słyszał Pan o liście porwanego Polaka? Polecam:
Obawiam się, że powód jest prosty (Panu zapewne przyszło to też do głowy): otóż Sikorski zabiego jednak o ten lepszy stołek, a ta konferencja jest do tego wręcz wymarzona.
skojarzyc ???
Na bale, rauty - a to co innego!
Albo z nadętą miną perorować w przychylnych mediach, któe nie zadadzą kłopotliwych pytań...
Pan to wie, Panie Łukaszu, Pan wie...
A ja się obawiam, że potwierdzenie śmierci Polaka może znów wyzwolić hienie zęby PiSu i z drugiej strony wilcze oczy premiera... Dużo politycznych punktów w puli :/ A raport i wystąpienie Sikorskiego - i owszem. Ale bez jaj Łukaszu!!!! Spokojnie. Co ma powiedzieć ministrer skoro jeszcze nic oficjalnie nie wiadomo????
tj. nap*** w prezydenta, nie od glupich porwan w jakims Kazachstanie.
@pisior
To Sikorski sie nie wypowiada bo jeszcze nic nie wie, a jego podwladni wiedza i sie wypowiadaja???
A czy niezależnie od tej tragicznej informacji, nie należałoby się zastanowić nad tym kto będzie miał korzyść z tego co nastąpiło?
Z wycofania się polskiej firmy przy poszukiwaniu ropy i gazu w tamtym kraju?
Może ktoś nie chciał tam (polskiej) konkurencji dla przyszłej eksploatacji złóż? albo sam chciał dokończyć te poszukiwania i mieć zapewnioną przyszłą eksploatację na własnych (lepszych dla siebie - no bo wiecie, terroryzm panuje a mimo to robimy) warunkach?
A talibowie (lub domniemani tablibowie) byli tylko wykonawcami poleceń innych...? I niezależnie od tego jak by postąpiły polskie władze, koniec byłby taki sam, bo chodzi o wystraszenie potencjalnych konkurentów?
Tego też nie można wykluczyć, wszak tam chodzi o bardzo wielką ropę i gaz...
Panie Łukaszu,
Z drugim punktem nie mogę się zgodzić, więcej - uważam, że dał się Pan ponieść tradycyjnej w Polsce paranoi.
Po pierwsze - mimo najszczerszego smutku i współczucia jakie odczuwam - staram się jednak zachować jakieś proporcje. Idac bowiem Pana tokiem myślenia, to do każdej katastrofy w jakiej pojawi się choć jedna ofiara jakiś członek rzadu w randzie conajmniej ministra winien natychmiast udać się osobiście, a w najgorszym razie zwołać konferencję prasowa. Mnie takie myślenie jest obce. Zgadzam się, że wyjaśnienia sa niezbędne - ale nie ma mojej zgody na działanie w amoku, bez spokojnej analizy, niezależnie od kosztów politycznych (w sensie odwołania udziału w międzynarodowej konferencji)
Po drugie: Jeżeli już nawet przyjać Pana punkt widzenia, to przyjechać powinien premier - pożytek z niego na konferencji mniejszy, a odpowiedzialność polityczna za wydarzenia w kraju większa
Po trzecie wreszcie: ewentualna kandydatura Sikorskiego na szefa NATO - pomijajac jego osobiste ambicje - jest wielka szansa dla Polski. I niezależnie od tego, czy się wierzy w szanse czy nie - ja nie wierze - to jednak choćby z tego powodu każda najmniejsza okazja do lobbowania jest dobra. I to jest zadanie na konferencje, zadanie, w którym bardzo istotna jest rola samego Sikorskiego - kluczowe moga się bowiem okazać rozmowy kuluarowe.
Dlatego proponuje żadać szczegółowych informacji - tu zgoda - ale poczekajmy spokojnie aż będzie stosowny moment. Zwłaszcza, że wcale nie jest jeszcze potwierdzone w 100% że do tragedii doszło - niektórzy twierdza, że może być to strategia negocjacyjna Talibów
Do tego dochodzi 30 osób dziennie umierających w wyniku zakażeń szpitalnych.
Czy w stosunku do każdej z tych osób sporządzany jest raport?
Ile osób ginie tylko dlatego, że nie ma autostrad, że stoja drzewa zbyt blisko jezdni, że nie aresztuje się wszystkich pijaków drogowych i innych piratów? Za to odpowiada Panstwo i nie widzę raportów!
Ilez osób umiera w wyniku błędnej polityki zdrowotnej. I to nie rządu Tuska, ale wszystkich rządów. A samobójstwa policjanów na służbie (i poza)? A samobójstwa bankrutujących dłużników? Często to wina Państwa. A żenujące zbiórki na operacje dla dzieci (nieuzbieranie to smierć) - tu całkowita wina P.
A wypuszczani skazańcy, którzy mordują? To ostatni przypadek klasycznej winy P.
I co - gdzie raporty?
Zaraz Palikot z czymś wyskoczy.
Na pewno trzeba wyjaśnić wszystko,ale nie w atmosferze nagonki.Ani Tusk,ani Sikorski nie jest z mojej bajki,ale tak naprawdę niewiele wiemy.
Tusk popełnił błąd,że w ogóle się wypowiadał - jak nie chce,to nie mówi i żaden dziennikarz nic na to nie poradzi.I to właśnie była taka sytuacja,kiedy powinien trzymać język za zębami.
Opinia publiczna - ale dopiero wtedy,kiedy na pewno będzie wiadomo,że Polak nie żyje,powinna być powiadomiona co zrobiono w tej sprawie.Wtedy będzie mozna ocenic,czy próbowano i jakie popełniono błędy...Bo żądań politycznych i tak nie mogliśmy spełnić...
Rozumiem ten punkt widzenia, ale nie do końca mogę się zgodzić.
Po pierwsze - sprawa porwania własnego obywatela dla okupu jest w każdym cywilizowanym kraju traktowana zawsze jako priorytetowa. Polska i tak bywa zbyt często oskarżana przez własnych obywateli o zbyt słabe pilnowanie ich interesów za granicą. Ten przypadek jest drastyczny, bo czasu na uwolnienie Polaka - a sposobów jest wiele - było naprawdę dużo. Uważam, że w takiej sytuacji obecność Sikorskiego byłaby jak najbardziej na miejscu.
Po drugie - w razie potrzeby można przylecieć do Warszawy z Monachium nawet na kilka godzin. To jest niewiele ponad godzina lotu, więc minister Sikorski nie musiałby wcale opuszczać konferencji.
a co to za argumentacja?
piszesz o wypadkach, tutaj Sikorski miał czas 4 miesiące by rozwikłać sytuację,
we wszystkich wspomnianych przez Ciebie sprawach są ludzie na niższych szczeblach i ich mozna pociągnąc do odpowiedzialności
a za granicą? tylko MSZ i służby mogą zadziałać właściwie i skutecznie lub nieskutecznie
Może trzeba pytac D.Tuska, czy jego wypowiedź nie była wyrokiem smierci wydanym na tego geologa , poza pytaniami do Sikorskiego ???
ten dramat przykryje sie Palikotem albo Niesiołem!!! nieRząd Tuska nic nie zrobił w sprawie uwolnienia naszego rodaka i POsłuszni funkjonariusze mediów to wytłumaczą :!! Panie Łukaszu Sikorski to jest buc i karierowicz facet który w dniu wyborów przechodzi do konkurencyjnej partii to jak się nazywa??? Dla mnie to jest zdrajca i facet bez żadnych zasad i honoru!!!!!!!!
Nie wiem, co zrobił nasz rząd. Na razie informacja jest niepotwierdzona i raczej nieco dziwna, bo niby dlaczego nie mieliby wydać ciała, skoro zabili? Choćby po to, by udowodnić, że nie żartują.
Natomiast talibowie jednego na pewno są pewni. Władze polskie nie mają praktycznie żadnych możliwości na wpłynięcie na władze Pakistanu, jeżeli na przykład zażądali uwolnienia jakichś swoich ludzi przez Pakistan. Pozostaje kwestia okupu.
Cóż, tu akurat rząd zrobił dobrze, że go dać nie chce, bo to by oznaczało dla wszystkich: porywajcie Polaków, z tego jest kasa. W latach siedemdziesiątych była seria porwań samolotów, która skończyła się, jak rządy państw przestały negocjować i spełniać warunki porywaczy. Kilka ostrych akcji wykazało porywaczom, że to nieopłacalna strategia.
Nie lubię Tuska i jego rządu, ale akurat tu miał rację. Raczej wątpię, że oświadczenie Tuska i akcja porywaczy mają związek przyczynowo-skutkowy. Gdyż wątpię, że oglądają naszą telewizję, a tym bardziej wątpię w to, że znają polski. Inna rzecz, że jest możliwe, iż jakiś zwolennik talibów przebywa w Polsce, zna język polski, no a jeszcze istnieją telefony komórkowe. I zadzwonił, niekoniecznie do nich bezpośrednio, ale do jakiegoś Pakistańczyka, który ma jakieś kontakty z porywaczami, no i tą drogą informacja doszła. Trudno to wykluczyć.
Gdyby jednak informacja okazała się prawdziwa, miejmy nadzieję, że nie, to akcja rządu winna być bardzo prosta. Otóż nasze oddziały w Afganistanie (jak już tam są, to niech się do czegoś przydadzą) powinny "zupełnie przypadkowo" zabić np. 10 talibów "podczas stawiania oporu" lub "podczas próby ucieczki". Takie wieści tam się rozchodzą szybko. Z drugiej strony: który żołnierz zaryzykuje teraz, po tym, co się stało z tymi żołnierzami, co ostrzelali tą nieszczęsną wioskę. Dostali po tyłku za to, że wykonywali rozkazy. A w d*pę to winni dostać nie oni, ale ich przełożeni, bo to oni taki rozkaz wydali.
Pani Borcz Polka porwana w 2004 roku w Iraku nie pozostawiła suchej nitki na działaniach MSZ w sprawie jej porwania (dzisiejsza wypowiedź w TVP info) , powiedziała więcej że od tego czasu ( amatorszczyzna i kompletny brak profesjonalizmu) nic się nie zmieniło. Jest jedna zagadka w tym tragicznym zdarzeniu , na kogo chłopcy od PR zwalą to wydarzenie ,ale tu możemy się chyba domyślić.
Pozdr
A czy aby w Monachium nie zapytają Sikorskiego jak tam było z tym porwaniem? Skoro Sikorski przymierzany jest na stołek w NATO, jest to najbardziej narzucające się pytanie. Jest tylko jeden problem, czy Sikorski starając się o tą funkcję nie poswięcił tego inżyniera? Taki brak działania i brak rozmów z terrorystami ma świadczyć o jego niezłomności i czystaości zasad.
W moich oczach to by go dyskwalifikowało, ale czy w oczach zniewieściałego zachodu jego brak działania nie spotka się z aprobatą? Oni unieja poświęcać kogoś innego, obcego, w obronie swoich racji i ideałów.
"Gdyby jednak informacja okazała się prawdziwa, miejmy nadzieję, że nie, to akcja rządu winna być bardzo prosta. Otóż nasze oddziały w Afganistanie (jak już tam są, to niech się do czegoś przydadzą) powinny "zupełnie przypadkowo" zabić np. 10 talibów "podczas stawiania oporu" lub "podczas próby ucieczki".
Kolega proponuje, aby polscy żołenierze zachowali się jak hitlerowcy w czasie II wojny w Polsce... ciekawe, takie moralne podejście do sprawy... Może kolega coś o honorze polskiego żołnierza doda?
mentalnie siedzę na barykadzie.
Po raz pierwszy jednak popełnił Pan tekst, z którym nie zgadzam sie niemal całkowicie.
Po pierwsze postulaty porywaczy miały charakter sticte polityczny i skierowane były do rzadu Pakistanu. Jakie mozliwosci nacisku na rzad Pakistanu by spełnił (niekorzystne dla siebie) żądania talibów ma rząd polski nie potrafię sobie nawet wyobrazić.
Po drugie na akcje zbrojną na terenie innego suwerennego państwa nie kazdy może sobie pozwolić. Mieliśmy na swiecie parę przypadków (USA, Izrael, Niemcy) w tym niektóre nieskuteczne (Carter/ambasada USA). Nie wydaje mi się, żeby dzisiejsza pozycja Polski pozwalała nawet rozważać taką hipotezę.
Po trzecie jeżeli informacja się potwierdzi to widac w tym zamysł taktyczny talibów, by pokazać rządowi Pakistanu i miedzynarodowej opinii jacy to oni są zdeterminowani i jak nie cofną sie przed niczym. To że do takiej demonstracji użyli polskiego inżyniera, a nie np. Czecha, Szwajcara czy Brazylijczyka jest w pewnej mierze przypadkowe.
Reasumując. Polski rząd nie za wiele mógł i obwinianie go za tą tragedię jest wysoce niemerytoryczne. Niestety prywatny człowiek dostał sie pomiędzy kamienie młyńskie polityki i (prawdopodobnie) zginął.
Pozdrawiam.
PS. A już zarzut, że MSZ nadało zbyt niska rangę medialnej obsłudze tragedii nie zasługuje moim zdaniem na komentarz.
Witam, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden detal. Przed chwilą premier na żywo z Monachium odpowiadał na pytania dziennikarzy dot. tej sprawy. Stwierdził mi.in, że wszystkie instytucje krajowe zajmujące się tą sprawą oraz on osobiście kontaktowały się z pakistańskimi odpowiednikami. Dodał, że Palistan obecnie i jego instytucje nie są w stanie skutecznie działać, co wiąże się z trwającą tam (cytat z Tuska) wojną domową. Jak wobec tego zrozumieć to ciągłe wskazywanie przez MSZ strony pakistaskiej jako bezpośrednio zaangażowanej w tą sprawę jako właściwą i mającą wszelkie możliwości. Przecież, skoro oddaliśmy negocjacje i wszelkie działania w tej sprawie (co cały czas podkreśla MSZ) władzom w Pakistanie i ich służbom wiedząc (dzisiejsza wypowiedź Tuska), że nie są one w stanie zrobić zbyt dużo. Albo brak konsultacji pomiędzy MSZ a KPRM odnośnie zabezpieczenia pijarowego tej sytuacji albo totalna indolencja instytucji państwa, niestety...
A co miałbym zrobić? Azrael to mały, tchórzliwy kłamca - to jest chyba jasne dla każdego, kto był świadkiem tamtej wymiany zdań. Dalsze mielenie tamtej sprawy mija się z celem - nie warto Azraela dowartościowywać. Natomiast przy odpowiedniej okazji nie omieszkam mu jego kłamstwa wypomnieć, żądając ponownie, aby wyjawił swoje tajemnicze informacje.
Pozdrawiam.
Zalecam melisę, walerianę może nerwosol. Leczenie nieobowiązkowe
pozdrawiam
Coś przypomnę. Dlaczego mafiosi w USA wręcz zakazują swoim ludziom strzelania do policji z byle powodu? I bandyta pozwala się przeszukać, skuć kajdankami i tak dalej, choć ma broń i często-gęsto ma szanse użyć jej i uciec?
Dlatego, że po każdym takim zabójstwie policjanta nagle iluś członków mafii ginęło "podczas próby ucieczki" lub "stawiania oporu". Władze mafii szybko doszły do wniosku, że nie tędy droga. Nazwie pan USA faszystowskim państwem?
Wiem ze źródła, dla mnie bardzo miarodajnego, taką sytuację. Otóż zwykły policyjny patrol był zatrzymał naszego rodaka, jadącego autem do rutynowej kontroli. Chłop był czysty, jak woda w kranie. Ale zachciało mu się strzelić paroma cięższymi wyrazami do policjanta. Ten się nie certolił. Zagadał coś kodowo do czegoś takiego, co miał przypięte na naramienniku munduru, w chwilę później podjechały jeszcze dwa radiowozy i zabrali go na komisariat. Akurat właściwy pokój był na 4 piętrze, więc pojechali windą. Winda ta, nie wiedzieć czemu, jeździła z parteru na 4 piętro i z powrotem tak kilka razy i jakoś drzwi się nie otwierały. W końcu stanęła na tym 4 piętrze i naszemu rodakowi raz i na zawsze odechciało się bluzgać na funkcjonariuszy policji amerykańskiej na służbie. Pewnie mu kołysankę zaśpiewali, co?
Niestety, Cieniu Azraela, life is brutal and full of zasadzkas. Terroryści muszą wiedzieć, że zabójstwo Polaka się po prostu nie opłaca. Ci vi paces, para bellum. Bo żeby to był żołnierz, mogę zrozumieć. Ale to był cywil, nie angażujący się w żaden konflikt. Po prostu robił swoją robotę.
PS. Mam nadzieję, że jednak ten facet żyje, a oświadczenie terrorystów to tylko kolejny element układanki.
Proszę o trochę konsekwencji.
o której wiemy, po samobójstwach porywacza w Płocku i kapitan CBA, z administracją rządową w tle.
Jak na półtora roku, to chyba największe "osiągnięcie" tej administracji.
Wiarygodne informacje, to nie od Radka, a wyłacznie od rodziny porwanego. Podobnie jak to mialo miejsce z rodziną Olewników.
w czerwcu 2008 roku?
Przypomnijcie sobie:
2008-06-06 14:46:00
Komorowski o wypowiedzi Sikorskiego w Afganistanie
Bezpieczeństwo polskich żołnierzy w Afganistanie nie zmniejszy się po wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego w Kabulu - uważa marszałek Sejmu Bronisław Komorowski.
Odniósł się w ten sposób do informacji, że Hezb-e-Islami grozi nasileniem ataków na polskich żołnierzy w Afganistanie w związku z wypowiedzią Sikorskiego pod adresem przywódcy ugrupowania Gulbuddina Hekmatiara.
"Gdyby od słów polityków zależały losy wojny, to już byśmy mieli ten konflikt +załatwiony+. Nasi żołnierze są tam w ramach akcji militarnej" - powiedział w piątek w Poznaniu Komorowski.
Jego zdaniem to, co mówił Sikorski, było "powiedzeniem prawdy" i oceną odpowiedzialności poszczególnych polityków afgańskich za to, co się w tym kraju dzieje.
"To że jakiś watażka coś tam krzyknie głośniej i wykorzysta obecność ministra jakiegoś kraju, żeby nadrobić własną słabość ostrością gróźb - wydaje mi się, że nie powinno nas wszystkich dziwić" - dodał Komorowski.
Zaznaczył jednocześnie, że nie zna kontekstu wypowiedzi ministra Sikorskiego.
"Według mnie, w najmniejszym stopniu nie przekroczył on pewnych zasad. Bywają w mniej drastycznych sytuacjach wypowiadane słowa o wiele, wiele ostrzejsze i świat się z tego powodu nie zawalił" - zaznaczył marszałek.
Chodzi o wypowiedź, która padła po tym, jak szef polskiego MSZ odsłonił tablicę poświęconą pamięci Andrzeja Skrzypkowiaka, znanego operatora kamery, który został zamordowany w Afganistanie w 1987 roku.
Na konferencji prasowej w Kabulu Sikorski wyraził nadzieję, że mordercy Skrzypkowiaka poniosą zasłużoną karę. Jak podkreślił "trzeba ich dopaść", precyzując, że ma na myśli osoby odpowiedzialne za śmierć jego przyjaciela, związane z jednym z polityków afgańskich - Gulbuddinem Hekmatiarem, którego obwinia o śmierć Skrzypkowiaka.
Rzecznik Hezb-e-Islami Harun Zarghun powiedział, że w związku z tą wypowiedzią bojownicy partii otrzymali rozkaz nasilenia ataków na polskich żołnierzy stacjonujących w Afganistanie.
Cytowany przez stronę internetową quqnoos.com podkreślił, że Sikorski swoją wypowiedzią chciał przypodobać się Amerykanom. Zdaniem Zarghuna, Polska powinna być wdzięczna mudżahedinom za wyzwolenie kraju spod "sowieckiego zła".
Hekmatiar był jednym z najbardziej znanych bojowników afgańskich walczących z wojskami radzieckimi w latach 80. (PAP)
http://www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/komorowski;o;wypowiedzi;sikorskiego;w;afganistanie,29,0,347165.html
Informacja pochodzi z wewntatrz telewizji i mowi o tym, ze zostall pan polecony do prowadzenia programu przez innego dziennikarza, powiedzmy ze rowniez znanego na S24. Nie jest donosicielem i nie zamierzam "sypac" kogos, komu moglby pan zaszkodzic. I tyle. A panskie slowa o klamstwie i zdenerwowanie tylko utwierdzaja mnie, ze informacja jest prawdziwa. Bez odbioru
Nie wiedziałem, że ma Pan takie świetne informacje z wewnątrz TV Puls. Póki jednak nie ujawni ich Pan, dla mnie pozostaje Pan małym, tchórzliwym kłamcą. Tak się bowiem składa, że ja o żadnym polecaniu mnie nic nie wiem. Nie rozumiem więc, czemu miałbym komukolwiek zaszkodzić, wchodząc w posiadanie tej tajemnej wiedzy, którą Pan podobno dysponuje.
Zresztą nawet gdyby mnie ktoś "polecał", to być może dostrzega Pan subtelną różnicę między "polecaniem", czyli sugestią, że ktoś może się do czegoś nadawać, zaakceptowaną przez szefostwo stacji, a "protekcją" i "kolesiostwem".
Tak czy owak, te kłamstewka i manipulacje są dla Pana niezwykle charakterystyczne. Taki ubecki styl. Ale to określenie chyba Pana nie obraża, jeśli dobrze jestem w stanie odtworzyć sobie Pańskie poglądy.
i tym jednym wpisem Pan zaliczył Azraela w poczet "ludzi honoru" ;)
pewnie będzie chodził dumny jak "paw" z zeszłotygodniowej wypowiedzi Bartoszewskiego nt. przeprosin :D
Szanowny Panie, odpowiadając Azraelowi na jego podłe sugestie, robi Pan duży błąd. Nie karmi się przecież Trola:)
pozdrawiam
jedynie sprawy panstwowe.I aby to stwierdzic nie trzeba byc porwanym.Wystarczy zachorowac.
odnośnie charakterystyki Azraela, to przypomina się piosenka Grzesiuka: ...możesz mnie chamem zwać, możesz mnie w morde lać, lecz od... i tu wstawiamy, ferajny won
ale dawno pana nie widziałem. Może dlatego ciągle mam w pamięci pana, wpatrzonego z nieukrywaną fascynacją na Radka Sikorskiego w krakowskim empiku. Spotkanie promocyjne po wydaniu "waszej" książki.
Spijał pan każde słowo z jego ust.
Proszę wybaczyć, ale to jest Pana interpretacja i byłoby miło, gdyby nie podawał jej Pan w formie faktu. RS uważam nadal za jednego z najciekawszych polskich polityków, co napisałem we wstępie. Natomiast nigdy nie "spijałem słów" z jego ust ani nie byłem w niego "wpatrzony" - nie wiem, skąd to spostrzeżenie. Uznawanie kogoś za obiecującego i ciekawego polityka nie oznacza ani "wpatrzenia", ani "spijania słó z ust".
Mój stosunek do RS jest też dzisiaj znacznie bardziej krytyczny - w warunkach "bojowych" okazał się słabszy, niż sądziłem.
Proponuję też, żeby odszukał Pan moje teksty na jego temat w archiwum "Rzeczpospolitej".
Florence Aubenas francuska dziennikarka została porwana w Iraku w styczniu 2005 roku. Cały świat obiegły nagrane przez porywaczy jej błagania i prośby o uwolnienie.
Przez cały okres 5 miesięcy, aż do uwolnienia, Prezydent Chirac, ani inny znaczący polityk na pytanie czy w grę może wchodzić zapłacenie okupu przez Francję nie odpowiadał wprost, kluczył lub prosił o następne pytanie.
W czerwcu już po uwolnieniu dziennikarki, kiedy domyślano się z niemal 100% pewnością, że zapłacono grube miliony, na pytanie czy rząd Francji zapłacił okup prezydent odpowiedział „Rząd Francji nie wypłaca okupu terrorystom”.
Priorytetem było życie rodaczki, a kiedy już była bezpieczna można było wypowiadać podobne banały.
To, co zrobił Tusk, bez względu na to czy miało to jakikolwiek wpływ na losy naszego rodaka to wielkie draństwo małego człowieczka, który okazuje się być kompletnym moralnym zerem.
Ewentualnie w POsłusznych mediach usłyszymy o kolejnych zbrodniach PiS.
Tusk i Sikorski zagrali twardo.
Wyszło jak zawsze.
Teraz jeden robi głupie miny,drugi chowa się za współpracownikami i rzecznikiem MSZ.
Człowiek najprawdopodobniej stracił życie,bo "bibliotekarze" z al.Ujazdowskich i ich szef wymyślili sobie historie o..."twardym płemierze na trudne czasy"
Ci ludzie nie mają żadnych hamulców,wstydu i honoru.
Jak długo będzie to trwać?
Kiedy społeczeństwo się obudzi?
Kiedy społeczeństwo przestanie kupować rządowy kit,sprzedawany 24/h na dobę?
Byl taki wierzyk kabaretu potem na zakonczenie skeczu pod tytulem "muza" a brzmial on:
"Chcialby nad poziomy czlek a tu ciagle niz
Nie uciagnie pusty leb ciezkiej dupy wzwyz"
Na tym proponuje poprzestac wszelka dyspute z tym osobnikiem bo on lubi sie karmic uwaga mu poswiecana...
W calej tej sprawie z Polskim inzynierem ja bym jednak poczekal na konkretne fakty... Tyle ze te nigdy nie nadejda. Bedzie zapewne zlepek klamstw ze to wina PiSu i Prezydenta na koncu przykryta jakas tam afera Paliglupa eee przepraszam Palikota i tyle. Raport na temat dzialan MSZ powinien zostac napewno ujawniony. Ciekawe kto wezmie na koncu odpowiedzialnosc za nieudane negocjacje. Cwiakalskiego juz nie ma... Who's next'? RadSik jak to slusznie zawuazyl kolega wczesniej?
Ostatnimi czasy dość często zaskakuje Pan bardzo pozytywnie.
Pewnie wedle Pana mniemania zawsze było "pozytywnie" ;-)
miejsce na barykadzie sprzyja obiektywności ;nie wiem czy kiedyś zastanawiał się Pan nad zgubną, opłakaną w skutkach dla Polski, alternatywą PO-PIS/ to tak na marginesie/
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wcale nie będzie musiał tłumaczyć się. Za chwilę wyskoczy znowu błazen Palikot albo Nesiołowski zrobi jakąś "głupotę", żeby przykryć wpadkę rządu i będzie po sprawie.
Medialna karuzela będzie kręcić az do następnego razu się dalej.
prezydent mial jakies tam watpliwosci do nominacji Sikorskiego na to stanowsiko.
Watpliwosci te zostaly zagluszone, no bo mial je przeciez ten nienawistny Kaczor.
Zadna satysfakcja teraz, ale mamy to, co mamy.
Odbiegam od realiów?
1. Platforma Obywatelska, która rządził krajem nie ma zamiaru publikowac raportów do medialnego używania... Polski rząd nie ma sobie nic do zarzucenia.
2. Sondaże wskazują na to, że obecność ministra Sikorskiego na owej konferencji nie była konieczna. Minister pojechał na narty.
Moim zdaniem dyplomacja to nie negocjowanie ze świrami i terrorystami. A minister SZ sporego kraju nie powinien osobiście angażować się w zaginięcie (akurat tym razem przez porwanie) jednego z wielu będących w rozjazdach polskich obywateli. To jest dokładnie to samo, co żerowanie na jakichś innych wypadkach i osobiste stawiennictwo, żeby się pokazać przed kamerami, jacy to my jesteśmy współczujący.
Nie mówię tego bezpodstawnie, lecz na bazie swoich doświadczeń. Nie słyszałem, ani nie dotarły do mnie przekazy z Polski na ten temat (rok '98, byłem wtedy w Azji Środkowej i poznałem tych dwóch panów, zanim ich to spotkało), kiedy dwóch Polaków pobili chińscy żołnierze na granicy chińsko-laotańskiej, ograbili z bagażu i pieniędzy, a w końcu wrzucili do kozy. Cóż, nie żądali okupu, nie byli muzułmanami, a z Chinami, to w ogóle, lepiej nie zadzierać. Wtedy interweniował konsul z Pekinu. Po tygodniu, jak znalazł wolną chwilę. Bo wcześniej był w Tybecie, gdzie jedna napalona haszyszem Polka ćwiczyła lewitację z okna pokoju hotelowego na trzecim piętrze. Złamała nogę, została aresztowana, a za fakt bycia najaraną groziło jej coś około 20 lat ciężkich robót, czyli dożywocie. Bo to jest robota dla dyplomatów, ale nie dla ich szefa.
Zatem niech sobie Radek Sikorski bryluje w Monachium, pomiędzy innymi MSZtami, a sprawa uratowania Polaka z rąk porywaczy powinna zostać przekazana do wywiadu. Jeżeli MSZ ma się z czego tłumaczyć (o ile ma), to ew. wtedy, kiedy nie przekazał tego do operacyjniaków od nielegalnej roboty.
Tym razem, Autorze, moim zdaniem trafiłeś kulą w płot. Co nie zmienia faktu, że z reguły celujesz lepiej.
Generalnie bardzo sobie cenie panskie komentarze ale akurat w tym wypadku wpisuje sie Pan w dziwna tendencje. Na co komu te wszystkie szopki z jezdzeniem premierow i prezydentow do roznych wypadkow drogowych etc.? To chyba Pan kiedys zreszta napisal, i bardzo slusznie!, ze to wszystko jest bez sensu, ze jak gdzies tam w wypadku ginie dwoje ludzi to psa z kulawa noga to nie obchodzi i zadna szycha tylka nie ruszy bo nie bedzie mediow ale jak sie rozegra tragedia medialna to co innego ... Nie uwaza Pan ze w tym wypadku jest tak samo? Czy to gdzie bedzie premier, prezydent czy minister Sikorski, czy bog wie kto jeszcze to komukolwiek zycie wroci? Nie, jedyny efekt staniecia takiego czy owego przed kamera to jakies tam slupki i robienie sobie pr-u na czyjes tragedii, w skrocie zachowanie godne hieny! Tymczasem jaki wniosek plynie z tego co sie stalo? Jeden - ze nalezy skuteczniej i ostrzej walczyc z terrorystami. Bo terrorystow nalezy zabijac a nie z nimi paktowac. Dlatego obowiazkiem decydentow jest nie wlazenie w kamere bo to nikomu zycia nie wroci tylko praca nad tym jak terrorystow pokonac, najlepiej wszystkich zabic. A nie cackac sie nad nimi, rozwazac ich prawa, etc, etc. - dobry terrorysta to martwy terrorysta.
a olej Pan tego Azraela,widziałem go kiedyś w telewizorni u Pospieszalskiego "warto rozmawiać" przypominał typ powiatowego sekretarza pzpr ,pisze i myśli też tak jak sekretarz
polecenia i polecenia sie różnią, a tow. azrael miał na myśli polecenia z ramienia i po linii
qrka ,Panie Łukaszu coraz bardziej mi sie Pan podobaaa
no,no nie w sensie podobania jako podobania ,tylko...,ja z facetem mogie iśc na pifko ,pogadać ,wymaiana fizyczna poglądów i na tym koniec
A już myślałam, że nikt nie odważy się tak mocno skomentować tego wydarzenia.
Moje odczucie jest następujące: zaczęto cokolwiek robić dopiero po apelu rodziny w TVN24.
Ale tego nie da się przykryć. Pytanie będe zadawane cały czas i mam nadzieję, że tacy dziennikarze jak Pan nie pozwolą, aby to zostało zapomniane.
Dzisiaj, jak usłyszałam rano tę wiadomość, dzień jakby się zatrzymał. Ale cały czas mam nadzieję, że to nie jest prawda.
W pełni podpisuję się pod wpisem Wariatetca. Nic dodać, nic ujać.
warto przypomniec wyjatkowo niedyplomatyczna wizyte naszego ministra dyplomacji w Afganistanie:
http://wyborcza.pl/1,76842,5286675,Afganistan__Grozby_wobec_Polakow_po_wypowiedzi_min_.html
doslownie kilka miesiecy po niej zostal porwany polski inzynier.
Warto zadac sobie pytanie - czy minister SZ powinien zalatwiac swoje prywatne porachunki czy reprezentowac interesy swojego kraju?
tego rzekomego "Bonda" z MSZ - wyjechal do Afganistanu zdaje sie w przededniu smierci Polaka.... to chyba kolejny dowod na to, jak spoznione byly dzialania MSZ. Sikorski pewnie nie mial do tego glowy - wazniejsze dla niego jest zabieganie o stolek sekretarza NATO.....
Nie mogę czytać tych wszystkich słów o hienach i sępach! Państwo jest po to, by bronić swoich obywateli. I państwo po raz kolejny zawiodło. Porwany inżynier miał prawo oczekiwać, że Polska się za nim ujmie, a rząd zrobi wszystko, by go uwolnić.
Czuję wściekłość i ból, jak pomyślę o gehennie tego człowieka, jego samotności i jego cierpieniach. Nie rozumiem, dlaczego, Zenon Kuchciak wrócił tak szybko z poprzedniej misji, a teraz pojechał dopiero 2 lutego, zamiast cały czas starać się w Pakistanie o uwolnienie Polaka.
Nie rozumiem, dlaczego nie zajął się tym osobiście minister Sikorski i sam nie pojechał do Pakistanu i Afganistanu.
Porwania dokonali Talibowie sto kilkadziesiąt kilometrów od granicy afgańskiej, jak powiedział dziasiaj na konferencji prasowej minister Najder. To tereny, gdzie istotny głos ma starszyzna klanowa, gdzie liczą się różne powiązania plemienne, gdzie - to znów słowa min. Najdera - dużo do powiedzenia mają mudżahedini związani z grupą Hatamiego, weterana wojny afgańsko-rosyjskiej. Czy minister Sikorski nie mógł skorzystać ze swoich znajomości i przyjaźni zadzierzgniętych w latach wojny z Rosjanami, o których tyle daje do zrozumienia w swoich "Prochach świętych", do zakulisowego wywarcia presji na porywaczy?
Porwaniami swoich obywateli zajmowali się osobiście i Chirac, i Berlusconi, i Sarkozy, i Carla Bruni. Czy inżynier S. nie zasługiwał na podobne zainteresowanie? Los Andy`ego Skrzypkowiaka bardziej ministra Sikorskiego wzrusza!
Uśmiechnięty wesoło minister Jacek Cichocki na konferencji prasowej w MSZ, obojętny minister Jacek Najder, minister Joanna Kozińska-Frybes, która jako "Konsularnik" zrobiła wszystko! To naprawdę boli!
Vae soli, biada samotnemu! Bo własne państwo jego los mało wzrusza!
Ten człowiek ma krew na rękach! Udowodnił, że nie jest godzien reprezentować interesów obywateli RP za granicami! Sikorski musi odejść!
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
Coś pan taki dociekliwy, PR-em sie załatwi tę sprawę. Coś tam się ciemnemu ludowi wciśnie i ciemny lud to kupi. Żadna walterownia nie będzie dociekać czy co kolwiek zrobiono w tej sprawie.