, ale chyba nie tego oczekuje się od zrównoważonego dziennikarza, nieprawdaż? Pana rolą jest szukanie prawdy i przedstawiania rzeczy tak skomplikowanymi jak w rzeczywistości są. A Pan właśnie wpisał się w łatwy schemat uproszczeń Salon kontra Antysalon, IPN kontra antylustratorzy. Płyciuchno Panie Łukaszu. Nie przyłożył się Pan. Chyba że woli Pan taką rolę. Rolę jednokierunkowego publicysty wyznaczaną przez Ziemkiewicza, Wildsteina czy co gorsza (hehe) Wybranowskiego...
-
@ L.Warzecha
Chyba byl pan laskaw wywalic moj komentarz (czego sie spodziewalem poniekad), wiec napisze nieco inaczej. Prosciej. Czy jest pan w stanie obronic sformulowanie o "budzie z piwskiem"?
-
Tym razem popelnil pan bluznierstwo.
Swietych pan sie czepia?
Pan Owsiak dla zycie wiekszej liczbie osob niz jakis tam JP2. Tego nie da sie kwestionowac. A patrz pan, robia swietego z tego drugiego. Czy to sprawiedliwe?
Pan Owsiak moze mowic co chce. Kwalifikacje ma w genach.
-
>Marek.Dumle
Wie Pan, jest taka reguła wśród prostych odbiorców publicystycznej pracy. Ludzie ci na ogół nie odróżniają dziennikarza informacyjnego od publicysty, w związku z czym nie rozumieją, że publicysta nie ma być "obiektywny" - przeciwnie, ma mieć własne, wyraziste poglądy. Jeśli zatem publicysta pisze coś, co im się podoba, to stwierdzają, że to "porządny, obiektywny dziennikarz". Jak pisze coś, co im się nie podoba,to jest "nieobiektwny". Pan napisał właśnie coś bardzo podobnego.
W dodatku myli się Pan, pisząc, że IPN to instytucja jak każda inna. Nie jest to instytucja jak każda inna z paru powodów. Po pierwsze - bo zajmuje się materią wyjątkowo specyficzną, "robi w prawdzie i pamięci", a nie w asfalcie czy pieniądzach. Po drugie - jest to jedyna dobrze skonstruowana instytucja, powołana w III RP. Po trzecie - nigdy nie było wobec jej istnienia consensusu. Zawsze przeciwni byli ci, dla których prawda o przeszłości jest z jakiegoś powodu problemem.
Zyzaka nie należy wiązać z działalnością IPN, jak Pan świetnie wie.
A co do obrony IPN przed wyjątkowo chamskim i wyjątkowo bezpardonowym atakiem - cóż ja poradzę, że tak akurat myślę? Dla mnie rozwalenie IPN to będzie powrót do Matrixa. Zrozumie Pan, co mam na myśli, kiedy przeczyta Pan tekst, do którego zlinkowałem w moim wpisie.
Wreszcie - czemu niby akurat Owsiak ma mieć jakiś mandat do chamowatych tyrad na temat dziedziny, o której nie ma pojęcia? I dlaczego mnie nic do tego? Owszem, dużo mi do tego jako osobie, która zawodowo komentuje polskie życie publiczne.
-
"piaskiem po oczach"
wczoraj też oglądałem program dziennikarza, którego jeszcze da się słuchać i który potrafi zadawać pytania - i zadał pytania p. Owsiakowi i też myślę, że pewne osoby nie powinny się wypowiadać o rzeczach o których nie mają pojęcia. Powtarzanie ciągle tego samego, na podstawie artykułu w gazecie nie jest normalne. A brakuje tu tylko jednego pytania - "czy czytał Pan, Pani książkę ?" Owsiak jako "publicysta" - dla mnie dyskwalifikacja, ale to co robi WOSP jest wielkie i trzeba uszanować.
-
>Junona
Przyznaję, że do tej pory nie przejmowałem się biadaniami o tym, jak to z powodu zawartości teksty spadają z SG. Po raz pierwszy mam wrażenie, że mój tekst faktycznie komuś wyjątkowo nie pasował.
-
Autorze polecam wczorajsze wypowiedzi Żakowskiego o IPN
Piszę o tym na swoim blogu, gdyż Żakowski przekroczył kolejna granicę.
Zarzucił Prezesowi IPN oszustwo. Więc pytam: "Czy nie pora na procesy w obronie dobrego imienia IPN?"
-
>Junona
Zwróciłem się właśnie do Igora z prośbą o wyjaśnienie. Ktoś, kto zajmuje się moderacją Salonu, zadziałał w wyjątkowo mało subtelny sposób, mówiąc delikatnie.
-
>Autor bo ważniejszy
jest post KL o jego kocie i pisankach:
http://krzysztofleski.salon24.pl/483273.html
-
autor :)
Dzięki, że poświęcił Pan tyle czasu na odpowiedź. Jestem zaskoczony :)
Przyjmuję Pana wyjaśnienia co do "dziennikarz kontra publicysta". Zapewne ma Pan rację. Jestem daleko i od dziennikarstwa i od publicystyki więc być może nie źle że nie rozróżniam tych dwóch pojęć (jak dla mnie jedni są pokrewni z drugimi).
Co do Pana poglądów na temat IPN - szanuję je ale nie podzielam. W Polsce nie ma ŻADNEJ publicznej - sprawnej, rzetelnej i dobrze skonstruowanej instytucji, która nie nadawałaby się do dekapitacji i budowania od nowa. Dlaczego ich zatem nie dekapitujemy? Bo za duże koszty i problemy dla Państwa (casus WSI jest tu najlepszym dowodem).
Co do oceny IPN - przy ocenie instytucji nie można brać pod uwagę czym się ona zajmuje. Ważne czy dobrze się zajmuje. A co do tego czy dobrze się zajmuje jest sporo wątpliwości. I w przeciwieństwie do Pana nie wierzę, żeby IPN był w stanie zmienić ani teraźniejszość ani przeszłość. IPN nie zmieni naszej III RP choćby znalazł jeszcze parudziesięciu domniemanych lub rzeczywistych agentów w mediach, polityce, gospodarce lub "służbach". I nie jest w stanie zmienić naszej nowożytnej historii. Ani nie obniży rangi Lecha Wałęsy, ani nie podniesie rangi Walentynowicz, Gwiazdy czy Kaczyńskich. Bo tego się nie da zrobić.
Ma Pan rację, że reakcje na te ostatnie "głośniejsze" działania IPN są dość histeryczne, ale niech Pan zwróci uwagę, że próby "odszczekiwania się" ze strony władz IPN tylko pogarszają sprawę. Skoro chcą być stroną w sporze to sami sobie winni.
-
>Marek.Dumle
Niektórym warto odpowiadać, zwłaszcza gdy się nie zgadzają, innym nie.
Zgoda co do reakcji IPN. Uważam np., że niezależnie od oceny faktów, wypowiedź Kurtyki na temat Kwaśniewskiego była błędem, choćby z czysto taktycznego punktu widzenia. Inna sprawa, że i tak podziwiam prezesa IPN za trzymanie nerwów na wodzy w zdecydowanej większości sytuacji.
-
autor 2
Zapomniałem dodać o Owsiaku.
Oczywiście jako zawodowy komentator może Pan komentować kogo Pan chce. Miałem na myśli - "nic Panu do tego" bo Owsiak może mówić to na co ma ochotę, ani mu to autorytetu nie burzy ani nie buduje bo on jest w pewnym sensie outsiderem. I tak przez nikogo jego poglądy nie są traktowane poważnie. Jedyne co robi na poważnie to WOŚP. Zamierza Pan poważnie traktować faceta od "Sie ma" i "Róbta co chceta"?!
-
JESTEM POD DUŻYM WRAŻENIEM
Pana komentarzy. Z prawdziwą przyjemnością je czytam i oglądam w TV. Tutaj również wyraża Pan dokładnie moje przemyślenia. Zawsze z chęcią oglądam wszelkie programy publicystyczne, lecz wczoraj po zapowiedzi, ze będzie rozmowa w "Piaskiem po oczach" z p. Owsiakiem pomyślałam, że chyba sobie odpuszczę, gdyż domyślałam się jej przebiegu - zresztą Pana słowa potwierdzają to. Tzw. "autorytety moralne" wkurzaja mnie, gdyż często wypowiadaja się na temat spraw bieżących w sposób mocny i dosadny, ale pozbawiony pola dyskusji i narzucający swój (jedynie słuszny) punkt widzenia. Bo przecież skoro autorytet jest przeciw, to nie wypada mieć innego zdania, bo wtedy łatwiej o łatkę oszołoma. Pamiętam sławetną konferencję na Uniwersytecie Warszawskim pełną autorytetów , na której grzmiano o zagrożeniu demokracji. Ale tylko całkowity dyletant nie widzi, że głównym zagrożeniem demokracji są właśnie czyny owych osobistości - jakieś dziwaczne listy do społeczeństwa, podpisywanie poręczeń i poniekąd narzucanie nam jedynie słusznej linii (skąd my to znamy). Czy tak naprawdę trudno zrozumieć, że właśnie w państwie totalitarnym jest jedna (przyjęta przez "górę") opinia narzucana wszystkim. Natomiast w świecie wolności słowa jest miejcse na wszelkie zdania. I jeśli tylko jest ktoś kto uwierzy we wpływ na losy kraju mają kosmici, to takie książki też mają prawo ukazać się na rynku. MAM NADZIEJĘ, ŻE ZNIKNIĘCIE PANA WPISU NA STRONIE WYNIKA Z PROBLEMÓW TECHNICZNYCH, A NIE CENZURY. POZDRAWIAM I NIECH PAN SIĘ NIE ZMIENIA - UWIELBIAM PANA PUBLICYSTYKĘ.
-
O kurcze!
Przepraszam za kolokwializm w tytule, ale, przewidując „weryfikacje dyplomu”, nie spodziewałem się, że stanie się Pan „persona non grata” na S24 : )
Nie ma Pana ani na SG, ani na drugiej i trzeciej stronie. W ogóle Pana nie ma, oprócz „ostatnich komentarzy”. Dlatego komentuje, aby, w imię „obywatelskiego obowiązku” nie dać zniknąć temu tekstowi w otchłaniach cenzury.
Już nie wiem. Może trzeba skasować pozytywne komentarze, rozwijające Pana wypowiedź? Ja się zgłaszam – proszę usunąć mój poprzedni komentarz (i ten również), bo „zamachnąłem” się na „autorytet”. Biję się w piersi. Na swoją obronę mam tylko to, że zainspirował mnie Pana tekst – i tego będę się trzymał w sądzie. Mało tego – dodam, że Pan mnie omamił i zakręcił – i to wszystko przez Pana.
A tak w ogóle, to kocham Owsiaka. Kocham bardziej niż mamę i tatę. Nawet bardziej niż babcię i dziadka i ... Ten człowiek zrobił tyle dobrego i zamierza dalej – aż do końca świata, a nawet dłużej - o jeden dzień.
Boga było stać tylko na 7 dni, a Owsiak dorzuci wreszcie ten upragniony – ósmy.
A tak na marginesie i trochę personalnie, to sądziłem, że jakoś tam kumluje się pan Igorem Janke.
Jak widać, w obliczu reżimu nieważne przyjaźnie. Pawka Morozow nawet rodziców sprzedał.
Wiem, wiem, że ban ze strony administracji za to, powyższe zdanie, to będzie tylko przyjacielski klaps. Przyjmę z wdzięcznością każdy wyrok. Obsypuję się popiołem.
Pozdrawiam.
-
>Balzak
Igora bym o takie praktyki akurat nie posądzał. Choć w aż taki przypadek nie jestem w stanie uwierzyć. Przypuszczam, że to jakiś admin wykazał się nadgorliwością.
-
spiskowa teoria dziejow wpisu
Bardzo zabawne sa te domysly, jak to z niecnych przyczyn Obrazoburczy Wpis Pana Warzechy nie zagoscil dluzej tam, gdzie jego miejsce, czyli na SG. Wplywy Oswiaka na umysly anonimowych informatykow sa zaiste przemozne. A moze po prostu obudzil nam sie jakis uspiony agent ze Srodowiska Antylustratorow :-)
-
radosna nowina
Juz 2 razy mnie stad wywalil pan Warzecha. Mam nadzieje, ze tym razem pozostane, bo przynosze dobra nowine. Otoz wpis wrocil na SG! Bedzie sie dzialo ...
-
autor
Dziwi mnie próba wyautowania tego tekstu, bo ani nie jest on nie na poziomie, ani nie jest aż tak bardzo obrazoburczy. Może kontrowersyjny, ale bez przesady. Niekontrowersyjnych nie warto czytać.
-
red. Warzecha
No i widzi Pan, już po wszystkim, już Pan jest na SG. Krótkie są ręce owsiakowego salonu. Pozwolę sobie zamieścić nieco dłuższy komantarz.
Niedawno red. Łukasz Warzecha przedstwił swój sąd odnośnie filmu "Generał. Zamach w Gibraltarze". Po docenieniu jego wartości edukacyjnej i poznawczej (widać Warzecha swą edukację historyczna czerpie z politycznych thrillerów) uznał pan redaktor za stosowne spostponować zawodowych historyków, jako - w większości - bardzo krytycznych, by nie rzec mocniej - wobec rozmaitych opowiastek fantastycznych o zamachu na Sikorskiego. Pan redaktor Warzecha rzecze: w dziedzinie historii popularnej i hipotetycznej (od której, moim zdaniem, odżegnują się głównie ci historycy, którzy nie potrafią pisać dla ludzi i do ludzi mówić).
Cóż za rozbrajająco szczere wyznanie! Pan redaktor Warzecha, naczelny gazety mogącej uchodzić za pokazowy przykład brukowca, jednak uważający siebie z całą powagą za "opiniotwórczego, poważnego publicystę" (co więcej, za takiego przez wielu uważany) przyznaje oto, że zrozumienie książek historycznych naukowych, czy choćby nawet popularnonaukowych, ale nie grzeszących tanią popularyzacją, uprawianą kosztem wartości naukowej - przekracza jego intelektualne możliwości. Te nikłe - jak sam pośrednio przyznaje - umiejętności percepcji literatury historycznej nie przeszkodziły Warzesze w ferowaniu bardzo pewnych siebie osądów o paru publikacjach z dziedziny historii, tudzież o krytykach tychże publikacji.
Pan redaktor Łukasz Warzecha kwituje poważne prace historyczne słowami: nie potrafią pisać dla ludzi. Równie wielka pewnośc siebie przejawia się w jego wypowiadziach o poezji: to np. casus Wisławy Szymborskiej, niegdyś autorki poematów, wysławiających najlepszy ustrój świata i Józia Słoneczko, potem autorki miłych, choć w mojej osobistej opinii dość przeciętnych wierszy. Ta spokojna, wyrażona jednym krótkim zdaniem, druzgocąca krytyka pokazuje, że red. Warzecha, berbeciem jeszcze bedąc, już z poezją wszelaką, klasyczną, romantyczną, modernistyczną, bezustannie przestawał, a rytmy, stopy, rymy nie mają dla niego tajemnic.
Pan red. Łukasz Warzecha w ogólności zna się właściwie na wszystkim. Niezachwane sądy potrafi wydawać również o ekonomii klasycznej, gdzie jego wiedza daje się poznać głównie po sformułowaniach typu "już Adam Smith..." Co prawda, red. Warzecha nie potrafił nawet powiedzieć, jaki jest u Smitha sens pojęcia "wartość dodatkowa" , i jaki to znany myśliciel od Smitha to pojęcie zapożyczył. Ale nie czepiajmy się drobiazgów.
Słowem, pan redaktor Warzecha to przykład urzeczywistnienia wzorca osobowego, wykreowanego przez starożytnych Greków, przez nich nazwanego "ho propaideuomes aner". Wzorzec ten to zaprzeczenie wąskiego specjalisty, jest to człowiek wszechstronnie wykształcony, o mocnej i głęboko osadzonej kulturze literackiej.
-
Łukasz Warzecha
""Otóż dyskusja polega na tym, że X mówi np.: "Uważam, że niektórzy nie powinni się wypowiadać na dane tematy, ponieważ..." - i tu następuje uzasadnienie. Na co Y mówi: "Uważam, że X się myli, ci niektórzy mogą się wypowiadać na takie tematy, albowiem..." - i tu uzasadnienie.""
Rozumiem, ze w swojej notce odmawia pan glosu Owsiakowi gdyz:
1. Szymborska pisala wiersze o Stalinie, no i w ogole panskim zdaniem kiepsko ta Szymborska pisze.
2. Bo Anna Dymna nie dala sie wciagnac w różne polityczne inicjatywy.
3. Owsiak sie nie zna na polityce.
Faktycznie. Znakomicie pan uzasadnil. Cos przegapilem?
-
Yeah, right. Straszliwe kłopoty
Na temat obecnych, kolejnych, problemów Lecha Wałęsy ze swoją przeszłością (bo tak należy właściwie opisywać sytuację wokół IPN)...
Z pewnego, specyficznego punktu widzenia. Jeśli chodzi o tę kwestię, to Polacy od dawna są już skutecznie podzieleni na antywałęsistów (którzy po każdej publikacji Zyzaków, Żarynów, Cenckiewiczów powiedzą sobie: "to potwierdza to, co wiedziałem już od dawna, że Wałęsa to nic dobrego"), prowałęsistów (którzy po analogicznej publikacji powiedzą sobie "ot, kolejny paszkwil mający na celu zbrukać kryształowego bohatera") i frakcję neutralną, której zawartość ipeenowiskich teczek w ogóle nie zajmuje.
Wałęsa może czuć się urażony książką Zyzaka, ale nie jest ona dla niego problemem - ci, którzy go uważali za bohatera, ciągle go uważają za bohatera, ci, którzy go nie cierpieli jak Gargamel smerfów ciągle go nie cierpią, a ci, którzy go olewali, olewają go w dalszym ciągu.
-
L. LEMING
przegapiłeś, przede wszystkim robiwszwrażenie mało inteligentnego i nie radzacego sobie w dość nieskomplikowanych sytuacjach:
pan Warzecha uważa że nawet jeśli Owsiak znałby się na polityce(co nie jest prawdą) to w związku z tym że zajmuje się zbióką pieniędzy na cele charytatywne nie powinien mieszać się w bieżące konflikty polityczne ponieważ mogłyby (choć wcale nie jest to przesądzone) zaszkodzić jego szczytnej działalności
Ja wiem że dla lemingów takie subtelności są nieuchwytne i dlatego tak łopatologicznie
Nie pozdrawiam
-
rozowoczerwony
Wyrazenie opinii na temat IPNu, Zyzaka czy innego Cenckiewicza, nie jest dzialalnoscia polityczna.
-
Łukasz Warzecha
Do jasnej cholery mam już dość wszelkiej maści chamów i prostaków zabierających głos w publicznych debatach o sprawach ważnych dla Polski używając języka marginesu i obrażając porządnych ludzi bezkarnie . Panowie typu Owsiak czy Frasyniuk a nawet Wałęsa często wypowiadają opinie czy wręcz wygłaszają różne "złote myśli, sentencje i maksymy" poziom których może jest właściwy dla proletariackich inteligentów (bo jakoś się nie bulwersują) ale dla ludzi kulturalnych jest to obrzydliwe. Wyobrażam sobie skowyt owych proletariackich inteligentów (nie wiedzieć czemu nazywanych czasem"salonem") w sytuacji gdyby w podobnym tonie się wypowiedział (oczywiście czysto hipotetycznie , bo pewnie przez gardło by mu to nie przeszło) np. o. Rydzyk czy inny antypupil owych "szamanów".
-
L.L.Leming
Jeśli Panu nie przeszkodzi, to odniosę się do Pana wypowiedzi, choć mam świadomość, że to mniej satysfakcjonujące, niż uczyniłby to autor bloga. No i będzie skazane tylko na moje poglądy, które nie zawsze są zbieżne z poglądami Red. Warzechy.
Otóż, Wiesława Szymborska „wielką poetką jest” (moim zdaniem) – i jestem tego wstanie bronić do upadłości. Gdybyśmy byli na forum literackim uzasadnił bym to głębiej, bo, akurat czytuję poezję, choć może się to zdawać mało męskie. A już w przypadku „inżyniera”, to dewiacja : ) . To, moim zdaniem, poezja intelektualna, mająca dużo wspólnych punktów z prozą Lemma. W przeciwieństwie, choćby do Miłosza, którego jakoś nie do końca doceniam.
Rzecz w tym, że ktoś, kto popełnił taki tekst (poemat na cześć) po śmierci Stalina powinien powstrzymywać się od wystąpień politycznych, podpisywania różnych listów otwartych, itp.
Bo, albo pokazał, że łatwo nim manipulować i czynił to w dobrej wierze, albo, co gorsza, robił to dla kariery.
Jedno i drugi dyskwalifikuje taką osobę, jako wiarygodny autorytet w sprawach publicznych, co nie znosi Jej wielkości w obszarze poezji.
Tak się składa, że jest ( i bywało) wielu wybitnych artystów, którzy nie zawsze mogą uchodzić za wzór moralności. Sztuka, w ogóle, ma niewiele wspólnego z moralnością, czy cnotą, a często zahacza o ciemną stronę rzeczywistości, a nawet obłęd (samookalecznie Van Gogha). Ale to temat na inną dyskusje.
Jeśli ktoś chce być wiarygodny w akcjach humanitarnych, szczególnie tych, propagowanych przez media publiczne, to powinien starać się unikać włączania w bieżące spory polityczne. W przeciwnym razie staje się stroną, a przedsięwzięcie nabiera kolorów politycznych.
Jeśli tak czyni Anna Dymna (nie wiem, bo nie śledzę), to rzeczywiście zasługuje na szacunek i wiarygodność w swojej działalności, bo przedkłada swoją misję ponad poglądy (które na pewno ma).
Owsiak nigdy dla mnie nie wiarygodny (nie tylko dla mnie), jako organizator akcji humanitarnych. Raczej, jako nosiciel pewnej chorej ideologii, która w skrócie zawarta była w Jego okrzyku: „róbta, co chceta”. Ostatnia wypowiedź, cytowana przez Red. Wrzechę, tylko potwierdza moją opinię.
Pozdrawiam.
-
balzak
Dziekuje za odpowiedz, pozwole sobie jedynie napisac, ze absolutnie sie z panem nie zgadzam.
Pozdro
-
Historia jednoznacznie pokazuje,ze najgorszym zagrozeniem.....
dla demokracji jest bolszewia i jej pochodne pod co podpada takze Owsiak.Starczy idiote posluchac.A jaklby do czegos doszlo to on ma ,,z baski'' u mnie,choc i ja juz nie mlody.A jak mowil juz prawie 100 lat temu moj pradziad-z bolszewia sie nie dyskutuje,a spuszcza na nia psy.Mial racje 100 lat temu,czy nie?On tez,jako demokrata wiedzial gdzie przebiega podzial,ktory sie teraz zamazal.Ale nie dla mnie-Owsiak to lewactwo.A w.g. mnie tez wypuszczone niegdys przez tych co wiecie by wplywac na mlodych.Ale to moja subiektywna opinia (i tylko opinia bez dowodow)i jak mu nie pasi,to moze zaliczyc z ,,baski''.A moja ,,baska'' to nie jakis lewacki piard,bo wyrobiona na ciezkiej pracy.Jest jeszcze jeden,ktory (w razie czego) ma u mnie ,,baske'' obiecana.To ten znany opozycjonista z Wroclawia,co slabszych zaprasza na ring.Mi do ,,baski'' ring nie potrzebny.Na takich mowie -,,baska'' raz. Wesolych Swiat
-
Nigdy nmie miałem
złudzeń co do p. Owsika i jego geszeftu zwanego Wielką Orkiestrą. Jest to cham i prostak taki jak tego którego broni czyli Wałęsa Bolek. Podobny do niego jest "intelektualista" Frasyniuk - cham spod budki z piwem.
-
Lukasz
NIe wiem, co sie stalo, bo otworyzlem Salon o 7 rano i Twoj tekst wisal na SG. WIem, ze bylo jakie samieszanie techniczne wieczorem i byl problem z ulozeniem tekstow na SG, pewnie z tego to wyniknelo. Zapewniam, ze niebyl to efekt interwencji Adama Michnika ani Lecha Walęsy ani nawet Jerzego OWsiaka. Alleluja!
-
Lukasz
NIe wiem, co sie stalo, bo otworyzlem Salon o 7 rano i Twoj tekst wisal na SG. WIem, ze bylo jakie samieszanie techniczne wieczorem i byl problem z ulozeniem tekstow na SG, pewnie z tego to wyniknelo. Zapewniam, ze niebyl to efekt interwencji Adama Michnika ani Lecha Walęsy ani nawet Jerzego OWsiaka. Alleluja!
-
A Dlaczego to Owsiak i Kondrat nie mogą się wypowiadać na temat
polityki, a redaktor Warzecha może?
Jakie to specjalne kursy trzeba odbyć, żeby mieć własne poględy polityczne i móc je wypowiadać?
Może redaktor wie?
Ja np nie uważam, żeby przeciętny dziennikarz był bardziej inteligentny i bardziej kompetentny od przeciętnego niedziennikarza.
-
>Igorze
Niech będzie. Zwłaszcza że Ty sam zapewniasz mnie o przyczynach tego stanu rzeczy dwukrotnie. Gdybym by zwolennikiem spiskowej teorii, to bym stwierdził, że specjalnie wkleiłeś się dwa razy, żeby uwiarygodnić wersję o przyczynach technicznych ;). Alleluja!
-
Znaczy
że Owsiak nie może się wypowiadać o polityce, a Warzecha może o poezji?
Cóż ciekawa teza. Zupełnie jak popmatyczna Milewicz oddająca order i niepompatyczny Warzecha pospisujący listy protestacyjne.
Kali kocha, Kali skróci
-
>GM
Odstawia Pan tak zwane rżnięcie głupa, tyle że akurat w wyjątkowo prymitywnym wydaniu. Wyraźnie piszę, dlaczego Owsiak NIE POWINIEN się wypowiadać na temat polityki (nie "nie może") i jakie konsekwencje wiążą się z tym, że się jednak wypowiada. Niech Pan przestanie udawać, że Pan nie zrozumiał, tylko po to, żeby się przyczepić.
-
>GM
Odstawia Pan tak zwane rżnięcie głupa, tyle że akurat w wyjątkowo prymitywnym wydaniu. Wyraźnie piszę, dlaczego Owsiak NIE POWINIEN się wypowiadać na temat polityki (nie "nie może") i jakie konsekwencje wiążą się z tym, że się jednak wypowiada. Niech Pan przestanie udawać, że Pan nie zrozumiał, tylko po to, żeby się przyczepić.
-
Owsiak
szkodzi WOŚP swoim gadaniem, ale ma do tego prawo. Bp to jego idea i jego pomysł.
Wtręt o Szymborskiej całkowcie bez sensu, ona podpiywała tez korowskie listy w latach 70 tych.
O polityce, w przeciwieństwie do takiego Rymkiewcza i jego popmaptycznego apelu w obronie IPN, mówi bardzo rzadko. Coś tam podpisze, choć ani jej listów, ani listów Pana i Pana kumpli raczej się na serio nie bierze.
Problemu Szymborskiej nie ma, jest problem Nobla dla Szymborskiej i zwykłej zawiści Polaczków, których ktoś obcy musi nagradzać, żeby się czuli ważni. A pech chciał że nagrodzili nie Herlinga, nie Herberta ale właśnie Szymborską.
-
>GM
Wtręt o Szymborskiej nie jest bez sensu, ponieważ - jak wskazałem - mechanizm jest identyczny. Poza tym Szymborska, o ile wiem - ale może się mylę - nigdy nie powiedziała, że głupio jej za wiersze o Stalinie i wspaniałościach komunizmu, że przeprasza i że się wstydzi. Po drugie zaś - nie "coś tam podpisuje", ale podpisuje apele w sprawach wyjątkowo ważnych dla salonu.
-
Majorze
Wiemy ze idiota nie jestes, wiec dlaczego chcesz udowodnic, ze jest inaczej? Przeczytaj raz jeszcze, na spokojnie wpis Warzechy i jego odpowiedzi na komentarze i zrozumiesz. Chyba ze nie chcesz, bo zbyt trudno byloby przyznac p. Krzysztofowi racje;-)?
-
Nie noooo....
Niepotrzebnie pisalem:-)))
-
Zastanawiam sie na co bedzie zbieral Owsiak
jak juz wszystkie szpitale bedą prywatne.Dla mnie to zaden autorytet, ktory moze wspierac Lecha , a wszystkim,którzy maja od niego odmienne zdanie, moze dawac z baśki.moim zdaniem sam sie prosi i wywołuje temat by dostać.Choćby za te SMS i wykorzystanie "swojej "organizacji do dzialan politycznych.Prawdy nie trzeba walić z baśki, ona obroni sie sama.Przez takie wspieranie tylko dla zaistnienia w mediach odnosi odmienny skutek, od zamierzonego.
-
Autor
"[...] a że jako witrażysta z zawodu posiada wszelkie kwalifikacje, aby oceniać publikacje z punktu widzenia warsztatu historycznego [...]"
Ciekawym, czy równą miarę ( tutaj przedstawioną ) stosuje Pan do wszystkich ludzi tj. np absolwentów stosunków międzynarodowych wypowiadających się o globalnym ociepleniu?
pozdrawiam
-
Choć mam już swoje lata ,
Choć mam już swoje lata , włos siwy i trzęsącą się ręke ,to wmyśl hasła "róbta co chceta " mam niesamowitą chęć przyłożenia Owsiakowi z baśki .
-
@Łukasz Warzecha
Tak się czuję, jakbym czytał swoje przemyślenia.
Jest nas coraz więcej.
Bardzo ważne, że Pan jest z nami. Jest wiele tego powodów, w tym i taki, że Pana głos liczy się iluś tam-krotnie i ma szansę dotrzeć do wielkiej liczby czytelników, widzów i słuchaczy.
Mój szacunek!
-
Oprócz pani Dymnej
do grona porządnych, niezaangażowanych w żadne hece aktorek dopisałbym panią Kożuchowską.
-
Owsiak agentem wpływu?
Inspirując się twórczością V. Volkoffa, Owsiak doskonale spełnia kryteria agenta wpływu. Wykreowany autorytet, za którym młodzież pójdzie i posłucha, i w ogóle wszyscy kochają i szanują. Taki niezależny społecznik, dobroczyńca, apolityczny, łączący nie dzielący, dla wszystkich. Ale w uśpieniu, stosownie, jak trzeba zabierze głos, a to idźcie na wybory, IPN jest be itp. A poza tym robi permanentną krecia robotę i psuje społeczeństwo, róbta co chceta, historia nie ważna, blaga i zabawa się liczy. Przyspieszoną edukację prania mózgu adoptuje w Akademii Sztuk Przepięknych z salonowymi nauczycielami, formułując odpowiedniego europejczyka.
Nie tylko zachowanie i działalność Owsiaka wystawia podejrzenie, czy jest agentem wpływu? Jego błyskotliwa kariera, przebicie i sukces WOŚP jeszcze bardziej wzmacnia te pytanie! Analizując doświadczenia rodzącej się III RP, jej procesy patologiczne, sieć układów, zdaję się wręcz niewiarygodne, by człowiek bez odpowiedniego „zaplecza” mógł otrzymać takie niebywałe wsparcie. Kto miał otrzymać koncesję ten otrzymał wiemy; a tu Owsiak bez problemu na antenie tv. Chyba fundacja WOŚP nie była nękana przez kontrolę finansowe? Niewiarygodne szczęścia miał Pan Owsiak. Czy to przypadek? Kto stoi za Owsiakiem? Że to szkodnik nie mam wątpliwości. Czy spiskowa teoria agenta wpływu, za Volkoffem może być prawda?
-
ubogacony
""Kto nastepny wypowie się w obronie Wałęsy kamieniowanego przez IPN? Irena Szewińska? Kazimierz Kaczor? Adam Gierek? Miś z okienka?""
?????
A czemoz to nie mieli by sie wypowiadac? Pan red. Warzecha im zabroni, albo ty?
No i ten "Miś z okienka" - przeblysk prawackiego intelektu?
-
Nie dziwię się Owsiakowi
Za co on ma lubić IPN? Za przypominanie, że gdy w Jarocinie Pomarańczowa Alternatywa robiła polityczne happeningi przeciwko komunie a WiP i inne organizacje opozycyjne kolportowały ulotki Owsiak zabłysnął happeningiem "Uwolnić słonia"? Owsiak pieszczoszek komuny, który się wylansował na zakrzykiwaniu autentycznych ruchów naprawdę nie ma powodu oglądać się wstecz.
Marek Kurzyniec dobrze go kiedyś podumował "Bo faktycznie w podziemiu jedyną formacją, która punktu widzenia niezależnego, niekoncesjono-wanego zajmowała się ekologią, toczyła różne dyskusje na ten temat i podejmowała konkretne działania, była Wolność i Pokój. Oczywiście frakcja ekologiczna, bo WiP jako taki był złożony Po wyjściu z podziemia okazało się, że jest mnóstwo instytucji, taki Polski Klub Ekologiczny albo stowarzyszanie „Wolę Być" założone przez pismo „Na Przełaj" czyli pion młodzieżowy PZPR, czyli Jurek Owsiak. Myśmy dymili, ludzie siedzieli po
więzieniach za służbę zastępczą, a on na falach Rozgłośni Harcerskiej lansował
Stowarzyszenie Miłośników Chińskich Ręczników, trututu uwolnić słonia, a Sławek
Dutkiewicz wtedy gibat, i był po trzymiesięcznej głodówce. No więc powiem
szczerze, że jak teraz tę mordę widzę... Mało jest takich osób, ścierwojadów,
które budzą moje negatywne emocje, bo staram się być ewangeliczny, Owsiak tak. Mógł trzymać mordę w kubeł."
-
Łukasz Warzecha
wg mnie Owsiak to jakieś dziwadło, niestety takich przebierańców w Polsce sporo. Facet wygląda na strasznego pozera. Ale to cwana bestia. Wg mnie wygląda na to, że wymyślił finansowe perpetum mobile- żyjąc z ofiarności ludzi. Sam daję na to pieniądze, co roku- fajnie, że to komuś pomaga, niefajnie, że Owsiak się za to urządza, do tego zadziera nosa, czuje się lepszy od innych. Czyli coś wspólnego z Wałęsą. Choć to może krzywdzące dla Owsiaka, bo jednak Wałęsa, mam wrażenie, że od blisko 20 lat angażuje się jedynie w to co służy jemu osobiście. To wybitny ale egoista. Stawianie go obok JPII czy Piłsudskiego to nie tylko przesada, to zwyczajna niewiedza.
Porównując Owsiak z Anną Dymną, czy ks.Isakowiczem- rzeczywiście przepaść. Nawet Janda, która w zasadzie wiadomo jakie ma poglądy, szanuje własną publiczność na tyle by nie katować jej polityką. To świadczy o jakiejś klasie.
Ale cóż, Wielkanoc, cza sprzemiany, może i Owsiak cośkolwiek przemyśli własną pychę i zmieni się na lepsze?
mamy Wielkanoc, trzeba się trochę oderwać od bieżączki. Wesołych, pogodnych Świąt dla Pana i całej pańskiej rodziny :O)
-
Łukasz Warzecha
""Wtręt o Szymborskiej nie jest bez sensu, ponieważ - jak wskazałem - mechanizm jest identyczny. ""
:-))
Nic pan nie wskazal. Tak jak napisalem wczesniej, co podtrzymuje:
odmawia pan glosu Owsiakowi gdyz:
1. Szymborska pisala wiersze o Stalinie, no i w ogole panskim zdaniem kiepsko ta Szymborska pisze.
2. Bo Anna Dymna nie dala sie wciagnac w różne polityczne inicjatywy.
3. Owsiak sie nie zna na polityce.
I absolutnie nic wiecej w panskiej argumentacji nie ma.
A tak w ogole polecam panu komentarz szanownego Detergenta (12.04.2009 - 01:53) - tak, to jest najlepszy klient dla panskich przemyslen, panie redaktorze.
-
kataryna
C.d. krucjaty antyowsiakowej?
-
@ Leming
Krucjaty? To już każda krytyczna wypowiedź jest krucjatą? Owsiak deklarujący walenie w pysk jest OK ale powiedzenie czegokolwiek o Owsiaku to "krucjata"? Paradne!
-
kataryna
Przytaczanie takich np. tekstow:
"No więc powiem szczerze, że jak teraz tę mordę widzę... Mało jest takich osób, ścierwojadów, które budzą moje negatywne emocje, bo staram się być ewangeliczny, Owsiak tak. Mógł trzymać mordę w kubeł."
Nazywasz "krytyczną wypowiedzią"?
W sumie jak na łamy dziennika "Fakt", to moze i faktycznie jest to jeno "krytyczna wypowiedź".
-
@Melwas
absolwenci stosunków międzynarodowych to wyższa, lepsza rasa i mają wiedzę na każdy temat.
-
Salon tylko by tylko nas po mordzie lał
Jeden witrarzysta przylałby z bańki drugi kierowca autobusów, lewym prostym ustawiałby do pionu...
... po kim oni mają te UBecko-SBeckie tiki?
-
>Kataryna
Bardzo ciekawy i trafny wątek. Dziękuję, że go Pani przypomniała.
-
>Kataryna
Bardzo ciekawy i trafny wątek. Dziękuję, że go Pani przypomniała.
-
Ł. Warzecha
Celnie to Waść ująłeś.
Pozdrawiam
-
@galopujący major
> szkodzi WOŚP swoim gadaniem, ale ma do tego prawo.
> Bp to jego idea i jego pomysł.
Ma prawo zachowywać się jak idiota? Bezsprzecznie ma, zgadzam się.
> podpiywała tez korowskie listy w latach 70 tych.
Szymborska podpisywała wszystko, co jej podsuwali mężczyźni jej życia. Akurat Filipowicz był porządnym człowiekiem, więc podetknął jakieś listy środowiska TKN. Podpisała, choć wypowiadała się wówczas wielokrotnie z lękiem o jakiejkolwiek aktywności opozycyjnej (wiem o tym z relacji bliskich jej ludzi).
Nie znam żadnego dokumentu KOR-u, który by podpisała i wątpię żebyś Ty też znał takowy.
Gorzej było za czasów Adama Włodka. Ten to parszywe rzeczy jej podsuwał... Na szczęście donosy na UB pisywał samodzielnie.
> Coś tam podpisze, choć ani jej listów, ani listów
> Pana i Pana kumpli raczej się na serio nie bierze.
Teraz, kiedy nasza noblistka mieszka samotnie, rolę mężczyzny życia w doborze protestów do podpisania spełnia grono psiapsiółek, czołowych przedstawicielek Krakówka. Stąd stała obecność pani Wisławy na "Liście Fiuta".
Czy ktoś bierze na serio takie listy? Chyba tylko organ Adama Michnika poświęcający tym zabawnym tekstom wiele miejsca na swoich łamach.
> jest problem Nobla dla Szymborskiej i zwykłej
> zawiści Polaczków
"Polaczków" pisze się chyba z małej litery. Wypadałoby też dodać coś o antysemityzmie wyssanym z mlekiem, rozbieganych, kaprawych oczkach, nieświeżych oddechach i taplaniu się w esbeckim szambie...
Żeby było jasne - choć jestem polaczkiem, to nie uważam żeby poetka musiała koniecznie działać w opozycji antykomunistycznej, jej ostatni tomik bardzo mi się podobał (nie piszę, że dobry, bom nawet nie witrażysta) i nie uznaję naiwności za najcięższy grzech poety :-)
-
@galopujący major
> szkodzi WOŚP swoim gadaniem, ale ma do tego prawo.
> Bp to jego idea i jego pomysł.
Ma prawo zachowywać się jak idiota? Bezsprzecznie ma, zgadzam się.
> podpiywała tez korowskie listy w latach 70 tych.
Szymborska podpisywała wszystko, co jej podsuwali mężczyźni jej życia. Akurat Filipowicz był porządnym człowiekiem, więc podetknął jakieś listy środowiska TKN. Podpisała, choć wypowiadała się wówczas wielokrotnie z lękiem o jakiejkolwiek aktywności opozycyjnej (wiem o tym z relacji bliskich jej ludzi).
Nie znam żadnego dokumentu KOR-u, który by podpisała i wątpię żebyś Ty też znał takowy.
Gorzej było za czasów Adama Włodka. Ten to parszywe rzeczy jej podsuwał... Na szczęście donosy na UB pisywał samodzielnie.
> Coś tam podpisze, choć ani jej listów, ani listów
> Pana i Pana kumpli raczej się na serio nie bierze.
Teraz, kiedy nasza noblistka mieszka samotnie, rolę mężczyzny życia w doborze protestów do podpisania spełnia grono psiapsiółek, czołowych przedstawicielek Krakówka. Stąd stała obecność pani Wisławy na "Liście Fiuta".
Czy ktoś bierze na serio takie listy? Chyba tylko organ Adama Michnika poświęcający tym zabawnym tekstom wiele miejsca na swoich łamach.
> jest problem Nobla dla Szymborskiej i zwykłej
> zawiści Polaczków
"Polaczków" pisze się chyba z małej litery. Wypadałoby też dodać coś o antysemityzmie wyssanym z mlekiem, rozbieganych, kaprawych oczkach, nieświeżych oddechach i taplaniu się w esbeckim szambie...
Żeby było jasne - choć jestem polaczkiem, to nie uważam żeby poetka musiała koniecznie działać w opozycji antykomunistycznej, jej ostatni tomik bardzo mi się podobał (nie piszę, że dobry, bom nawet nie witrażysta) i nie uznaję naiwności za najcięższy grzech poety :-)
-
^%#$@##$^(*(*&^
To jakieś szaleństwo.
Najpierw przez pół godziny wywalało mi na zmianę jakieś errory 403, 404 i kilka innych, potem wpakowało mi podwójnie komentarz, rozwalając go przy okazji (rozstrzelenie linijek).
Nowy salon :-)))
-
Witrarzysta troche zaspal
Walese w klapie zaczal nosic od niedawna. Wielka szkoda, ze nie walil z "baski" wrogow Walesy cwierc wieku temu ten nasz bohater. Fajnie byloby zobaczyc "Jurka" nacierajacego na pluton zomowcow.
-
@Junona
> Maćku, po primo - miło Cię "widzieć" :)
Witaj :-)
Wszystkiego dobrego!
> Problem w tym, czy da się oddzielić autora, jego kondycję
> ludzką, jego własne wybory i to jakim prywatnie jest człowiekiem
> od jego dzieła. I to nie tylko w poezji.
Oczywiście, że się da. Przynajmniej mnie przychodzi to bez trudu :-)
Mogę nawet słuchać z przyjemnością Horst Wessel Lied czy Canción de la Sexta Division będąc wrogiem nazistów i wielbicielem gen. Franco :-)))
Miałbym nie lubić jakiejś piosenki dlatego, że wokalista był za młodu w ZSMP a tekściarz lubi sypiać z facetami za pieniądze?
Miałbym nie słuchać Dead Kennedys czy Marianne Faithfull?
Miałbym zastanawiać się nad poglądami Waitsa?
Idąc tym tokiem rozumowania trzeba by namawiać Gwiazdów, Walentynowicz i Macierewicza do pracy twórczej, bo znaleźć takie kryształowe postawy wśród "zwykłych" poetów czy szansonistów, nie sposób.
> Kto wie, może kiedyś pokusisz się o kolejną "Erratę do
> biografii", właśnie poświęconej Szymborskiej, bo - z tego tu
> napomknąłeś - byłoby o czym. I było by ciekawie...
Musiałbym ją przeżyć, bo taka jest zasada, że póki kto żyw, musi osobiście wziąć udział w "Erracie". Zamknie oczy - można kręcić nie oglądając się na jego wolę. Noblistka oczywiście odmawia kontaktów z kamerą.
A z PRL-owskimi dziejami Owsiaka, to bym nie przesadzał. Występował w Rozgłośni Harcerskiej, która wtedy nie była tubą propagandową i puszczała świetną, niezależną muzykę. Jego wygłupy nie były dla mnie śmieszne, raczej żenujące, ale niczego złego nie robił.
Można mu postawić zarzut, że powinien oczywiście walczyć z komuną zamiast pleść androny w radiu, ale nikt o zdrowych zmysłach nie opluje 95% społeczeństwa, które siedziało na d..., zarabiało jak się dało i nie wychylało się ani na centymetr.
Nie dałem w życiu ani złotówki na WOŚP, robi mi się niedobrze widząc Owsiaka kreującego się na guru sekty i atakującego każdego, kto jego boskość podważa, uważam że robi wiele zła promując podczas swoich imprez przestępcze sekty (np. Misja Czaitanii), ale robienie z niego jakiegoś PZPR-owskiego sługusa to manipulacja.
Nie zabij mnie Junono, ale więcej w tych sprawach miał za uszami G.C. :-)
-
ronson - a dwadzieścia lat temu
a dwadzieścia lat temu Owsiak z baśki bronił by Bolka przed Michnikiem ;)
-
ad vocem witraży baśki-Owsiaka panie MiddlerFinger
Napisz pan, panie MiddlerFinger jeden artykuł, chociaż jeden artykuł po ludzku, chociaż na poziomie średnio zdolnego maturzysty, no napisz pan, panie neolumpendemokrato po entej ilosci zrzutów skóry.
Czekam na ten jeden, na tych kilka zdań, no panie ochlokrato MiddlerFinger?
"Usłużny pismak" to pół biedy bo całą biedą są tacy jak pan, usłużni idioci, klakierzy "baśkowych" topowych opluwaczy.
No więc proszę o jeden normalny, wyważony, merytorycznie sensowny artykulik,
czekam?
-
Jakbym czytał Toyaha czy FYM'a, Panie Redaktorze!
Red. Warzecha: "Jeżeli Jerzy Owsiak miał jeszcze w moich oczach jakąś śladową choćby wiarygodność jako szef jednej z większych akcji dobroczynnych w Polsce, to właśnie ją stracił."
Jakbym czytał Toyaha czy FYM'a. Niedługo to Pana będą nazywać pisofilem, jak to był Pan kiedyś uprzejmy nas pieszczotliwie określać. Wszak na to miano zasługuje każdy, kto podniesie rękę na świętości IIIRP.
Pozdrawiam świątecznie
-
Panie Redaktorze
Pozwalam sobie dosyć pilnie zaprosić Pana do siebie, bo w sprawie opisanego tam megaskandalu musi obowiązywać zasada "wszystkie ręce na pokład", zwłaszcza że obawiam się, czy główne krajowe media (wszystkie otrzymały ode mnie rano tekst oświadczenia POKiN) zechcą odpowiednio go nagłośnić. Wzywam więc - w imieniu służby narodowym imponderabiliom - wszystkich użytkowników Salonu 24, którzy mają podobne zdanie, jak nasze Porozumienie w kwestii zhańbienia się licznych polskich eurodeputowanych, do rozpowszechniania gdzie się da zamieszczonego przeze mnie tekstu, a także zadawania - w miarę możliwości - publicznie pytań ludziom ze swojego regionu, którzy zapomnieli, że są Polakami i reprezentują swój kraj w PE, o motywy, jakie pchnęły ich na drogę zdrady. PS. Mam nadzieję na podjęcie tego tematu przez "Fakt".
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



pomocą innym zajmują się ludzie z charyzmą i takim pięknym ludzkim ciepłem obdarzeni.
Jak widać proces starzenia jest bolesny bardzo - odziera ze złudzeń!
A co do "autorytetów" - Salon nam omnipotentnych zaproponował i "się wścieka" że ich odrzucamy, nie pojmując, że jako ciś jest od wszystkiego to jest do...
Wesołych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego!