Przepraszam za Marcinkiewicza
-
Zepsuł się Kazio
-
Dwa pytania
1. W jaki sposób Marcinkiewicz może byc pomocny przy zakupie waluty po danym kursie, skoro tę walute każdy może kupić na rynku?
3 czy nie uważa Pan, że "gdy TVN24 zaserwowała nam obrazki z fazy przygotowań Kazimierza Marcinkiewicza do wieczornego wejścia w londyńskim studiu w programie bodaj Bogdana Rymanowskiego" to się zeszmaciła, bo pokazał fragment off the record, których się nie pokazuje.
-
To akurat jest oczywiste:
"Skoro bowiem – jak twierdzi – nie miał żadnego udziału w grze spekulacyjnej naszą walutą, jaką prowadził Goldman Sachs, to czemu zażądał wycofania rozmowy i za jej wyemitowanie zagroził sądem?".
Przeciętnego rodaka nie interesuje czy on miał jakiś związek z tymi spekulacjami, wystarcza mu wiedza, że pracuje "u nich".
Tak samo jak niejaki Stypułkowski w JP Morgan. Tylko, że jemu nikt nie zadaje takich pytań, hehe.
Pozdrawiam!
-
>GM
Świetnie Pan wie, że nie chodzi oczywiście o pomoc w zakupie waluty, ale o pomoc przy podejmowaniu decyzji o jej zakupie i dostarczaniu informacji, pozwalających przeprowadzić daną operację.
Co do TVN24 - nie wiem, na jakich zasadach "Szkło" pokazuje podobne migawki - bo robią to często. Natomiast to jest off topic i niczego nie zmienia.
-
przypadek Marcinkiewicza jest podobny do
"przypadków" J.K.Bieleckiego i HGW-odnoszę wrażenie że za odpowiednie korzyści będą lobbować w kazdym interesie ( nie polskim)
-
@ Autor
Korzystając z okazji także chciałbym odwołać co pisałem na temat Marcinkiewicza. Wydawało mi się, że to jest taki prawicowy Tusk, w sensie, rozumie on na czym polega współczesna polityka (80% w sondażach nie miał żaden prawicowy polityk) i ma sansę wygrać wybory. Okazało się, że nic z tego.
-
@All
Atrakcyjny Kazimierz od początku był lewy. Jego doradcy, dziwne ludy "ze wsi" w tle, itp. Poza tym powiedzmy sobie szczerze - czy gość mógł w czymkolwiek pomóc Goldman Sachsowi? Nie, ta fucha to raczej nagroda za to, co zrobił kiedyś... tylko co?
-
@gm
"wejścia" pozwolą np. dowiedzieć się jakie reakcje jest gotów podjąć rząd lub NBP;
a to zazwyczaj analitykom wystarczy
-
Brak klasy
Rzeczywiście. Widać.
-
odp
Zgadzam się, że Kaziu może mieć wiedzę o naszym systemie bankowym, rezerwach, bo był premierem i szefem komisji gospodarki, tyle że wiedza potrzebna do podjęcia decyzji o spekulacji jest przecież ogólnie dostępna. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie szukać. Na moje on się zajmował zupełnie czymś innym – lobbingiem. A trudno o lobbing gdy Sachs grał na osłabienie polskiej waluty, czyż nie? Na moje ten kawałek był podły, tak jak wszystkie takie kawałki w sprawach prywatnych.
-
Skąd ta nienawiść salonu do Kazmierza Marcinkiewicza?
Czy są dowody na to że Marciniewicz miał jakiś wpływ na spekulację złotówka? nie ma? To czemu salon broni Skoworńskiego, który ma naprawde za uszami, a gryzie i szarpie Marcinkiewicza?
Nie chodzi o pieniądze. Wiec może chodzi o seks?
Salon składających się z dziadków i babć, które "juz nie mogą" , zazdrośnie patrzy na Kazimierza Marcinkiewicza, który jeszcze może, a do tego ma z kim - ładną i naturalą w zachowaniu dziewczyną. Może nie jest ona tytanem intelektu, ale szczęscie w miłości nie zależy chyba od tego żeby partnerka była profesorem psychologii.
Z usmiechem politowania oglądałem dziś w TVN24 program z Małgorzatą Domagalik, która z piana na ustach perorowała o "złym" Kazimierzu. Pouczała i połajała niedobrego Kazimierza. Widać było w jej oczach zazdrość. Że ona też by tak chciała. Zakochać się. i
-
@Autor
Gdybym miał do wyboru: pajac czy cwaniak, to wybieram pajac. Kaziu jest pajacem. Wystarczy go posłuchać i pooglądać. Też powinienem za niego przeprosić...
-
@ Autor
Panie Łukaszu...
Najtrudniejszą rzeczą dla człowieka jest przyznanie się do błędu. Każdy z nas je popełnia i jest to naturalne - "ludzkie" - można by rzec.
Ciesze się, że potrafił Pan publiczna przyznć, że Pan Marcinkiewicz stracił w pana oczach i żałuje Pan swojego optymizmu względem tego człowieka. Mam nadzieję, że było t wyznanie szczere i gdy tylko Marcinkiewicz wróci na świecznik nie otrzyma ponownie od dziennikarzy, w tym od pana, nowego kredytu zaufania.
Szacunek za przyznanie się do błędu.
Teraz zostaje mi czekać i wierzyć, że ludzie, którzy poparcli ten pseudo-liberalny rząd także zrozumieją swój błąd i za niego przeproszą.
Pozdrawiam
-
Magrud na blogu Passenta (warto przeczytać)
Panie Łukaszu wklejam najlepszą blogerke z blogu Passenta, bo mądrze pisze o Tusku
magrud pisze:
2009-02-21 o godz. 02:52Drodzy Blogowicze,
Pozwolicie, ze od świata jakże zajmujacej i potrzebnej dyskusji o ideach i ideologiach, powróce do sejmowej debaty o kryzysie.Wystąpienie Rostowskiego było na tyle kompromitujące, że nawet nie zamieściła go “GW”.
Opublikowała natomiast skrót wystapienia Naszgo Nowego Przywódcy, który dzięki swojemu bełkotowi objawił się nam w dniu wczorajszym.
Stara ludowa mądrość głosi, iż naród ma takiego przywódcę na jakiego załużył. Nie zgadzam się z taką tezą. Uważam, że Polacy zasługują na znacznie wiecej, niż Donek przebrany za męża opatrznosciowego i wygłaszajacy np. takie zdania :
“Musimy sobie zdać sprawę, że ludzie tracą miejsca pracy w Polsce głównie dlatego, że ktoś upadł w kraju ogarniętym p r a w d z i w y m kryzysem i nie chce kupić ich produktów. To jest problem, który potrzebuje bardzo oryginalnych rozwiązań, bo my nie mamy wpływu na to, czy Austriak, Amerykanin, czy Ukrainiec zamówi kolejne maszyny budowlane ze Stalowej Woli.
Czyli co musimy zrobić? Musimy znależć mechanizmy, które uchronią miejsca pracy, przy świadomości, że produkcja w całości nie zostanie sprzedana. To jest problen numer jeden.
Najłatwiej ulec pokusie i zainwestować pieniądze podatnika w ratowanie przedsięwzięć toksycznych. Zwracam się do posłanek i posłów ze wszystkich klubów: budujcie pancerz ochronny wobec pieniędzy podatników. Nie podsuwajcie ani rządowi, ani samorządom pomysłów, których jedynym celem jest ratownienie tych, którzy doprowadzili do kryzysu.”
Albo taką :
” Amerykanie sprzedają papier dłużny za 2 proc., a nie 5,5. Już dzisiaj każdy odpowiedzialny Polak musi napomnieć władze: - Uważajcie, czy przy takim oprocentowaniu, to już nie jest zagrożenie? Przypomnijcie sobie o dramacie firm, które wpadły w problem opcji walutowych , kontraktów. Zastanówcie się, jak blisko jesteśmy podobnej sytuacji w skali kraju, gdybyśmy zaczęli pożyczać pieniądze na taki lichwiarski procent.”
Oj, Wszysto się temu naszemu przywódcy popieprzyło. 2% to płacą Niemcy, Amerykanie pożyczaja za 1%, ale już np. Włoskie obligacje mają rentowność właśnie 5%. A Greckie papiery są jeszcze droższe.
Nasze teraz nie przekraczają 5%, a zanim rząd znalazł oszczędności kosztowały 4.5 %.
A teraz prawdziwa bomba atomowa, jak określił te rewelacje były Dorn:
” My jesteśmy dopiero w przedsionku prawdziwego problemu , jesli chodzi o możliwość sprzedaży papierów dłużnych, czyli ewentualnego zapożyczania się…
Rodzą się decyzje między Berlinem , Paryżem, Londynem, Rzymem, żeby zaprzestać obrotu narodowymi papierami dłużnymi de facto i wprowadzić europejski papier dłużny….
Jeżeli dojdzie do tego, że euroobligacje wejdą na rynki światowe z wykluczeniem państw, które sa poza strefą euro, to nie mówię tego, by komuś zrobić przykrość, to naprawdę będziemy mieli kłopot.”
Ta “zatrważajaca” możliwość ma być potwierdzeniem tezy Vincenta, że jedyną skuteczną receptą na kryzys jest przyjecie euro.
Ale niech mi ktoś wytłumaczy, co w takim spisku robi Londyn? Oni nadal mają swojego Funta. A jak wytłumaczyć Fakt, że Włosi , choć są w strefie euro, bulą okoł 5%?
I w jaki sposób, przyjecie euro w 2012r., czyli za trzy lata pozwoli nam walczyć z kryzysem w lutym 2009r. i przez natępne trzy lata?
Co ten nasz cudotwórca szykuje na ten okres? Pozamienia nas w niedżwiedzie i wyśle na wydłużony zimowy wypoczynek?
A teraz na poważnie. Dopóki nie ma europejskiego rządu gwarantujacego spłatę, o przyszłych euroobligacjach możemy zapomnieć.
Jak widać, od nadmiaru obowiązków zagotowało się w małej główce naszego piłkarzyka i wyszedł międzynarodowy spisek.
Podobno dziś jakaś niemiecka gazeta, puściła plotkę o euroobligacjach, (ciekawe, kto dał cynk) ale rzad niemiecki natychmiast ją zdementował. Uff! Co za ulga!!!
Ale w dalszej częsci przemówienia było jeszcze śmieszniej:
“Pojedziemy na nieformalną Radę Europejską. pojedziemy tam nie po to, żeby ktoś usiadł na czyimś krześle, tylko pojedziemy po to, żeby głośno mówić o tym, że odradza sie nacjonalizm i protekcjonizm, gdzie więksi przeżyją , a słabsi nie. I że dzisiaj , i o to też bardzo proszę, nie modlić się nocami o to, żeby kryzys był wiekszy, bo się Tuskowi wywróci, tylko wspólnie się pomodlić o to, żeby być w tej grupie, która sobie poradzi.”
No jasne, jak trwoga to do Boga.Pytam zatem Pana Gadomskiego Witolda i Olechowkiego Andrzeja, w którym momencie tego wystąpienia zobaczyli w Tusku przywódcę?
Czy wtedy kiedy bredził o spisku pomiedzy Paryżem, Berlinem, Rzymem i Londynem?
Czy wtedy kiedy nakazał budowanie ochronnego pancerza wobec pieniędzy podatników?
A może wtedy, gdy kredyt 5% nazywał lichwiarskim? A props, czy ktoś dostał ostatnio tańszy kredyt?
Albo, gdy apelował: ” Wierzę w to, że w tak ciężkiej sytuacji każdy patriota, a na tej sali siedzą patrioci, dobrze wie, że trzeba się razem chwycić za ręce i razem przeciwko kryzysowi stanąć.”?
A może wtedy, gdy kończąc wypluł popłuczyny po Obamie :
” Nie rozwiążemy wszystkich problemów, nie na wszystko znajdziemy pieniądze, ale ludzie nam to wybaczą pod jednym warunkiem - że będą wiedzieli, że zajmujemy się ich sprawami, a nie sobą.”Zaiste, piękne i wielkie słowa wieńczyły akt narodzin Nowego Przywódcy.
Szkoda tylko, że było w nich tyle szczerości i wiarygodnosci , ile wcześniejszego warkotu bulteriera z hodowli Leszka Balcerowicza pod adresem opozycji.
Prawdą jest, iż każdy patriota dobrze wie, że w trudnych czasch powinniśmy zaprzestać waśni. Ale premier ma problem, bo Vincent zwany profesorem, tego nie wie.
Kierując się zatem, patriotycznym obowiązkiem, podpowiem premierowi, że skoro narwańca zwolnić nie może, a nie może, bo Wielki Reformator by się obraził, to trzema takiemu nałożyć kaganiec, zanim mu się pozwoli wejść do Sejmu. A najlepiej to, jak już się takie dziwio z Anglii sprowadziło, na życzenie WR, to nie wypuszczać go z ministerstwa. Albo przestać pieprzyć o podawaniu sobie rąk i współnej walce z kryzysem. Bo nikt nie jest na tyle głupi, żeby nie rozumieć przed czyimi prowokacjami prezes Kaczyński uciekłbył w alergię.A pasterzom objawiajacym światu narodziny Przywódcy odarzonego wiarą w wyjscie z kryzysu, w sytuacji, gdy wystrcza pospolita wiedza, że kazdy kyzys kiedyś się kończy, polecam refleksję nad wypowiedzią Piotra Kuczyńskiego, z Xelion-Doradcy Finansowi w CNBC BIZNES, o genezie kryzysu finansowego w Polsce. Cytuję z pamięci:
“Proszę sobie wyobrazić inwestora, który gdzieś na Kajmanach dowiaduje się, że rząd polski zakłada 3,7 % wzrostu PKB w 2009 r. Taki facet, słyszy komentarze, że takie założenia nie są realne. Myśli więc sobie, że pewnie zwiekszą deficyt i spokojnie oddaje sie luksusom. Aż tu nagle nadchodzi wiadomość, iż w dziesięć dni po wejściu w życie ustawy budżetowej, rząd zawiesza jej wykonanie i ogłasza konieczność drastycznych cięć wydatków. O K…, myśli sobie nasz inwestor, ale tam musiało się sypnąć w gosdpodarce. Chwyta zatem za telefon i wydaje polecenie - uciekamy!
A potem, w dwa tygodnie po cięciach słyszy, że policji nie stać na benzynę.
Znów chwyta za telefon i krzyczy- szybciej!”
Oto jakie sa skutki decyzji - w tamtej chwili zaledwie przyszłego, ale już całkowicie głuchego na ostrzeżenia opozycji przed dokonywaniem pochopnych i drastycznych cięć w budżecie - przywódzcy, który w chwili swoich narodzin wygłosi nastepujące słowa:
“Jak są takie dobra narodowe jak stabilny kurs złotego, to nie możemy się różnić w taki sposób, który jest ewidentną dywersją, jeśli chodzi o skutki.”
I tu, całkowicie się z nowonarodzonym Przywódcą Tuskiem zgadzam.
Ale z chwytaniem się za jego ręce, to się wstrzymam. Dziwne wpadki Marcinkiewicza i kilku innych polityków, rodzą obawy, że taka spontaniczność grozi śmiercią lub politycznym kalectwem.
I to, by było na tyle.
-
KMarcinkiewicz - wyszła słoma z butów
Panie Redaktorze,
Tak, rzeczywiście KM rozczarował. Sam kiedyś myślałem, że to jest człowiek, który może bardzo daleko zajść w polityce. Niestety.
Podpisuję się pod pańskimi wnioskami.
Wyszła słoma z butów.
-
@Łukasz Warzecha
sytuacja, w której były premier RP pracuje na rzecz wrogiej wobec RP instytucji jest totalnym skandalem, jedno co można poradzić Marcinkiewiczowie to natychmiastowa dymisja i publiczny list skierowany do wrogiej instytucji;
Gerhard Schröder pracuje jednak nie przeciwko Niemcom, a realizuje jedną z opcji niemieckiej polityki zagranicznej, różnica jest zasadnicza; co oczywiście nie znaczy, że Niemcy nie wstydzą się za to co wyprawia były kanclerz ;)
-
Ja bym się nie przejmował tym, że Marcinkiewicz doradza GS
Bo mając takiego doradcę, daleko nie zajadą.
I teraz to bym się naprawde martwił o złotówkę, jeśli GS na skutek rad Marcinkiewicza rezygnuje z obstawiania, że się osłabi. Na takich "doradców" czy analityków mówi się "anty-wskaźniki"... Postępój zawsze na odwrót, niż ci doradzają... Chyba że GS tak traktuje Kazia :)
-
Wczoraj Marcinkiewicz mówił
Mówił, że z I. Janke umawiał się na rozmowę o czymś innym. Stąd jego zdenerwowanie, że redaktor nie dotrzymał słowa. Kochankę i beemwicę bym zostawił - to jego prywatna sprawa jaki ma samochód i z kim sypia. Naprawdę nie wypada, żeby poważni ludzie o tym pisali i w ogóle się tym interesowali....
-
@ŁW
Absolutnie wszystkie? Także te zasadne?
-
@galopujący major
"to się zeszmaciła, bo pokazał fragment off the record, których się nie pokazuje." Jasne chyba że nagranie pokazuje Szczygłę lub kogoś innego z PISu. A potem można nawet notki na ten temat pisać prawda?
-
Marcinkiewicz jest teraz taki jakim kreuja go
tabloidy i tabloidalni publicysci jak pan - panie warzecha.....
Nie widzicie czlowieka, uczciwego ale nie pozbawionego slabosci. Nie zauwazacie ze jest madry ale nie genialny... itd.
Takie niejednoznaczne miary to za duzo dla cwokow z tabloidow.
-
@Łukasz Warzecha
Panie redaktorze. Nie każda wybranka potrafi tak uroczo żuć gumę ;-)
-
Witam serdecznie Panie Łukaszu
Kiedyś zaczął mnie Pan nazywać "Polakiem Katolikiem" min. za to co pisałem także o Marcinkiewiczu i jego kolesiach z Gorzowa - głównie D.Sobków i jego bracie. O wykorzystywaniu przez nich ZChN-u by dorwać się do koryta... Bo Kaziutek to "aktywista" ZChN-u przecież :) - a ja ich znam od ....
Pozdrawiam
-
Naiwny
Naiwny , tak kończy każdy pajac wykreowany przez media .Dla uspokojenia ,tak samo skończą /w dłuższej perspektywie opcje/.A baranów którzy ich użyli nie do tego do czego służą wcale nieszkoda.Tak samo niejeden bank się na nich ugotuje./aktualnie/, bo jeżeli byli tacy durni i otwożyli za duże pozycje to jak je zamkną/mogą im w tym pomuc jedynie medja i pajace politycy którzy rozbujają "klimat" i nagonią czarną masę.
pozdrawiam
-
***
Już w 2006 sprawa była jasna kiedy w grudniu popełniłem taki oto limeryk,
Pan Marcin
limeryk
Pewien Marcin z Kazimierza
do biznesu się przymierza.
Słowem, wzór wszelakiej cnoty
przekuł honor na banknoty..
Też tak chciałbym, "w morde jeża".
-
Marcinkiewicz to pestka...
Wystarczy poczytać w nie mainstreamowych mediach co zrobił inny geniusz, wieczny kandydat do Nobla i prezesury banjku światowego Pan L. Balcerowicz, autor bezalternatywnego planu transformacji od komunizmu do kapitalizmu. Skutek:zniszczenie rzemiosła, polskiego handlu, wyprzedaż spekulantom polskich zakładów, upadek polskiego przemysłu i zastąpienie go montowniami koreańskich lodówek i niemieckich samochodów, wyprowadzenie z Polski miliardów dolarów. Ale inni też nie zasypiali gruszek w popiele: to ci handlujący resztkami z Eureko, domami towarowymi centrum w Warszawie, tu objawił się geniusz Wąsacza, a ostatni akord to oddanie polskich stoczni pod młotek. Z podziwem można obserwować jak dobrze dostrojona orkiestra gra w mediach/ dyrygent, dyrygent!/ I będzie jak przed wiekami: naród będzie spał do końca: aż skończy się jedzenie w misce i pojawią się obce orły na proporcach. A teraz zagadka: proszę wymienić polski produkt, który odniósł sukces w świecie , taką polską Nokię....Kłopoty? A przecież rządzili i rządzą nami geniusze: Wałęsa, Mazowiecki, Oleksy, Miller , Buzek, Cimoszewicz, Kaczyński, Tusk...
-
Warzecho !!!
masz u mnie plusa i darmowy kredy miesięczny
z najwyższym poważaniem pozdrawim
-
szestov
dzięki, prawdziwa bomba, no może nie atomowa, ale jednak bomba
u Passenta mówisz, takie rzeczy wypisują i tolerują ?
że nie szanują Tuska to rozumiem, ale Balcerowicza ...pzdro
-
@Quest
Jedyny polska marka o zasięgo ponadregionalnym (może nie globalnym, ale jednak) to Bella. Oczywiście u nas mało kto o tym wie, bo w corocznych rankingach najbardziej wartościowych polskich marek bryluje TVN, Pekao i inne nowotwory.
-
o rany
Tyle pisania o tym pajacu? Rownie dobrze mozna by tu dywagowac nad jakas mandaryna. Ludzie...
-
Młode i ładne PANIENKI kosztują?!
Ale żeby od razu ZDRADZAĆ swój kraj?! toż to .......!!!
Premier Tusk biorąc Go to PO pokazuje KOGO reprezentują?!
Ale w towarzystwie Jana Krzysztofa Bielckiego, Ministra Rostwoskiego i Ewroposła Lewandowskiego .........-po czynach ich poznacie nie po słowach?!
-
@ plus autorze
Osobiście jestem zawiedziony co KM wyprawia ze swoim wizerunkiem kiedyś czołowego działacza PiS i premiera Polski,ale może badania opinii publicznej są dla niego łaskawe, a nawet przyzwalające na taki negliż.
Czytam tekst i mam ciekawsze spostrzeżenie, ze akurat dziś możemy słusznie zganić Marcinkiewicza, jest to ten czas, gdy widzimy jak znany i lubiany polityk zmienił skórę , gdy wybrał zamiast zasad wątpliwą sławę i ulotne szczęście i duże pieniądze.
Podobny problem mamy dziś z ludzmi do których mieliśmy zaufanie za ich przeszłość, z której to przeszłości odcinają kupony, a my nie wiemy nic o ich przepoczwarzeniu w kogoś innego , bo nie mieliśmy takiej okazji jak przy Marcinkiewiczu.
-
Cienias :) ?
Pytać Zubera o Marcinkiewicza, to jak pytać Ćwiąkalskiego o Krauzego. Zuber był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Marcinkiewicza (szefem zespołu doradców ekonomicznych Marcinkiewicz za jego premierowania). Spekulacji m.in. GS i JPM na złotym nie można rozpatrywać w oderwaniu od kwestii opcji walutowych. To jest double deal - gra na spadek złotego w powiązaniu z wyciągnięciem od polskich firm miliardów z opcji walutowych. Wystarczy sprawdzić jak zachowywał się złoty w ostatnich miesiacach - ile tracił do euro i dolara - i porównać to z zachowaniem korony, forinta, a nawet ukraińskiej hrywny. Szok! Marcinkiewicz mógł np. "doradzać" w sprawach opcji call (euro/złoty, dolar/złoty) i wciskaniu tego produktu polskim firmom, w tym przedsiębiorstwom z udziałem skarbu państwa. Marcinkiewicz, to nie tylko cienias:) Wyjątkowo szkodliwy szkodnik. Pozdrawiam.
-
"Isabel" broni Kazia na jego blogu
Kochance Kazia przestało wystarczać bycie cichą bohaterką kaziowych przygód, postanowiła zabrać głos. Coś mi mówi, że państwo kaziostwo dostarczą nam jeszcze dużo radości:
http://kmarcinkiewicz.blog.onet.pl/
-
"pierdolicie Hipolicie" albo jak kto woli inaczej:
"Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem"...
Kaziu znalazł się na łamach szmatławców nie dlatego, że tego chciał jeno tylko dlatego, by łże-dziennikarze mieli z czego żyć...
Dobrze się mówi/pisze o cudzym alkoholizmie gdy się samemu pije do lustra a potem rzyga po kątach...
łatwo się rozprawia się o cudzym nałogu np. o hazardzie gdy się w kasynie zostawiło dobrej klasy auto...
Lekko rozprawia się o cudzych wyczynach seksualnych (np. Marcinkiewicza) takiemu Mellerowi (sam dziś widziałemw tvn24...) gdy co łikend zalicza się kilka dup w lokalach dla warszafki...
Warzecho-obłudniku! Jak jesteś bez winy to pierwszy rzuć kamieniem... Ilu was moralniaków zostanie na agorze? Ilu z was jest kryształowo uczciwych a ilu to robi dla kasy/wierszówki czy kilku minut na szkle?
Pytania są retoryczne - nie oczekuję odpowiedzi....
-
@Partizan Belgrad
widocznie nam w przeciwieństwie do ciebie nie imponuje 50 letni facet, który dla dziewczyny o mentalności nastolatki niszczy swoją rodzinę i dorobek. Żal patrzeć na tego facet. Myślisz że jak to się skończy. Ona znajdzie sobie nowe trofeum i źródło utrzymania, a Kazimierz... A to twoje zdanie "Poznal prawdzwie zycie - brawo panie Kaziu Marcinkiewiczu i tak trzymac" własciwie mówi o tobie wszystko.
-
były doradca Goldman Sachs
Napisał Pan list do "The Wall Street Journal" na temat sytuacji walut w naszym regionie.
- Wskazałem w nim, że niektóre banki amerykańskie i europejskie spekulują na spadki w Europie Środkowowschodniej, zwłaszcza w Polsce. Podobna sytuacja miała miejsce na rynku włoskim. Tam banki UniCredito Italiano i JP Morgan doprowadziły wiele firm do upadłości.
W banku Goldman Sachs doradcą inwestycyjnym jest były premier Kazimierz Marcinkiewicz, dyrektorem inwestycyjnym w JP Morgan jest były prezes polskiej spółki skarbowej PZU Cezary Stypułkowski, szefem Pekao SA należącego do UniCredito Italiano jest inny były premier Jan Krzysztof Bielecki. Po co duże banki zatrudniają polityków?
- To jest taki polski ewenement. Pokazuje on, jak słabym strukturalnie krajem jesteśmy. Polityk na czele banku czy osoba związana z polityką to zarzewie kłopotów, to prosta droga do tworzenia zagrożeń, z jakimi mamy do czynienia obecnie. Zwrócę tylko uwagę na perturbacje akcjonariuszy mniejszościowych Pekao SA z projektem Chopin. Sprawa jest w sądzie, są dowody rzeczowe wskazujące, że Pekao SA został przymuszony przez spółkę-matkę do podpisania niekorzystnych umów, a mimo to akcjonariusze mniejszościowi nie są w stanie dojść sprawiedliwości. Mamy do czynienia z czymś, co można określić mianem korupcji politycznej. Sam byłem doradcą w Goldman Sachs w momencie, gdy Polska starała się o rating finansowy przed pierwszą emisją euroobligacji, i znam te mechanizmy. Z pewnością zatrudnianie w charakterze doradcy polityka w takiej instytucji jak Goldman Sachs ma na celu osiągnięcie przez tę instytucję jak najwięcej korzyści.http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090221&id=po01.txt
-
Off topic
Może doczekam dnia, że przeprosi pan też za Sikorskiego, Radka Sikorskiego. Pozdrawiam.
-
cienias
a nie przyszło Ci do głowy, że kursy walut obcych rosły ostatnio w Polsce w sposób spektakularny dlatego, że zagraniczni inwestorzy finansowi aby wyprowadzić kasę z naszego kraju zamieniali złotówki na inne waluty. A jak wiadomo wzrost popytu powoduje wzrost ceny, w tym wypadku notowań obcych walut, najlepiej zachodnich.
-
cienias
w ramach off topic, ja z kolei czekam, kiedy Warzecha odda Fotydze sprawiedliwość, no przynajmniej w niektórych sprawach
-
Ł.Warzecha
Pytania o związki K. Marcinkiewicza z Goldman Sachs są sensowne. To za jego premierowania PKN Orlen przygotowywał się do zakupu rafinerii w Możejkach i to Goldman Sachs został doradcą w tym przedsięwzięciu. Orlen przy przejmowaniu Możejki Nafta wydał na doradców kilka milionów dolarów.Szczególnie ważna tu była rola Goldman Sachs(między innymi wycena aktywów Możejek). K.Marcinkiewicz dał zarobić GS, teraz oni jemu.
-
giz 3miasto
Tyz prawda:) Inwestorzy zagraniczni uciekają z Polski - drzwiami i oknami - już od miesięcy. Nasiliło się to po cyrkach z uchwaleniem "kosmicznego" budżetu i kilkudniowym (sic!) szukaniu miliardowych "oszczędności" w swietle kamer. Kto normalny (widząc taki cyrk) miałby jeszcze zaufanie do takiego państwa i jego polityki finasowej? Wystarczy porównać notowania na GPW w dniach 2-3 luty z notowaniami na innych rynkach. U nas spadki po kilka procent dziennie, cała Europa i Ameryka mocno na zielono. Byliśmy najgorszym rynkiem na świecie! Odpływ kapitalu z naszego kraju jest znacznie większy i dużo bardziej dynamiczny niż z pozostałych państw Europy Środkowo-Wschodniej, a pozycja złotego zdecydowanie słabsza. To jest też kwestia opcji walutowych. Im słabszy złoty, tym większe zyski banków inwestycyjnych z opcji walutowych. To jest gra o miliardy. Każde osłabienie złotego o 10 gr. przekłada się na setki milionów zysku.
-
Dobrze, ze wspomnial pan tez jednak o banku
bo ja np mam nieprzyjemnosc wspolpracy z taka jedna oranzeria, ktora przysyla faktury dwokrotnie za te sama usluge. Fakture musze zaplacic, a jakze, w terminie, a reklamacja? Ano zostanie zlozona, rozpatrzona i takie tam.
Tzn, ja pokrywam bledy urzednikow w dodatku zatrudnionych w panstwowej firmie innego panstwa...
-
@Partizan Belgrad
PB pisze:
"Spojrz we wlasny portefel, zanim zaczniesz sie wtracac - jak koltun lwowski - w czyjes zycie."
Tak tow. Belgrad, z "koltunami lwowskimi" świetnie sobie poradziliście. Pewnie kości wielu z nich do dzisiaj marzną na nieludzkiej ziemi Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich.
Może kiedyś jeszcze uda się Was osądzić i skazać...Komuchu jeden.
-
he, he
przeprosic to by musial szanowny pan redaktor za caloksztalt swojej tworczosci :-))
A tak na marginesie, to niniejsza notka przypomina mi PRLowskie "samokrytyki" - sila przyzwyczajenia?
A propos p. Marcunkiewicza. Szajba mu odbila to fakt i pewnie zle skonczy, bo na "swiatowca" to sie pan KM raczej nie nadaje - ale zycze mu jak najlepiej.
Co do spekulacji na kursach walut, czy jakichkolwiek innych spekulacji, to racje ma szanowny galopujacy major. Ja dodam tylko od siebie, ze caly ten cyrk z PLN powinien wreszcze przekonac Polakow do Euro.
Wartosc PLN to nie tylko jego kursy gieldowe, to tez wartosc gospodarki jaka go wytwarza. A polska gospodarka jest jedna z najslabszych w Europie i jedna ze slabszych na swiecie - wiec sila rzeczy zloty nie moze byc stabilna, pewna waluta i zawsze bedzie mozna na jego zmieniajacych sie kursach oblowic.
-
warto poczytać...
http://www.tyniec.benedyktyni.pl/pl/Zjazd_oblat%C3%B3w/Kaziemierz%20Marcinkiewicz%20-%20konferencja.pdf
-
Marcinkiewicz wzbudza pogardę i wzruszenie ramion bo
to przecież - sztandarowy moher i to nie taki jakiś zwykły tylko ZChN-owski. Straszne dyrdymały innym kiedyś wciskał a teraz zmienił front o 180 stopni.
Jak większośc neofitów czyni to bez wyczucia - znowu mentorskim tonem wciska, że to normalnośc, ciska się po szmatławcach - a każdy porządny człowiek, czy to moher czy liberał, po prostu współczuje jego żonie i 4 dzieci, którym Kazio nie szczędzi dodatkowego obciachu w ramach budowania "nowego wizerunku".
Tylko tyle i aż tyle.
-
Nie musi pan przepraszać za Marcinkiewicza
nie pan jeden sie na nim zawiódł. Mozna też uzasadnić hipotezę, i to bez trudu, ze Marcinkiewczem ktoś gra... i to nawet z klasycznym leitmotivem czyli panienką... Marcinkiewicz nie musi zdawać sobie z tego sprawy. Jest w siódmym niebie. Ma kieszenie pełne forsy, mieszkanie w najlepszej dzielnicy LondynU... i szczebioczącą do niego milosne słówka panienkę. Widać dla kogos jest tego wart. Smutne, ze urzędujący premier kraju który momentami zaczyna przypomina Titanica, zamiast wezwać szefów słuzb secjalnych i wydać odpowiednie polecenia lekceważy symptomy bezczelnej gry na osłabiebie złotówki i ograbianie obywateli swojego... Czy istnieją jakies hipotezy odpowiedzi na pytanie dlaczego Goldman Sachs przyznał sie do spekulacji? Bylo to działanie niezwykłe. I moim zdaniem był to gest przyjazny wobec rządu polskiego. Czy ten bank jest w jakiś sposób powiązany z Sorosem?
-
Dzięki za odpowiedź
Dobre i to
-
Jakos nikt nie wspomina
o tajnej umowie między Marcinkiewiczem a PO... istnienie tej umowy w jednym ze swoich ostatnich wywiadów potwierdził Schetyna... Tak, wicepremier i szef MSWiA w aktualnym rządzie RP. Chcę żeby posłowie opozycji zadali pytanie o tę dziwną i tajną zmowę byłego premiera z obecnym wicepremierem... Ale na mojego nosa będzę musiała się zwrócić do prawnika z Mazur on jest skuteczniejszy w przywoływaniu rządu Tuska do przestrzegania prawa.
-
Autor
Marcinkiewicz to "cienias", a szum wokól niego, jakby coś od niego kiedyś zależało.
Ale swoje osiągnął, wciąż się o nim gada. Zaczyna to być denerwujące. Bo kogo rozsądnego obchodzą jeszcze jego "przypadki"?
-
ŁW
ja mam poczucie rosnącego zażenowania. Gdyby Marcinkiewicz zrobił to wszystko dyskretnie, umknął gdzieś ze świata ze swoją dziewczyną i zwyczajnie gdzieś sobie na własny rachunek żył, to byłoby OK, ale zrobić z tego wszystkiego taki show, to faktycznie straszna porażka. Właściwie to nawet mi go żal, w takim sensie, jak się żałuje człowieka, który wydaje siebie na pośmiewisko, sam nie zdając sobie z tego sprawy. Żal mi jednak bardziej jego rodziny, która musi to przeżywać jako gorszące widowisko. Najśmieszniejsza jest w tym wszystkim 'Isabelle', która przeżywa bajkę o Kopciuszku. Jeśli jednak wystawi kiedyś Kazia, który (stosownie do słów kabaretowej piosenki) "zakochał się", do wiatru, to z Kazia nie zostanie nic. Już zupełnie nic.
Pozdr
-
FYM
Mi też żal rodziny, ale Kaziowi się należy, aby popasał świnie i trochę pogłodował, bo marnotrawny ...syn z niego.
-
Pan ŁW
Kazio to duże piwo w małym kuflu, ja czekam na moment kiedy Pan przeprosi za zachwt i ochy , achy nad Donkiem naszym soneczkiem i skarbem narodowym, Pan tak światły w świecie bywały był oślepiony jak krecik, częśc blogerów wiedziała od początu kto to acz jest Donald i kamanda oraz czym to pachnie , często rozmawiam z prostymi ludzmi , robotnikami ,wyobraża Pan jacy oni są zachwyceni Donaldem? , jakie tam lecą wiązanki aristokratyczne? , w ząbek czesany ,w brudkie drapany ,w te i we w te tam i nazad ,w ulice Marszałowskie [Wiech] ,oni to widzą i widzą , a wy żurnaliści ludzie wysoko kształceni [na 20 pietrze] nie ,wypijecie to pifko razem z PO którego żeście nawarzyli
pamiętam czas kiedy młódż studencka szła hurmem głosowac na UW ,bo to była partia światłości ,tak długo świeciła az się żarówka spaliła ,dziś tą światłością jest PO , słoneczko coraz mocniej świeci ,następuje rozbłysk i ....czarna dziura
taaa,Kaczorki też czasami sa ślepe i popełniają kardynalne błędy,ale kiedy JK odseperował się od Kazia? co media wyprawiały?
muszę przyznać że Pan jako jeden z nielicznych żurnalistów patrzy realniej ,to cieszy
ile lat trzeba było czekać aby Polska po reformach Lesia B. zaczęła wychodzić na prostą? ile lat zajmie nam to po rządach naszego słoneczka?
jednym słowem Donald klawo jest jak cholera
-
> autor
Filmik z TVN24 to jedna z bardziej żenujących scen z udziałem polskiego polityka jakie widzialem. A już na pewo z udziałem premiera. Spotkało się przedszkole ze żłobkiem (bo jego narzeczona chyba jeszcze bardziej infantylna). Kochasz mnie Kaziu? Bardzo... LOL
-
kazia-iza-bela
Z Marcinkiewiczem coraz gorzej: jest coraz bardziej niepoważny, żenujący, po prostu głupi, może to gorszyć czy bawić, ale ileź mozna?! Próbowałem przeczytać blog Kazi-Izy, lecz nie wytrzymałem i namiast tego obejrzałem "Family Guy Puke-A-Thon" na youtubie, w sumie ten sam efekt.
-
@ Młodyw
"Filmik z TVN24 to jedna z bardziej żenujących scen z udziałem polskiego polityka jakie widzialem. A już na pewo z udziałem premiera. Spotkało się przedszkole ze żłobkiem (bo jego narzeczona chyba jeszcze bardziej infantylna). Kochasz mnie Kaziu? Bardzo..."
A najśmieszniejsze jest to, że ta naprawdę żałosna scenka wyglądała na odegraną świadomie, oboje chyba wiedzieli, że kamery są włączone. A przynajmniej, że mogą być.
Scenkę z TVN-u przebija jednak wpis "Isabel" na blogu Kazia. Doda i Radzio, Rutowicz i Jakimowicz - "Isabel" i Kazio przebijają najbardziej obciachowe pary showbiznesu.
-
A ja zawsze miałem Kazie za dupka
To cienki psor z liceum. Kaczński wyciągnął go jak magik z cylindra. Dupek uwierzył w sowja wielkość i zaczłą kąsać właściciela w rękę pokazując intelektualną minę. Jarek go wypier......bum, bum, ale jako zacny właściciel królika dał królikowi bank do zarządzania. Kaziu poczuł moc, zmienił (jak Wledk Pawlok) żonę na nowszy modeł i dalejże trzepać kasę. Oto cały Kziu. Zero, a jak doszedł do kasy to mniej niz zero.
Dziwię się, że redaktor zaraz nie przejrzał cieniasa. Panie redaktorze, redaktorzy powinni się znać na ludziach. Podstawowa zanajomość to odróżnić człowieka od dupka. Staraj się Pan na przyszłość
ahoj
-
>PB
Przykro mi, ale tym razem przekroczył Pan miarę chamstwa. Traube ma rację. Żegnam.
-
Pan Bóg jak chce kogoś ukarać - odbiera mu rozum
Wypisz, wymaluj
-
>Barra
Jeśli znajdzie Pan w moim blogu lub gdziekolwiek indziej jakiś mój cytat, gdzie achuję i ochuję nad Tuskiem, to stawiam piwo. Jeśli nie, oczekuję przeprosin za napisanie nieprawdy.
-
Kogutki na dachu
Kiedys to instalowali takie blaszane kogutki na dachu, co sie zawsze obracaly tak jak wiatr wieje. Pan wygladasz na takiego kogutka, co to zawsze wie skad wiatr wieje i jak sie ustwaic zeby nadawac zgodnie z nurtem. Ale czasem jak wiekszy wiatr przychodzil to kogutka z dachu zwiewalo i szedl w pi....
Kopac lezacego kazdy palant potrafi. Kazik swoje zaliczyl, odczep sie pan od niego.
-
K. Marcinkiewicz jako doradca inwestycyjny G&S.
to tytuł na wyrost bo przecież jakieś stanowisko musi tam mieć aby otrzymywać wynagrodzenie.
Prawdziwą jego wartością dla tej instytucji finansowej jest wiedza jaką nabył w czasach kiedy był premierem naszego rządu. On sam podejmował wiele ważnych decyzji, w jego obecności zapadały jakieś postanowienia, z zajmowanego przez niego stanowiska wynikało że miał dostęp do wielu bardzo poufnych a ważnych z punktu widzenia bezpieczeństwa finansowego naszego państwa informacji.
Po zaangażowaniu go przez G.S. została na nim przeprowadzona prawdziwa i ostateczna wiwisekcja której rezultaty posłużyły do uzupełnienia swego rodzaju mozaiki lub puzzli.
Taka zasłużona i doświadczona w świecie finansów instytucja jak G&S posiada wśród swoich ekspertów wystarczającą ilość fachowców od rozgrywania różnych leszczy którym się wydaje że wyniesieni poprzez chichot fortuny na ważne stanowiska stali się automatycznie mężami stanu.
Ktoś tu wyżej zastanawia się dlaczego G&S wydał swój dziwny i niespodziewany komunikat.
Wyjaśnienie może być banalnie proste: otóż niewykluczone że jest to pożegnanie pana Kazimierza jako doradcy. Jeśli ktoś miałby wątpliwości to rozegranie kariery p. Kazimierza przez tabloidy i przed kamerami ostatecznie powinno każdego niedowiarka przekonać.
Były premier został wypatroszony z tego co było w nim cenne jak nie przymierzając, kapłon a teraz w atmosferze skandalu zostanie spławiony z sutą odprawą. Komu zresztą w poważnej instytucji finansowej potrzebny jest belfer od fizyki z jakiegoś zadupia?
Zostaniemy o tym powiadomieni jakby przy okazji za kilka tygodni kiedy sprawy z lekka przyschną.
Być może dlatego były premier próbował tajną umową z Tuskami załapać się na kolejną grzędę np w Parlamencie Europejskim
-
tad9
zatkało mnie. Co za obłudny gnojek!!! Zachwyt nad swoją rodziną i jeszcze to: "Staram się być człowiekiem sumienia".
I jeszcze ta data - 9 listopada 2008 - 3 miesiące temu.
-
Cóż, panie Redaktorze - lepiej późno,niż wcale,
mozna by powiedzieć :)
Kazimierz M. jako "człowiek, który się uśmiechał" wypada marniutko, marniuteńko...Komicznie żałośnie, po prostu.
-
Świadectwo Kazia Marcinkiewicza u o.o. Benedyktynów - listopad 2
http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=2333573
-
tad9 & Łukasz Warzecha
Jak przeczytałem Łukasza Warzechę, to pomyślałem sobie - popadł w skrajność. Różnie się ludziom w życiu, zwłaszcza osobistym układa.
Ale po przeczytaniu linka od tad9 jestem gotów podpisać się pod notką Łukasza Warzechy.
Rozumiem, że ludzie się mogą rozstać, rozwieść, znaleźć nową miłość.
Ale jeszcze w listopadzie 2008 roku pojechać do Tyńca i wygłaszać takie świadectwo! A miesiąc później żonie komunikować rozstanie! Że tam piorun nie uderzył!
I jak tu uwierzyc KM, że to "SE" go wrobił?
Nie obchodzi mnie życie prywatne KM.
Nie szanuję go, za to, że w polityce był tylko medialną wydmuszką. Nie szanuję go za to, że jeżeli zmieniły mu się w życiu poglądy na życie, nie umiał się do tego przyznać, ale jeszcze zrobił z tego żer dla mediów.
-
I żeby nie było
Mam sytuację osobistą dość skomplikowaną. I też wiele osób by mnie mogło za to potępić. I nie żyję zgodnie z nauką KK.
Ale tym bardziej mogę się postawić na miejscu KM i w życiu bym do Tyńca na jego miejscu w listopadzie nie pojechał. Odpisałbym, że dziękuję za zaproszenie, ale nie czuję się godny wystąpić w tym miejscu. Albo jak już nie miał odwagi - jakąś inną wymówkę mógł podać.
-
Panie radaktorze, oby
za pańskim przykładem poszli skruszeni wyznawcy Adama Michnika. W ich przypadku zwykłe przepraszam nie wystarczy, muszą się liczyć z dotkliwą pokutą..
-
Autor
Panie Łukaszu, pełna zgoda.
Jak dojrzały facet (?), mąż, ojciec dzieciom, dziadek, nauczyciel, polityk, może się tak zeszmacić?! Dupek i hipokryta. Dla mnie KM nie istnieje. Jestem myślemi z jego żoną i dziećmi. Adonis, psia krew. Czy on nie ma lustra?
Czy lobbowaniem na rzecz GS przez byłego premiera nie powinna zainteresować się prokuratora czy służby specjalne?
-
Ulpian
No, rzeczywiście Kazimierz Marcinkiewicz postąpił niegodnie. W tym wieku sie zakochać? W takiej młódce? Po takim śwaidectwie? To przecież zbrodnia w tym społeczeństwie. Gdyby chociaż nie afiszował się z kochanką. Gdyby robił to po cichu w londyjskiej garsonierze, a na zdjęciach pokazywał sie z żoną i z dziecmi. Ale nie! On pokazał TO publicznie. W jego wieku takich żeczy się nie robi.
Poza tym co on własciwie robi w tym Londynie? Za co bierze tę kasę? Przecież on nic nie umie. Nie zna języka. Wszystko co ma zawdzięcza Jarosławowi Kaczyńskiemu, który nie jest przecież takim obłudnikiem. Jedynie co mu sie jednak tam udało to pomimo, że nie zna języka, ani na bankowości, osłabił polską walutę. Jeden sukces.
Kaziemierz Marcinkiewicz powinien siedzieć tu w Polsce. Tu został by odpowiednio osądzony moralnie przez spłeczeństwo bez zawiści, szyderstwa i rewanżyzmu. Uczciwie i z honorem.
-
ad
londyńskiej, rzeczy - poprawiam się z ortografii.
-
Benedyktyni widocznie nie posłuchali Kazia
za mało czuwałi i za mało się modlili. Kazio nie ma na to czasu - praca w banku, blogi, ze dwa, trzy SMS-y do żony i dzieci w Gorzowie i ubolewa nad globalizacją, tabloidyzacją i relatywizacją świata.
Ale czy Michnik wybrałby się do Tyńca?! Niestety jak najbardziej tak. On od lat moralnością i etyką się zalmuje, przejmuje i naucza. I jak Kazio "wie", że religia i Prawda to po prostu ble, ble, ble.
-
Greg,
Pudło. Nie widzę problemu, w tym że się zakochał. Nie obchodzi mnie, co robi w Londynie i obojętne mi jest, gdzie jest.
Gdyby ukrywał swój nowy związek, a publicznie afiszował się z żoną, też bym uważał to za niewłaściwe. Może sobie żyć jak chce i z kim chce.
Gdyby 5 lat temu wygłosił takie świadectwo, a teraz mu się taka historia przydarzyła, nie darłbym szat.
Ale skoro z wszystkich wypowiedzi KM wynika, że znał już wtedy I. i rozważał rozstanie z żoną, które jej ogłosił miesiąc później, to chyba mogę uważać to świadectwo za hipokryzję roku?
Jeżeli okazałoby się, że 8 listopada wygłosił, a 9 listopada lub parę dni później się zakochał, cofam słowa o hipokryzji. Ale sam powiedz, jak w takim razie traktować człowieka, który po miesięcu jest już pewny, że kocha inną osobę i w ciągu miesiąca podjął decyzję, że rozstanie się z wieloletnią żoną, z którą ma 4 dzieci? Ja znam słowo "niepoważny".
-
"OK, najadłam się. Teraz możesz mnie przelecieć."
Pan Warzecha napisał: " z nową, atrakcyjną i o wiele od siebie młodszą panienką przy boku"
no bez przesady z tą atrakcyjną
atrakcyjna to jest Carla Bruni ;-)
jja uż sobie wyobrażam jak oni się wspólnie zestarzeją
gdy Kazio będzie latał z prostatą, ona już od dawna będzie miauczała innemu ;-)
-
O widzę, ze bardziej potępiany jest
jest Marcinkiewicz za nową panienkę niż za to że doradzał bankowi, który udanie wydoił setki tysięcy Polaków... szczególnie kredytobiorców w franku szwajcarskim i w euro. Z takim doradcą to wystarczyły rozmowy o sytuacji w Polsce i można było sobie zrobić mapę luk prawnych które umożliwią bardzo efektywne dojenie. Np. w pogawędce przy kolacji w eleganckiej londyńskiej restauracji porozmawiać o napięciach i wojence międze rządem i prezydentem i zdobyć wiedzę o nowelizacji ustawy finansowej wprowadzającej zabezpieczenia przed wykorzystywaniem niewiedzy przedsiębiorców o negatywnej stronie opcji walutowych. Tylko mi nie mówcie, że banki same śledzą takie wydarzenia. Nie, one mają od tego takich doradców jak Kazio. I najczęściej są to Polacy. Kazio wśród nich wyróznia sie tylko tym, ze zajmował przez kilka miesięcy jedno z najwyższych stanowisk w kraju. I pewnie nie tylko w naszym kraju jest armia takich ludzi... Wstyd tylko, ze nawet b. premier para sie tą ocierającą się o zdradę stanu profesją. I to w dodatku ma jeszcze ambicje polityczne.
-
Bohun - dzięki za link !!!
Kazimierz Marcinkiewicz:
"Moi drodzy przyjaciele! Do was, do was należy położyć zdecydowaną zaporę demoralizacji – zaporę tym wadom społecznym, których ja tu nie będę nazywał po imieniu, ale o których wy sami doskonale wiecie. Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali. Chrystus powiedział podczas modlitwy w Ogrójcu apostołom: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”.
Jezusek na pewno wybaczy złotoustemu - przecież na tym polega katolicyzm, prawda ?
-
KM
Kazdy czlowiek ma prawo do szczescia!
Kazdy czlowiek chce kochac i byc kochanym!
-
Żal mi Pana.
Żal mi Pana bo jeżeli Marcinkiewicz w Pana ocenie był kiedykolwiek "rzetelnym politykiem" a dopiero teraz zauważył Pan u niego cechy "medialnego pajaca" to wystawia Pan sobie nie najlepszą ocenę jako obserwatora i komentatora życia politycznego w Polsce. Chyba trzeba zastanowić się nad swoim zachwytem nad politykami nie mającymi do zaoferowania poza kolorową fasadą żadnej wizji - wtedy nie trzeba będzie przepraszać.
-
@Łukasz Warzecha
Oczywiście łatwo napisać "Chciałbym publicznie odwołać wszystkie dobre rzeczy, jakie kiedykolwiek napisałem o Kazimierzu Marcinkiewiczu", zamiast na przykład: Wielokrotnie myliłem się co do Kazimierza Marcinkiewicza. Jestem zmuszony przyznać, że wszystkie dobre rzeczy, jakie kiedykolwiek napisałem o Kazimierzu Marcinkiewiczu, wynikały z moich błędnych ocen. Przez lata nie potrafiłem trafnie odczytać prawdziwej miary byłego premiera.
Ale to drobiazg. W końcu nikt nie lubi otwarcie przyznawać się do błędów. Łatwiej publicznie odwoływać, to co się napisało - tak po prostu "odwołuje" i już. Abra kadabra - pisałem, ale odwołałem :-)
Gorzej, że pan Warzecha w ostatnim akapicie swojego komentarza potraktował Kazimierza Marcinkiewicza w sposób - można powiedzieć - co najmniej wysoce nieelegancki. Żeby nie powiedzieć, że kopnął go po prostu poniżej pasa.
Ciekawe jak się poczuje szanowny Autor jeśli identycznego sposobu użyje się do opisania jego osoby.
Otóż pewien mój znajomy, zapytany o to dlaczego Łukasz Warzecha dopiero teraz zorientował się, że Kazimierz Marcinkiewicz to medialny pajac i dlaczego nie widział tego kiedy tamten zachowywał się identycznie jako premier-marionetka, odpowiedział mi następująco: "To proste, Łukasz był na to za głupi".
-
Pan Łukasz Warzecha
Doprawdy sądzi Pan, że Marcinkiewicz ma potencjał do udzielenia pomoc przy podejmowaniu decyzji o zakupie walut i dostarczaniu informacji, pozwalających przeprowadzić operacje. Szczególnie, że wie więcej niż eksperci tego banku?
Czy możliwe by Pan tak optymistycznie oceniał małego Kazia? Kazio może co najwyżej otwierać niektóre drzwi - coraz rzadziej dostępne dla Kazia. Podobnie jak i Doda ...
Pozdrawiam
-
Moim zdaniem chodziło o przykrycie sprawy wydostania
przez K.Marcinkiwiecza z MF danych na temat interwencji i możliwości sprzedazy obligacji skarowych wartosci 155 mld PLN przed czasem oficjalnego poinformowania o tych sprawach.Spowodowało to gwaltowny atak na złotówkę i znaczne obniżenie jej wartości, na której GS zarobił , jak sam orzekl, więcej niż zamierzal.
Wobec gwałtownej obrony Marcinkiewicza przez Tuska /nawet nie proszony o to/ istnieje podejrzenie,że Marcinkiwiecz mógł wydostac tę wiadomośc od samego Tuska lub Rostowskiego, lub ,że współdziałal z nim w celu uzyskania korzyści.
Sprawy te moim zdaniem powinna wyjaśnić ABW, bo nie zachodziła żadna okoliczność zmuszająca D.Tuska i J.Rostowskiego do ogłaszania takich poczynań rzadu, szczególnie,że wszystkie waluty narodowe na świecie zachowywaly się w podobny sposób jak złotówka.
Co dziwne z informacji giełdowej zniknęły dostępne dotychczas informacje , z wykresami zachowania sie innych walut narodowych, Czyżby to było celowe działanie aby nie było dowodów, wg zasady, że jeżeli czegoś sie nie publikuje to tego nie ma ???
-
@
"argument do ręki postaciom tego autoramentu co Joanna Senyszyn, uwielbiającym mówić o hipokryzji i fałszywości tych, którzy mają usta pełne frazesów o wartościach.
Żeby było jasne: wszyscy są tylko ludźmi i problemem nie musi być nawet to, co zrobił Marcinkiewicz ze swoim prywatnym życiem, ale to, w jaki sposób to zrobił. A mianowicie – kompletnie bez klasy. Wszyscy wiedzą o politykach, którzy przeszli podobne problemy, ale na plotkarskich stronach tabloidów się nie pojawiają. Jeśli już występują, to wciąż jako poważne osoby, których polityczne działania mają znaczenie bez porównania większe niż te ze sfery prywatnej."cholernie podoba mi sie ten fragment, oj podoba. Poważny akapit, poważnej osoby?
-
Panie redaktorze,
zgadzam się, że najgorszy był styl zostawienia rodziny dla młodej siksy. Założę się, że dzieci Premiera Marcinkiewicza przeżywają teraz koszmar w szkołach, do których chodzą (szyderstwa.. itp.). Cała ta medialna farsa, którą urządził K.M. była niemal jednoznaczna z obrzuceniem gównem swojej żony. Nikt z minimalnym poczuciem wstydu nie poszedłby na taki scenariusz.
-
Łukasz Warzecha
Wg mnie bardzo trafnie opisał Pan przypadek naszego byłego premiera. Wg mnie mamy jakiegoś wyjątkowego pecha. Bo wyłączając sprawy damsko-męskie to dla mnie z tym lawirowaniem, czarowaniem jakimś krętactwem niestety, oślizłością, nieszczerością, bezczelną obłudą jest duże podobieńtwo pomiędzy Marcinkiewiczem a Sikorskim, Nowakiem i samym Tuskiem. Oni wszyscy podobnie ględzą i w gruncie rzeczy oszukują ludzi. To, że Marciniekicz to niewiele warty polityk przekonałem się niestety dopiero wtedy gdy w pokrętny sposób próbował wbić Jarkaczowi nóż w plecy, gdy w najgorętszym okresie totalnego ataku na Kaczyńskiego zatroskany Kazio zwierzył się, że go służby specjalne- ale co to już niedopowiedział. A potem poszły konie bo betonie. Marcinkieicz pokazał się w całej krasie...Marcinkieiwcz zdradził w polityce, zdradził w prywatnym życiu. Stoczył się facet. Smutna sprawa.
Piszę w lubczasopismach
-
09.02.2012 05:03
-
08.02.2012 14:21
-
11.01.2012 20:06
-
11.01.2012 18:10
Ostatnie notki
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
08.02.2012 12:57 300 -
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
11.01.2012 12:15 197 -
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
07.01.2012 07:30 288
Moje ostatnie komentarze
-
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
08.02.2012 23:53
-
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
08.02.2012 23:44
-
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
08.02.2012 16:31
-
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
08.02.2012 16:16
-
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
08.02.2012 16:10
Najpopularniejsze notki
-
Na jakim marszu byłem
komentarze: 335
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288
-
Nietykalni święci
komentarze: 209
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197
Aktywne dyskusje
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300ostatnio: OSTRA SIOSTRA
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197ostatnio: SOWINIEC
-
Trzy sprostowania - biali kontra czerwoni
komentarze: 110ostatnio: LUK
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288ostatnio: ALEKSANDRA
-
Polska jest jedna - polemika z RAZ-em
komentarze: 145ostatnio: T-REX
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 100 630
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1406 59274
- Grim Sfirkow 441 6610
- Jacek Korabita Kowalski 304 510
- kataryna 333 4815
- Kot z Cheshire 189 1896
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 448 1468


ale nawet taki nadpsuty jak go dobrze media popromują to jeszcze punktów napstryka platformie