Przerażająca historia Eluany
-
"Dobra śmierć"
-
I porównajmy to z innym przypadkiem z naszego podwórka
Ewa Błaszczyk i jej będąca od 6 lat w śpiączce córka.
I to co Ewa od tych sześciu lat robi.
I nie zmuszajmy jej do wypowiedzi o ojcu włoskiej dziewczyny.
-
ŁW
Wolę zostać Ciemnogrodzianinem niż "cywilizowanym" Europejczykiem. Kto taki odważny i twierdzi, że wszystkow sprawie ok, niech sam się pdejmie odłączenia aparatury. I zobaczy dramat człowieczeństwa. Pozdrawiam
-
"Takiej cywilizacji się
"Takiej cywilizacji się boję"
Ja również. Jak żałosnie brzmi duma europejczyków z tego, że na naszym kontynencie wobec zbrodniarzy nie mozna orzec kary smierci. Szczyt humanitaryzmu.
A jaka jest prawda?
Własnie ją Pan opisał.
pozdr
-
autor myli się twierdząc, że nie można stwierdzić,
co się dzieje w umyśle takiej osoby- od tego jest badanie fal mózgowych (EEG- elektroencefalografia). Można stwierdzić, czy odbiera bodźce i czy ma świadomość...
Ale tego nie musi Pan wiedzieć, a nawet nie powinien- bo nie mógłby żyć z wciskania ciemnoty ludziom...
-
Szokujący komentarz Życińskiego
Życiński: "Pragmatyzm jest czynnikiem decydującym w naszej cywilizacji. Jeśli ktoś nie reaguje, nie cieszy się życiem to pragmatycy mówią: odłączmy i skończmy to- Jesteśmy na pewnym kulturowym wirażu. Nie prowadziłbym do agresywnych zachowań czy komentarzy nie oskarżałbym drugiej strony o morderstwo"
Jak już filozof coś powie...
-
Jak w Libanie mordowali
to jakoś nie czytałem nic o przerażeniu.
Co do tego fragmentu
„Nie mając z jej strony żadnego potwierdzenia, czy faktycznie w tym momencie sobie tego życzy! Bo przecież, nawet gdyby wprowadzić „testament życia”, w którym zawczasu deklarowałoby się, jak z nami postąpić w razie podobnego wypadku, dzisiaj, tutaj, normalnie żyjąc, mówiąc, chodząc, nie jesteśmy w stanie przewidzieć naszych odczuć, gdy znaleźlibyśmy się w stanie śpiączki.”
Nigdy nie będzie Pan miał potwierdzenia, co sobie życzy człowiek za parę chwil, bo zawsze ten człowiek może zmienić zdanie. Czy wobec tego należy przestać uwzględniać wolę danej osoby wypowiadającej się co do swych decyzji w przyszłości.
Np. Zrzekam się obywatelstwa, w zamian za zwolnienie z podatków zrzekam się ochrony Państwa, na wypadek wygania w totka zrzekam się wygranej, na wypadek zawarcia umowy zobowiązuje się zapłacić itp.
-
Ł.Warzecha
Panie Łukaszu.
Polski historyk i historiozof Feliks Koneczny tak pisał:
"Bazą i oparciem dla zła są ludzie bezinteresowni, którzy w najleprzej wierze mu służą"
Jeśli nie jesteśmy zrozumieć motywów tych ludzi, którzy z taką determinacją dążyli do uśmiercenia tej kobiety, to to stwierdzenie Konecznego jest jakimś wyjaśnieniem.Należałoby tylko zapytać, jaka jest przyczyna,że niejednokrotnie olbrzymie rzesze ludzkie (poparcie dla ludobójczych reżymów) z wielką gorliwością wspierają niewyobrażalne dla uczciwego człowieka poczynania i praktyki.Odpowiedź jest tylko taka; zniszczone sumienie, które dla człowieka wyrosłego w normalnym ludzkim otoczeniu działa niezależnie od wyznawanej religii, a które można zagłuszyć przez odpowiednie wychowanie i poddanie obróbce propagandowo-ideologicznej.
-
@ Łukasz Fołtyn
"Autor myli się twierdząc, że nie można stwierdzić, co się dzieje w umyśle takiej osoby- od tego jest badanie fal mózgowych (EEG- elektroencefalografia). Można stwierdzić, czy odbiera bodźce i czy ma świadomość..."
A są jakieś świadectwa osób u których w badaniu EEG stwierdzono, że nie odbierają bodźców i nie mają świadomości, a one potem to potwierdziły? Bo tylko to pozwoliłby ostatecznie rozstrzygnąć czy taka osoba rzeczywiście niczego nie czuje.
-
gw1990
" Wolę zostać Ciemnogrodzianinem " Jak to zostac. Ty już jesteś. Nie musisz sie zmieniać. Od siebie dodam "zatwardziałym"
-
Nawet chorego psa sie tak nie traktuje
Tylko daje mu sie zastrzyk przyspieszajacy smierc.
Europa jego mać!
-
kataryna
dokładnie tak osoba, która wedle nauk medycyny, nie odbiera bodzców, musi udowodnić że nie odbierała bodzców, tyle że jak udowdni to się okaze że nie ma po co dokonywać eutanazji, bo przecież ta osoba żyje.
Wobec tego mam pytanie: czy są jakieś świadectwa osób zmarłych o tym, że jak umarły to nie odbierały bodzców, bo tylko tak możemy przekonać się czy rzeczywiście zmarły.
-
Filozofia "Filozofa"(@ kataryna)
Przeciez ta wypowiedz doskonale wpisuje sie w swiatopoglad tego szubrawca....
-
Filozofia "Filozofa"(@ kataryna)
Przeciez ta wypowiedz doskonale wpisuje sie w swiatopoglad tego szubrawca....
-
errata
w Sudanie, nie Libanie
-
Panie Łukaszu !
Nie napisałam tego u Terlikowskiego,ale teraz napiszę u Pana. Jest Pan dziennikarzem - proszę zainteresować się co się dzieje z niektórymi chorymi na raka.Też umierają z głodu w hospicjach...W pewnym momencie przestaję się już leczyć,bo wiadomo,że to nic nie da.A w hospicjum się tylko umiera...i ci,którzy kiedyś byli odżywiani pozajelitowo też umierają z głodu.Bo odżywianie pozajelitowe jest bardzo kosztowne...Nie wiem co gorsze - bo oni nie są w śpiączce. I o nich nikt nie pisze artykułów ani nie pokazuje w telewizji
-
"Druzgocące" spotkanie z umierającą Eluaną
Dziennikarka włoskiej telewizji RAI, która odwiedziła w niedzielę Eluanę Englaro w domu opieki w Udine, ujawniła we wtorek, że nie można było rozpoznać w niej kobiety znanej z publikowanych wszędzie zdjęć.
Reporterka lokalnej redakcji telewizji publicznej z regionu Friuli-Wenecja Julijska, Marinella Chirico powiedziała, że została zaproszona do pokoju, w którym leżała Eluana przez jej rodzinę. Przy łóżku kobiety spędziła trzy godziny. Swoje przeżycia z wizyty w pokoju określiła jako "druzgocące".
- Eluana wyglądała dokładnie tak, jak można było sobie wyobrazić kobietę w stanie wegetatywnym od 17 lat: absolutnie nierozpoznawalna w porównaniu ze zdjęciami, które można oglądać - podkreśliła reporterka.
- Kobieta była całkowicie nieruchoma, pielęgniarki i sanitariusze musieli ją przewracać na bok co dwie godziny - opowiedziała.
Dziennikarka wyjaśniła, że została zaproszona do kliniki przez ojca Eluany - Beppino Englaro, ponieważ pod jego adresem "kierowano surową, brutalną krytykę, która podawała w wątpliwość prawdziwy stan Eluany".
- Polemika ta była kontynuowana, a Beppino czuł się głęboko zraniony i zmartwiony tym, że mu nie wierzono, gdy mówił, że jego córka była w rozpaczliwym stanie - podkreśliła Chirico.
We wtorek, dzień po śmierci Eluany, która zmarła po odłączeniu sztucznego odżywiania, pojawiły się głosy, że należałoby pokazać opinii publicznej jej zdjęcia.
Znana pisarka Dacia Maraini napisała na łamach "Corriere della Sera", że publikacja jednej fotografii Eluany po 17 latach spędzonych w stanie wegetatywnym wywołałaby zrozumienie u tych, którzy uważali, że "nic jej nie było" i była "zdrowa, uśmiechnięta i szczęśliwa", jak na znanych wszystkim zdjęciach sprzed wypadku samochodowego.
No, u pana pewnie by nie wywolala, bo pan juz wie. Nie wiadomo co prawda, skad pan wie, co pan wie, al jakby pan pisal tylko o tym, o czym naprawde wie, to juz dawno bysmy nic nie przeczytali.
Moze tez powstrzymalby pan sie od glupkowatych komentarzy dotyczacych jej ojca? Ja wiem, ze czego jak czego, ale empatii to panu natura poskapila, ale niech pan nie przekracza pewnych granic.
-
@ Galopujący Major
"Wobec tego mam pytanie: czy są jakieś świadectwa osób zmarłych o tym, że jak umarły to nie odbierały bodzców, bo tylko tak możemy przekonać się czy rzeczywiście zmarły."
Mówimy o osobach martwych, którym bije serce, oddychają, trawią i wydalają?
-
@ Galopujący Major
Twoim zdaniem Eluana nie żyje od 17 lat?
-
kazjod
Nie wiesz a piszesz głupoty. Czy uważasz ze lekarze nie wiedzieli ze mozna dac trucizne. skąd wiesz a moze liczyli ze ta metoda organizm dostanie wstrzasu i zareaguje. Po podaniu trucizny to by był definitywny koniec.W czoraj ogladalem w tv film. zasypana gruzami koreankie odkopali po 16 dniach. Kapala woda ale nic nie jadla.A tu juz po czterech dniach.
-
kataryna
Mówimy o Twoim logicznym rozumowaniu.
PS Co znaczy termin nie żyje?
-
50 lat temu też by nie żyła
Sztucznie podtrzymywane życie poprzez uporczywe dokarmianie człowieka, który kompletnie nie ma kontaktu z otoczeniem, jest niepotrzebnym jego męczeniem i dręczeniem.
Jeżeli taki człowiek ma jakąś świadomość, to bardzo w to wątpię, czy cieszy się z sondy nosowo-żołądkowej oraz z tego, że leży w bezruchu w całkowitej beznadziei.
Ja osobiście nie chcę tak żyć i żądam od rodziny, aby nie wyrażała zgody na sztuczne podtrzymywanie mojego życia, gdy brak mojego kontaktu ze światem, a kuracja nie daje nawet minimalnej poprawy.
-
tadeusz
Jestem Ciemnogrodzianinem kulturalniejszym niż Ty ;) bez nienawiści i dopisywania ludziom łatek, z którymi nic nie mają wspólnego :) trafiony zatopiony !
-
Zagłodził,
wyłączył telefon i z błogosłowieństwem swego prezydenta wyjechał na urlop.
U nas, z błogosławieństwem mister Kopacz, zabito nienarodzone dziecko nieletniej. Ta sama mentalność, takie same wybory etyczne, również ta sama gazeta wspierająca, La Republika.
-
Autor I INNI
Proponuje zapiszcie się na ochotnika na jeden tydzien do pracy w HOSPICJUM. Ciekawe czy pozostalibyście przy tej swojej ideologicznej postawie.
-
Kidawa-Błońska o "życiu"
Posłanka PO Kidawa-Błońska dla Polskiego Radia 1:
"Człowiek żyje, kiedy ma wolną wolę".
-
@ Boomcha
"Człowiek żyje, kiedy ma wolną wolę"
Czy osoba z ostrą postacią nerwicy natręctw żyje? Czy córka Ewy Błaszczyk żyje?
-
@ Kataryna
Własnie, okazuje się że nie. A ta posłanka zdaje się jest wyznaczona SMS'em na autorytet od życia i śmierci.
-
@ Boomcha
"Własnie, okazuje się że nie. A ta posłanka zdaje się jest wyznaczona SMS'em na autorytet od życia i śmierci."
Może rząd planuje w ramach oszczędności przestać odżywiać pozbawionych wolnej woli pacjentów zamkniętych oddziałów psychiatrycznych i Kidawa-Błońska ma przygotować grunt pod usprawiedliwienie tego.
-
Widzisz Jarecki
Ja sama nie wiem,co o tym pisać...dlatego wcześniej nie komentowałam...Bo łatwo oceniać,kiedy to nie my musimy dokonywać wyborów...Kiedy wiesz,że ta osoba i tak za parę dni umrze,a może nie wystarczy na leczenie ( skuteczne) dziecka ?
-
Łukasz Warzecha, Kataryna
Panie Łukaszu - szacunek za ten wpis.
Kataryno - szacunek i uznanie, że masz siłę dyskutować z "nienawracalnymi", jak komuniści, oponentami.
-
Ufka,
cóż, takim ludziom łatwiej jest współczuć komuś, kto nic nie odczuwa (czyli de facto nie współczuć), niż tym co rzeczywiście cierpią... Tu chodzi o walkę ideologiczną, walkę o władzę de facto- niż dobro człowieka.
Tak na przykład walczyli z Alicją Tysiąc, że chciała przerwać ciążę- ale nie obchodzi ich, że jej dzieci teraz żyją w biedzie...
-
Łukasz Warzecha
Panie Łukaszu - głęboko się kłaniam i dziękuję za wpis (bo jak takie teksty piszą "talibowie", "mochery" itp. to do niektórych nie dociera).
-
Panie Fołtyn ( bo dwóch Łukaszy ;))
Ja kiedyś napisałam o Alicji Tysiąc - zaniedbanie było z obu stron barykady...Ani panie feministki ( z Jarugą na czele) nic jej nie pomogły,ani katolicy...ja się deklarowałam,ale trudno słać pieniądze w próżnię
-
Szacunek !
dzekuje
-
Łukasz ma rację, a poza tym
się zebrała prawica i rozdziera na piersiach bluzy na zamek błyskawiczny. W imię ideolo, praktycznie zlewając stan chorej i jej rodziny, pozostając w świecie uproszczonych abstrakcji.
Mieszają Moralliści przy tym życie specyficznie ludzkie z życiem jako kilkoma procesami fizjologicznymi. W takim chaosie pytanie o to, czy kobieta w śpiączce żyje, donikąd nie prowadzi.
Oczywiście powinno się jej podać truciznę, a nie zaprzestać odżywiania, bo to się ludziom kojarzy z ich własnym głodem i projektują domniemane cierpienia osoby u której zaprzestano uporczywej terapii.
-
@Łukasz Warzecha
"Nie mając z jej strony żadnego potwierdzenia, czy faktycznie w tym momencie sobie tego życzy!"
Nie mieliśmy też z jej strony żadnych sygnałów, że chce byc sztucznie podtrzymywana przy życiu. Na temat Jej woli nic nie wiemy. To ludzie zdecydowali o podtrzymywaniu funkcji organizmu i oni tez zdecydowali o zaprzestamiu takich działań.
Narzekanie na cywilizację jest tu całkiem nie na miejscu. Ktoś o tym musi zdecydować. Skracanie męki umierajacych znane jest w różnych cywilizacjach od dawien dawna...
-
Miesięcznik "idź Pod Prąd"
Jesteście grożną sektą co widać tu i na blogu redaktora Terlikowskiego.
-
I wracamy do tego samego, bo
I wracamy do tego samego, bo skąd wiadomo, że Eluana się męczyła?
-
Pytanie do tych, którzy uważają, że postąpiono słusznie.
Czy Państwo odłączyli by własnoręcznie tą kobietę od aparatury?
-
Ja myślę,
że Pan bardzo mało w życiu przeżył, skoro ta informacja Pana przeraziła. Ale to nie zarzut z mojej strony - cieszę się, że można przeżyć te trzydzieści parę wiosen na świecie bez większej traumy. I szczerze życzę Panu, by ten stan utrzymywał się jak najdłużej. Poważnie.
A teraz do rzeczy - myślę, że mało kto z nas jest w stanie wyobrazić sobie uczucia ojca walczącego o odłączenie córki od aparatury podtrzymującej jej życie. Zwłaszcza jest to zapewne trudne dla młodych rodziców, którym jeszcze wydaje się, że dla dziecka będą w stanie zrobić wszystko (po czy w kilkudziesięciu procentach przypadków okazuje się, że dla dobra dziecka nie są w stanie nawet wytrzymać w związku jego ojcem/matką) I myślę, że wielkim nieporozumieniem jest wrzucanie ojca tej kobiety (bo już dawno nie dziewczyny) do jednego worka z rodzicami kiszącymi dzieci w beczkach, aborterami etc. Bo on zdawał egzamin z miłości do dziecka przez 17 lat. I, najwyraźniej, doszedł do wniosku, że właśnie taką tragiczną decyzję musi podjąć. Nie wypisał się z opieki nad córką 17 lat temu, gdy została warzywem. A przecież mógł to zrobić. Wielu ludzi tak robi. Zostawiają bliskich (częściej rodziców niż dzieci) w szpitalach, domach starców, hospicjach, zgłaszają się dopiero po odbiór zwłok albo i to nie. Nigdy Pan o nich nie pisał, widać ich zachowanie nie budzi Pana sprzeciwu. Nie zostawił córki i decyzji o jej życiu ludziom obcym. Widać nie był w stanie znieść jej stanu. Przykład Pani Błaszczyk jest zwyczajnie nieadekwatny. Jej brakuje jeszcze 11 lat opieki nad córką, by można było ich sytuację porównywać. A ponadto ona ma prawo do własnej oceny tego, co dla córki jest lepsze. Póki mimo braku świadomości rośnie, rozwija się, zapewne nadzieja jest większa. Gdy dzień po dniu obserwuje się postępującą destrukcję - o nadzieję zapewne trudniej. Zwłaszcza, że nikt nie wie, co osoba w takim stanie faktycznie odczuwa. Jakże nonsensowna jest wypowiedź Kataryny rozważającej czy zagłodzenie Eluany nie było dlań źródłem bólu. A skąd wiadomo, czy każdy dzień nie przynosił jej cierpień? Chorzy w takim stanie czasem poruszają się, wydają dźwięki. Lekarze tłumaczą, że są to zachowania odruchowe, nieświadome. Ale czy na pewno? Któż może to na 100% potwierdzić. Wiem, że publicystyka ma swoje prawa, ale chyba lepiej w takich sprawach zachować więcej pokory...
-
karolcia,
oczywiście tu nie chodzi o eutanazję z powodu czyjegoś cierpienia, a tym bardziej na czyjeś życzenie.
Tu chodzi o przypadek bliższy sytuacji, kiedy mamy martwe ciało i co wtedy- przecież nie można robić z takim ciałem "co się chce", na przykład podłączyć je do jakiejś aparatury podtrzymującej rozkład itp... Tu chodzi więc raczej o szacunek do czyjegoś ciała, właśnie o szacunek.
-
LF i GM i inni
jak ciezko niektorym zrozumiec, ze nie wszyscy sie chca bawic w 'zdrowo rozsadkowe' okreslanie zycia czlowieka,
w okreslanie: ma nogi rece i glowe a jak nie ma to go mozna ciach,
kazde okrojenie pojecia czlowieka to jednak okrojenie i stwarzanie precedensow do dalszego okrajania
z roznych wzgledow tak chcemy robic, bo taniej, bo praktyczniej, bo komus ulzy
kiedys sadzono ze moralnie usprawiedliwione jest zrzucanie kalek i starcow ze skal i ze to tez dla ich dobra, coby sie nie meczyli
jak gmeramy w pojeciu czlowiek po to by moc cos zrobic czego 'czlowiekowi' bysmy nie zrobili, to zmniejszamy wlasna wartosc
-
>Fołtyn
Z punktu widzenia prymitywnego materializmu, jaki wydaje się Pan reprezentować (coś jak mieszanka Dawkinsa z Marksem), pewnie ma Pan rację. Ja i każdy szanujący się naukowiec może powiedzieć tylko tyle, że badanie EEG umożliwia stwierdzenie braku pewnych fal mózgowych. Natomiast stwierdzenie tego, czy ktoś ma świadomość czy nie byłoby możliwe tylko gdyby nauka zdefiniowała w końcu miejsce, gdzie owa świadomość się znajduje. O ile wiem, takiego odkrycia jak dotąd nie dokonano.
-
>GM
Miałby Pan nawet rację, ale o jednej zasadniczej sprawie Pan zapomina lub celowo to pomija: że Pan może wyrazić swoją aktualną wolę lub ją zmienić. Jeśli natomiast odetnie się Panu możliwość komunikacji z otoczeniem - nie będzie Pan mógł tego zakomunikować. W takim razie pytanie brzmi: na jakiej podstawie może Pan twierdzić, że dana osoba chce cały czas tego sxamego, czego chciała, gdy jej sytuacja była diametralnie inna? Trzeba przyjąć jakieś domniemanie i ja przyjmuję takie, że człowiek chce żyć, a nie umrzeć.
-
>MiddleFinger
Tak sobie myślę, że więźniowie w obozach koncentracyjnych lub łagrach wyglądali jeszcze gorzej niż Eluana. Jeśli dla Pana względy estetyczne wystarczają, żeby kogoś zabić, to wolałbym nie mieć z Panem wiele wspólnego. My tu mówimy o ludzkim życiu, a nie o tym, czy ktoś się uśmiecha czy nie.
Dla ojca Eluany nie mam nie tylko empatii, ale uważam go za dzieciobójcę. Po prostu.
I proszę sobie darować "głupkowate komentarze". Mam prawo do swojego zdania, czy się to Panu podoba czy nie.
-
>Tadeusz
Jeśli ideologią jest opowiedzenie się NA WSZELKI WYPADEK po stronie życia, to owszem, moja postawa jest ideologiczna.
Natomiast argument z hospicjum jest bzdurny. Czy brak odporności na ludzkei cierpienie - a nie każdy to zniesie - oznacza brak prawa do wypowiadania się za podtrzymywaniem ludzkiego życia? To tak, jakby - proszę wybaczyć porównanie, ale bzdurna zasada jest ta sama - każdy, kto nie jest w stanie przepracować dnia w rzeźni, miał zakaz jedzenia mięsa.
-
Łukasz Warzecha,
otóż myli się Pan twierdząc, że nie wiadomo, gdzie mieści się świadomość. Poza EEG można użyć funkcjonalnej metody rezonansu magnetycznego (f-MRI):
"Przy pomocy funkcjonalnej metody rezonansu magnetycznego neuronaukowcy poznawczy mogą niemal czytać myśli ludzi z przepływu krwi w ich mózgach. Mogą na przykład powiedzieć, czy dana osoba myśli o twarzy czy o miejscu, lub czy obraz, na który patrzy, jest obrazem butelki czy buta."
"Świadomość w mózgu można śledzić nie tylko w przestrzeni, ale także w czasie. Neuronaukowcy od dawna wiedzieli, że świadomość zależy od pewnych częstotliwości oscylacji na encefalografie (EEG). "
więcej na http://www.racjonalista.pl/doc.php/s,5264
P.S. Uprzejmie proszę nie przekręcać mojego nazwiska...
-
>Idź pod prąd
Jak już pisałem - jeśli nie mamy pewności co do aktualnej woli danej osoby, to ja wybieram życie. Państwo najwyraźniej nie.
A tak przy okazji - cóż to dziwoląg "biblijni chrześcijanie"? Sekta jakaś?
-
>Foltyn
Powołuje się Pan na pismo fanatycznych antyklerykałów i "osobistych wrogów Pana Boga". Mało wiarygodne źródło.
A argument do chrzanu. To, o czym Pan pisze, to nie świadomość, tylko fizyczne objawy przepływu impulsów w mózgu. Pana zdaniem pulsacja krwi odpowiada za świadomość własnego "ja"? Współczuję. To musi być strasznie smutne, czuć się jedynie zbiorem komórek. Najwyraźniej nie uznaje Pan pojęcia samoświadomości w kształcie istniejącym co najmniej od Platona. Ach, no tak, zapomniałem że jest Pan marksistą...
-
Dobra polemika znajduje sie tutaj:
http://jazmig.salon24.pl/385856.html
-
Łukasz Warzecha
"Nie widać było po niej żadnego cierpienia."
Skąd Pan to wie?
-
@ Autor
Z punktu widzenia prymitywnego materializmu, jaki wydaje się Pan reprezentować (coś jak mieszanka Dawkinsa z Marksem), pewnie ma Pan rację. Ja i każdy szanujący się naukowiec może powiedzieć tylko tyle, że badanie EEG umożliwia stwierdzenie braku pewnych fal mózgowych. Natomiast stwierdzenie tego, czy ktoś ma świadomość czy nie byłoby możliwe tylko gdyby nauka zdefiniowała w końcu miejsce, gdzie owa świadomość się znajduje. O ile wiem, takiego odkrycia jak dotąd nie dokonano
Pomijając już, że najwyraźniej nie rozumie Pan różnicy między "śpiączką" (o której wspomina Pan w swym tekście) a utrwalonym stanem wegetatywnym (o który chodziło w wypadku Eluany), Pański wywód o "stwierdzaniu tego, czy ktoś ma świadomość" redukuje się do śmieszności - na gruncie Pańskiego stanowiska tylko stwierdzenie śmierci pnia mózgu upoważnia do przyjęcia, ze dane indywiduum jest pozbawione świadomości i wyższych funkcji psychicznych (nawet to nie jest pewne - wszak jako pogromca "prymitywnego materializmu" najpewniej wierzy Pan, że "świadomość" to jakowaś bezcielesna substancja w cudowny sposób doczepiona do ciała). Musi koniecznie powiadomić Pan o swoich ustaleniach neurofizjologów, neuropsychologów i innych specjalistów.
Nie wiem jeno, jak w takim razie lekarzom udało się ustalić, że Eluana jest w "śpiączce", skoro "śpiączka" to (z definicji) utrata przytomności, brak świadomości siebie i otoczenia. Intrygujące!
-
>Gizmo
Mamy klasyczny spór ograniczonych materialistów z tymi, którzy przyjmują, że są na świecie rzeczy wykraczające poza "mędrca szkiełko i oko". Naukowcy mierzą, ważą i wykrywają impulsy. I tyle. A ja, owszem, wierzę, że świadomość jest czymś, co się wymyka tym pomiarom.
Owszem, wierzę, że człowiek to coś więcej niż atomy, z których się fizycznie składa. Może to Pana śmieszy, ale szczęśliwie moją wiarę podziela kilka miliardów ludzi na całym świecie. I, na Pana nieszczęście, nikt jej jeszcze nie przeciwstawił przekonującego dowodu, że nie mamy racji.
-
Łukasz Warzecha,
w prosty sposób wykazano, że świadomosć jest równoważna przepływom impulsów w mózgu. Wystarczy porównać fale mózgowe ze stanu głębokiego snu, w którym człowiek nie śni i nic nie pamięta po obudzeniu, ze stanem świadomości.
Nie wiem, czy nie ma nic poza światem materialnym. Tym bardziej nie mogę twierdzić, a nawet przypuszczać, że coś jest... Nie mogę udowadniać że nie ma czegoś, czego nie ma- nikt nie widział, nie zbadał, nie stwierdził istnienia... A wiara? Cóż, gdybym miał wierzyć w coś, co nie jest materialnie potwierdzone- to musiałbym wierzyć w wiele rzeczy, czasem strasznych przecież...
-
@Major
:dokładnie tak osoba, która wedle nauk medycyny, nie odbiera bodzców, musi udowodnić że nie odbierała bodzców, tyle że jak udowdni to się okaze że nie ma po co dokonywać eutanazji, bo przecież ta osoba żyje.
Wobec tego mam pytanie: czy są jakieś świadectwa osób zmarłych o tym, że jak umarły to nie odbierały bodzców, bo tylko tak możemy przekonać się czy rzeczywiście zmarły. "
Jakaż urocza zabawa w "paragraf 22"!Ale dla nas, tych "zacofanych" to kwestie podstawowe. Po prostu: NIE ZABIJAJ.
I mocno się z tym usiłujemy zmagać żeby odrobinę zrozumieć choćby tą cudowną lekkość mędrkowania nad tymi wszyskimi "falami mózgowymi" , "płodami" i "zygotami" nad którymi Wy tak sobie hipermądrze dywagujecie jak o nowym przepisie na naleśniki.
Aż się zimno robi od tej nowoczesności. Moja ś.p. babka bardziej przeżywała kiedy dziadek bił kurę na rosół niż dzisiejszy "nowowczesny europejczyk" śmierć tej biednej kobiety.
-
Andrzej
odzywianie kogoś niebędącego w stanie wydobyć się ze stanu wegetatywnego jest uporczywą terapią. Bo czemu to służy, poza utrzymywaniem technicznie pojmowanego stanu życia?
-
Nygus
każdego dnia w Afryce umiera z głodu kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Dlaczego miałby się człowiek przejąć akurat tą nieświadomą od nastu lat, która nawet głodu nie czuje?
Bo media, Kościół i politycy zrobili sobie wokół niej bitewkę?
-
@
Wydaje się, że jest Pan bardzo niepoprawnym optymistom tak charakteryzując motywy ojca kobiety. Myśl swą wyrażę tak - zarówno w jej przypadku, jak i wcześniej Terii Chiavo, osobami walczącymi o śmierć kobiet byli ich spadkobiercy ustwowi.
-
!!!
"optymistą" oczywiście; wieczorny analfabetyzm mnie dopadł!
-
@Łukasz Warzecha i nie tylko
Dyskutujemy o temacie moralnym, katoliccy (zakładamy) dyskutanci postulują moralne zachowania w dalekiej od nich sprawie, ale w swoim postepowaniu kierują się jakąś inną etyką. Na nasz rzeczowy post uzyskaliśmy nastepujące odpowiedzi:
"Jesteście grożną sektą co widać tu i na blogu redaktora Terlikowskiego.
"
"Skracanie męki umierajacych znane jest w różnych cywilizacjach od dawien dawna...
Właśnie przez taki pieprzony utylitaryzm europejskie kościoły protestanckie są tam gdzie są czyli niedaleko tych cywilizacji. Stwierdzam to z zawodem - gwoli jasności.
"
"A tak przy okazji - cóż to dziwoląg "biblijni chrześcijanie"? Sekta jakaś?
"
Dziwne zachowanie jak na Salon...
Odpowiadając po kolei Panom:
1. @ Marek: Czy potrafi Pan wskazać jakiś nie rzeczowy komentarz naszego autorstwa u Pana Terlikowskiego? Ciekawi jesteśmy, czy zuważył Pan na Salonie, że w jednej sprawie stanęliśmy nawet w obronie red. Terlikowskiego przed atakiem protestanta:
http://idzpodprad.salon24.pl/382193.html
2.@Andrzej: Nasze stwierdzenie jest prawdą obiektywną i nie ma związku z naszymi przekonaniami w tej sprawie. Czy chce Pan mu zaprzeczyć?
3.@Łukasz: Może i dziwoląg w kraju katolickim. Zapewne Pan wie, co w religii katolickiej jest źródłem autorytetu dla wierzących. Niewtajemniczonym przypominamy za katechizmem katolickim:
Par. 95 (str. 36): „ Jasne więc jest, że święta Tradycja, Pismo święte i Urząd Nauczycielski Kościoła, wedle najmądrzejszego postanowienia Bożego, tak ściśle ze sobą się łączą i zespalają, że jedno bez pozostałych nie może istnieć (…)” Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994
Dla chrzęścijan biblijnych źródłem autorytetu w sprawach wiary jest jedynie drugi element tej triady tj. Biblia. Zapewne spotkał się Pan ze zwrotem sola scriptura?
( http://pl.wikipedia.org/wiki/Sola_scriptura )
Przy okazji - czy nie mógł się Pan pofatygować na naszą stronę (podaną na blogu), a nie tak z lekceważeniem pytać?
Co do istoty dyskusji:
"Jak już pisałem - jeśli nie mamy pewności co do aktualnej woli danej osoby, to ja wybieram życie. Państwo najwyraźniej nie."
Szanujemy Pański wybór (my w tej sytuacji nie dokonyjemy żadnego). Pan z kolei chce swój wybór narzucić innym jako prawo czy dogmat wiary lub moralności. My opowiadamy się, by w takich przypadkach decydował najbliższy (lub wskazany za życia) członek rodziny. Gdyby Pan znalazł się osobiście w podobnej sytuacji, co Ojciec Eluany, deklarujemy, że będziemy bronić Pańskiej decyzji niezależnie od wyroków sądów czy woli większości. To właśnie uważamy za jeden z fundamentów cywilizacji.
-
@ Nygus
"Moja ś.p. babka bardziej przeżywała kiedy dziadek bił kurę na rosół niż dzisiejszy "nowowczesny europejczyk" śmierć tej biednej kobiety."
Kocham takie "argumenty". Zdaje się, że za życia Twojej babci w Europie była wojna, w czasie której zginęły miliony ludzi. Możesz przybliżyć, jak babcia ten fakt przeżywała? Czy znacznie bardziej, niż bicie kur przez dziadka?
-
Do sekty Idź pod prąd
Oczywiście mogę wskazać nierzeczowy komentarz. Napisaliście ,że jest to podtrzymywanie życia. Redaktor Terlikowski słusznie zauważył , że jest to tylko karmienie.
Jesteście grożną sektą, takie UPR zmieszane z Biblią, gdzie UPR bierze górę. Dokonałiście też znieważenia Krzyża w waszym piśmidełku.
Wielu katolików i jednocześnie sympatyków UPR protestowało przeciw wyborowi pana Chojeckiego (waszego guru) na szefa lubelskiego oddziału UPR.
-
@Lukasz Warzecha
A tak przy okazji - cóż to dziwoląg "biblijni chrześcijanie"? Sekta jakaś?
To pytanie wywolalo u mnie niesmak.
-
>Oda
A niby czemu? Proszę sobie sprawdzić słownikową definicję słowa "sekta". Co tu jest niesmacznego? Wszystko wskazuje na to, że dokładnie z tym mamy do czynienia.
-
@
Z duzym zainteresowaniem wysluchalem wczoraj wystepu pani Szczuki w TVN24. W zwiazku z tym mam propozycje. Skoro te osoby w spiaczce to juz nie ludzie tylko trupy bez swiadomosci to po co odlaczac od aparatury i czekac az trup umrze z glodu (ciekawa konstrukcja nota bene). Ja proponuje starym sposobem, mizerykordia w serce albo kulka w potylice. Mam nawet dwoch kandydatow na katow, sorka .... na eutanazatorow - Lukasz Foltyn i Kazimiera Szczuka. Z milosci do czlowieka na pewno sie zgodza.
I dodam cos osobistego. Gdybym sie kiedykolwiek znalazl w stanie spiaczki i ktos chcial mnie zaeutanazowac to niech przyjdzie pani Szczuka z giwera i wsadzi mi kulke w potylice jak taka odwazna w gebie. Albo pan Foltyn.
-
@sekt
Powiem więcej - pierwsi chrześcijanie byli nie dość, że "sektą", to jeszcze "żydowską".
Mam nadzieję, że w TYM jednym przypadku określenie czegoś jako "żydowskiwgo" nie będzie "antysemityzmem".
Już z takim określeniem przyjaciółki rodziny (ma krewnych w Izraelu oraz tzw. kontakty w gminie), to bym uważał... :)
-
Andrzej-Łódź
"To, czy odżywianie można nazwać 'terapią" a zwłaszcza "uporczywą" jest przedmiotem sporu."
Poważnie jest ktoś kto uważa, iż "odżywanie" można uznać za "uporczywą terapię"?!
Ludzie jednak nie przestają mnie zadziwiać... wszakże... jakie szerokie możliwości otworzyłoby uznanie takiego nonsensu!
Pozdrawiam
-
Panie Łukaszu
W Europie nie można wprawdzie zadawać śmierci zbrodniarzom, niewinnym - jak najbardziej!
Dziękuję i pozdrawiam!
-
@Marek Rzeżuchowski
Już tym co i jak Pan pisze wystawia Pan sobie odpowiednie świadectwo. Ale zgodnie z Biblijnym zaleceniem (Przyp. 26.5) ustosunkujemy się do Pańskich rewelacji:
"Oczywiście mogę wskazać nierzeczowy komentarz. Napisaliście ,że jest to podtrzymywanie życia. Redaktor Terlikowski słusznie zauważył , że jest to tylko karmienie."
Jeśli nasza uwaga byłaby nierzeczowa, to skąd rzeczowy komentarz red. Terlikowskiego na tym samym poziomie? Opuścił Pan też dwa słowa z użytego przez nas opisu rzeczy: "bezterminowe sztuczne".
"Jesteście grożną sektą, takie UPR zmieszane z Biblią, gdzie UPR bierze górę"
Dość dziwna charakterystyka sekty. Czy nie ma Pan wiedzy, że wśród myślicieli konserwatywno-liberlanych zdecydowaną większość stanowią niekatolicy??? Czy rzeczywiście nie wie Pan kim byli (jeśli chodzi o przekonania religijne) założyciele Stanów Zjednoczonych Ameryki, państwa, które najbardziej wcieliło w życie program UPR? Czy wreszcie nie wie Pan, że to właśnie Biblia dla wielu stanowi źródło, skąd wyprowadza się wolność jednostki i wolność umów między ludźmi - czołowe hasła UPR???
"Dokonałiście też znieważenia Krzyża w waszym piśmidełku."
Rozumiemy, że Pan czci Krzyż, a jednocześnie grzeszy brakiem miłości bliźniego. Właśnie takiej postawy szczególnie nienawidzi Jezus:
21. Ty więc, który uczysz drugiego, siebie samego nie pouczasz? Który głosisz, żeby nie kradziono, kradniesz?
22. Który mówisz, żeby nie cudzołożono, cudzołożysz? Który wstręt czujesz do bałwanów, dopuszczasz się świętokradztwa?
23. Który się chlubisz zakonem, przez przekraczanie zakonu bezcześcisz Boga?
24. Albowiem z waszej winy, jak napisano, poganie bluźnią imieniu Bożemu. Rzym. 2:21-24
Jesteśmy ciekawi, czy o znieważenie Krzyża oskarży Pan: Józefa Mackiewicza za książki pt. "W cieniu Krzyża" i "Watykan w cieniu czerwonej gwiazdy"?; Arkadiusza Gacparskiego za rysunek przedstawiający Goryszewskiego trzymającego w jednej ręce Krzyż w drugiej sierp i młot? (niezorientowanym dodamy, że obaj artyści to katolicy). Nasz rysunek ilustruje tę samą treść, a jednak jest już zniewagą…
http://podprad.org/archiwum-2.php?idg=429&tyt=homo%20catholicus%20-%20homo%20sovieticus?
(chodzi o niewielki symbol graficzny w lewej części ramki)
„Wielu katolików i jednocześnie sympatyków UPR protestowało przeciw wyborowi pana Chojeckiego (waszego guru) na szefa lubelskiego oddziału UPR.”
Nie rozumiemy, czego dotyczy ten argument? Czy tzw. polskiego kołtuństwa? Bo jeśli chodzi o efekty pracy Pana Chojeckiego, to po zaledwie trzech miesiącach pełnienia tej funkcji został wyróżniony przez Prezesa UPR w orędziu noworocznym pośród trzech najlepiej radzących sobie szefów okręgów wojewódzkich.
http://www.upr.org.pl/main/?strid=1&shift=3
Czyż nie należałoby tu zastosować poleceń Jezusa:
Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie. Jan. 7:24
Tak więc po owocach poznacie ich. Mat. 7:20
-
@Autor
Nie chodzilo mi o slowo 'sekta', sam Pan nalezy do jakiejs. Chodzilo mi wylacznie o sposob pytania i w tym slowo dziwoląg.
-
Do Pana Marka
Panie Marku, gdyby przez te 17 lat ograniczano się tylko i wyłacznie do karmienia to już od lat nie było by "problemu". Osoba w tym stanie wymaga stałej całodobowej opieki. I to naprawdę specjalistycznej.
-
@Autor
Żyjemy w świecie paranoicznym. Dziecko można zabić zanim się urodzi, i jak widać - można zabić jeśli straci na długo świadomość, ale nie można mu dać klapsa! Wot, zagwozdka. Sąd może skazać na śmierć człowieka w stanie spiączki, ale skazanie na śmierc zbrodniarza, który wpadł do żłobka, zabił dwoje dzieci i wychowawcę i poranił kilkanaście oczywiście jest nie do pomyślenia. Ile taki świat może przetrwać? Jedno pokolenie? Dwa?
Pozdrawiam
-
ŁW
Witam. Chyba warto skrobnąć posta, w którym przeprosi Pan wszystkich, z których dwa tygodnie temu kpił Pan za stawanie w jednym rzędzie z Widackim w krytyce nominacji Czumy. Obserwując działalność Czumy przez ostatnie dwa lata naprawdę nie było trudno przewidzieć takiego przebiegu zdarzeń.
-
W pełni zgadzam się z
W pełni zgadzam się z Panem, Panie redaktorze. Tylko tak hipokryzja „cywilizowanej Europy”, która tak walczy z karą śmierci dla zbrodniarzy i obroną ich życia, wprowadza dzień przeciwko karze śmierci, aż boli.Pozdrawiam
-
Lukasz Foltyn
EEG to tylko jedna z nieinwazyjnych metod badawczych.
Jak kazda metoda ma swoje potezne wady, dlatego nie nadaje sie zupelnie do wyrokowania w sprawach zycia i smierci. Radze siegnac do opracowan w tej kwestii jezeli aspiruje pan do wladzy w dziedzinie wyrokowania.
Podpowiem ze gdyby metoda nie miala slabych punktow nie byloby obecnie rozkwitu badan przy pomocy rezonansu. Ci ktorzy celebruja rozkwit zas niestety bolesnie przekonuja sie czasem ze bez klasycznej anatomii post mortem - niewieleby mogli udowodnic.
Prosze sie wiec ksztalcic, wszechstronne wyksztalcenie w dobie kryzysu ma naprawde bogate perspektywy.
-
Panie Foltyn prosze sie tez doksztalcic w kwestii faz snu
fascynacja REM to juz przezytek :)
Slyszal Pan moze o subtelnej roznicy miedzy blyskotliwym lapaniem 'nowinek' a faktyczna wiedza? :)
-
a warto by pan wiedzial panie Foltyn, ze NREM
w ktorej dominuja fale o niskiej czestotliwosci, jest zdaniem wielu badaczy niezmiernie wazna dla procesu uczenia sie :))))). To tylko tak w zakresie EEG na ktore raczyl sie pan powolywac.
Autora pozdrawiam i klaniam sie slicznie. Komentatorzy w roli p. Foltyna najprawdopodobniej wycieliby w pien ok. 2 mln zarejestrowanej spolecznosci niemieckiej (migrena czyli 'inny stan swiadomosci') a poza tym wszystkich ludzi ktorzy nadazaja za odkryciami przyrodnikow. Te zas nierzadko tylko potwierdzaja znane nam od wiekow prawdy.
Efekty odmozdzenia w postaci niektorych komentarzy na blogach sa przerazajace.
Smiem jednak twierdzic, ze grupa przerazonych jest jednak wieksza.
W koncu wielu z nas doswiadczylo choroby czy smierci najblizszych, wielu samemu chorowalo i wie np jak boli czasem proba komunikacji z odmozdzonymi.
Nie trzeba miec zaraz raka mozgu by wiedziec jak to czasem boli.
-
all@
-
a propos innych wpisow 'prawie chrzescjianskich'
autorze- zastanawiam sie dlaczego protestanci w Niemczech (przynajmniej ci ktorych udalo mi sie poznac) nie lubia Tomasza Manna. Czy aby nie kieruja nimi te same powody dla ktorych ja nie szanuje niejakiej pani Szymborskiej?
To tak przy okazji pewnej dziennikarki z TVNu i jej wypowiedzi.... oraz znanej mi osobiscie wypowiedzi pewnego wyksztalconego Niemca a propos zakazow palenia tytoniu w miejscach publicznych odnosnie USA. Ow wyksztalcony Niemiec powiedzial kiedys, ze Amerykanie maja taka ceche, ze jezeli juz tworza zakazy przewaznie maja w zanadrzu gotowe rozwiazania techniczne, ktore czynia je bardziej lagodnymii dla ludzi dotknietych nimii niejako przy okazji.
Celem panstwa amerykanskiego nie jest wiec ograniczanie swobody obywateli ale wylacznie ograniczanie krzywdy wyrzadzanej jednym obywatelom przez drugich.
Faktem jest, ze Unii takich cech nie mozna przypisac.
-
@biedronka
autorze- zastanawiam sie dlaczego protestanci w Niemczech (przynajmniej ci ktorych udalo mi sie poznac) nie lubia Tomasza Manna.
Tez sie zastanawiam. Tomasz Mann jest n.p. honorowym obywatelem Lübecku - jednego z najbardziej protestanckich miast Niemiec.
-
>Oda
W kwestii formalnej: Luebeck to po polsku Lubeka.
-
@Pan Warzecha
Dziękuję za uwagę:) Ale płynę jednak pod prąd: w niemieckim pisze n.p. Wrocław, a w polskim n.p. Lübeck (co najwyzej zrezygnuje ze znakow szczegolnych jak ü lub ł.
-
Alez droga Odo Lubeka to tylko Hansestadt
czyli miasto handlowe. Z 'sila i wymiarem protestantyzmu' bym tego nie mieszala.
Pozdrowionka :)
-
@biedronka
Z 'sila i wymiarem protestantyzmu' bym tego nie mieszala.
Nie robilam tego, nie pisalam o Hanse. Ale mimo tego Luebeck ma gleboko protestanskie tradycje. Jako pierwsze miasto Hanse zostal n.p. protestancki. Jest to slynne wydarzenie w historii miasta.
W polowie 19-tego wieku zylo tam 60000 protestantow i zaledwie 500 katolikow. (Pierwszy katolicki kosciol zostal budowany 1888)
-
polecam wobec tego Getynge tam znajdzie pani pomnik dziewczynki
z gaska. A swoja droga jesli ta polszczyzna http://www.luebeck-turystyka.de/
jest pani dzielem to nalezy sie rozplakac nad rozrzutnoscia w dobie kryzysu bo ja bym takich tlumaczy zwolnila z miejsca zwlaszcza, gdybym byla hanse....
-
@biedronka
A swoja droga jesli ta polszczyzna http://www.luebeck-turystyka.de/
jest pani dzielem to nalezy sie rozplakac nad rozrzutnoscia w dobie kryzysu bo ja bym takich tlumaczy zwolnila z miejsca zwlaszcza, gdybym byla hanse....
W gorszych chwilach moja polszczyzna tez wzrusza niektorych:) Ale ta strona to tragedia. Brzmi to jak program, ktory tlumaczyl. Przeciez to niemiecki jezyk polski!;)
-
niestety brzmi jak brak kompetencji
programy sa tylko narzedziami, wiec w zakresie, ktory sie im powierza sa naogol kompetentne.
-
Do Sekty Do sekty Idź pod prąd
Jesteście jak już pisałem grożną sektą , ciągle cytujecie Biblię i powołujecie się na Jezusa. Reszta pisaniny nic nie warta, dziecinada.
-
Die Stadt Luebeck klania sie pani milosniczce Guentera,
klania sie tez gramatyka a jaka to juz bez znaczenia - prawda?
Piszę w lubczasopismach
-
09.02.2012 05:03
-
08.02.2012 14:21
-
11.01.2012 20:06
-
11.01.2012 18:10
Ostatnie notki
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
08.02.2012 12:57 300 -
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
11.01.2012 12:15 197 -
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
07.01.2012 07:30 288
Moje ostatnie komentarze
-
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
08.02.2012 23:53
-
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
08.02.2012 23:44
-
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
08.02.2012 16:31
-
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
08.02.2012 16:16
-
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
08.02.2012 16:10
Najpopularniejsze notki
-
Na jakim marszu byłem
komentarze: 335
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288
-
Nietykalni święci
komentarze: 209
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197
Aktywne dyskusje
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 300ostatnio: OSTRA SIOSTRA
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197ostatnio: SOWINIEC
-
Trzy sprostowania - biali kontra czerwoni
komentarze: 110ostatnio: LUK
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288ostatnio: ALEKSANDRA
-
Polska jest jedna - polemika z RAZ-em
komentarze: 145ostatnio: T-REX
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 100 630
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1406 59274
- Grim Sfirkow 441 6610
- Jacek Korabita Kowalski 304 510
- kataryna 333 4815
- Kot z Cheshire 189 1896
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 448 1468


Pisałem to już na swoim blogu - dobra śmierć przez zagłodzenie. Najgorszy rodzaj śmierci znany z obozów koncentracyjnych.
Nie wiemy do końca co czuje człowiek w śpiączce, jak znosi zagłodzenie. To już nie lepiej podać truciznę czy głowę ściąć jednorazowym aktem niż pozwolić na powolne dogorywanie.