Wielka Ściema raz jeszcze
-
Otóż Drupal.
Stworzyłem małe arcydziełko dedykowane Jankesowi. Zapraszam do siebie, prosze też o przekazanie zaproszenia Igorowi, gdyby ktoś go widział :) http://krzysztofleski.salon24.pl/394629.html PS. Przepraszam za Off Topic.
-
ŁW
ja też się dziś namordowałem z otwieraniem s24. Co do GO, że to ideologia to jest to oczywiste.
Pozdr
-
Zaoczna szkoła taktu
Charakterystyczne jest pojawiające się w komentarzach pod moim wpisem określenie „denialiści”, opisujące osoby sceptyczne wobec tez, stawianych przez radykalnych ekologów i część środowiska naukowego. Właśnie tak: nie sceptycy, nie wątpiący, ale „denialiści”. To określenie przypominające określenie ludzi, zaprzeczających holocaustowi, sprowadzające od razu opisywane tak osoby do rangi jakiejś groźnej sekty
...napisał dżentelmen, który swoich oponentów był uprzejmy określić mianem fanatyków, najgorszego sortu lewactwa oraz, oczywiście, pożytecznych idiotów.
Więcej bezpłatnego kursu savoir-vivre'u już w następnym odcinku.
-
@Ł. Warzecha
W nauce nic nie jest pewne. Zdaje sie nawet raporty IPCC mowią o prawdopodobieństwie GO. Podjęcie działań gdy już nie ma żadnych, najmniejszych wątpliwości oznacza niepodjęcie działań w ogóle. polecam cytat z niejakiej dr. J. Simspon: "What should we as a nation do? Decisions have to be made on incomplete information. In this case, we must act on the recommendations of Gore and the IPCC because if we do not reduce emissions of greenhouse gases and the climate models are right, the planet as we know it will in this century become unsustainable. But as a scientist I remain skeptical. Aktualna wiedza nt. GO wystarcza do podjęcia działań. Przedstawia pan pare teorii (cykle słoneczne, etc). Tyle że wiekszość z nich została dość zanegowana. Na jakiej podstawie mamy opierać się na wątpliwych teoriach mniejszości ( czy wręcz pojedynczych osobników), a nie uznawać dość prawdopodobnych teorii wiekszości. Polecam bloga http://doskonaleszare.blox.pl/html może pan poczyta i czegoś się dowie. informacje tam zawarte wydają się rzetelne i konkretne.
-
do autora
Jeśli pokrywa lodowa cofa się w tym samym czasie na innej planecie Układu Słonecznego, co i na Ziemi(oczywiście w innym tempie), to czyżby zawinił polski węgiel? Jakie są pana głębsze wnioski co do "interesu" w głoszeniu GO?. Skąd się bierze poprawność polityczna? Czy pan jako dziennikarz nie widzi tu kilku stopniowej presji z udziałem mediów. Z resztą udział tych ostatnich, choć będących tylko pośrednim elementem, jest chyba najszkodliwszy z racji na ich misję? Pozdrawiam
-
Re: ŁW
"Oficjele nakazali zgaszenie kilku iluminacji, ale sami (....) rozświetlone okno w domu HGW."
Oprócz innych "za" i medialnej polit porawności, to lud musi miec zajęcie, wtedy mniej myśli o pół miliardowej dotacji dla ITI jak i o 58 mln nagrody dla urzędników za to, że ...pracują.
"Zależy mi jedynie na tym, żeby w sprawie zmian klimatu na ziemi i ich skutków trwała dyskusja i aby sytuacja była przedstawiana zgodnie z prawdą."
Hmm, wydaje mi się, ze ta dyskusja już była, w jakims wąskim gronie, kiedy i gdzie nie wiem ale cele zostąły jasno określone i co najwążniejsze ogromne środki na "walkę z zagrożeniem" przenaczone, teraz czas je konsumowć a nie dyskutować. Jest też duża grupa, tzw. pożytecznych idiotów, którzy w ten sposób moga się po prostu dowartościować, zwiększyć sobie poziom serotoniny, mieć poczucie jakiejś misji do spełnienia.... w kazdym bądź razie łatwo, przyjemnie i bez zobowiązań...
Może pan oglądał a może nie, ale świetnie płytkość myślenia tych ekooszołomów wyszła, w jednym z programów TV Bronisława Wildsteina. Na racjonalne i proste pytania dziennikarza, zaporszony eko-gość serwował eko-bełkot i ślizganie się po temacie. Po kotrargumentacjach BW odnosiłem wrażenie, że eko-gość z nim sie zgadza a na końcu języka ma odpowiedź w stylu "ale to przecież nie o to chodzi..."
-
A Pan jak zwykle, i Diabłu
A Pan jak zwykle, i Diabłu świeczkę, i Panu Bogu ogarek.
Jakoś nie trawię postawy, w ramach której króluje zasada, ze prawda leży pośrodku.
Gdzieś miedzy prawda i fałszem, w jakimś zawieszeniu i niezdecydowaniu.
Problem wcale nie w tym, że kwestionuje się, lub nie, efekty związane z GO.
Ziemia jest w fazie od glacjału do maksimum cieplnego, co powinno potrwać jeszcze jakieś osiem tysięcy lat, zatem zdarzyć się mogą jeszcze, nie raz i nie dwa, ostre zimy, a nawet zdecydowanie chłodne dłuższe okresy. Połowa tzw. cyklu Milinkovicia, który związany ze zmianą stopnia osi ziemskiej do ekliptyki – wychyleniem bieguna północnego w stronę Słońca ( minimum 22 stopnie - maksimum 24,6 stopnia – minimum 22 stopnie) trwa ok. 20.500 lat. Skoro od cofnięcia się ostatniego glacjału minęło około 12.000 lat5, to proste wyliczenie wskazuje, że w drodze do maksimum cieplnego Ziemia , nie tak dawno przekroczyła „punkt ciężkości”, czyli połowę drogi.
Zatem problem nie dotyczy kwestii GO, bo ono po prostu będzie postępować.
Problem w tym, czy oddziaływanie technosfery związanej z rozwojem cywilizacji przemysłowej doprowadzi do zakłócenia przebiegu GO i skierowania go na drogę chaotycznych reakcji w ramach sprzężenia zwrotnego, gdzie biosystem planety będzie adaptował się do takich zmian w sposób katastroficzny.
Zakłócenie w miarę spokojnego procesu GO nie zezwoli na adaptowanie się do zmian z nim związanych. Adaptacja katastroficzna pociągać musi olbrzymie straty w infrastrukturze technosfery, czego np. nie wytrzyma żaden międzynarodowy system ubezpieczeń.
Wybrzydzanie na element antropogenny i jego rolę w zakłócaniu względnego stanu równowagi dynamicznej w biosferze przypomina zaklinanie rzeczywistości. Element ten występuje bowiem już od dawna, ale jego skumulowane skutki zaczynają być dzisiaj już oczywiste i coraz łatwiejsze do w miarę dokładnego policzenia.
Tak wiec, nie jest tak, ze rację mają po równo wszyscy wypowiadający się na ten temat.
Czyli i ci, którzy kwestionują w ogóle występowanie efektu GO, jak i ci którzy kwestionują znaczący udział w tym efekcie czynników antropogennych, oraz ci którzy je podnoszą i alarmują.
Rację maja Ci, którzy przestrzegają, że kontynuowanie nieodpowiedzialnej gospodarczo strategii związanej z rosnącym tempem spalania surowców energetycznych, taka niefrasobliwa postawa generowana żądzą zysku na zasadzie „po nas choćby potop” świadczy o tym, iż mit racjonalności w postępowaniu osobników gatunku homo sapiens powinien ulec dosyć drastycznej weryfikacji członu „sapiens”.
Może po kolejnym potopie kolejna wersja homo będzie bardziej „sapiens”.
-
Donek wszystko dobre dla Polski blokuje
Jak już uchwalą, to wtedy będzie głoszone GOchłodzenie i za braki w CO2 dostaniemy karę, a Donald wystąpi o nie dawanie nam żadnej taryfy ulgowej i z tym sukcesem powróci do Polski.
-
Niestety nie potrafie przeczytac co pan napisal.
W mnie sie wyswietlila gliniana tabliczka z jakimis znakami. Jak sie panu udalo cos takiego wpakowac do sieci?
Wie pan, lepiej chyba bedzie zamieszczac teksty w innych miejscach. Tutaj natomiast niech pan umieszcza tylko linki do tekstow. Tak tylko... zeby nie urazic tego nieudacznika pana Igora.
-
ERRATA
Sorry za nieudacznika. Tabliczka stala sie czytelna. Pewnie to moja wina, ale nie wiem jaka.
-
unukalhai
>Może po kolejnym potopie kolejna wersja homo będzie bardziej „sapiens”.
Ważne żeby stała się mniej homo.
Sapiens przyjdzie samo. Jakoś jedno drugiemu urąga.
-
Panie Redaktorze
Pozwolę sobie, na wstępie, polecić do lektury w wolnej chwili mój przydługawy cykl wpisów o AGO (zalinkowany po prawej stronie mojego bloga).
Bardzo ważne jest to, zo Pan napisał w punkcie "po trzecie". Pisałem o tym zresztą też, na początku 7-mej częsci mojego cyklu: http://kashmir.salon24.pl/107044.html
Wiara w AGO jest u ekologistów tak zagorzała, że nawet nie dostrzegają oni, jak chwiejne są ich wierzenia. Starają się usilnie stworzyć wrażenie fałszywej w rzeczywistości dychotomii, że 'nie-AGO' to teoria oparta na podobnych i podobnej klasy założeniach, co AGO, tylko że przeciwnych. Jest to twierdzenie podobne do tego, że jesli ktoś podważa czyjeś przekonanie, że w totolotku dziś wypadnie sześć konkretnych cyfr (np. 3, 6, 21, 28, 44, 48), to znaczy, że automatycznie wyraża przekonanie, iż wypadnie sześć innych, konkretnych cyfr. Tymczasem podważane jest przede wszystkim właśnie kategoryczne przekonanie o jednej jedynej możliwości, kiedy układ jest złożony, niemożliwy do przewidzenia i mający zyliony alternatywnych scenariuszy zachowania się.
Jest jeszcze jeden, bardzo ciekawy aspekt sprawy wiary w AGO, który w pełni pokazał mi się stosunkowo niedawno, w dyskusji pod tym wpisem: http://kashmir.salon24.pl/390013.html . Otóż niejaki maruti - przykład AGO-akolity tak modelowy, że aż karykaturalny - bardzo znamiennie prezentuje tam stanowisko względem wyjątkowo mroźnej zimy w tym roku w UK.
W skrócie - twierdzi on, że mroźna zima wynika z tego, że przez AGO lokalnie się ochładza. Po zwróceniu uwagi jednak, że brytyjskie Biuro Meteorologiczne twierdzi inaczej - że zima wcale nie była mroźna, bo bez AGO byłaby mroźniejsza - stwierdza, że nie upiera się przy swoim wyjaśnieniu. Dopuszcza zatem, że może być tak, jak on sam uważa, a może być też tak, jak uważa brytyjskie Biuro Meteorologiczne.
W jeszcze większym skrócie: maruti twierdzi, że może być tak, że w UK się ociepliło, a może być też tak, że w UK się ochłodziło. Niezależnie jak było, dla niego obydwa będą dowodem na to, że istnieje AGO.
Maruti jest niniejszym przekonany, że prezentuje elastyczne, dopuszczające różne wyjaśnienia zjawisk, stanowisko. Swoim przekonaniem o tym, jak to przemawia przez niego wyłącznie nauka i rozsądek, epatuje wręcz na każdym kroku. Maruti jednak nie dostrzega, że jego stanowisko wygląda mniej więcej tak: "cokolwiek by się nie wydarzyło, jakkolwiek nie byłoby zinterpretowane, jakkolwiek przeciwstawne i wykluczające się wyjaśnienia nie zostałyby podane, ja jestem w stanie to zaakceptować - pod warunkiem, że końcowym wnioskiem będzie, że istnieje AGO". Czyż nie jest to cudowne wprost zobrazowanie faktu, jak CZYSTO RELIGIJNY charakter, nie mający nic wspólnego z nauką, mają te rzesze wyznawców religii AGO?
Pozdrawiam.
Piszę w lubczasopismach
-
09.02.2012 05:03
-
08.02.2012 14:21
-
11.01.2012 20:06
-
11.01.2012 18:10
Ostatnie notki
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
08.02.2012 12:57 300 -
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
11.01.2012 12:15 197 -
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
07.01.2012 07:30 288
Moje ostatnie komentarze
-
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
08.02.2012 23:53
-
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
08.02.2012 23:44
-
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
08.02.2012 16:31
-
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
08.02.2012 16:16
-
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
08.02.2012 16:10
Najpopularniejsze notki
-
Na jakim marszu byłem
komentarze: 335
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288
-
Nietykalni święci
komentarze: 209
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197
Aktywne dyskusje
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300ostatnio: OSTRA SIOSTRA
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197ostatnio: SOWINIEC
-
Trzy sprostowania - biali kontra czerwoni
komentarze: 110ostatnio: LUK
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288ostatnio: ALEKSANDRA
-
Polska jest jedna - polemika z RAZ-em
komentarze: 145ostatnio: T-REX
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 100 630
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1406 59274
- Grim Sfirkow 441 6610
- Jacek Korabita Kowalski 304 510
- kataryna 333 4815
- Kot z Cheshire 189 1896
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 448 1468

