dziś w radio. Wiadomo skad Kiszczak czerpię tę pewnośc siebie. GW i jej zalgany świat idzie pod wodę - to dobrze
To cud boski, że toto jeszzce żyje! Tu jest jego świadcznie z listą!
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article293949.ece?token=1419886008
Najbardziej jednak podoba mi sie stwierdzenie na końcu, które ujawnia cyrkowość tego całego opisu:
" Wyniki badań siedmiu komisji złożonych z profesorów i lekarzy: Śląskiej Akademii Medycznej i Instytutu Kardiologii w Aninie z 22.07.1993 r., Akademii Medycznej w Warszawie z 27.05.1998r., Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego z 6.04.1999 r. oraz Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Lekarskiego z 22.05.2006, 18.06.2007, z 26.03.2008, 29.X.2008 r., a także orzeczenie Wojskowej Komisji Lekarskiej z 11.12.1990 r. potwierdzają wymienione i NIE WYMIENIONE w tym piśmie schorzenia."
Faktycznie, jeszcze wielu schorzeń NIE WYMIENIONO, w tym syfilisu i wielu psychoz, których się nabywa w takim zawodzie i na tak odpowiedzialnym stanowisku. A przecież można było, prawda?
Ten właśnie stosunek do sprawiedliwości, prawdy, przyzwoitości kładzie się głębokim cieniem na Polsce i Polakach ostatnich 20 lat. Czy ktoś spodziewałby się w latach 80-tych, że w warunkach demokracji państwo polskie nie będzie w stanie uporać się z tymi demonami? Gdzie są te miliony członków "Solidarności"? Czy może było ich tak naprawdę tysiące razy mniej? Czy może jednak Polska nie jest nawet dziś demokratycznym krajem ?
To rzeczywiście "w pale się nie mieści" !
To cud boski, że toto jeszzce żyje! Tu jest jego świadcznie z listą!
http://www.dziennik.pl/wydarzenia/article293949.ece?token=1419886008
Najbardziej jednak podoba mi sie stwierdzenie na końcu, które ujawnia cyrkowość tego całego opisu:
" Wyniki badań siedmiu komisji złożonych z profesorów i lekarzy: Śląskiej Akademii Medycznej i Instytutu Kardiologii w Aninie z 22.07.1993 r., Akademii Medycznej w Warszawie z 27.05.1998r., Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego z 6.04.1999 r. oraz Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Warszawskiego Uniwersytetu Lekarskiego z 22.05.2006, 18.06.2007, z 26.03.2008, 29.X.2008 r., a także orzeczenie Wojskowej Komisji Lekarskiej z 11.12.1990 r. potwierdzają wymienione i NIE WYMIENIONE w tym piśmie schorzenia."
Faktycznie, jeszcze wielu schorzeń NIE WYMIENIONO, w tym syfilisu i wielu psychoz, których się nabywa w takim zawodzie i na tak odpowiedzialnym stanowisku. A przecież można było, prawda?
jak z uczelniami, które, utrącjąc lustrację, okazały lekceważenie dla obowiązującego prawa.
Sądy okazują wyjątkowe zrozumienie dla wniosków przeciwnika lustarcji, no i dla oberubeka.
WCZORAJ I DZIŚ W NECIE W WYBORCZEJ CISZA.
W TVN SCHOWALI TEMAT POD DYWAN
Oba portale fascynują się plakatem z filmu o zamordowanym księdzu Popiełuszce.
http://wyborcza.pl/1,76842,6236858,Ksiadz_Popieluszko_jak_James_Bond.html
Rymanowski ? Musi poszukać sobie pracy. Kiedy ? Jak ją straci za czas jakiś.
starzy są ponad prawem
zażądał – całkiem żwawo, jak na osobę z 10-metrową listą schorzeń –wyłączenia kamer, po czym wyprosił dziennikarza z mieszkania.
Zamiast bronić kanalii dla zasady, bo tak Panu wypada z sympatii (a może raczej antypatii) politycznych, lepiej czasem milczeć. Proszę to rozważyć.
a skąd się brali sedziowie mordujący Polaków z AK?
skąd się wzięli dziwnikarze z gw
skąd są dzisiejsi sędziowie - w sporym procencie podobni do w.w.
niepodobni?
"byt tworzy świadomośc"
w innych okolicznościach przyrody upodobniliby się jeszcze bardziej
Zakładam, że przedłożono sądowi dokument wystawiony przez lekarza (zwolnienie leksrskie), który miał zaświadczyć, iż stan zdrowia nie pozwala oskarzonemu stawić sie na rozprawę.Sąd co prawda jest uprawniony do weryfikacji stanu zdrowia oskarżonego przez zlecenie ustalenia stanu zdrowia przez biegłego lekarza, co czyni nader żadko. Taktyka jaką stosuje Kiszczak wobec sądu jest powszechna, tyle, że Kiszczak czyni to na oczach całej Polski. Należy nowelizować przepisy postepowania karnego aby wykluczyć paralizowanie wymiaru sprawiedliwoći lecz z pewnościa odezwą sie obrońcy praw człowieka i jego godności. A pamięta Pan że podobne metody bezkarnie stosują obrońcy, i co?
wczoraj byłem zdrowy, dziś miałem gorączkę.
Ja nie twierdzę, że z Kiszczakiem jest tak samo, bo go dziś nie widziałem i w dodatku nie jestem lekarzem. Ale nie ma niczego dziwnego w tym, że stan zdrowia zmienia się z dnia na dzień. Kanalii też to dotyczy.
- pyta zdenerwowany (ale pewnie i zdziwiony) oberesbek z PRL-u. Mnie, który jestem bohaterskim budowniczym dzisiejszej Polski (tego kraju raczej) ktoś śmie pytać o... jakieś plotki?
Oto III RP! Czy Kaczyński mógłby bardziej zawstydzić jej apologetów? Spokojnie może sobie prowadzić politykę "pokoju, nie wojny". Medialna konstrukcja III RP jako niepodległego państwa prawa bez patologii sama się wali. Bo nawet jej funkcjonariusze zaczęli zadawać proste pytania, a jej konstruktorom puszczają nerwy.
Niczego nie usuwałem. To widocznie moderator.
Dwocip polega na tym, że sąd już weryfikował zwolnienia generała i stwierdził, że były bezzasadne, ale jedyną wynikającą z tego decyzją była to, że proces będzie się toczył pod jego nieobecność.
Bo..... urodzon z kanalii podwladnego. Sam kiedys o tym pisal.
To musi widac byc wina genow, bo przecie nie jest taki sam z siebie.
sa w Polsce ludzie nietykalni
i Kiszczak sie do nich zalicza
dwadziescia lat temu takie rzeczy ustalono i przeciez nikt tego nie odwolywal
obawiam sie ze bedzie to obowiazywac nawet po smierci
tzn. pogrzeb z honorami wojskowymi, Premier, Prezydent (ewentualnie jacys ich przedstawiciele)
A cóż tu pojmować. Czyje media tego prawda. Przeróżne syndykaty od lat lobbują w sejmie, ba - tworzą prawo i wzorce zachowań.Kto jak kto - Pan to powinien wiedzieć i od tego trzeba byłoby zacząć ten artykół. No cóż - rzesza prawników zrobiłaby z Pana bankruta życiowego. Nie potrzebny kryzys. Oj ale nas zapętlili...
Pozdrawiam
To nie jest bezradność ale efekt porozumień zawartych z bandytami przy okrągłym stole. Solidarność mafijna. Ani Kiszczak ani Jaruzelski i inni zbrodniarze nigdy na tym świecie nie poniosą odpowiedzialności. Zbyt potężnych mają obrońców.
Dlaczego do tej pory prawie cała brać dziennikarska jest w klęczącej naczredem. Kto go wypromował? Ile dupowłaźnych wywiadów z tym "człowiekiem honoru opublikowala Gazownia (umysłów) Wyborcza? Dlaczego nikt wtedy nie protestował? Dlaczego losami księży zamorodowanych już po obradach okrągłego stołu nie intersowlai się dziennikarze, dlaczego nikt nie drążył tego tematu po za niszowymi gazetami takimi jak Najwyższy Czas?
Dzisiaj już wolno - nie bać się generała i Adama Michnika? Tylko co z tej urażonej ambicji wyniknie. Durgi człowiek honoru dał wywiad Monice Olejnik i i gadał na okrągło i gładko, a oficer frontu ideologicznego udawał że porusza trudne tematy.
"Oczekiwanie od Kiszczaka, że zachowa się z autentycznym honorem (nie tym przyznanym mu przez Adama Michnika) i stanie przed sądem,..."
W bardzo piekny sposb opisal Pan oblude tego srodowiska wzajemnej adoracji.
A koncowka o sadzie jest naprawde mocna.
Jeśli zatem rozprawa toczy sie pod nieobecność oskarżonego Kiszczaka to przynajmniej nie mamy do czynienia z próbą rozmyślnego przedluzenia postepowania. inną kwestia jest honorowanie przez sąd wniosku oskarżonego o rozpoznawanie sprawy pod jego usprawiedliwioną nieobecność. Pytanie tylko czy rzeczywioście usprawiedliwioną, skoro biegły lekarz mial podobno orzec o jego zdolności do uczestnictwa w procesie. To wymaga rzecz jasna wyjasnienia. Pan jako dzienikarz jest w pełni uprawniony by uzyskac stosowne wyjasnienie w tej sprawie od rzcznika sądu
pozdrawiam
taki właśnie Warzecha mi sie podoba,mówic i pisac brutalną prawde,rzeczy nazywać po imieniu a nie owijać w bawełne,szkoda że tylko Pan sie odważył,inni podwineli ogony i siedzią cicho,piszą i mówia o pierdołach
ma Pan duży plus , wiosna idzie
pozdrawiam
Czy nie uważa Pan, ze słowa: "..... słowa danego cywilizowanej części opozycji " winien Pan wziąć w cudzysłów, szczególnie " cywilizowanej". Cywizlizacja kojarzy się z czymś uporzadkowanym i prawym, a ta część opozycji ani prawa ani uporządkowana nie jest. Taki bazar....dla każdego /lewaka i małego stalinka/ cos miłego, byle nie polskiego, najlepiej internacjonalistycznego.
Co do sprawy niedokończonego wywiadu to ju chyba napisano o tym wszystko i nie ma sensu bym dodatkowo bił pianę - niech wystarczy że także uważam zachowanie Kiszczaka za skandal. Chciałbym raczej zabrać głos w sprawie uchylania się od stawiennictwa przed sądem nie tylko przez człowieka honoru ale w ogóle - otóż jak wiemy każdy oskarżony ma prawo do obrony. A prawo to coś, czego można się zrzec. Dlaczego nie traktować niestawiennictwa w sądzie jako równoznacznego ze zrzeczeniem się prawa do obrony? Sprawa jest tego a tego o tej a o tej, masz być. Nie ma cię? Miałes ważniejsze sprawy? Twój problem. Rozprawa to nie pogrzeb, nie trzeba być punktualnie...
Dałbym wiele by zobaczyc taką sytuację. I posłuchać lamentów arcyesbeka i jego totumfackich nad brakiem praworządności :)
- Gdzie idziesz?
- na wojnę.
- A po co?
- Zabiję jednego, dwóch i wrócę
- A jak ciebie zabiją?
- Mnie? Za co?
" Z tym Kiszczakiem i z wami, go ciągającymi po sądach, jak z Wyszyńskim w "Miś z okienka" - on mówi:
"A teraz, drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę"
Skad Pan wziął " Wyszyńskiego"? Gdzieś zadzwonili i jak pies Pawłowa - dzwonią@, kler....trzeba mieć niezłą sieczkę we łbie.
Przypuszczam, że jeszcze paru osobnikom uszło by bezkarnie olewanie wymiaru sprawiedliwości IIIRP, Przecież oni ja własnymi recami tworzyli. Ale jeszcze więcej jest takich do których prokurator nawet nie zastuka, nawet przez myśl mu nie przejdzie taka zuchwałość, bo by musiał emigrowac na antypody.
zapytam tylko dla porządku, czy przesłał mu pan te pytania czy tylko to była taka figura retoryczna?
czyżbyś sam siebie nabił na kolec intelektu?
Kuczyński mnie zdumiewa. Biedaczek dawno stracił kontakt z rzeczywistością i jest tak zaślepiony, że o czymkolwiek jest dyskusja musi powtórzyć swoje, że prezydenta trzeba odwołać,a PiS jest partią antydemokratyczną. Żal na niego patrzeć i go słuchać - przypomina schyłkowego Breżniewa.
wprawdzie odzywa się Pan po chamsku do innych komentatorow, ale zaryzykuję i iwlączę się do rozmowy. Otóz jest Pan w błędzie. Wymienioną kwestię o całowaniu misia w dupę wygłosilł Bronislaw Pawlik.
Przy okazji proszę o informację kim wg Pana byl ten Wyszyński? Chyba nie mial pan na myśli sowieckiego prokuratora Wyszyńskiego?
Od jego rzecznika chciałbym się dowiedzieć, czy toczy się przed nim jeszcze jakaś sprawa karna, w której oskarżony notorycznie uchyla się od stawiennictwa przed sądem, a mimo to ten nie zarządza jego doprowadzenia albo, w razie recydywy, aresztowania na czas procesu.
Co takiego? Ja bym raczej zadał pytanie, czy jest jakakolwiek sprawa karna, w której oskarżony NIE zasłania się zwolnieniami od lekarza. Stawanie pod sądem jest straszliwie chorobotwórcze. Co druga relacja prasowa o jakimś procesie informuje, że oskarżony akurat jest chory.
A Kiszczakowi leci na dziewiąty krzyżyk, więc całkiem możliwe, że dziadyga naprawdę na coś choruje.
Skad Pan wziął " Wyszyńskiego"? Gdzieś zadzwonili i jak pies Pawłowa - dzwonią@, kler....trzeba mieć niezłą sieczkę we łbie.
Domyślam się, że chodzi o aktora Stanisława Wyszyńskiego, prowadzącego program "Miś z okienka":
http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/115353
Mogę zapytać, jaki niby kler, o co Ci chodziło z tym psem Pawłowa, i dlaczego właściwie obowiązkiem jest "mieć niezłą sieczkę we łbie"?
Kiszczak rzeczywiscie w swoim "zaswiadczeniu" ma ksiazke telefoniczna, ale to przynajmniej starzec.
A co powiesz o mlodych /vide: Kotecka/, ktorzy przed zwolnieniem z pracy w chorobe uciekaja?
Kto im wydaje zwolnienia?
Dodatkowo jeszcze za te zwolnienia my placimy!!!
Powiadają, ze hasła w wiki tworzą półinteligenci dla ćwierćinteligentów i cos w tym jest. Głos dla Misia w wieczorynce Mis uszatek dawał aktor Czechowicz/ Zagłoba w Potopie, spec od " ilości cukru w cukrze" /, i po tym lapsusie stracił pracę. Wyszyński? był ktos taki w filmie, ale w latach 60/70 prowadził wykłady z filmoznawstwa w Krakowie, a przed wojna był ponoć taki rezyser. Zatem opieraj sie dalej " głąbie" na wiki.
Przestań, bo szkoda zdrowie niszczyć!
pozdr
Na jednym z procesow Kiszczak moze zeznawac max. dwie godziny, w ciszy, bez stresow, publiki i jeszcze czegos tam..
Kazdorazowo musi byc obecny lekarz/ moze i zespol reanimacyjny/...
Czyli tak jakby nie zeznawal...
Daruj sobie tego Wyszynskiego w zwiazku z misiaczkiem!
Jesli wziales to z "wiki" to jakis nierozgarniety to tam zamiescil.
Odpuść, to prowok...
Nie byl to ani Czechowicz ani Pawlik.
I nie byl to Mis Uszatek tylko Mis z okienka. Zgadujcie dalej!
Dziękuję za zwrócenie uwagi, już poprawiłem.
Liczba Pana komentarzy - sześć. Czyli wszystkie pod tym wpisem. Ich ton - coś pomiędzy "Trybuną" a "Nie". Wniosek: Pana motywacją jest przedstawianie propagandowych klisz lewicy, nie żadna dyskusja. Paru takich tu już jest; może to zresztą Pan pod innym nickiem. Np. powtarzalnego, agresywnego i nic niewnoszącego Widelca pozwoliłem sobie zablokować, a pisał rzeczy niezwykle podobne do Pańskich wynurzeń.
Proszę nie liczyć na odpowiedź. Można dyskutować z odmiennymi opiniami, ale nie z propagandą w stylu Urbana.
Z jedną tylko rzeczą wypada zapolemizować, bo najwyraźniej brak Panu wiedzy i erudycji: w "Misiu z okienka" występował Mieczysław Czechowicz i to on wygłosił słynne zdanie.
...Warzecha znów trzyma się "Wyborczej" jak pijany płota... (zaczyna to przypominać nerwicę natręctw a la Kraszewski)
P.S. Trzeba mieć naprawdę dużo cywilnej odwagi, by publicznie zachwycać się tandetą w stylu, pożal się Boże, kabaretu "Otto"; p. Makowski może się z kolegami schodzić i rozchodzić - i tak nie odstaje od nich na milimetr.
Co do tego, kto powiedział, żeby dzieci pocałowały misia w dupę, nie będę się spierał, bo jest na ten temat tyle legend, tyle osób to widziało na żywo i wszystkie się różnią, że nie ma sensu. Podejrzani to Pawlik, Czechowicz i może jeszcze ten Wyszyński, o którym do tej pory nie słyszałem (a może tylko go nie pamiętam - zaraz sobie zajrzę na tubkę).
Ale muszę sprostować inną rzecz - Czechowicz nie był Zagłobą, ani w Potopie ani w żadnej innej części Trylogii. W Wołodyjowskim był to Pawlikowski, w Potopie Wichniarz, a w Ogniem i mieczem chyba Kowalewski (Czechowicz już wtedy nie żył).
Za to badanie poziomu cukru w cukrze jak najbardziej (Poszukiwany, poszukiwana), badylarz w Nie ma róży bez ognia (Jak by co, to jest posag Lusi), jakaś mała rola w Zmiennikach, tani drań w Kabarecie Starszych Panów itd.
Z jedną tylko rzeczą wypada zapolemizować, bo najwyraźniej brak Panu wiedzy i erudycji: w "Misiu z okienka" występował Mieczysław Czechowicz i to on wygłosił słynne zdanie.
Wychodzi na to, że mnie również tych cech brakuje. Bowiem jedni mówią, że pamiętna kwestia wyszła z ust Stanisława Wyszyńskiego - tu "Miś z okienka" z jego udziałem:
http://www.youtube.com/watch?v=J28kRnMNc84
Inni (chyba większość) powiadają, że całować misia w dupę kazał Bronisław Pawlik - tu zdjęcie Pawlika razem z misiem w okienku:
http://kultowa.korbatz.com/mis_z_okienka.jpg
Ale żeby Czechowicz? Najwyraźniej brakuje mi i erudycji, i wiedzy, bo nic mi nie wiadomo o tym, by Czechowicz partnerował kiedyś misiowi w okienku. Owszem, podkładał głos wszystkim postaciom w "Misiu Uszatku", ale miś misiowi nierówny, to były dwa zupełnie inne misie.
czy zgodzi się pan ze mną że trzeba było to zrobić jak z Ceacescu w Rumunii ?
Moja skromna osoba uważa że tak należało postąpić !!
Pozdrawiam
Nie.
Bo w moim odczuciu to Ceausescu został chybcikiem uciszony a nie osądzony i skazany.
... bo za dużo wie, żeby go sąd, policja, prokuratura czy inna służba wezwała na siłę (a skazała ? nawet nie dostanie 20 zł. mandatu!). Póki siedzi cicho, póty żyje.
Tak, że się wyluzujcie Jaśnie Wielmożni Blogerzy w tej sprawie - nasz bohater mógł nawet B.Rymanowskiemu dać "z plaskacza" na wizji, i wyszłoby, że ma skurcze mięśni, które powodują "usztywnienie, i zarazem przywodzenie kończyn górnych na wprost twarzy w odległości ok. 90 cm., w chwilach szczególnego wzburzenia".
Chyba, że jakiś kwit znajdziecie ...
Ceausescu też dużo wiedział, biedaczek. Może, w odróżnieniu od naszego bohatera, chciał pisać pamiętniki ?
Pozdrawiam,
ale właśnie o to chodzi że ich się nie da posadzić w więzieniu ( nie udało się 20 lat!!!) za wiele, wiele zbrodni za które są odpowiedzialni i Kiszczak i Jaruzelski i wielu innych winnych sprawstwa kierowniczego. Czy w tej sytuacji rozwiązanie rumuńskie nie byłoby najlepsze ? Ja jastem przekonany że tak. Oczywiście wtedy trzeba było to zrobić - dziś za póżno niestety. Choć ja osobiście i dziś bym te dwie dziadygi rozszarpał bez najmniejszych wyrzutów sumienia :)
Pozdrawiam
Jakie rozwiązanie rumuńskie ? W Rumunii doszło do przewrotu pałacowego, a nie rewolucji. Małżeństwo Ceausescu zamordowali komuniści z konkurencyjnej frakcji, wspartej przez Moskwę, a nie rewolucjoniści. Władzę przejął komunista Iliescu.
panie Warecha to mam wrazenie,ze ogladal pan film niemiecki z roku 2007 ..."Reclaim Your Brain"..nawiasem mowiac doskonaly film-polecam kazdemu,kto chcialby dowedziec sie na temat manipulcji sondazy....pozdrawiam serdecznie panie Warzecha..
Właściwie z większością posta się zgadzam, poza dwoma kwestiami.
Po pierwsze, z tego co wiem, owo "środowisko GW" parokrotnie przyznawało się już (pod różnymi postaciami) do tego, że traktowanie Kiszczaka jako "człowieka honoru" było błędem. Odcinało się od tej wypowiedzi Michnika, w pewnym momencie odciął się od niej sam Michnik (http://wyborcza.pl/1,75546,2062557.html?as=2&ias=5&startsz=x), co w jego przypadku jest dość wyjątkowe, bo przyznawanie się do błędów nie jest, łagodnie mówiąc, jego mocną stroną. Wiązanie bezczelnego zachowania Kiszczaka z "GW" miało sens 5 lat temu, ale raczej nie obecnie.
Po drugie, sprawa zwolnień lekarskich. Jak już tu parę osób wspominało, akurat zaświadczenia lekarskie są nagminnym sposobem przewlekania procesów u nas w kraju. Jest to plaga polskiego wymiaru sprawiedliwości i bynajmniej nie ogranicza się tylko do sprawy Kiszczaka. Swoją wypowiedzią sugeruje Pan zaś, że sąd jest w jakiś sposób przychylny Kiszczakowi, do czego nie ma akurat Pan żadnych podstaw (w związku z ww.). Wydaje mi się, że żeby kwestionować czyjąś wiarygodność publicznie, wypadałoby mieć nieco więcej poszlak niż tylko ta o "pobłażliwości wobec zwolnień lekarskich", której dodatkowo Pan nie zweryfikował.
Michnik faktycznie swoje słowa po pewnym czasie odwołał. Tylko że z takimi stwierdzeniami jest jak z niektórymi argumentami przed amerykańskim sądem: obrońca zgłasza sprzeciw, sędzia powiada: "Przysięgli uznają to stwierdzenie za niebyłe", ale przecież wiadomo, że tak się nie da. Ja też nie jestem w stanie tamtych słów Michnikowi zapomnieć, zwłaszcza że cała polityka "GW" wobec tamtego okresu wciąż je potwierdza.
Co do zwolnień lekarskich, nie zgadzam się całkowicie. Po pierwsze, powtarzam: sąd weryfikował zwolenienia Kiszczaka i uznał je za bezzasadne. Biegli orzekli, że Kiszczak może uczestniczyć w procesie. Jego kolejna nieobecność nie wywołuje jednak żadnych konsekwencji.
Co więcej, sąd powinien być szczególnie surowy i dokładny właśnie w takich, wyjątkowo obserwowanych sprawach. Można to nawet nazywać pokazówką. Chodzi o wyznaczenie standardów i danie przykładu.
Po trzecie w końcu, jeśli za pomocą lewych zwolenień unika procesu jakiś bandyta "z miasta", "Słonina" czy inny "Baleron", a sąd sprawę lekceważy, to jestem gotów uznać, że coś z sądem jest nie tak. Tym bardziej tak uważam, jeśli dotyczy to byłego oberesbeka, a więc postaci znacznie bardziej eksponowanej.
Jak myslicie, gdyby amerykanie przyszli nas wyzwolic od komuny, kto pierwszy by poszedl siedziec? Bez wyroku! Tak z marszu!
Azrael również mnie zablokował pod notką o kryzysie, gdzie chciał poważnie porozmawiać. Napisałem tylko, że chyba mało kto już chce poważnej rozmowy znim po ostatnich wypocinach. O kiszczaku piszę też u siebie. Pozdrowienia dla pana Warzechy.
Poplacza dzieciaku!
Nazwiska duza litera - obojetnie czyje by to nie byly!
Piszac mala okazujesz brak szacunku do jezyka polskiego /patr>yj<ota/ a nie do osoby.
Ile tobie jeszcze trzeba tlumaczyc...ile ty sie jeszcze musisz uczyc...
Panie redaktorze Panu nie chodzi o sprawiedliwość Panu chodzi o skazanie
Gen. Kiszczaka to czy jest winien czy nie dla Pana nie ma znaczenia super esbek
ma być skazany koniec kropka. Panu podoba się B. Rymanowski a mnie nie bo
jeśli umawia się na wywiad i uzgadnia temat to ja myślę że można to zmienić za
obopulną zgodą tkiej zgody ze strony Gen. Kiszczka nie było koniec kropka.
Ma pan pretęsję do Sądu że działa opieszale ja też dlaczego do dziś nie
wyegzekwował od L. Kaczynskiego przeproszenie L. Wałęsy dlaczego nie
egzekwuje przeproszenia Dr. G.przez Z. Ziobre ito jest tyle koniec kropka.
Panie Redaktorze Panu Gazeta Wyborcza stoii jak ość w gardle może by jakiś
zabieg byłby potrzebny.
Na pewno nie Kiszczak.
I Jaruzelski raczej też nie.
Pewno znowu wypadłoby na Piotrowskiego...
To ja dziś mógłbym powiedzieć że jesteś ch.. i sk... co tam jeszcze gorszego a jutro przyznać że nazwanie Ciebie j.w. było błędem. Według Twojego rozumowania to by załatwiło sprawę . Według mnie NIE !! Bez urazy.
Pozdrawiam
Do większości Pana spostrzeżeń nie sposób się odnieść, bo nie mają charakteru logicznych argumentów.
Można odnieść się tylko do jednego. Otóż Bogdan Rymanowski NIE UZGADNIAŁ z Kiszczakiem tematów rozmowy, bo - jak sam stwierdził - nie ma tego w zwyczaju.
A przy okazji, w kwestii "obopulnej" zgody, polecam słownik ortograficzny.
czy odpowiedział Pan na moje pytanie, czy swoje wątpliwości przesłał Pan do rzecznika prasowego sądu czy podzielił się nimi jedynie na blogu. Ale mniejsza. Jest kolejna kwestia. Pisze Pan:
Po pierwsze, powtarzam: sąd weryfikował zwolenienia Kiszczaka i uznał je za bezzasadne. Biegli orzekli, że Kiszczak może uczestniczyć w procesie. Jego kolejna nieobecność nie wywołuje jednak żadnych konsekwencji.
A jakie miałaby wywoływać, jeśli Kiszczak przysłał zaświadczenie że jest chory? Sądzi Pan, że negatywna weryfikacja jednego zwolnienia powoduje, że następne są już z góry nieważne? Jeśli sąd ma wątpliwości, może tylko nakazać przebadanie oskarżonego i nie może a priori uznać, że skoro był zdrowy miesiąc temu, to teraz też jest zdrów. Próba osądzenia przestępcy w wieku Kiszczaka rzadko się udaje a nigdy, gdy zainteresowany nie chce być osądzony i ma przeciętnie rozgarniętego adwokata. I radziłbym się do tej myśli przyzwyczaić, że ten pan w naszym świecie prawomocnie osądzony nie będzie...
Czytając Państwa wypowiedzi coraz bardziej zaczęła ogarniać mnie złość wywołana tym, że zaczęło dochodzic do mojej świadomości to, że ludzie pokroju Kiszczaka nigdy nie odpowiedzą za swoje winy. Bawią się z wymiarem sprawiedliwości jakby sami już dawno przewidzieli 'reguły gry' w których prędzej czy poźniej przyjdzie im wziąść udział.
Ale chciałbym poznać wasze zdanie na temat: Jaką karę powinien ponieść Kiszczak? Jest mi samemu ciężko odpowiedzieć sobie na to pytanie. Uważam, że powinna być to kara, która uświadomiłaby mu to, że to co robił, czego się dopuścił było złe. Czy można staremu człowiekowi to uświadomić? W jaki sposób ukarać? Może jednym z elementów jest zmuszenie do publiczego przyznania się do winy.
Moje pytanie dotyczy momentu kiedy będzie prawomocny wyrok (na który chyba większość obserwatorów liczy). Ale spodziewać można się wszystkiego.
Pozdrawiam i dziękuję za artykuł
Niestety "Okrągły Stół" zapewnił bezkarność takim "autorytetom" jak Kiszczak. Dziś wychodzi na to, że to Kiszczak jest człowiekiem honoru, dbającym o dobro kraju. A gdzie sprawcy mordów politycznych? O to już tych autorytetów nie można podejrzewać bo to w końcu niegodziwość. O bezszczelności SB-ków świadczy chociażby wypowiedź SBeka w filmie "Zastraszyć ksiedza", który to stwierdził, że w gruncie rzeczy to oni byli potrzebni Kościołowi. W końcu Kosciół potrzebuje cierpienia! Nóż się w kieszeni otwiera ale niestety wspomniany "Okrągły Stół" zapewnił takim zerom nieruszalność. Przykre ale prawdziwe
Jesteś żałosny. Bez względu na oklicności pracujesz na swoją miskę zupy.
Jaka prawica? Oni tylko tak siebie nazywają, abyśmy mieli złudzenie, że wszyscy nie są tacy sami.
> Pandada jednak broni kanalii. A dlaczego tak robi?
> Bo..... urodzon z kanalii podwladnego. Sam kiedys o tym pisal.
> To musi widac byc wina genow, bo przecie nie jest taki sam z siebie.
Hm, to w sumie by się zgadzało, najnowsza historia zna takie przypadki, że bezinteresownie kanalii, czy też łajdackich uczynków się nie broni (np. Maleszka, Boni, Czajkowski itp.). Zawsze w końcu się okazuje, że takie indywiduum broniące draństwa ma coś za uszami.
W ogóle ciekawa byłaby analiza rożnych, tutejszych na Salonie24, obrońców wszelkiej maści niegodziwców.
Interesuje się Pan zwolnienianmi lekarskimi Kiszczaka. Ale czy zainteresował się Pan czymś innym.
Mianowicie Kiszczak 5 lat temu został skazany w procesie Wujka (co prawda w zawaisach ale jednak) za wydanie szyfrogramu, który przczynił się do otwarcia ognia to strajkujących górników.
Czy zainteresował się Pan faktem czy i kiedy odebrano skazanemu Kiszczakowi generalskie apanaże? Wszak kiedyś do kamer powiedział,że pójdzie puszki zbierać....
Wielcem ciekaw pańskiej odpowiedzi...
... to sąd nie jest straszny
...Kulka w łeb ! I sprawiedliwie i bardziej humanitarnie niż ginęły jego ofiary.
Błoniak, zgadzasz się ?
Pzdrawiam,
Czy się zgadzam? - nie wiem.
Za zdradę, niszczenie narodu, 'tortury' na obywatelach... chyba za bardziej błahe rzeczy karano śmiercią zanim została zniesiona.
Ale pewien jestem tego, że wstrząsnełoby to wszystkimi którzy tak bardzo pchają się do tego aby być u władzy. Odpowiedzialność bezwzględna (nie koniecznie śmierć) za podejmowane decyzje.
Ale w tym konkretnym przypadku śmierć to tylko kwestia (bliskiego) czasu. Dla ludzi którzy 'inaczej' oceniają historię stałby się męczennikiem - a tego bym nie chciał. Nie dość, że całe życie był kryty i żył w luksusie to jeszcze zasłużył na 'pamięć u potomnych'.
Pozdrawiam
Zmienia Pan swój wpis, bez żadnej adnotacji, i teraz dla kogoś czytającego po raz pierwszy Pański wpis, moja uwaga (pierwsza pod wpisem, na samej górze) wygląda jakby wypadła sroce spod ogona.
Panie Łukaszu myślę, że tym razem nie do końca ma Pan rację. Podaję za "Rz":
Po raz trzeci z rzędu z wokandy Sądu Okręgowego w Warszawie "spadł" proces autorów stanu wojennego. Przyczyną odwołania rozprawy była choroba jednego z sędziów oraz nieobecność b. szefa MSW gen. Czesława Kiszczaka i b. wiceszefa MON gen. Floriana Siwickiego.
Kiszczak i Siwicki poinformowali sąd, że stan zdrowia uniemożliwia im stawiennictwo. Siwicki, który - jak ujawnił jego adwokat, mec. Marek Małecki - przeszedł "śmierć kliniczną", będzie niezdolny do udziału w procesie co najmniej do 30 marca. Następna rozprawa odbędzie się dopiero po tym terminie.
Z tego wynika, że sąd przełożył rozprawę po pierwsze z powodu zwolnienia lekarskiego Siwickiego. Po drugie jeden sędzia był chory a dopiero po trzecie z powodu zwolnienia lekarskiego Kiszczaka.
Proszę przejrzeć komentarze - ktoś zwrócił mi uwagę, a ja odnotowałem wprowadzenie poprawki kilka wpisów niżej. Kiszczak faktycznie mówił o Pyjasie, nie Przemyku. Zresztą ta zmiana w niczym nie zmniejsza trafności Pana uwagi, dotyczącej sprawy Przemyka.
Najpierw mieliśmy wywiad Bogdana Rymanowskiego z Kiszczakiem.
Gdzie?
Kiszczak mógł się spodziewać serii wygodnych pytań, dotyczących Okrągłego Stołu, które pozwoliłyby mu się wygrzewać w blasku chwały, jaki roznieciła dla niego niegdyś „Gazeta Wyborcza” i jej środowisko.
Pozdrawiam wzystkich "dziennikarzy" :)
Jednak Rymanowski (jeden z moich ulubionych dziennikarzy) nie zamierzał generała oszczędzać i spytał go o szczególnie zagadkowy i nieprzyjemny dla byłego oberesbeka fragment najnowszej historii: tajemnicze śmierci dwóch związanych z „Solidarnością” księży tuż przed początkiem Okrągłego Stołu.
Bez komentarza
Autor, autor, autor (...)
człowiek honoru juz dawno temu powiedział : "dziennikarzy to ja mogę (...),
Rymanowskiego (ale mu odbiło), chyba zaprośi (Stalin zapraszal), ŁK, ciesz się, że Ciebie nie zaprośi.
Oberesbek najpierw wygłosił swoją opinię na temat sprawy Pyjasa (jaką, łatwo się domyślić: dziś nie sposób dociec, bla bla bla, itd.), a następnie, coraz bardziej zdenerwowany, zaczął pytać, „po co myśmy się spotkali”. Bo przecież nie po to – można się domyślić toku rozumowania generała – żeby gadać o jakichś tam klechach, którzy dawno już leżą w ziemi i co komu do tego, kto im się tam pomógł znaleźć. Miała być rozmowa z „człowiekiem honoru” o tym, jak wspaniale dokonała się w Polsce transformacja, bo on, Czesław Kiszczak, dotrzymał słowa danego cywilizowanej części opozycji i wycofał się na z góry planowane pozycje. Takich numerów się nie robi,
Nie jestem za tym aby ich zamykać, nie jestem za tym aby ich zabijać. Marzę jedynie o tym, aby zostali nazwani po imieniu i żeby żadne Michniki nie nazywały ich ludźmi honoru a żadne Frasyniuki nie ważyły się proponować stawiania im pomników. Marzy mi się taka społeczna świadomośc, aby każdy wiedział kim naprawdę byli ci ludzie i co naprawdę zgotowali narodowi, którym władali. I przed 1989 i po nim.
Zobacz: W Polsce mało kto waży się powiedzieć dobre słowo o Hitlerze. Ktokolwiek się na to zdecyduje naraża się na miażdżącą krytykę - i słusznie. Ale powiedzmy sobie jasno - Hitler przy komunistach to był dzieciak. Nie wierzysz? To pooglądaj sobie fotki z obozów koncentracyjnych i porównaj z opowieścią pani Zofii Pawłowskiej o głodzie na Ukrainie w latach trzydziestych kiedy to bez żadnych łagrów zmarło z głodu i wycieńczenia oraz ok kul siepaczy z GPU jeśli ukryli choć trochę jedzenia miliony osób. A dziś są na świeecie indywidua, które mają czelnośc powiedzieć dobre słowo o ludziach reprezentujących partie, która została wyhodowana przez Stalina i Dymitrowa i ma na rekach krew własnego narodu który wyniszczała programowo.
Ja jestem za uznaniem PRL za państwo zbrodnicze o czym pisałem tutaj:
http://oceania.salon24.pl/81951.html
Szanowny Gospodarz bloga dziwnie zamilkł w kwestii misiologicznej. W sytuacji, gdzie normalne reguły dyskusji podsuwałyby albo jakieś udowodnienie swoich słabo jak dotąd podpartych tez (Czechowicz z okienka), albo przeproszenie za niewczesne słowa ("najwyraźniej brak Panu wiedzy i erudycji"), Autor wybiera inne rozwiązanie: przemilczenie i przeczekanie.
Można i tak. To tylko kwestia stylu.
Miś jest nie na temat i dziwię się, że Gospodarz w ogóle tę przygłupią dyskusję na swoim blogu toleruje.
Skoro sam Gospodarz zdecydował się zabrać głos w misiowej dyskusji, to oczywiście Miś jest na temat.
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
wygłosił swoją opinię na temat sprawy Przemyka
A w sprawie Przemyka przecież skazano prawomocnym wyrokiem - lekarkę karetki i sanitariusza. Przecież ciągle istnieje sędzia i prokurator odpowiedzialni za ten wyrok. Jakoś nie słyszałem, żeby media interesowały się czy spotkała ich jakaś kara.