PARPA, czyli o pasożytach i paternalizmie
-
@Autor
Tego typu darmozjadow jest w tym kraju pewnie kilkaset tysiecy. Nie latwiej i taniej byloby placic im zasilki dla bezrobotnych?
-
Łukasz Warzecha
Pełna zgoda.
Nie sądziłem, że jest Pan liberałem...
-
@Autor
Bo taka jest prawda - władza chce dobra obywateli. I zawsze chciała. Problem się zaczyna, gdy obywatele nie chcą oddać...
-
a agencje Rynku Rolnego a tysiące organizacji pomocy "biednym" ?
Wszystkie takie byty istnieją po to, aby konsumować 50-80% budżetu na płace i wycieczki.
Krus może istnieć bo Lepper/Kaczyński lub Pawlak/Tusk muszą mieć koalicję.
17 mld mniej podatków to np. nizsze ceny w sklepach , więcej miejsc pracy a więc lepszy byt ludzi.
A 5 mld na Konkordat i 35 000 katechetów ?
Kolejne możliwości obniżenia danin i lepszego bytu ludzi.
Buty doczesnego ale o to chodzi.
O byt pozaziemski zatroszczy się Bóg dla wierzących.
Nie wierzący nie idą do Nieba więc nie muszą przepłacać na Ziemi.
Ma pan rację , są ogromne rezerwy w Polsce.
Za dużo mamy redystrybucji dochodów przez osoby trzecie.
-
Łuk@sz W@rzech@
Witaj!
Drogi Autorze twoja? definicja paternalizmu przypomina mi "przymusowe przeprowadzanie staruszki przez jezdnię!"...
John Kenneth Galbraith inaczej "rozkładał akcenty!":
"[...] Nikt nie popiera regulacji jako takiej, nikt też nie może się jej generalnie przeciwstawić.".
bo w:
"[...] w przypadku rozpatrywania konkretnej regulacji należy dokładnie (ją - Andrzej Budzyk) sprawdzić.".
"Diabeł!" kryje się w szczegółach...
Pozdrawiam - "Niesforne Dziecię Gutenberga"
-
nie jastem teraz zbyt trzezwy ale powiem tak:
wara od mojego wina,wara!
-
PARPA od 1996? To kadencja komuchów 93-97
Większość agencji rządowych/państwowych powinna być zlikwidowana. Transformacja polegała także na mnożeniu synekur dla nierobów. Tylko dlaczego, nie naprawia tego rząd podobno liberała Tuska?
Kłamstwa, oszustwa, prywata, chleb codzienny drobnych kombinatorów zwanych klasą politycznę. Dla jasności, są też wielcy kombinatorzy - ulokowani przeważnie w biznesie, ale z nich jest jakiś pożytek.
-
@autor
Skoro już się Pan (dziennikarz) tym zajął to ciekawy jestem kto i z czyjego nadania zarządza tą agencją. Po rozwaleniu PARP-y liczę na rozpirzenie kolejnych tego typu agencji. Życzę powodzenia
-
@ autor
Na stronie internetowej PARPA nie ma dziwnym trafem ani słowa o budżecie agencji, o wydatkach na jej działania, a już tym bardziej o wynagrodzeniach.
Use the google, Luke...
http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=498&Itemid=1
A tak ogolniej, panie redaktorze, to czym sie panstwo powinno wg pana zajmowac?
Leczeniem ludzi - tak czy nie?
Uczeniem dzieci?
Bezpieczenstwem?
Tworzeniem prawa?
Dofinansowywaniem filmow?
Moze w ogole jest zbedne?
-
@ŁW
Nie wiem czy bilbord jest w pełni nieskuteczny.
Wiem, że rozwiązywanie problemów przemocy w rodzinie i alkoholu i innych to powinien być łomot od ojca bitej kobiety, zabranie jej z dziećmi z domu, z braku ojca pod ręką łomot od starszego sąsiada.
Generalnie: łomot.
-
Szkoda gadać...
Co z tego że ma Pan rację?Co z tego że się z Panem zgodzimy?Co z tego,że cała Polska z wyjątkiem paru zainteresowanych będzie chciała zlikwidować to wygodne gniazdko?
Nic,nic się nie zmieni.PARP i cała reszta będą sobie funkcjonować w najlepsze same dla siebie.I o to chodzi.
-
Łuk@sz W@rzech@
Witaj ponownie!
Z jednej strony mamy paternalizm "o wydźwięku negatywnym!" a z drugiej pomocnictwo - solidarność "z pozytywnymi!" konotacjami...
PARPA "z pakietem patologii?" nic do powyższych idei - filozofii mieć nie może bo nie pomocnictwo to jest tylko korupcja i/lub społeczne pasożytnictwo...
Ukłony - "Diesforne Dziecię Gutenberga"
-
@autor
Jestem w szoku!
Trzeźwy tekst od redaktora Warzechy?!
Gratulacje!
-
Do autora
Szanowny Panie mój- ulubiony publicysto!Zapewne Pan o tym pisał,ale proponuję ten powyższy artykuł potraktować jako pierwszy z serialu p.t."Komu to potrzebne?" i napisać o ekooszołomach{efekt cieplarniany},obrońcach żabek w wiadomej dolinie i.t.d. Pisał pan o tym,ale.... taki mały serialik.Żeby nie było,iż Panu kadzę to nie zawsze się z Panem zgadzam,ale FAKT kupuję ze względu na Pana i do niedawna p.śp. Macieja,bo nocniki pani Ścichapęk mni nie rajcują.pozdr....
-
@obarex
Też jestem zdumiona.
Mile mnie zaskoczyło, że się z Autorem w tej jednej kwestii zgadzam.
Tyle że, co z tego. Może... weźmiemy szturmem PARPA-ę?
;-)
-
@Shaka
ale nie po trzezwemu.
-
>> carribeanblue
Policją, armią, sądami i, powiedzmy, drogami.
Na te cele powinno jak najoględniej ustalić niewielki i jak najmniej uciążliwy podatek.
A kiedy go już ustaliło, to ściągać go w sposób bezwzględny.
Tak mi się zdaje.
pzdr.
-
@Autor
Dawno temu (1998) kultowa, nagrodzona wszelkimi możliwymi nagrodami, na równie kultowym i już nieistniejącym festiwalu reklamowym Crackfilm, kampania piwa "bezalkoholowego" Bosman (ta z mrugnięciem okiem).
PARPA się na tę kampanię wręcz rzuciła (wtedy jej szefem był p. Melibruda, zastępcą p. Prajsner). Byłem przesłuchiwany przez policję w związku z doniesieniem o złamaniu Ustawy "O wychowaniu w trzeźwości itd itp..." przez moją agencję reklamową(Grey)
Skończyło się niczym, bo nie znalazły władze paragrafu na mruganie okiem podczas zachwalania przymiotów piwa "bezalkoholowego".
Już wtedy pomyślałem sobie, że fuchę to towarzystwo ma nielichą, i to z moich między innymi podatków.
-
Ziemkiewicz pisał niedawno o tym w Rzepie.
Dokładnie to samo, choć innymi słowami.
Też było o uderzaniu w kolekcjonerów i smakoszy, bo PARPA doprowadziła do zamknięcia sklepów internetowych, w których z całą pewnością ;-) zaopatrywali się miłośnicy mózgojebów.
Ale weź ich i rusz, to ci wsadzą dziecko do brzucha - żeś zwolennik rozpijania tzw. społeczeństwa.
Hołota.
-
@ppor Dub
po trzeźwemu wykluczone!
-
Szanowny Autorze,
Dyrektorem PARPY jest Krzysztof Brzózka, były burmistrz dzielnicy Włochy. Wcześniej był prof. Jerzy Mellibruda.
Budżet PARPA wynosi ok. 6,4 mln pln.

W związku z bimbrowym POmysłem Palikota, będzie miał co robić.
-
@Łukasz Warzecha
Jakieś 3-4 lata temu, latem, przeszła przez Szwecję dyskusja na temat państwowych urzędów i instytucji. Okazało się, że ogromna część z nich dubluje się jeśli chodzi o zakres obowiązków. Co gorsza pojawił się kolejny problem: nikt dokładnie nie wie ile jest tych państwowych urzędów i instytucji., promujących zdrowie, naukę na dystans, naukę wśród dorosołych, ochronę środowiska, jedne na szczeblu centralnym, inne na szczeblu wojewódzkim, inne na szczeblu międzywojewódzkim, inne międzygminne itd. itd. A zatem powołano nowy urząd/agencję, której celem miało być zbadanie ile dokładnie jest tych urzędów.
Nie wiem jak to się skończyło, ale jak Pan widzi, może być gorzej niż u nas...:)
Pozdrawiam.
-
Majątek i budżet
Panie Łukaszu, odsyłam do biuletynu informacji publicznej, w którym znajduje się zarówno majątek PARPA:
http://www.parpabip.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=58&Itemid=64
jak i statut, w którym jest informacja o tym gdzie szukać budżetu:
http://www.parpabip.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=67
[Działalność Agencji finansowana jest z budżetu państwa, z części 46 - Zdrowie, dział 851 - Ochrona zdrowia, rozdział 85195 - Pozostała działalność.] Polecam skrupulatnym dokopanie się do tego w ustawie budżetowej i załącznikach.
W skrócie - wydają ok 6,4 mln złotych rocznie, z czego 2,54 mln to samo utrzymanie agencji, a reszta to kwoty przyznane na poszczególne programy celowe.
Oczywiście PARPA będzie twierdzić, że koszty są znikome, a twierdzenie że nie mają żadnego wpływu na rzeczywistość i nie dają żadnej wartości społeczeństwu zawsze mogą rozmydlić podając przykłady setek 'działań'
Polecam odpowiedź PARPA w osobie 'Redaktora Andrzeja' na zarzuty, które podnoszone są od czasu do czasu:
http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=498&Itemid=1
Oderwanie od rzeczywistości i strata kontaktu z bazą są już niestety nieodwracalne. Ale kogo to zainteresuje...
-
A tu - pracownicy PARPA
http://www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=8&Itemid=25
-
autor - podobnie jest z przedsiębiorstwami państwowymi czy telewizją publiczną...
I NFZ, ZUS, państwowe szpitale czy publiczne szkoły - możnaby tak wymieniać jeszcze długo.
Państwo najwyraźniej chce pokazać, że na wszystkim zna się najlepiej.
-
@autor
a tak przy okazji PARPA. Ojciec kolegi jest psychiatrą. Opowiadał, że gdzieś w latach 90-tych, w ich województwie pojawiły się pieniądze na zwalczanie problemów alkoholowych. Oni w szpitalu bardzo z tego się ucieszyli, bo planowali otworzyć oddział dla osób z problemem alkoholowym dla kobiet (albo dla mężczyzn, to akurat nie jest istotne), którego bardzo brakowało u nich, a "klientela" była. Niestety, poinformowano ich, że pieniądze poszły na akcje edukacyjne w szkołach, ulotki i plakaty i nie ma pieniędzy na remont budynku... Tak właśnie zwalcza sięu nas alkoholizm.
-
social
Pieniędzy nigdy nie będzie. Np. C.Grabarczyk organizuje dla pracowników swego ministerstwa kursy języka angielskiego, a PARPA organizuje comiesięczne kursy wyjazdowe (Zakopane, Wladysłowowo), by szkolić siebie.
http://www.oti.org.pl/
-
Panie Redaktorze
Miód na moją skołataną duszę. Pełna zgoda!
Cytat: „ ... i jeździć bez pasów bezpieczeństwa.”
Najzabawniejsze, że zdarzało mi się spierać ze zwolennikami PO (pono partii liberalnej), którzy przekonywali mnie, że takie ograniczenie wolności jest słuszne.
Dla mnie to przykład wyjątkowo brutalnej ingerencji państwa w sferę wolności obywatelskich – wręcz modelowy. Bo pasy w samochodzie mają wpływ li tylko na osobiste bezpieczeństwo.
Pozdrawiam.
-
ŁW
Może dzwonił Pan w czasie,kiedy do mięsnego rzucili kaszankę,albo w kiosku pokazał się papier toaletowy.
Być może jest to kolejna agencja do ulokowania tam partyjnych kolesi?
Taka zamrażarka kadr i autorytetów.
-
@Magda Figurska
Bardzo dziękuję za ten ostatni link. Nie przepracowują się - od 14.30 mają czas wolny. Zobaczymy, może uda mi się namówić moich kolegów redakcyjnych, żeby się temu tałatajstwu przyjrzeć.
-
Panie Łukaszu,
myślę, że mogą być "na wyjeździe":-)) Mamy ferie.
-
Czy Pan się z choinki urwał?
Po 15-tej dzwonić do państwowej instytucji i liczyć, że ktoś odbierze???
-
@Łukasz Warzecha
Ooo. Brawo. Dobry i mocny tekst.
Co to takiego "widzący billbord"?
-
PARPA - kasta nietykalnych
Kiedys prokurator dobierał sie do PARPA, a dokładnie do jej szefa Jerzego Mellibrudy (cały układ PARP-owski w Polsce - bo maja swoich pełnomcników w terenie - to dawna Unia Wolnosci). Oczywiście wszystko rozeszło sie po kościach. Na wszelki wypadek przypominam jednak ta sprawe (Komunikat PAP, sierpień 2004:
Po zapoznaniu się ze wstępnymi wynikami kontroli, która od dziewiątego sierpnia trwa w Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych minister zdrowia odwołał w piątek ze stanowiska jej dyrektora Jerzego Mellibrudę. (...) Wiceminister zdrowia Rafał Niżankowski powiedział PAP, że większość środków, którymi dysponowała Agencja była przekazywana do dwóch organizacji pozarządowych, w których władzach był Mellibruda. Z około 3 milionów złotych, jakie Agencja przekazywała stowarzyszeniom, 90 procent było kierowane do stowarzyszenia, którego dyrektorem był Mellibruda. Agencja przekazywała też pieniądze fundacjom. Przy czym, fundacja w której radzie nadzorczej zasiada Mellibruda otrzymywała około 60 procent ogólnej kwoty przekazywanej wszystkim fundacjom.
Kiedyś bardzo krytyczny tekst ukazał sie o PARPA ww Wprost. Zero efektów. Tekst pana Warzechy, tez okaże sie przysłowiowym waleniem głową w mur. PARPA to kasta nietykalnych, sięgająca korzeniami do Okrągłego Stołu, Michnika i Balcerowicza.
-
@mhroczny.kosiarz
Skoro piszesz, że PARPA coś robi, to zapewne tak jest.
Może jakbyś tak jakiś przykład przytoczył?
Zwróć jednak uwagę, co tak naprawdę Warzecha napisał.
Chodzi o to, że urzędnicy wymyslają sobie działania, a potem je realizują, bez sensu i celu.
Uwalać gazetę za tekst o whisky?
Uwalać internetowe sklepy z alkoholem, kiedy w niemal każdym spożywczaku można kupić takie mózgojeby, że wątroba się przewraca?
Wybacz, ale Warzecha ma rację. Nie można usprawiedliwiać urzędników tym, że "coś robią".
pzdr
-
@mhroczny.kosiarz
Jasne, że PARPA "coś" robi. Przykłady nawet podałem w swoim tekście. To działania nikomu niepotrzebne, nic nie dające, a mające za cel jedynie uzasadnienie istnienia instytucji. I jest mi całkiem obojętne, czy budżet PARPA to 6 mln czy 60 mln. Tak czy owak, to moje pieniądze wywalone w błoto, na paternalistyczną fikcję.
Czy ma Pan jakiekolwiek zestawienia, pokazujące, ile osób przestało pić pod wpływem propagandowej działalności agencji? Nie? Bo podstawą jej działania powinna być taka kalkulacja: wydajemy na nią tyle, ale tyle i tyle wynoszą konkretne korzyści.
Podobnie nie obchodzi mnie, z jakiego rozdania jest obecny prezes. Dla mnie może być z Marsa. Ważne jest, jakiego typu instytucją kieruje.
-
@Łukasz Warzecha
Panie Łukaszu, ja znam ludzi, którzy dzięki działaniom PARPA, przestali pić. Głównie dzięki ukierunkowaniu szkolenia terapeutów i stworzenia sensownego systemu leczenia uzależnienia. System jednak niemalże poległ w zderzeniu z NFOZ.
Formuła agencji już dawno się przeżyła i instytucja pogrążyła się w idiotycznych sporach o powierzchnię haseł na butelkowych nalepkach. Jednocześnie jednak próbowano tam walczyć z zamykaniem nierentownych placówek odwykowych - bezskutecznie. Dziś to dom wariatów w domu wariatów, czyli autystyczna agencja w autystycznym systemie opieki zdrowotnej.
To trzeba leczyć, rzecz jasna. Ale wariat wariata nie wykuruje. Można zacząć od rozwalenia tej agencji. A potem pod ścianę wszystko inne, co ma związek w ochroną zdrowia. Może być pięknie jak w Ameryce, gdzie za kurację odwykową w najsłynniejszym na świecie ośrodku w Minnesocie trzeba zapłacić sporo ponad 100 tys. baksów. I są tacy, którzy płacą, są też tacy, którzy latami taką kurację spłacają. Niektórzy nawet mieszkają w Polsce.
Gdyby Pańscy koledzy przyjrzeli się PARPA nieco głębiej, wychodząc ponad sensację i szukanie marnotrawców publicznych pieniędzy, to może trafiliby na "najlepszą w świecie" ustawę przeciwalkoholową z czasów komuny, której nikt poza inkryminowaną Agencją nie próbował zmienić.
-
@mhroczny.kosiarz
Dzięki.
Ale widzisz - kiedy od czapy podejmiesz np. 10 różnych robót, to statystycznie pewnie trafisz, że któraś z nich będzie sensowna.
Mówisz, że 20-50% osób, które ukończyły terapię, nie pije. Super. Ale ile ich do tej terapii przystępuje? I ile przystępuje dzięki działaniom samej PARPy, a ile jest np. zmuszonych przez sąd, żonę, matkę?
Ilu nie przystępuje POMIMO ulotek i bilbordów? Ciekawy byłbym takiego zestawienia.
No i nijak nie odniosłeś się do tych idiotycznych ruchów przeciwko kolekcjonerom czy smakoszom drogich trunków.
A moim zdaniem to właśnie pokazuje prawdę o działaniu PARPy.
-
Pasożytnicza klasa polityczna
Normalizacja i rzeczywistość
Wszystko trzeba unormować,
gdzie ma chodzić, która krowa,
gdzie obywatel ma kichać,
na co komu jest zagrycha.
Ustępy w interpretacjach
Trybunałów i ekspertów.
Prawa ludzkie i zwierzęce,
W urzędnicze płyną ręce.
Zło na dobro przegłosować
Gdy nas więcej niż połowa.
Kraść w imię „publico bono”,
Lud jest ciemny –lud to kupi.
gdy dobranych kumpli - grono.
Politycy nie są głupi.
Płynie rzeka ustaw z góry.
Chwalą się tym wciąż – posłowie.
A głupoty co raz więcej,
Że nie mieści się już w głowie.
To wszystko dla dobra ludu !
zamiast obiecanych cudów.
Pozdrawiam
P.S Coraz bardziej mi się Pan podoba.
-
@mhroczny.kosiarz
I nawiązując do tego, co Pan napisał poprzednio - skoro pan pracuje w tej branży, to wie Pan doskonale, jak ogromne znaczenie dla wielu pacjentów i dla samej terapii ma możliwość kupienia sobie książki czy choćby jej wypożyczenia. Bez PRARPA nikt by tego nie tłumaczył i nie wydawał.
Obecnie niemal każda droga terapeutyczna może być wspierana literaturą, także tą dla pacjentów, czyli dla tych okropnych pijaków.
Uspokoję pana pozbawionego - także ubolewam, że nie mogę kupić sobie dużej flaszki przez internet. I że ładny design nalepek jest zepsuty ogłoszeniami ministra. Polityków z ich represjami przeciwko pijakom oraz nikotynistom uważam za debili.
Tyle że z nowelizacji trzeźwościowej ustawy proponowanej przez agencję ostawały się niekiedy tylko punkty o odległości od żłobka i katedry oraz procentowy udział ministra zdrowia w projektowaniu nalepek na wódkę. To co było ważne, a przede wszystkim to, co wymagało kasy od sytemu - było utrącane.
-
@mhroczny.kosiarz
Że PARPA to jest dęta instytucja, przekonuje mnie nawet pański sposób prowadzenia rozmowy. Jest on po prostu nieuczciwy.
1. PARPA wprowadziła "nowoczesne metody leczenia", bo 20 lat temu leczono esperalem. Bzdura. Metody leczenia uległy udoskonaleniu na całym świecie, mówienie o tym że jest postep bo nie podaje sie esperalu i anticolu, to tak jak mówienie, że jest postęp bo amputacji dokonuje sie pod znieczuleniem, a można przecież to robić na żywca.
Tak zupełnie na marginesie, największego postepu w leczeniu alkoholizmu dokonali sami alkoholicy, wymyślając ruch Anonimowych Alkoholików, najbardziej skuteczna metode leczenia jaka kiedykolwiek istniała. Jednym z powodów, który ich skłonił do poszukiwań własnej drogi było to, ze byli traktowani przez psychiatrów i psychologów już nie jak króliki doświadczalne, ale jak szczury doświadczalne do zabijania.
2. "Konkurencja" ośrodków szkoleniowych polega zapewne na tym, że nie trzeba już chodzić tylko do pana Mellibrudy lub pani Woydyłło, małżonki pana Osiatyńskiego. Zaiste, gigantyczne osiągnięcie PARPA. Secjalizacje, tutaj nazywane certyfikacjami, są w całej służbie zdrowia, która jak widać obywa się bez ogniwa pośredniego, jakiejś swojej PARPA.
3. Przykład psychologii nerwic jest zupełnie demagogiczny. Ludzie lecza się i to masowo w gabinetach prywatnych (NFZ chyba tego nie refunduje), a postep w farmakologii (nowe leki inne niż psychotropowe) powaznie wyhamował i złagodził zjawisko.
4. Argument, że PARPA to także wydawnicwto, jest argumentem przeciw PARP-ie. Przy dzisiejszym rynku wydawniczym i poligraficznym w Polsce, urzednik z ministerstwa czy województwa może stosunkowo tanim kosztem zarzucić kraj broszurkami. Fakt, kiedyś było gorzej, dlatego wówczas materiały przeciwalkoholowe masowo drukowała Gazeta Wyborcza i jej drukarnia. Na pewno sporo zarobili.
-
@mhroczny.kosiarz
Cytat: Alkohol jest istotnym predykatorem zachowań agresywnych. Często pod jego wpływem
dochodzi do łamania prawa.
Ciocia Frania będzie zdziwiona jak to usłyszy.
-
@Autor
Panie Łukaszu, wszyscy chcą naszego dobra, ale nie dajmy go sobie odebrać.
Wydaje mi się, że powinno się zrobić jakiś społeczny rejestr urzędów, instytucji i agencji społecznie bezużytecznych i niepotrzebnych, a następnie derogować to wszystko z systemu prawnego.
Swego czasu taki "pomysł na" miała Platforma Obywatelska (w formie "rewolucji październikowej" - chodziło o unieważnianie ustaw, a wcześniej "komisja Palikota). Jak jednak działa PO - każdy widzi.
-
@mhroczny.kosiarz
Odpowiadam:
1. Nie ma niestety postępu na całym świecie. USA i Europa to nie cały świat.
Rzeczywiście, zapomniałem o Bangladeszu.
2. Nie neguję zasług AA, ale nie znam żadnych badań nt. efektywności AA. AA nie prowadzi takich badań. Znam natomiast badania nad efektywnością terapii odwykowej i narazie nie słyszałem o lepszych efektach.
80 procent efektów przypisywanych sobie przez polska psychoterapię p-alkoholową, jest zasługą ruchu Anonimowych Alkoholików. Dokładniej, to ruch AA odwala wiekszość roboty w leczeniu odwykowym. Zasługą psychoterapeutów jest to, ze motywują do udziału w tym ruchu, a najczęściej stawiaja wręcz taki wymóg. Maja w tym zreszta interes, bo moga sobie przypisać część zasług. Ruch AA jest całkowicie anonimowy i nie domaga sie sławy, pieniędzy, certyfikatów. Im wystarczy jakieś miejsce, żeby mogli sie spotykać.
3. Specjalizacje w psychiatrii istnieją ... A następnie przyjmują pacjentów za ciężkie pieniądze w prywatnych gabinetach.
Dokładnie takie same zjawisko istnieje w leczeniu odwykowym alkoholików. Nie słyszał pan o tym?
4. Broszurkami można zarzucić, ale żadne wydawnictwo nie zainwestuje w drogie książki naukowe czy literaturę fachową, którą może kupić ok. 1000 nisko opłacanych terapeutów.
Inne zawody tego nie mają i sobie świetnie radzą z pożytkiem dla siebie, stowarzyszają się, wydaja książki, nabierają wiekszego szacunku do własnego zawodu. Bez PARPA da się żyć, trzeba w to tylko uwierzyć. Ewentualnie udać sie na jakąś psychoterapię, skoro uzależniło się od PARPA.
-
@mhroczny.kosiarz
Czytam tak o tych rzekomych porażających osiągnięciach PARPA i przypomina mi się, jak lewica broni osiągnięć komuny. Twierdzi, że owszem, komuna miała może różne złe aspekty, ale przecież zelektryfikowała wieś, wybudowała drogi i odbudowała kraj po wojnie. Zaiste. Pytanie brzmi, o ile lepiej, efektywniej i szybciej stałoby się to w normalnym, czyli niekomunistycznym kraju. I dokładnie o to samo mogę spytać w kwestii rzekomych niepodważalnych osiągnięć agencji, działającej za publiczną kasę w dziedzinie, w której państwo musi być z definicji nieefektywne.
-
@ Korsarz
"80 procent efektów przypisywanych sobie przez polska psychoterapię p-alkoholową, jest zasługą ruchu Anonimowych Alkoholików. Dokładniej, to ruch AA odwala wiekszość roboty w leczeniu odwykowym. Zasługą psychoterapeutów jest to, ze motywują do udziału w tym ruchu, a najczęściej stawiaja wręcz taki wymóg. Maja w tym zreszta interes, bo moga sobie przypisać część zasług. Ruch AA jest całkowicie anonimowy i nie domaga sie sławy, pieniędzy, certyfikatów. Im wystarczy jakieś miejsce, żeby mogli sie spotykać."
A ja Panu odpowiem jako osoba, będąca dziesiątki lat w rodzinie i środowisku alkoholików. Kilka lat temu trafiłam na terapię dla rodzin osób uzależnionych - państwową oczywiście. I poznałam w efekcie wielu alkoholików, odbyłam kilka otwartych spotkań AA, rozmawiałam z dziesiątkami żon, matek i dzieci alkoholików. I wynika z nich jeden wniosek - większość osób, które chodzą jedynie na AA, przestaje pić. Ale nie poza tym w ich życiu się nie zmienia. Życie ich rodzin zwykle jest równie koszmarne, jak było. AA ma niezaprzeczalne zasługi, ale jest martyrologią alkoholików, którzy na spotkaniach z błyskiem w oku opowiadają, co też w swoim życiu nie wyrabiali. I nawet zupełnie przypadkowa na takim spotkaniu osoba wychwyci tych, którzy prócz AA chodzili na terapię - te osoby zwykle cechuje dużo większa samoświadomość, nie wywyższają się, mają rzeczywistą świadomość krzywd, które wyrządzili, są o niebo bardziej empatyczni. I od wielu osób słyszałam, że zaczynali nawet kilkanaście razy trzeźwieć z AA, ale dopiero gdy połączyli to z terapią, to udało im się wytrzeźwieć skutecznie. Bo nie tylko przestali pić, ale zrozumieli też parę innych rzeczy, które ich do tego picia pchały.
Znam setki osób, szczególnie kobiet i dzieci, które dzięki szansie odbycia terapii w jakimś ośrodku prowadzonym za publiczne pieniądze, uratowały siebie i rodziny od piekła, które np. mi było dane w życiu przechodzić. Uzyskały pomoc, wsparcie, i to bardzo konkretne. I znam też wiele osób, które dzięki terapii przestały być koszmarem sennym dla swoich bliskich. I dlatego uważam, ze choć na pewno, jak w każdej instytucji państwowej, można by działać lepiej, to jest to działalność w naszym społeczeństwie bardzo potrzebna. Bo alkohol jest powszechny a skala uzależnienia społeczeństwa niewyobrażalnie duża. Może nie każdy to widzi, a wielu nie chce widzieć, ale to się przekłada na konkretne ludzkie tragedie i dramaty. A zabranie szansy na leczenie państwowe - czytaj darmowe - spowoduje, że te środowiska, które tej terapii najbardziej potrzebują, nie znajdą pomocy. Bo alkohol to zwykle bieda. Więc może ten czy drugi w miarę majętny, zafunduje sobie terapię prywatną, ale ten alkoholik, a tym bardziej jego rodzina, którzy przepili już wszystko, nie będzie miał żadnej szansy.
Podsumowując - są sfery w państwie, gdzie pieniądze naprawdę wyrzucane są na rzeczy zbyteczne. Nie jest tak jednak w tej dziedzinie. I państwo jest tutaj w sumie bardzo liberalne - leczenie przymusowe, choć formalnie możliwe, stosowane jest rzadko. A ośrodki działające w nurcie PARPy (bo nie wiem, czy wszystkie, które znam, są finansowane z jej budżetu, czy raczej finansują to samorządy) od rana do nocy (bez przenośni) prowadzą terapię i w sposób rzeczywisty pomagają ludziom, którzy w większości już stracili wszelką nadzieję na pomoc.
Panu Redaktorowi natomiast, jeżeli chce o tym pisać, proponuję wizytę w paru ośrodkach prowadzących terapię, także rodzin, i porozmawianie z ludźmi. Czyli sprawdzenie, co tak naprawdę dzieje się na dole tej instytucji. Wtedy dopiero będzie Pan mógł ocenić w sposób obiektywny, na co idą Pana drogocenne podatki.
-
@DDA
Proszę uważnie przeczytać mój komentarz powyżej tego i trochę się zastanowić. Czy ośrodki, o których Pani pisze, muszą być faktycznie prowadzone przez państwo? A jeśli muszą - w co wątpię - to czy musi nad nimi istnieć czapa państwowej agencji, której inną sferą działalności jest ściganie reklam z bokserem Adamkiem?
A może warto by się np. przyjrzeć, kto zarabia na akcjach reklamowych, zlecanych przez PARPA?
-
leczenie uzależnienia od alkoholu w Polsce ? dobre sobie
Na wizytę u tzw. psychologa w przychodni trzeba poczekać 1-2 mce ( a może i więcej )
Alkoholik wychodzący z nałogu potrzebuje codziennych kontaktów w fazie początkowej.
Zresztą gdy ktoś nie ma motywacji wewnętrznej to po wyjściu od psychologa idzie do baru "aby przemyśleć"
to co mu natłukł do głowy psycholog.
Wydawanie pieniędzy na plakaty i ulotki to strata środków.
Na paczce papierosów jest wprost napisane : "palenie zabija" a palacz kiwa głowa i odpala następnego.
-
@Łukasz Warzecha
dwa lata temu sześciu kolegów tuż przed 2 klasą liceum kupiło cztery piwa , dali jakiemus menelkowi na piate to im kupił w sklepie.
Poszli na plażę , z czego 4 piło , piaty wziął łyka , sżósty nic.
Jak czterech prawie kończyło Straż Miejska . Przewiezieni na komendę . Przesłuchanie , badanie alkomatem . Czterem się pokazały promile , piatemu osylowało po łyku na granicy 0,05 czyli błedu szótemu nic nie wykazało.
Zaczeło się - nieletni nawet ten bez wskazań musieli zostać oddebrani przez rodziców.
Potem za jakiś czas było przesłuchanie na policji około godziny razy sześć - ja byłem rodzicem tego ze wskazaniem 0,05 a dokładniej łyk piwa cytrynowego Cooler.
Potem wizyta kuratora w domu , znaczy w 6 domach.
Potem sąd - godzina znaczy razy szesć każdy rodzic z dzieckiem . usłyszałem o zdemoralizowaniu i groźbie alkoholizmu - łyk Coolera .
Ten co nie pił wcale - jego rodzice usłyszeli o tym , że przecież mógł pić , na argument że mógł ale nie pił , padło tego nie wiecie że nie chciał .
Potemm sąd wydał identyczny wyrok dla tych co pili po piwie , dla tego co wziął łyk Coolera i dla tego co nie pił .
Wyrok - poradnia antyalkoholowa dostarczony listem poleconym znaczy sześć listów
Wizyta w poradni z tym co wziął łyk Cooloera - kobieta załamała ręce i zapytała czy to nie z tego samego wyroku co taki co był wczoraj , bo on nie pił , ale go wysłali do poradni żeby go oduczyć z zamiaru picia. Wizyta oczywiście obowiązkowo z rodzicem , znaczy szesć wizyt .
Wypisała kwit że był znaczy sześć kwitów , że dopełniono formalności i "wyleczono" chyba tego co wziął łyk cytrynowego Coolera. Jak leczono tego co nie pił wcale - nie wiadomo .
Potem dostarczenie kwitu do sądu -własnorecznie lub pocztą x sześć .
Potem sąd się zebral jedoosobowo i stwierdził , że warunków dopełniono i odstępuje od dalszych badań demoralizacji .
Zawiadomienie wysłano listem poleconym . x 6
-
Pani Łukaszu,
A nie przyszło Panu Panie Łukaszu do głowy, że nie mógł sie Pan dodzwonic do Agencji bo po prostu np. nie bylo prądu? Albo moze jakies inne obiektywne okoliczności utrudniły Panu kontakt? Po co od razu taki agresywny komentarz "Widać, niezwykle są urzędnicy PARPA zapracowani, skoro nawet telefonu nie mogą odebrać". To naprawde bardzo agresywna wypowiedź i bardzo emocjonalna podobnie jak cały tekst. Pracuje w Agencji od kilku lat, naprawde ręce opadają kiedy czytam, że moi koledzy i ja jesteśmy darmozjadami i pasozytami ... Panie Łukaszu to doprawdy bardzo odważna i bardzo niesprawidliwa diagnoza!
No ale ... przeciez i tak nie jest Pan zainteresowany tym, co my tu robimy? No bo czego ja sie moge spodziewac? Że co ... że nagle uzna Pan, że potrzebne jest Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie, ktore prowadzimy? Że potrzebne są szkolenia dla terapeutów leczących osoby uzaleznione, że trzeba szkolic pedagogów w zakresie pracy z dziecmi alkoholików, że trzeba uczyc lekarzy jak rozpoznawac dzieci z FAS - em? Przeciez to zapewne w Pana ocenie "psychologiczne pierdoły" albo jakies inne "statystyczne ballady" ;) Na każdy mój argument wyleje Pan stos agresywnych pomyj, bo to przeciez nic trudnego. Sama potrafiłabym w podobnie subiektywnym tonie skrytykowac pracowników ... poczty, banku, przychodni, ministerstwa i osiedlowego sklepu :) Coż wiec pozostaje ... pracowac dalej w przekonaniu, że to co robie ma sens, jestem uczciwa i bardzo zaangażowana w swoja prace i chociaż jest mi przykro kiedy to czytam to pozostaje mi przynajmniej czyste sumienie i satysfkacja z pracy, której mi Pan na szczecie nie odbierze.
Miłego dnia Panie Lukaszu
-
@Lenalan
Jasne, akurat nie było prądu. A ja się nazywam bin Laden. Pani to, widzę, dobrze by się czuła w świecie Barei. Tam się domagano pełni zrozumienia dla pracowników poczty, sklepów czy kas na lotnisku za to, że ofiarnie pracują, choć może czasem zdarzają się im potknięcia.
W pierwszym momencie byłem przekonany, że Pani komentarz jest ironiczny. Ale w drugim akapicie dotarło do mnie, że jednak nie, że Pani tak na serio. Współczuję.
-
@autor
Zastanawiam się, jakie instytucje (nie państwowe) i z jakich motywacji mogłyby by się zająć systemowym reagowaniem na czynniki stanowiące o skali alkoholizmu polskiego społeczeństwa. Bo skala jest ogromna – podobno co czwarta osoba jest dotknięta skutkami długotrwałego alkoholizmu własnego lub kogoś z bliskiego otoczenia – z rodziny pochodzenia lub partnera życiowego.
Potrzeba szeroko zakrojonych i SYSTEMOWYCH działań w tym zakresie moim zdaniem nie podlega dyskusji. Inną sprawą jest sposób, w jaki ten ogromny i o dalekosiężnych skutkach - problem jest obecnie adresowany. Uważam, że w związku z ogromną skalą alkoholizmu w otoczeniu i naturalną chęcią odcięcia się od problemu tych, którzy nie muszą się z nim zmagać (a łatwo alkoholików unieważnić choćby przez konsekwencje ich picia) popadliśmy w stan zbiorowego zaprzeczenia i chyba bezradności w tym zakresie. Myślę. Że przeciętny wyemancypowany z biedy Polak myśli, że najlepiej zepchnąć problem do społecznej meliny; niech tam nim naznaczeni zgniją i nas w to bagno nie wciągają.
Myślę, że istnienie instytucji takiej jak PARPA jest szkodliwe nie dlatego, że nie odbierają telefonów po 14.30 czy nawet nie dlatego, że można się czepiać ich aktywności promocyjnej - być może trudnej do weryfikacji przez pryzmat efektywności.
Wydaje mi się, że jest szkodliwa, tak jak zaordynowanie aspiryny na zapalenie płuc. Instytucja robi duuużo za mało a my jej nie patrzymy na ręce. I dobrze, że Pan się zaczął temu przyglądać.
Tyle tylko, że mi nasuwają się inne wnioski z oglądu tego problemu.
-
Panie Łukaszu,
Taaaak ... Odpowiedział mi Pan zgodnie z tym czego sie spodziewałam ... ten sam ironiczny i agresywny ton i przekonanie o swojej niemylności. Juz jest Pan tak zakotwiczony w swojej ocenie, że żadna siła faktów tego nie zmieni. Mozna w tej sprawie juz tylko wymyślac coraz doskonalsze formy wypowiedzi ...
"W pierwszym momencie byłem przekonany, że Pani komentarz jest ironiczny" - no tak ... bo do takiej formy wypowiedzi jest Pan zwykle przyzwyczajony? I taką sie Pan posługuje :(
A wspołczucie owszem bardzo mi sie przyda ... bo jak juz napisałam jest mi przykro kiedy czytam o sobie, że jestem pasożytem i darmozjadem.
A teraz wyobraźcie sobie Drodzy Państwo, że ktos niezaznajomiony z Wasza pracą w taki wulgarny sposób wypowiada sie o Was?
Miłego dnia
-
zapraszam...
Pisze Pan, Panie Redaktorze:
"Jedną z moich ulubionych instytucji jest Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych"
zapraszam więc Pana na spotkanie, do Agencji...
Spojrzy Pan w oczy tym, o których Pan, z wrodzonym sobie wdziękiem pisze.
I porozmawiamy. Przy kawie.
Pozdrawiam i miłego blogowania Panu życzę. I wielu sukcesów oczywiście.
krzysztof brzózka.
-
@dyrparpa
Proponuję zacząć od odbierania telefonów w godzinach pracy. To mi najzupełniej na początek wystarczy.
-
@Łukasz Warzecha
Przyjmując zaproszenie pozna Pan i ludzi i rzeczywiste powody braku reakcji na Pana telefon. A mój nr tel komórkowego,(nb nie zmieniany od lat dziesięciu) podam Panu nawet mailem. Łatwo mnie znaleźć.Tak na początek. I na przyszłość.
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468





