Czy PO może przegrać przez własną pychę?
-
Łukasz Warzecha
-
PO przegra przez własną pychę.
To moja prognoza. Wystarczy więc za cały komentarz.
pozdrawiam
-
@seaman
Elektorat nie jest jednorodną całością. Jak Pan doskonale wie, ludzie są różni. Obecną cechą polskiej polityki jest z pewnością sfanatyzowanie znacznej części elektoratów obu głównych partii. Ja nazywam to "ukościelnieniem" - partie są jak Kościoły ze swoimi wiernymi. Jednak żaden ośrodek badania opinii nie jest w stanie przeprowadzić badania, które miarodajnie pokazałoby, jaka jest granica tolerancji elektoratów, nawet tzw. twardych, na określone posunięcia. To można sprawdzić tylko mniej więcej, a i tak - jak napisałem - nie da się uwzględnić sposobu przeprowadzenia określonych posunięć, co może mieć spory wpływ na wahania poparcia.
-
Nie sledze afery
Wiec pewnie moge nie miec racji. Ale moze to nie pycha, ale czysta kalkulacja, moze Platforma próbuje za wszelka cene ukryc prawde, ktora jest gorsza niz jej dotychczasowe dzialanie w komisji?
-
Odpowiem na tytułowe pytanie:
każda partia przegra w końcu przez pychę. Na każdego przyjdzie kolej.
-
PO choruje na te sama chorobe co UW
to oczywiscie nie przypadek, wielu politykow w PO jest wlasnie z UW, buta, arogancja, lekcewarzenie wyborcow...lista jes bardzo dluga
-
@ ŁW
z życia wzięte.
W dzień przesłuchania Wassermana byłem na lodowisku.
Przy bandzie byłem świadkiem rozmowy mego teścia (zwolennik SLD) z innym jegomościem bliżej mi nie znanym.
Rozmawiali o przesłuchaniach i o dziwo teść i jego rozmówca o Wassermanie miał bardzo dobre zdanie.
O całej sytuacji mówili dokładnie tak że "oni (PO) chcą z ludzi zupełnych idiotów zrobić".
Później pociągnąłem teścia za język i powiedział że "oni razem wzięci (posłowie PO z komisji) Wassermanowi do pięt nie dorastają".
pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
W moim otoczeniu panuje coś na kształt konsternacji. Skończyły się dowcipy o Kaczorach, ale napięcie u "nich" jest wyczuwalne.
Pozdrawiam
-
@ Humbak
długi Pan ma dzisiaj dyżur na salonie, musi pan już być zmęczony.
-
ŁW
Zgadzam się w całej rozciągłości. Także z tym zdaniem:
"Czy tego chcemy czy nie i czy nam się podoba czy nie – publiczność, od której zależy wynik wyborów, nie analizuje dat spotkań w Kancelarii Premiera i nie zastanawia się nad tym, z czego wynikają różnice w poszczególnych kalendariach, jakie zostały nam zaprezentowane. Do publiczności trafiają proste, wyraziste komunikaty. Platforma i PiS zdają sobie z tego sprawę, dlatego ta pierwsza partia podjęła ofensywę pod kryptonimem „To wszystko PiS”. "
I tutaj przyczyny są dwie - ludzi to tak naprawdę nie interesuje, a druga - dziennikarze odwalają od października (i nie tylko) kawał dobrej roboty dla Platformy. Choć nawet ostatnio, jak Pan słusznie zauważył, powoli zmieniają front.
Pozdrawiam
-
Jest jeszcze inne na to spojrzenie
Może JUŻ wiedzą, że przegrali ale tyle może wyjść, że innego wyjścia nie mają.
-
@ Łukasz Warzecha
Myślę, że przeciętny wyborca nie obserwuje sprawy, wie tylko ogólnie, że coś takiego jak afera hazardowa było i że PO jest w nią umoczona. Co się tam dokładnie dzieje nie wie. Tak myślę.
-
@Zebe @ ŁW
u mnie jest podobnie ale to już od jakiegoś czasu.
Zauważyłem jednak, że część zwolenników PO szuka odpowiedzi, przysłuchują się dyskusjom o polityce choć wcześniej jawnie je ignorowali lub reagowali ostentacyjnie negatywnie :).
Co do samej komisji. Myślę że erozja zaufania do PO ma charakter znacznie dłuższy niż uwidaczniają je sondaże. Chyba zaczęło się gdzieś od czasu Misiaka.
To jest jak z kornikami, gryzą, gryzą a na powierzchni nic nie widać. Im ten proces niewidocznego rozkładu jest dłuższy tym gwałtowniejszy i trwalszy będzie jego późniejszy efekt sondażowy.
-
w mojej rodzinie w ostatnich wyborach byl POPIS
dzis..PO sie wstydza jak obserwuja taniec na lodzie w wydaniu woejsich "gwiazdeczek' z PO, no i ta prymitywna socjotechnika, kazdy kto ma odrobine rozumu ja widzi
-
@Łukasz Warzecha
"czy Platforma, idąc na kompletnego chama, nie przegięła?"
Czy Platforma tak wybrała, czy jest to ich immanentna cecha. Stawiam na "ten typ tak ma".
-
PO wyszła z założenia, że ta komisja to i tak jest (i ma być) cyrk.
Skoro powołuje się Pan na ludzi, którym pozostała "choćby śladowa trzeźwość umysłu", to proszę też odpowiedzieć na pytanie, czy taki ktoś może wierzyć w JAKIKOLWIEK obiektywizm i wolę dociekania JAKIEJKOLWIEK prawdy kogoś takiego jak Kempa? To "oczywista oczywistość", że jej partyjnym zadaniem jest tylko i wyłącznie robienie histerycznego dymu pod hasłem "cała PO to banda skorumpowanych złodziei" i taki też będzie jej raport końcowy, to wiadomo już dziś. Bo tego i tylko tego oczekuje twardy elektorat PiSu. PO podjęła więc zabawę w cyrk i prowadzi ją na poziomie cyrku. Co nie przynosi jej chluby, ale da się zrozumieć.
-
platos
To chyba dotyczy tych wyborców co uwierzyli MEDIOM, że coś złego się dzieje i, że trzeba zmienić kraj.
-
Wieją wiatry zmian
W moim środowisku zabetonowanym do niedawana PeOwskimi akademikami od miesięcy unika się jak ognia tematów politycznych.
Z entuzjazmu po obaleniu Kaczyzmu nic już nie zostało. Z tego puszenia się i samozadowolenia po oddaniu głosu na podrzuconego nam w teczce Niesiołowskiego nic już nie zostało, no może uciekający ze wstydem wzrok.
-
@Humbak
Wiodziałem jak w dużej firmie dzisiaj 24 młodych ludzi znalazło się na bruku, stracili pracę, następna grupa w kolejce.Nie pytałem w tak tragicznej dla nich chwili na kogo zagłosuja, ale będą mieli duzo czasu na przemyslenie sprawy, tym bardziej ze premier jest Donald Tusk. To za Tuska stracili pracę.Ale w innych grupach Tusk budzi wsciekłość, dlatego mocno dziwią mnie sondaże.
-
z rozmow ze znajomymi
Warszawka i tak poprze PełO
-
Moze poczekajmy z wyrokowaniem
do czasu przesluchan podejrzanych z PO. To juz tylko kilak tygodni. Ale rowniez i z PIS, w szczegolnosci w kontekscie dzisiejszego odsuniecia P. Gosiewksiego. Moze p. Kaczynski i PO wiedza o czyms o czym my nie wiemy.
-
@Przemek
Warszawka ta warszawska i rdzenna na pewno nie poprze PO, zapewniam Pana. A że Warszawa składa się w 20% z warszawiaków a reszta to warszawka - to ma Pan rację.
Pozdrawiam
-
Platforma podjęła ofensywę pod kryptonimem „To wszystko PiS”
Platforma? A mnie się zdawało, że zjednoczone siły dziennikarzy z wyjątkiem oszołomów w rodzaju Tomasza Sakiewicza. Łukasz Warzecha też tam był, kto nie wierzy niech pooogląda jego archiwalne wpisy. No i wygraliscie panie redaktorze, po raz pierwszy w historii dziennikarze przejęli władzę w państwie. A pan zamiast się cieszyc z niewątpliwego sukcesu własnego i kolegów po fachu, jakiś taki markotny...
-
Knappestoper
Bo nieraz zwycięstwo gorzkie jest.
Pozdrawiam
-
@ Autor
Znajomi, którzy wspierają PO nic nie mówią. Tak się skurczyli w sobie, zassali jakby w środku mieli próżnię.
Uważam, że nadal czują się związani z cywilizacją błekitnych koszul. Ale nie będzie im się chciało głosować. Ten kawałek drogi od własnego domu do lokalu wyborczego będzie zbyt bolesny do przejścia.
Sondaże nie wymagają takiego wysiłku. Wyniki PO są obecnie przeszacowane.
Oczywiście dużo może się zmienić. W kwietniu, maju nienawiść do PiS będzie trzeba wzmóc. Bo przecież z braku własnego programu cała ta mobilizacja elektoratu opiera się na negatywnych emocjach.
Ciekaw jestem co się takiego wydarzy, że PiS stanie się wielkim zagrożeniem ? To będzie coś z zewnątrz. Kometa ?
-
@ ŁW
Osobiście - przeszło mi na tolerancję dla własnego środowiska.Jednak każdy do tego "związku" wszedł jako "kobieta po przejściach, męzczyzna"...itd.
Nikt nie atakował mnie za przynależność do ZCJK , ja nie atakowałam za inne sympatie, wynikające na ogół z wcześniejszych uwarunkowań (kochamy się, przyjaciół każdy wybiera sam, z dobrodziejstwem inwentarza)
Do czasu, kiedy sprawa stała się oczywista nawet dla ślepego. Wtedy pojechałam "po ćwierćinteligentach", bo ludziom strasznie jednak trudno przyznać się do pomyłki i ten kij w mrowisko trzeba było włożyć. Ostatecznie larum grają.
Zamieszałam strasznie.
Sprawa stoi na ostrzu noża - ale...no, co może z tego wyniknąć, poza "oczywistą oczywistością" faktu, że P-ZERO zrobiło Idiotenparade w komisjach, w czasie, kiedy w dodatku jasno widać, że rządzić nie potrafi?
Jeśli jednak okaże się, że PiS dalej trwa jako swoisty zakład pracy - to właśnie ja się będę rumienić i przepraszać.Bo na razie jedni zganiają na wrednego prezydenta, drudzy - na ogólną niemoc.
Nie wystarczy raz ugryźć żubra w tyłek.
-
"To wszystko PiS"???
Panie redaktorze Warzecha! Kto tu robi ludziom wodę z mózgu? Ja dobrze pamiętam od czego zaczynały się wszystkie zdania wygłaszane publicznie przez polityków PiS-u, a szczególnie ssejmowe wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego. "PO" była ich mantrą, zaklęciem, przekleństwem. To są fakty, a pan odwraca kota ogonem- po co?
Zabawne są uzasadnienia ostatnich pociągnięć prezesa: to nie pani Grażyna Gęsicka, osoba która zdaniem J.Kaczyńskiego znakomicie zna sprawy państwa zostaje szefem Zespołu Pracy Państwowej. Będzie kierować klubem w miejsce Gosiewskiego, który wg prezesa "był doskonałym szefem klubu". Po co ta mistyfikacja? Dla mnie znaczy ona usuwanie Gosiewskiego z oświetlonej rampy w cień, bo jak w końcu Komisja Hazardowa zacznie działać to kto wie? Kto wie, jak wypadnie ten zakonnik? Ustawa hazardowa nie powstawała za czasów PO, a sposób jak ją załatwiano w czasach PiS-u budzi równie kłopotliwe pytania o rolę Przemysława G.
-
@Zeliaole
"warszawka"to nie ludzie którzy zamieszkują w stolicy,a którzy przybyli z mniejszych miast.
To grupa "trzymająca władze" tzw ośrodek decyzyjno-wykonawczy.W skład jego wchodzą niemal wszystkie środowiska.Wykonawców słyszymy w radio,oglądamy w TV.Najczęściej prowadza programy występują jako zaproszeni goście w charakterze ekspertów.Te nazwiska są znane.Zawsze tajne pozostają Ci co polecenia wydają.
-
Łukasz Warzecha
"Czy PO może przegrać przez własną pychę?"
Tak, ale nie tyle przez pychę ile przez nieudolność.
-
@mnich zarazy
Nie dość. Jak się swym zwycięstwem udławią, będzie to może częściowa rekompensata.
-
Autor
Trudno się nie zgodzić że Platforma postanowiła sprawę afery hazardowej załatwić na "chama". Jeśli chodzi o poparcie dla niej, to trudno mi ukryć zdziwienie tym wysokim poziomem. Co do znajomych to mniej więcej połowa z moich znajomych (średnia wieku 25-30 lat) popierająca PO wcześniej jest co najmniej zniesmaczona i głosować na nią nie zamierza. Nie oznacza to bynajmniej głosowania na PiS ale zostanie w domach tudzież głosowanie na kogoś innego może dla PO być problemem. Anegdotycznie w moje rodzinie PO straciła już 6 głosów ;P Pozdrawiam
-
@ Lukasz Warzecha...
Pisze Pan "jakimi drogami chadza publiczne poparcie i sympatia, tego do konca nie potrafia rozgryzc nawet najlepsi spece od wizerunku" - widzielismy to, kiedy Stocznia Szczecinska wpadla w tarapaty, nikt nie chcial gwarantowac kredytu, grozilo bankructwo i wtedy wyszedl minister gospodarki SLD i rzucil haslo ZLODZIEJE - robotnicy podchwycili i to byl koniec stoczni. Zarzad przesiedzial kilka lat w wiezieniu i wyszedl na wolnosc uniewinniony - tak jak Szeremietiew. No i stoczni nie ma. To sa te lody krecone, ale n ie dla Polski. Odnosnie wspierania PO, takim przykladem jest moj najstarszy brat- dotychczas milujacy PO- dalby sie posiekac, toczyl ze mna boje, a teraz unika tematu jak ognia i mowi, ze przestal sie interesowac polityka. Pewnie do wyborow nie pojdzie, bo smarkatej nie bedzie sluchal, chociaz ta smarkata jest babcia emerytka. Czesto sie zastanawiam, czy nie powinno byc karalne wzniecanie i ciagle podsycanie nienawisci. Przezylam swiadomie cala komune i nienawisc, morderstwa, szykanowanie ludzi - to byla ICH specjalnosc, czyzby to byl dalszy ciag? Pozdrawiam i ciesze sie, ze choc troche przekroczyl Pan linie.
-
Nie tylko może . Przegra na pewno !
Wygląda na to, że Schetyna przejął pełnię władzy w Platformie Obywatelskiej. Niewątpliwie to on zdecydował o wykluczeniu posłów PiS z komisji gdy dowiedział się, że padnie wniosek o bilingi jego rozmów telefonicznych. Zrobił to prawdopodobnie bez wiedzy Premiera Tuska, który świadom swojego udziału w aferze w pewnym sensie złożył broń i już tylko czeka na wezwanie przed komisję. Co prawda, po tygodniu od odwołania posłów PiS z komisji hazardowej Donald Tusk stwierdził, że gdyby to od niego zależało, to Kempa i Wassermann pozostali by w jej składzie ale to raczej tylko potwierdza moje przypuszczenia, że stracił kontrolę nad ferajną... A teraz Schetyna, który ma być świadkiem w komisji a jest w kręgu podejrzeń będzie wnioskował o dyscyplinę partyjną (na nie) w sprawie głosowania o powrót wyrzuconych posłów PiS do komisji. Wielu posłów PO zdaje sobie sprawę z tego, że za aferę hazardową z udziałem kilku swoich kolegów poniosą daleko idące konsekwencje polityczne, co w praktyce oznaczać będzie pożegnanie z ławami poselskimi. Obstawiałbym więc, że nastąpi rozłam w PO i jeżeli dojdzie do głosowania, to posłowie PiS wrócą do składu komisji...? Zapewne zabrzmiało to dosyć optymistycznie ale trzeba wierzyć, że także w samej Platformie są jeszcze trzeźwo myślący, którym nie w smak są poczynania jej liderów. Dla nich ta forma sprzeciwu może być w przyszłości jedyną szansą na znalezienie cichej przystani w innej formacji. ...Znajomi pomalutku zaczynają otwierać oczy ale to jeszcze nie jest ten moment, aby radykalnie pożegnali się ze złudzeniami.Specjalnie się temu nawet nie dziwię, gdy przypomnę sobie euforię z jaką powitali zwycięstwo PO a tym samym porażkę PiS. Oni muszą mieć czarno na białym, że Platforma Obywatelska ma nieczyste sumienie i ten fakt musi mieć potwierdzenie w postaci mocnych zarzutów prokuratorskich. Ogólnie moja wizja jest taka, że PO padnie pod ciężarem własnych grzechów i stanie się to prędzej niż później.Późna wiosna 2010 jest realnym terminem przedterminowych wyborów parlamentarnych.
-
@
Przegrać nie przegrają - jeszcze. Ale stracą. Po prostu część tych, co poszli na nich głosować "bo trzeba powstrzymać PiS" po prostu zostanie w domu, bo przekaz po tej hucpie będzie brzmiał "jedni warci drugich" - które to hasło zresztą w świadomości polskiego wyborcy jest przecież dość silnie zakorzenione.
pzdr
-
Show must go on
Nie ma sie czym podniecać. Już niedługo wygrzebią kolejną aferę. I znowu będzie komisja, i znowu cyrk. Chodzi o to, żeby ludzie nie myśleli o sprawach ważnych.
-
@Łukasz Warzecha
No cóż.
Analiza jak najbardziej, moim zdaniem, trafna.
Tyle że przemilczał Pan rolę swoich kolegów-dziennikarzy, bez czynnego udziału których, tworzenie i podtrzymywanie fikcji było by niemożliwe.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
-
@Skorpion 1
Proszę pamiętać że, ta tzw grupa to wg mojej definicji również Warszawka :)
Pozdrawiam
ps fajnie mnie Pan przechrzcił ,,@Zeliaole''
-
Knappestoper
Nie po raz pierwszy przejęli!
Zdaję się, zgromadzenie narodowe które we Francji rozpoczęło terror i skazali na szafot króla w większości składało się z dziennikarzy i prawników. Później ten terror ich dopadł - kto wie może historia się powtórzy?
-
@Łukasz Warzecha
Symptomatyczne jest także zachowanie blogerów S24, jawnie deklarujących wiernopoddańczość PO. Od pewnego czasu np. Mireks pisuje bardzo nieregularnie, choć nie wątpię, że czytuje od deski do deski. No, ale jak tu bronić swoich bożków?
Zupełnym betonem partyjnym PO pozostała jedynie niezrównana Renata Rudecka-Kalinowska oraz coraz mniej liczne trolle, specjalizujące się w rozbijaniu dyskusji. Nawet im jednak coraz rzadziej wpadają łakome kąski w rodzaju wykształcenia Beaty Kempy.
Jeden z nich (obseerwator) niesłychanie aktywnie dowodził kłamstwa Beaty Kempy w blogu Krzysztofa Leskiego, przykładając jej dzisiejszą organizacją wydziałów prawa i administracji, jednocześnie zapominając o tym, że Kempa rozpoczynała studia za czasów komuny (skończyła w 1990 roku).
Konstatując, dla platformianych trolli i lemingów nastały znacznie trudniejsze czasy.
-
mnich zarazy
Historia się powtarza jako farsa - teraz dziennikarze pełnią funkcję arystokratów. A więc zaśpiewajmy im piosekę http://www.youtube.com/watch?v=rauZMrXqRu0&feature=related
-
Jeżeli Tusk jest pewny mediów to nie ma co się bać.
Media wygrywają wybory wszędzie na świecie. Zjednoczone media mają niezwykłą siłę. W Polsce z tym mamy do czynienia. PISowi odmawia się prawa do rządzenia. To taki nasz dorobek w rozwoju demokracji.
uważam, że w chwili próby media staną w większości za PO, więc mogą iść na chama.
-
Ksymenes
Co do RRK, to była ona w skrzydle Rokity, więc po usunięciu z PO jej mentora pozostała jej tylko wiernopoddańcza postawa by odzyskać łaskawe spojrzenie swoich byłych kolegów.
-
zróbmy założenie, że to autor jest mało wnikliwy
Wtedy można odpowiedzieć na pytanie dlaczego p. Kempa zrobiła godzinną zawieruchę w temacie : Jaki ma pani zawód ? Gdyby p. Kempa była zainteresowana sprawą, to odpowiedziała by jednym zdaniem : jestem tym lub tym z zawodu. Koniec, 1 minuta.
Natomiast p. Kempa perorowała przez kilka godzin i rozwalała pracę komisji.
Tylko dlaczego ?
Dlaczego pani prawie prawnik Beata robi zawieruchę ?
Czy odsunięcie p. Edgara ma tu związek ?
Ależ ma. To działania Pisu spowodowały zniknięcie 1,5 mld x 2 lata które ogłaszała Zyta Gilowska.
Czego ma się bać Platforma ?
Głupich gadek Chlebowskiego i Drzewieckiego ?
Oni już się nie liczą.
Platforma już straciła co miała stracić.
Kto może teraz mieć kłopoty ?
No właśnie wielce szanowny PiS.
PiS rozwali komisję. Już to robi delegując powtórnie Wasermana.
PiS rozwali komisję bo ma wiele do ukrycia w sprawie opieki nad lobby hazardowym.
W końcu 3 mld zł nie zasiliło budżetu tylko kieszenie Rycha czy kogo tam.
Tu poszukuję wnikliwości autora i tu jej brak.
-
Mam wyjątkowo złe zdanie na temat poziomu wyborców , szczególnie
po ostatnich wyborach kiedy za pomocą bardzo prostych, prymitywnych chwytów marketingowych udało się mediom tak zmanipulować opinię publiczną że uwierzyli nawet w szczerość łez złodziejki na naszych oczach kasującej łapówkę za kręcenie lodów.Skoro tak łatwo udało się kiedyś to pewnie uda się i teraz choć oczywiście rządy Platformy są nieudolne i skompromitowane rzeczywistymi a nie wymyślonymi aferami.
-
Raport z gniazda "wykształciuchów wojujących" ....
Zero euforii, "gęby" posmutniałe, coraz większe kłopoty z tlumaczeniem "obiektywnych czynników" nie pozwalających PO na realizację jej ambitnych planów. Powoli słychać pomruki niezadowolenia - ale rozsądek "wykształciucha" na pstrym koniu jeździ.
-
@ kaczka dziwaczka i wyborcy
Masz rację Kaczuszko. Wyborcy odmrozili sobie uszy i wybrali Kaczyńskiego za Prezydenta. Dlaczego ?
Bo przecież dziadek Tuska był w wermachcie!
I co teraz mamy ? 5 lat żenady.
Od biegunki zamiast szczytu Weimarskiego po nocne eskapady z cwaniakiem Saakaszwilim.
Niestety ale wyborcy nie są zbyt wnikliwi.
Nawet teraz nie zauważają kto tu rządzi.
Kto ma 60 % plus Prezydenta czyli koalicja anty reformatorska PisoLew i PSL.
Czarno widzę szanse na zmiany w Polsce.
-
@Tadek
A Ty w ogóle coś przez tą żółć na swoich oczach widzisz? Bo takiego bredzenia już dawno nie czytałem. Może lepiej zapisz się na forum sportowe?
-
@Tadek
Uznam, że w Pana komentarzu jest przynajmniej 1 proc. racji, jeśli wyjaśni mi Pan, jakie znaczenie dla wyjaśnienia sprawy przecieku z kancelarii premiera Tuska lub sprawy tego, czemu Zbigniew Chlebowski tak chętnie pomagał Rychowi, ma to, czy pani Kempa przedstawia się jako prawnik czy jako administratywista. Może jestem mało wnikliwy, ale ja tego związku za Chiny nie widzę.
Przypominam także, że to nie pani poseł Kempa zaczęła sama z siebie deliberacje nad nazwą swojej profesji, ale zaczął je poseł PO Jarosław Urbaniak.
-
@ Tadek - czyżby kolega dopiero wrócił z emigracji i nie wie, co jest grane w aferze hazardowej?
Oprócz spotkania na cmentarzu i słów "na 90 % Rysiu, załatwimy" ważna jest też sprawa PRZECIEKU.
Tak sprawę przecieku opisuje na swoim blogu Brygida Grysiak:
Kto przeciekł?
CBA nie miało wątpliwości. Mirosław Drzewiecki albo Marcin Rosół. Tak Mariusz Kamiński pisał do Premiera 10 września 2009. Tłumaczył, że to wynika z analizy rozmów podsłuchanych między 22 sierpnia a 1 września 2009.
Jest plan. Wsadzić córkę Ryszarda Sobiesiaka do zarządu Totalizatora Sportowego. CV przesłane do resortu. Ona przygotowuje się do rozmowy. I nagle - po tym, jak Premier wzywa do siebie ministra Drzewieckiego - plan się zmienia. Szef gabinetu ministra Drzewieckiego - Marcin Rosół - Magdę Sobiesiak z konkursu wycofuje. Dlaczego? Część tych stenogramów jest już znana (za sprawą "Rzeczpospolitej"), ale nie wszystkie. Analiza CBA, która wpłynęła do komisji śledczej, pozwala spojrzeć na ten wątek szerzej.
PYTANIE O PRACĘ DLA CÓRKI
Pytanie ważne, bo - zdaniem CBA - właśnie ten wątek pokazuje, że Ryszard Sobiesiak został ostrzeżony. Zorientował się, że jest podsłuchiwany. I telefony się skończyły.
ALE OD POCZĄTKU
Na początku października podczas konferencji prasowej Mirosław Drzewiecki mówił, że Ryszard Sobiesiak zwrócił się do niego z prośbą o znalezienie pracy dla jego córki. Prawdą jest, że na jednym ze spotkań pan Sobiesiak rozmawiał ze mną na ten temat, że ma bardzo dobrze wykształconą córkę, (...) że dobrze się zna na branży hotelarskiej i w związku z tym czy w naszym zasięgu jest jakaś dobra praca, która dawałaby szansę wykorzystania jej możliwości. (...) Ta sprawę poleciłem swojemu asystentowi - tłumaczył.
Z ANALIZY CBA (NA PODSTAWIE STENOGRAMÓW):
kwiecień/maj 2009 - Ryszard Sobiesiak przekazuje Mirosławowi Drzewieckiemu CV swojej córki Magdy
02.05.2009 - Sobiesiak pyta Marcina Rosoła, czy Mirek zaznajamiał go z tym, że zostawił CV swojej córki Magdy
3 minuty później - Sobiesiak pyta Drzewieckiego, czy przekazał dokumenty Rosołowi. Drzewiecki odpowiada, że w sprawie Magdy musi się zobaczyć z Sobierajską [podsekretarz stanu w MSiT, odpowiedzialna za kwestie związane z turystyką] i pogadać
TRWAJĄ ROZMOWY O TYM, GDZIE MAGDA SOBIESIAK MOGŁABY PRACOWAĆ
09.05.2009 - Rosół pytany: Co z Magdą? mówi Sobiesiakowi, że ma już pomysł, tylko Mirek musi to przyklepać.
Czy to oznacza, że miejsce w zarządzie Totalizatora Sportowego to autorski pomysł Marcina Rosoła? Niekoniecznie. Równolegle odbywają się rozmowy Ryszarda Sobiesiaka ze Sławomirem Sykuckim (byłym prezesem Totalizatora Sportowego). To właśnie w tych rozmowach pojawia się pomysł "usadowienia" Magdy Sobiesiak w zarządzie Totalizatora Sportowego. I sugestia, by pozbyła się udziałów w Golden Play i zrezygnowała z funkcji wiceszefa zarządu Casino Polonia Wrocław. Tak, by - kiedy zostanie już wybrana 2 września 2009 - nie pracowała dla firm konkurencyjnych wobec TS. Tak mówił Marcin Rosół. Przy konstruowaniu tego projektu pytanie o rolę Rosoła - moim zdaniem raczej "techniczną" oraz Sykuckiego - w sposób oczywisty "merytoryczną", z racji doświadczenia.
17.08.2009 - Magda Sobiesiak składa aplikację do Totalizatora Sportowego
19.08.2009 - spotkanie w Kancelarii Premiera. Donald Tusk pyta Mirosława Drzewieckiego, dlaczego zmienił zdanie w sprawie dopłat
Mirosław Drzewiecki mówił dziennikarzom, że po spotkaniu z Premierem zarządził w resorcie kontrolę. Dotyczyła oczywiście tego, co w resorcie działo się w temacie ustawy hazardowej. Na czym dokładnie polegała? Kto o niej wiedział? O tym zapewne Drzewiecki będzie mówił przed komisją śledczą. Trudno sobie wyobrazić, by o kontroli nie wiedział szef jego gabinetu - Marcin Rosół. I by nie zapytał przy tym o powody.
MARCIN ROSÓŁ CHCE WYCOFAĆ MAGDĘ SOBIESIAK
"Dziennik Gazeta Prawna" (08.10.2009):
W dniach 20 - 24 sierpnia - Marcin Rosół wielokrotnie dzwoni do wiceministra skarbu Adama Leszkiewicza. Po co? "Chciałem wycofać Magdalenę Sobiesiak" - przyznaje były szef gabinetu ministra.
Leszkiewicz: "Byłem za granicą nie odbierałem. Rosół dzwonił wiele razy, a ja zapamiętuję tych, którzy przeszkadzają mi w wakacjach".
24 sierpnia - w sekretariacie Leszkiewicza potwierdziliśmy, że tego dnia telefonuje Rosół. Współpracownik Drzewickiego, chce umówić się z wiceministrem na pierwszy termin po jego powrocie z wakacji.
ALE SOBIESIAKOWI JESZCZE NIC NIE MÓWI
22.08.2009 - Ryszard Sobiesiak relacjonuje Marcinowi Rosołowi, że córka Magda ma rozmowę kwalifikacyjną w Totalizatorze Sportowym 26.08.2009. Rosół stwierdza, że z nią rozmawiał i że umówili się na spotkanie w poniedziałek (24.08.2009)
23.08.2009 - Magda Sobiesiak mówi ojcu, że dużo czyta i opracowuje strategię na rozmowę kwalifikacyjną
24.08.2009
Magda Sobiesiak informuje ojca, że wyjeżdża do Warszawy
Tego samego dnia Ryszard Sobiesiak rozmawia z Andrzejem Stochem (małopolskim biznesmenem) i mówi: Wczoraj z nim rozmawiałem, jutro będę się z nim widział Zdaniem CBA, z analizy wcześniejszych rozmów obu panów wynika, że chodzi najprawdopodobniej o Mirosława Drzewieckiego, z którym Ryszard Sobiesiak miał się spotkać 25 sierpnia 2009.
Tego samego dnia Ryszard Sobiesiak mówi Sławomirowi Sykuckiemu (15:04), że jest umówiony z "głównym". Potem córce (17:06): będę się widział z tym. Wiesz W obu przypadkach - zdaniem CBA - chodziło o Mirosława Drzewieckiego. Magda Sobiesiak mówi ojcu, że zdzwonią się po spotkaniu.
W kolejnej rozmowie (18:25) Magda Sobiesiak mówi ojcu, że z Marcinem Rosołem spotyka się w lokalu "Pędzący Królik". W kolejnej (18:36) Ryszard Sobiesiak mówi córce, żeby zapytała Rosoła o lokal na Mickiewicza, bo miał pilotować, a tam jest nowy przetarg.
Mimo, że umawiali się na telefon po spotkaniu, żadnych zarejestrowanych telefonów tego wieczoru już nie ma. Czy to był ten moment, w którym Magda Sobiesiak dowiedziała się, że CBA podsłuchuje jej ojca? W każdym razie w stenogramach CBA nie ma śladu, by wieczorem do niego dzwoniła.
25.08.2009
tuż po 7:00 - Magda Sobiesiak informuje ojca, że jedzie do niego do hotelu Hilton
8:40 - Ryszard Sobiesiak mówi Sławomirowi Sykuckiemu, że zmieniła się koncepcja. I że Magda rezygnuje. I że za chwilę zadzwoni z innego telefonu.
13:26 - Sobiesiak rozmawia z Ryszardem Bedryjem, adwokatem z Wrocławia. Stwierdza: z tym rozmawiałem telefonicznie Wcześniejsze rozmowy mają sugerować, że chodzi o Zbigniewa Chlebowskiego. Po chwili dodaje, że Magda wycofała się z projektu po wczorajszym spotkaniu. Miała najlepsze papiery, ale tatusia niedobrego
Pytanie, po którym spotkaniu. Czy chodzi o spotkanie Magdy Sobiesiak z Marcinem Rosołem, czy o spotkanie jej ojca z Mirosławem Drzewieckim, o którym mówił Sobiesiak, ale o którym nie wiemy, czy doszło do skutku. Drzewiecki mówił dziennikarzom, że ostatni raz widział się z Sobiesiakiem w maju. Dziś już wiemy, że widział się z nim także we wrześniu (o czym donosiła "Rzeczpospolita"). Pytanie, czy widział się także 25 sierpnia?
Tego samego dnia Ryszard Sobiesiak próbuje się dodzwonić do Zbigniewa Chlebowskiego, ale bez skutku.
26.08.2009 - spotkanie w Kancelarii Premiera. Donald Tusk prosi Zbigniewa Chlebowskiego - jak czytamy w kalendarium Kancelarii Premiera - o informację na temat jego zaangażowania w proces prac nad zmianami w ustawie
Ryszard Sobiesiak mówi do kogoś: kartę PLAY kupisz. Te wszystkie abonamenty można wyrzucić Potem rozmawia z Lechem Janczym (tym od sprawy czorsztyńskiej) i mówi mu, że ma zakaz dzwonienia, bo tam jakieś sprawy załatwialiśmy i nie chcę dzwonić, żeby nas ku nie kojarzyli
27.08.2009 - w rozmowie z Janem Koskiem mówi: wycofałem Magdę, bo tam KGB, CBA
28.08.2009 - w rozmowie z Ryszardem Preschem (znajomy biznesmen zajmujący się hazardem) mówi: Wycofałem Magdę, ale jak się spotkamy, to ci powiem, dlaczego. Tam się już jaja zaczęły dziać. Już donosy, ale ten nie na telefon rozmowa
29.08.2009 - Stoch pyta o spotkanie Drzewieckiego z Chlebowskim (w sprawie małopolskiej Platformy), a Sobiesiak mówi: Z Magdą miałem w Warszawie gdzieś tam ją włożyć, nie chciałem do nich ku dzwonić, bo zaczęli gdzieś pisać, gadać głupoty
30.08.2009 - Sobiesiak dzwoni do domu Mirosława Drzewieckiego. Odbiera żona. Drzewieckiego nie ma. Sobiesiak mówi, że będzie go łapał na komórkę.
31.08.2009 - przed 10:00 Sobiesiak dzwoni do Chlebowskiego i umawiają się na 15:30 na Bielanach. Ok. 10:40 do Sobiesiaka dzwoni Józef Forgacz (znajomy ordynator oddziału chirurgii onkologicznej Dolnośląskiego Centrum Onkologii) i przekazuje wiadomość od Chlebowskiego: dzwonił nasz kolega i prosił, bym ci przekazał prosił o dyskrecję i żebym przekazał ci, że to spotkanie o 15:00 z Marcinem w Marcinkowicach na CPN-ie.
15:08 - Sobiesiak dzwoni do Forgacza, który mówi: Czekaj spokojnie. Specjalnie do mnie mówił, żeby zachować dyskrecję.
CBA obserwuje stację w Marcinowicach, przy drodze do Wrocławia. Sobiesiak i Chlebowski idą na pobliski cmentarz. Spotkanie trwa ok. 20 minut. Chlebowski tłumaczył potem dziennikarzom, że na tym właśnie cmentarzu jest pochowana jego siostra.
Po tym spotkaniu - jak wynika z analizy przesłanej Premierowi - CBA nie zarejestrowało już żadnych rozmów telefonicznych dotyczących tego zdarzenia.
1 września Sobiesiak mówi tylko do Ryszarda Bedryja: Zapomniałem ci powiedzieć, że widziałem się ze Zbyszkiem Ten twój kumpel z tej Legnicy cały tydzień widzieliśmy się w Warszawie To on ma podejść do niego i mówić, co potrzebuje, a nie
Swoją drogą, ciekawe, który to kumpel z Legnicy. I z czym miał podejść do Zbigniewa Chlebowskiego
O tym, co było zanim ktoś ostrzegł Sobiesiaka mówiliśmy już sporo. Sam fakt zaproszenia do Kancelarii Premiera ministra sportu w sprawie bardzo konkretnej zmiany w ustawie musiało obudzić jego czujność.
Mnie interesuje, szczerze mówiąc to, po co Premier zaprosił na rozmowę Zbigniewa Chlebowskiego? Skoro ustawa nie trafiła jeszcze do Sejmu. O co go chciał zapytać? O to, dlaczego pytał o dopłaty ministra Kapicę? Zwłaszcza, że przed Chlebowskim u Premiera był właśnie Kapica, który skarżył się, że Chlebowski pytał o dopłaty przy różnych okazjach, co więcej to on miał powiedzieć Kapicy, że ministerstwo sportu jest skłonne do rezygnacji z dopłat. W jakim celu Premier zaprosił Chlebowskiego? Skoro te spotkania miały "zabezpieczyć proces legislacyjny"? A ten toczył się w resortach
I jeszcze słów kilka o tym, jak Marcin Rosół gubi się w zeznaniach odpowiadając na pytanie, dlaczego zmienił zdanie i nie chciał, by Magda Sobiesiak starała się o miejsce w zarządzie TS. Dziennikarzom tłumaczył, że wystraszył się donosu, o którym dowiedział się... w połowie lipca. Zapewne mówił o piśmie Marka Przybyłowicza do Premiera z 14 lipca (w tym piśmie była mowa o tym, że Drzewiecki wycofał się z dopłat). To ciekawe, zwłaszcza, że przez miesiąc (a więc do momentu, kiedy o sprawie doniósł Premierowi Mariusz Kamiński) pismem Przybyłowicza nikt się w Kancelarii nie przejął. Przejął się potem? Tak bardzo, by poinformować o tym szefa gabinetu ministra sportu?
"Dziennik Gazeta Prawna" (08.10.2009):
Czy Rosół rozmawiał o tej sytuacji z Mirosławem Drzewieckim? Czy to minister kazał mu wycofać Sobiesiakównę? Rosół podaje nam dwie wersje. Sprzeczne: kiedy rozmawialiśmy z nim 4 października twierdził, że rozmawiał z Drzewieckim o posadzie dla córki biznesmena w Totalizatorze. A potem - około 23 sierpnia - o wycofaniu jej z konkursu. Minister miał powiedzieć: "Jakbyś mógł to ją wycofaj jakoś". To ważne, bo Drzewiecki był właśnie po rozmowie z Donaldem Tuskiem, który pytał go o ustawę hazardową.
Wczoraj Rosół przedstawił inną wersję: "Drzewiecki kazał mi ją wycofać około 17 sierpnia. Wcześniej w ogóle nie wiedział, że córka Sobiesiaka startuje. Forsowałem ją na własną rękę. Nie chciałem w nic wrabiać Drzewieckiego".
Marcina Rosoła nie ma jeszcze na liście świadków, których zamierza przesłuchać sejmowa komisja śledcza. Co do tego, że powinien się tam znaleźć nie ma wątpliwości. Ja nie mam też wątpliwości, że powinien zostać przesłuchany zanim komisja przesłucha Mirosława Drzewieckiego. Najpierw szef gabinetu, potem szef szefa gabinetu. Czyli po nitce do kłębka.
http://tvn24.lajt.pl/1404203,47,1,notka.html
-
1:0 dla PiS
Wysluchalam nagrania i odnosze wrazenie, ze Kempa doslownie zalozyla nelsona komisji. Ta, zupelnie sie tego nie spodziewajac, nie bardzo umiala sobie z sytuacja poradzic, wiec skwapliwie wskoczyla w temat zastepczy.
Sek w tym, ze obszerna wypowiedz Kempy trafila do protokolu, dokumentu sejmowego, skad zawsze bedzie mozna jej fragmenty zacytowac. artykuly prasowe takimi dokumentami nie sa, ale Kempie udalo sie wprowadzic do protokolu obszerne i nader intrygujace ich fragmenty. Fakt,ze Sekula nie probowal nawet przerwac odczytywania ich, wg mnie swiadczy, iz byl zupelnie zaskoczony strategia Kempy i sie pogubil. Moim zdaniem mial co najmniej kilka okazji, kiedy calkiem zasadnie mogl ten wywod przerwac. Ani on probowal, ani inni czlonkowie komisji. Mozliwe, ze z gory przygotowani na "rozpracowywanie" Kempy z okazji jej wyksztalcenia, zlekcewazyli o czym ona mowi, po cichu zacierajac rece "jak ja zaraz z a l a t a w i a".
A w kwestii samego wyksztalcenia: Wysoki Sejmie, przypominam, iz nie istnieje warunek poziomu wyksztalcenia, aby kandydowac na parlamentarzyste i obejmowac funkcje posla. Coraz czesciej odnosze wrazenie, iz niewykluczone,ze w polskiej polityce dzialoby sie znacznie lepiej, gdyby w Sejmie zasiadalo wiecej osob nieutytulowalych, za to obdarzonych zwyklym zdrowym rozsadkiem. Wyborco - pomysl o tym!
Kaska
-
Ksymenes
O 19 napisałeś, że coś zwolennicy PO przycichli. Teraz na wpis niejakiego Tadeusza reagujesz ubliżaniem.
To jak ci się wydaje, kto tu będzie pisał, żeby narażać się na wyzwiska? Ja też coraz rzadziej piszę choć czytam codziennie. Po prostu uważam że ciemnoty nie przekonam więc szkoda mojego zdrowia. Przecież wy jesteście tak absolutnie pewni swoich racji, że dyskusja z wami /pisiakami/ nie ma sensu. Dyskusja ma sens, kiedy dyskutuje się z człowiekiem. Dyskusja ze ścianą z betonu przeważnie się nie udaje. W związku z tym dyskutujcie sobie zdrowo i zawzięcie, to wam ukoi ból istnienia po przegranych wyborach. Bo widać, że nie możecie tego przetrawić. Pozdrawiam.
-
przeciek a CBA i co jest ważne tak naprawdę
Gdyby sprawę Rycha i Zbycha prowadził jakiś mniej zdolny urząd niż CBA to doprowadził by sprawę do końca i danych obywateli zaobrączkował jak się patrzy. A potem konferencja , kamery i te klimaty plus nagrody.
Co mamy natomiast ?
W połowie akcji szef rozsyła tajne pisma do 100 i 1 osoby w państwie. I szuka przecieku.
Niestety ale chodziło nie o Rycha czy Zbycha.
Chodziło o zastawienie pułapki na Premiera RP.
Cała afera hazardowa wisi ludziom bardzo nisko.
Tylko media i dziennikarze sie tym fascynują.
Gdy nastąpi likwidacja Krusu i wprowadzi się podatek liniowy 10% plus 1 mandatowe okręgi wyborcze to proszę mnie obudzić. Bo reszta to tylko bicie piany.
-
@bojdol
"... uważam, że w chwili próby media staną w większości za PO, więc mogą iść na chama...."
No z ust mi to wyjąłeś :).
Aczkolwiek uściślając, i dla formalności: należałoby dodać słówko "JEŻELI".
Tj. JEŻELI dominujące media dalej będą tak pompować PełO i straszyć kaczofaszyzmem - to PełO może sobie strugać DOWOLNE NUMERY, a jej kartel sponsorski i tak to swoją medialną "kryszą" przykryje i podżyruje :)
Albowiem, jak Pan Łukasz słusznie zuważył, przeciętny wyborca nie trudzi się rozbieraniem sprawy na czynniki pierwsze, ale korzysta z medialnych gotowców.
I tu zadecyduje statystyka - ile z tych gotowców będzie realizowało "linię" "Tusku - musisz!", a ile się z niej wyłamie...
A o tej statystyce w pierwszym rzędzie nie decyduje ciemny lud odbiorców, ale decyzje polityczno-biznesowe. Właścicieli mediów, czasem pracowników - środowiskowo tudzież agenturalnie umocowanych...
Oczywiście w jakimś tam stopniu media muszą się liczyć z tym, że ich wiarygodność i oddziaływanie może ucierpieć na zbyt namolnym i prymitywnym żyrowaniu i przykrywaniu numerów struganych przez PełO, ale przecież żyją nie tylko z konsumentów, ale w pierwszym rzędzie z reklamodawców :).
Więc PełO nie może przegrać przez swoją pychę, ale co najwyżej przez wewnętrzne waśnie swego kartelu sponsorskiego. Czyli wtedy, gdy jego znacząca część przestanie ją przez swoje medialne przełożenie chronić, bo zacznie lansować własne "wyjścia awaryjne" - Carexa, Musta, czy kogo tam...
I w ramach tego wyjścia awaryjnego trzeba będzie zacząć dołować PełO :).
I tu docieramy do warstwy stricte biznesowej: jak już ten kartel TYLE ZAINWESTOWAŁ "sił i środków" w pompowanie PełO i Tuska, to stał się poniekąd ich zakładnikiem. I ma do wyboru: inwestować dalej, czy dać sobie spokoj, machnąć ręką na straty i szukać innych rozwiązań :).
To ciężka decyzja, ilustrowana powiedzeniem "jeżeli masz kilkaset tysięcy kredytu - to twoje zmartwienie, ale jeżeli masz kilka miliardów - to zmartwienie banku (lub - w tym przypadku - banków, które zainwestowały w tę pożyczkę)" :)
REASUMUJĄC,
szanowny Bojdolu - tu banki się martwią, więc raczej utrzymają swój sojusz i zacisnąwszy zęby doinwestują, niż zaczną się żreć między sobą i szukać wyjścia każdy na swoją rękę...
Czyli - MASZ RACJĘ :)
-
@ Marie i bardzo długi wywód pewnie prawdziwy. Brawo za systematyczność
Jakie mamy efekty finalne ?
Ograniczenie hazardu do kasyn. Popieram.
Ludzie są oszukiwani wizją wygranej i wydają ostatni grosz na żetony zamiast na rzeczy potrzebne.
To jest zasługa Premiera Tuska wbrew Pisowi co tak dzielnie hazard zwalczał.
Tak dzielnie, że nic nie zrobił a panowie jacyś tam odłożyli ze 3 mld zł za ich kadencji.
Oddzielmy ziarno od plew.
Komisja hazardowa to są plewy.
Trzeba zmian a tych nie będzie gdy rządzi Pis/SLD/ PsL = 60%.
Smutne to.
-
media
Być moze większość nie analizuje szczegółowo grafików spotkań, kto z kim się spotkał na cmentarzu i ile miał obiecane łapówki, ale być może równiez Autor przecenia znaczenie "tej większości".
Liczą się media. Media i dziennikarze są nadal na usługach rządu, i to nie tylko Ci, którzy za swoją propagandę prorządową dostają wymierne korzysci, jak Lis, Morozowski, Siekielski czy Żakowski z Wołkiem, ale też cała masa dziennikarzy z drugiej i trzeciej linii, na takich "dziennikarzach" jak Eliza M. i jej koledzy z Superstacji kończąc.
Dopóki media zapewniają im ochronę to nie ma obaw, że "przegną". Strach przed grożącym kaczyzmem jest nadal zbyt wielki i jak przyjdzie co do czego, to się znowu zajmą sznurówkami prezydenta.
-
@Fotomontage
Grafomanów politycznych cechuje to, że się ślinią jak świnie, gdy widzą koryto. To nie zależy od orientacji.
pozdrawiam
-
Łukasz Warzecha
W firmie,gdzie pracuję jest dwóch braci.
Jeden inteligentny erudyta(szef) głosował na PIS.
Drugi mruk,o przeciętnej inteligencji i zwolennik teorii o kłótliwości i nieumiejetności rządzenia przez PIS głosował na PO,tracąc z czasem argumenty i obecnie mówi tylko ,,bajzel,,.
Ja typowy pisowski oszołom,bez inteligencji głosowałem na PIS,oglądam i czytam Warzechę.
Potyczka słowna Kempy z Sekułą,Urbaniakiem i Neumanem była dla mnie żenująca po obu stronach.
Arłukowicz to wschodząca twarz ,,lewicy,,której powinien Pan poświęcić post(gorąca prośba).
Sądzę,że PO chce odwlec w czasie przesłuchanie Tuska,a może nawet bardziej Schetyny,który groził dzisiaj wprowadzeniem dyscypliny na jutrzejszym głosowaniu nad składem komisji.
-
@ Tadek - traktuj przynajmniej siebie poważnie,
mnie nie musisz...
-
chłopaki pisiaki
Oto garść waszych rasowych analiz sytuacji politycznej i prognoz wyborczych. Wkleijam je tu razem, aby ułatwić pracę doktorom... :)
=======================
O całej sytuacji mówili dokładnie tak że "oni (PO) chcą z ludzi zupełnych idiotów zrobić".
W moim otoczeniu panuje coś na kształt konsternacji. Skończyły się dowcipy o Kaczorach, ale napięcie u "nich" jest wyczuwalne.
Zauważyłem jednak, że część zwolenników PO szuka odpowiedzi, przysłuchują się dyskusjom o polityce choć wcześniej jawnie je ignorowali lub reagowali ostentacyjnie negatywnie :).
w mojej rodzinie w ostatnich wyborach byl POPIS dzis..PO sie wstydza jak obserwuja taniec na lodzie w wydaniu woejsich "gwiazdeczek' z PO, no i ta prymitywna socjotechnika, kazdy kto ma odrobine rozumu ja widzi
W moim środowisku zabetonowanym do niedawana PeOwskimi akademikami od miesięcy unika się jak ognia tematów politycznych.
Wiodziałem jak w dużej firmie dzisiaj 24 młodych ludzi znalazło się na bruku, stracili pracę, następna grupa w kolejce.Nie pytałem w tak tragicznej dla nich chwili na kogo zagłosuja, ale będą mieli duzo czasu na przemyslenie sprawy, tym bardziej ze premier jest Donald Tusk. To za Tuska stracili pracę.
Znajomi, którzy wspierają PO nic nie mówią. Tak się skurczyli w sobie, zassali jakby w środku mieli próżnię.
Symptomatyczne jest także zachowanie blogerów S24, jawnie deklarujących wiernopoddańczość PO. Od pewnego czasu np. Mireks pisuje bardzo nieregularnie, choć nie wątpię, że czytuje od deski do deski. No, ale jak tu bronić swoich bożków?
Konstatując, dla platformianych trolli i lemingów nastały znacznie trudniejsze czasy.
Zero euforii, "gęby" posmutniałe, coraz większe kłopoty z tlumaczeniem "obiektywnych czynników" nie pozwalających PO na realizację jej ambitnych planów.
W firmie,gdzie pracuję jest dwóch braci. Jeden inteligentny erudyta(szef) głosował na PIS. Drugi mruk,o przeciętnej inteligencji i zwolennik teorii o kłótliwości i nieumiejetności rządzenia przez PIS głosował na PO,
-
Co mówią "moi" zwolennicy PO?
Że PiS też tak robiło :-) W pewnym sensie to miłe, bo PiS miało łamać demokrację więc wniosek końcowy jest taki: PO jest zagrożeniem dla demokracji.
-
Panie Łukaszu
Tu nie ma wyboru!!! Brak alternatywy!!!
...
...
Albo trup PO i PCiCa (Porządki Cwaniactwa i Cynizmu o Bezczelności nie wspomnę), albo trup demokracja i Polska!
-
@Fotomontage
Ano, dokładnie tak...
-
Przepraszam mała korekta...
Albo trup PO i PCiCy (Porządków Cwaniactwa i Cynizmu o Bezczelności nie wspomnę), albo trup demokracji i Polski!
-
@Tadek
Wie pan , jest pan nudny ...
Już trzeci raz pisze pan to samo i obraża inteligencje czytających:
"To jest zasługa Premiera Tuska wbrew Pisowi co tak dzielnie hazard zwalczał.
Tak dzielnie, że nic nie zrobił a panowie jacyś tam odłożyli ze 3 mld zł za ich kadencji."
No to ustalmy - odkąd PiS oddał władzę do teraz , to kto rządził ? Peło czy Marsjanie ?
To wtedy strat nie było ?
Co robił Tusk przez dwa lata ?
Dlaczego czekał do akcji CBA , żeby skończyć z hazardem ?
A czy skończył , to też pytanie ...
"W połowie akcji szef rozsyła tajne pisma do 100 i 1 osoby w państwie. I szuka przecieku."
Przeciek był i to z kancelarii premiera , wcześniej.
Niech pan jeszcze raz przeczyta to , co napisała Marie.
A potem różne jacki mają pretensje , że wielbicieli Tuska bierze się za przygłupów ...
-
@jacek 3
Szczerze wątpię, byś rozumiał znaczenie słów, którymi się posługujesz. Gdyby było inaczej, nie zarzucałbyś mi ubliżania, którego nie potrafisz wskazać.
-
Autor
Odpowiadając na Pana pytanie:
W moim otoczeniu zwolennicy peło unikają tematów politycznych jak ognia - przestali się interesować i nie mają czasu.
Mój brat , zwolennik Tuska w wyborach , też nie chce gadać o polityce. Powiedział , że więcej na wybory nie pójdzie.
Ale mnie ta kamisja też mało obchodzi , bo ten rząd rozwala kraj - Tusk jest groźny dla tego narodu .
Widział Pan w TVN dzisiaj , zdesperowanych chorych na raka i inne choroby - nie ma pieniędzy na leki !
Jak Pan Tadzio zapłaci swój pierwszy rachunek za media ( te energetyczne) po podwyżkach , to niech ciepło wspomni pan Premiera.
Pozdrawiam
-
@ krakus - "Peło"
W obecności "młodych i wykształconych wyborców PO" właśnie tak wymawiam ten skrót - "PełO".
Od dawna noszę się z zamiarem umieszczenia na koszulce napisu - "Nie głosowałam na PełO"
Pozdrawiam!
-
@L.Warzecha
"(...)to zagrożenie pychą, czymś, co po angielsku określa się jednym zgrabnym słowem complacency.(...)"
Ja jestem z natury zlosliwy i niemerytorycznym, wiec sie czepne. Czy jedno zgrabne angielskie slowo complacency jest bardziej zgrabne od jednego polskiego slowa pycha? I czy wlasciwsze jest stwierdzenie, ze mamy do czynienia z pycha, czy moze z samozadowoleniem? Bo roznica jakby jest ...
-
@@ Inteligencja
Inteligencja, ludzie nauki, kultury, środowiska akademickie są dość wyraźnie za PO i SLD.
To, że od dwóch lat się mniej o polityce mówi to syndrom czegoś innego - odejścia oszołomów z PiS od władzy i coraz wyraźniejszego usuwania się JarKacza w cień.
-
@@
Ciekawostka - sporo jeżdżę po Polsce, rozmawiam a właściwie przysłuchuje się wypowiedziom w pociągach, taksówkach. Za Kaczorów co chwile słyszałem pretensje do władzy (nie, nie, wbrew pozorom ja nie rzucam na nich mięchem publicznie co zaświadczą salonowicze, którzy mnie osobiście poznali). Właśnie sobie zdałem sprawę, że od tych +/- 2 lat polityka staje się coraz rzadszym tematem (1 raz bluzgał taksówkarz na HGW i Tuska w Wawie), ewentualnie lokalne sprawy - Karnowski czy inne takie... O Chlebgate jeszcze nie było ani razu... Dziś w pociągu było o lokomotywach, rodzinie i zainteresowaniach, w taksówkach o panienkach, samochodach i pracy w Niemczech...
Czyżby mimo Chlebgate polityka znormalniała dla przeciętnego obywatela?
-
@krakus
"Widział Pan w TVN dzisiaj , zdesperowanych chorych na raka i inne choroby - nie ma pieniędzy na leki !"
Bo to Kaczyński z Giertychem i Lepperem na becikowe porozdawali.
-
Zwolennicy PO pomstują na Tuska
za wybór pajaców do komisji a zwolennicy PiS klną że złodzieje i przekręty rządzą. Osobiście nie znam żadnego działacza PiS ani PO. Podaję tylko zachowania robotników w moim zakładzie. Nie czytam wyborczej ale klną na jakiegoś Czuchnowskiego i Kublik. Za co nie chcieli się wypowiedzieć. Z półsłówek wynika że to jakiś UB-ek albo komunista. Pan musi sam dojść co to za gagatek ten Czuchnowski.
-
@Ksymenes
Czy żeby obrazić człowieka trzeba mu koniecznie nabluzgać? A nie wystarczy odmówić komuś inteligencji i odesłać na forum sportowe? To jest dokładnie tak, jakbyś mu powiedział "sp.....j głupku"
Chyba że sam nie grzeszysz za bardzo inteligencją i takie niuanse nie zaprzątają ci głowy.
A tak w ogóle to przeczytaj jeszcze raz to, co napisałeś o 19.10 . Jeśli ja jestem POwskim trollem to ty PISowskim palantem. Teraz pasuje?
-
@Ksymenes
A jeśli chcesz zobaczyć prawdziwego trolla to przeczytaj niejakiego "baster 22 nad moim poprzednim wpisem. A mówicie, że lemingi i trolle to tylko w PO.
-
AUTOR
Świetna analiza.
Moja obserwacja jest taka:
Politycy platformy dobrze manewrują, a nauczą się jeszcze lepiej.
Rzeczywiście teraz grają bezczelnie, ale mając mimo to poparcie, mają szansę na wyciągnięcie wniosków i poprawią appearance.
Niedługo my tu w Salonie będziemy tylko zgrzytać zębami z bezsilności.
Czarno widzę
-
@Stefan Gaudi
czarni widac z daleka.
ale w Polsce to chyba inaczej wyglada, ludzie moga miec sympatie do PO bo tak ich wytresowano, przepraszam, przekonano, jednak ycie ma swoje prawa i jesli zle sie dzieje, to duza czesc moze zaglosowac nogami
pzdr.
-
Autor
Moja bratowa wszystko Tuskowi wybaczy, bo sympatyczny i miło go słuchać. Na fotelu prezydenta widziałaby Bronisława Komorowskiego, bo wielka kultura i stare tradycje rodzinne...
A Kempa gada jak z magla. Kaczory nadęte, sztywne i brzydkie. W dodatku ciągle pouczają i straszą. To wystarczy. Nie wiem, co by się nie wydarzyło w komisji hazardowej, nic tych sympatii nie zmieni.
Myślę, ze takich bratowych będzie do 70% popierającego PO elektoratu.
-
> autor&admin
Moje gratulacje z racji wycięcia mojego komentarza - wisiał jeszcze przed północą. Ani o włos nie naruszył regulaminu S24.Komu się nie spodobał?
Prośba na przyszłość: albo nie wpuszczać i zawiadamiać o tym a jak się wpuściło - to wycierpieć.
-
@ster
Punkt 4. na górze strony.
-
> Ł.W.
Dziękuję za wyjaśnienie, aczkolwiek uważam,że argumenty podane przez Pana są mocno naciągane.
Primo: nie użyłem w tekście nazwy Pana pracodawcy ani tytułu prasowego;
Secundo: moje "pretensje" skierowane były do organizatorów debat a nie do Pana.
Mimo powyższych zastrzeżeń jeszcze raz dziękuję za odpowiedź wyjaśniającą,bo w praktyce S24 zdarza się niezmiernie rzadko.
Wyrazy szacunku.
-
@Łukasz Warzecha
wie Pan, ale może być tak, że zwolennicy PO zagłosują na tę partię nawet za cenę rwania sobie włosów z głowy, byleby tylko "nie wrócił PiS". Wśród zwolenników PO, których znam zjawiska zachodzą następujące: 1) utrata zainteresowania polityką/zmęczenie polityką, 2) niechęć do rozmów o polityce, ale zarazem 3) pogłębianie się niechęci do PiS-u, który "i tak nie jest bez winy". Ja uważam, że wiele osób popierających PO po dwóch latach rządów gabinetu ciemniaków, to przypadki beznadziejne,
pozdr
-
Autor
Dla PO jest jeszcze jeden problem,krótka kołderka, wręcz kocyk bym powiedział.Tu padną, bo kolesie to studnia bez dna, a Polacy juz licza każda złotówke, a sprawa jest rozwojowa.Szulernia rządzi sie swoimi prawami,a ci politycy z PO własna matke by spredali za dwie butelki piwa.
-
balon
Dęta afera i dęta komisja od momentu zaistnienia/i afery i komisji/ i cały czas trwania .
dobrej zabawy
pozdrawiam
-
@Free Your Mind
Mimo wszystko Pańska opinia wspiera hipotezę, że Platformie może zaszkodzić demobilizacja jej elektoratu. Proszę zauważyć, jak wiele piszących pod tym tekstem osób wskazało na "zmęczenie" wyborców PO polityką. To klasyczny symptom: skoro ci, których wsparłem, nie spełniają moich oczekiwań, będę udawał, że nie ma całej sfery, w której działają. Proszę pamiętać, że druzgocące zwycięstwo PO w 2007 roku było możliwe dzięki bezprecedensowej mobilizacji elektoratu niechętnego PiS i nastąpiło po kumulacji rozmaitych działań i posunięć tej partii, mogących ową niechęć wzmacniać. Teraz nic takiego się nie dzieje. Platformie nie wystarczy mieć po prostu sondażowej przewagi. W sumie - może się okazać, że PO wygrywa (mówię teraz o wyborach parlamentarnych), ale o włos.
Co do prezydenckich - uważam, że rządzą nimi jednak trochę inne mechanizmy niż parlamentarnymi, ale to oznacza, że przewaga Tuska jest w nich jeszcze mnej oczywista niż PO w parlamentarnych.
-
@Autor
Moi znajomi od PO jakby w ogóle nie zauważyli żadnej afery hazardowej, natomiast uraczyli mnie ostatnio opowieścią o tym, jak to jakiś biskup rozbił się audi będącym własnością Caritasu ;-) Tak więc moim zdaniem PO nic nie zaszkodzi jeszcze długo. Naprawdę mogą prawie wszystko.
To kwestia pewnego kręgu kulturowego. Są to ludzie oglądający "Włatców much", "Szkło kontaktowe" (choć już nie tak namiętnie jak kiedyś), dostający piany na hasło "Radio Maryja", odczuwający do "tych od PiS" nieskrywaną pogardę. PO to dla nich "swoi", nawet jeśli kradną, a PiS to dla nich obcy nawet, jeśli robią coś obiektywnie pożytecznego. PO znalazła klucz do takich ludzi. Palikot na przykład trafia ze swoimi wyskokami bezbłędnie. Żadne chamstwo skierowane pod adresem PiS nie będzie ich w stanie zniechęcić do PO, bo ich chamstwo wcale nie razi (no chyba, że jest skierowane bezpośrednio przeciw nim). Nie oczekują od polityków uczciwości, a tylko tego, żeby reprezentowali ich system wartości (ala "Włatcy much").
Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie co mogło by PO zaszkodzić. Chyba naprawdę jakaś katastrofa finansowa, którą każdy by odczuł w kieszeni. A kto wie czy nawet wtedy nie trafiało by do nich tłumaczenie, że to przez PiS, że jak rządził to czegoś tam nie zrobił, a PO już nie mogło, bo się koniunktura zmieniła?
Pozdrawiam
-
@jacek 3
Odesłanie na forum sportowe oznacza li tylko tyle, że ktoś prawi herezje w obszarze kompletnie mu nieznanym. Jeśli to jest obrazą, to wejdź sobie na blog któregokolwiek z przeciwników PiS i poczytaj co tam wypisują.
Poza tym, gospodarz bloga zadał Tadkowi grzeczne pytanie. Widzisz jakąś odpowiedź - nawet bezsensowną? A przecież Tadek dalej pisał, co mu tylko przyszło do głowy. Zignorował "jedynie" sensowne pytanie Łukasza Warzechy.
Broń sobie przegranej sprawy, choćby do upadłego. Mnie daj święty spokój, bo ja Ciebie nie zaczepiałem.
-
@Grim Sfirkow
To kwestia pewnego kręgu kulturowego.
***
Kręgu kulturowego? Przeanalizuj dlaczego ludzie głosujący na PO oglądają też Szkło, lubią Żywot Briana, słuchają U2, raczej oglądają Tarantino.
I jak to się ma do Marcina Wolskiego i jego szopki noworocznej (subtelność dowcipu), pieśni Rosiewicza, mądrości Radia Maryja.
Wtedy dopiero przypisuj do kręgów kulturowych, bacząc byś nie ostrzelał sobie stóp.
-
@marekm73
Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Proszę o bardziej precyzyjne wypowiadanie się. Mam wrażenie, że się zgadzamy: ty także przyznajesz, że wyborcy PO poruszają się w kręgu kulturowym, w którym dla pojęć używanych przez PiS nie ma miejsca, za to PO znakomicie nauczyła się operować pojęciami dla tej grupy ludzi przyswajalnymi. Tak czy nie?
Pozdrawiam
-
@Grim Sfirkow
Sugeruję jedynie, że przypisywanie jakiś wyborców do jakiś kręgów kulturowych jest przesadą i może ukazać się przeciwskuteczne.
Nic poza tym.
-
@ WARZECHA
Jeszcze nie czytałem komentarzy, ale Rudecka-Kalinowska predzej czy później wszystko panu wyjaśni.
Pzdr.
-
@Łukasz Warzecha
Pani poseł niepotrzebnie wdała się w dyskusję i zaczęła tłumaczyć. Wystarczyłoby gdyby się zwróciła do ekspertów czy sprawa jej wykształcenia jest objęta zakresem prac komisji.
Pozdrawiam,
-
@marekm73
Trudno nie odnieść wrażenia, że PO świetnie idzie (biorąc pod uwagę realne rezultaty rządów, to nawet fenomenalnie). Czyli oni przypisali trafnie. Podobnie PiS, tylko ma inny target. A więc obie partie zrobiły to skutecznie. Ja zaś próbuję opisać do kogo jest skierowany jaki komunikat. Trudno przypuścić, żeby do wyborców PiS trafił przekaz Palikota z gumowym penisem i koszulce 'jestem gejem', za to do widowni "Włatców móch" - jak najbardziej.
Pozdrawiam
-
@barski
lub podała tytuł...
-
@Grim Sfirkow
Ok, oby tylko z tych kategoryzacji nie wyszło, że PIS to partia wieśniaków a PO postępowców:)))
-
Wyraźnie drgnęło
Panie redaktorze
Pisałem już wcześniej do pana o reakcji mojego syna (poglądów)któremu wyborcza prała skutecznie mózg przez tyle lat.Pracuje on obecnie w grupie ludzi młodych, wykształconych i trudno znaleźć wedle jego relacji kogoś kto nie byłby oburzony tym co wyczynia obecnie PO.Nawet wierni oglądacze szkła kontaktowego w tej grupie mówią że wstydzą się faktu głosowania na PO.To musi więc mieć przełożenie na wynik przyszłych wyborów...
-
Ł.W
Pytanie było o PO a jak zwykle piszecie o PiS-e.
Pora wyrwac się z tej pułapki którą celowo zastawiono konfrontując te dwie partie. Konkretnie i merytorycznie wypunktowac to co PO robi. Tylko czy takim jak Tadeusz czy RRk to coś da? raczej nie...
-
@marekm73
Niewątpliwie dla wyborców PO, wyborcy PiS to wieśniaki.
Pozdrawiam
-
@Grim Sfirkow
Tylko dla części. Nie bez wkładu samych zainteresowanych.
-
@marekm73
Dokładnie tak uważają wyborcy PO: że wyborcy PiS sami są sobie winni. Ale na czym polega ich wina, tak konkretnie, twoim zdaniem?
Dla mnie wyborcy PO niczym się od nich nie różnią, tak samo jak wyborcy PiS ulegają socjotechnicznym sztuczką. Jedną ze sztuczek na wyborców PO jest właśnie sprawić, aby dzięki głosowaniu na Po (a raczej niegłosowaniu na PiS) poczuli się nie-burakami.
Pozdrawiam
-
@Grim Sfirkow
PO = "Włatcy móch" ??
Coś w tym jest.
Kiedy w 2001 powstawała Platforma wydawało mi się, że po rządach AWS może być dobrym pomysłem na upodmiotowienie obywatelskiego społeczeństwa i wyrównanie szans, którego upadek PRL wcale nie zagwarantował. "Oj naiwny, naiwny". Korespondowałem (mailami) z asystentem Olechowskiego, a nawet z samym vice-marszałkiem Tuskiem. Korespondowałem, tzn. że otrzymywałem od nich niezbywające mnie odpowiedzi. Wstąpiłem pewnie jako jeden z pierwszych do PO i wziąłem czynny udział w warszawskich prawyborach. Miałem wybrać swoich kandydatów do
umieszczenia na listach PO w wyborach parlamentarnych.
I właśnie po tych wyborach, po kilku miesiącach od przystąpienia do tej partii wystąpiłem z PO.
Właściwie trudno mi to racjonalnie wytłumaczyć, ale nigdy nie żałowałem a teraz mam pewność, że miałem rację.
Na Warszawiance zobaczyłem nadreprezentację tego co pewnie miało być polską klasą średnią, ludzi chyba typowych dla działaczy PO - drobnych biznesmenów i cwaniaczków w stylu Rysio, Grzesio czy Miro - takich Nowaków, Misiaków, Drzewieckich i Chlebowskich
oraz sieroty po KLD. Piwo, kiełbaski, piknik i biesiadne kochajmy się. Nad tłumem górował majestycznie otoczony dworem pochlebców Olechowski, który się spóźnił na "konwencję" ponad pół godziny oraz Piskorski z jego przybocznym kandydatem na posła kozakiem.
Zebrani wybrali kandydatów gładkich, pewnych siebie i dobrze ubranych, ale miałkich.
To co prezentowali było tak puste jak szuflady PO przed ostatnimi wyborami. Hasła, hasła i żadnych konkretów, żadnej diagnozy sytuacji polityczno-moralnej degrengolady i rozkładu państwa, która już wtedy - 8 lat temu - wydała mi się zła a teraz jest tylko gorsza.
Skojarzyli mi się teraz właśnie z tymi "móchami", które leciały jak muchy do g.... do władców obiecujących im, no wiadomo, że sam miód.
Te "móchy" będą wierne póki nie znajdzie się inne g.... na którym można usiąść by się pożywić.
Te "móchy" pstrzą na portret prezydenta i nigdy nie poprą PiS.
-
@Jacek Jarecki
To tylko tak sie wydaje D.Tuskowi.
-
@Grim Sfirkow
Tak, tylko to sztuczka wtórna.
Dlaczego wyborcy PIS mogą uchodzić za wieśniaków i gdzie leży ich wina?
Winę ponosi Jarosław Kaczyński - np metodą małych kroków doprowadził do sytuacji, w której jego zwolennicy bronili sojuszu z Samoobroną. Pamiętasz na początku 2005 jak Ziobro tłumaczył dlaczego poszedł do Radio Maryja, które powszechnie uchodziło za synonim obciachu również dla PIS? Otóż, mówił wystraszony, że Prezes mu kazał. Wtedy bowiem Kaczyński odkrył, że należy zbratać się z kimkolwiek by zrealizować swój projekt budowy enigmatycznej podówczas IV RP. Powoli przekonał swój elektorat, by wierzył w cokolwiek co im powie.
Dziś Kaczyński może powiedzieć dowolną bzdurę, zaraz jego wyznawcy dostrzegą w niej jego wieloletni przemyślny plan.
Dlatego właśnie uchodzą za bezmyślne stado, któremu da się wdrukować wszystko.
-
@Łukasz Warzecha
wie Pan, ale pozostaje pytanie, czy nie zajdzie coś w rodzaju "rzutu na taśmę" (elektoratu lub elektoratem, nieważne) - tzn. że ludzie nawet "zmęczeni polityką" nie pójdą za swoją partią w obawie przed "apokalipsą" (związaną z powrotem PiS-u), którą to apokalipsę ponownie będą rysować media w kampanii wyborczej. Chodzi mi o to, że sterowanie nastrojami społecznymi to jest to, co najlepiej wychodzi partiom takim jak PO. Zresztą nie wiadomo, czy nie dojdzie do przedterminowych wyborów właśnie z tego powodu, by osłabić ewentualny sukces wyborczy PiS-u (czy partii, które z PiS-em utworzą koalicję). Prof. Krasnodębski w swym niedawnym wywiadzie dla "Naszego Dziennika" wątpi w nie, ja nie. Proszę zauważyć, jak się zachowuje PSL, udając, że tak naprawdę to już jedną nogą jest poza koalicją. To też sygnał, że "ludowcy" zaczynają spuszczać szalupę,
pozdr
-
Jest źle...
Myślę, że jeden z powodów, dla którego część elektoratu PO mogłaby się od tej partii odwrócić, to pogorszenie się ich sytuacji finansowej za rządów PO, zwłaszcza odczuwane jako majace bezpośredni związek z działaniami rządu. Ludzie musieliby poczuć, że na przykład w wyniku afery hazardowej traci nie jakieś tam państwo, urzędasy, ale oni sami.
Wyborcy PO bowiem to najczęściej nie są ludzie, dla których liczyłyby się jakieś wyższe ideały, standardy, raczej imponuje im cwaniactwo, umiejętność szybkiego dorobienia się czy kiwanie nielubianego PiS przez sprytnych PO-wców. Zdenerwować by się mogli dopiero, gdyby zorientowali się, że sami są przez PO (i ich mocodawców) robieni w balona.
Dobrze byłoby, gdyby do ludzi przedostawał się przekaz takich ludzi jak np. Free Your Mind, również z tą częścią argumentacji, która odnosi się do sytuacji finansowej Polaków w III RP, np.:
"„Logika” III RP narzuca nam bowiem afirmację „transformacji” bez względu na to, gdzie po tych 20 latach wylądowaliśmy. Jeśli mamy długi czy kredyty do spłacenia (nikt normalny przecież z pensji nie jest w stanie sobie zabezpieczyć rozmaitych podstawowych potrzeb egzystencjalnych), to powinniśmy myśleć, że „na Zachodzie ludzie też na kredyt żyją” oraz że „innym naszym rodakom też nie jest lekko, spójrzmy zresztą na bezrobotnych czy bezdomnych”. Jeśli tak się złożyło, iż jakimś zrządzeniem losu spotkaliśmy przedstawiciela podobnego zawodu co nasz, który pracuje np. w krajach Beneluksu i okazuje się, że zarabia, oględnie mówiąc, kilka razy więcej niż my, to powinniśmy przyjąć, że „nie od razu Kraków zbudowano” i że „transformacja wymaga wyrzeczeń, cierpliwości i czasu – przede wszystkim czasu”. Jeśli natomiast dowiadujemy się o fortunach naszych polityków czy kosmicznych zarobkach ludzi ze sfer finansowych (banki, rady nadzorcze, spółki skarbu państwa etc.), to musimy zrozumieć, że „na pewnych stanowiskach trzeba zarabiać nieco więcej z racji ponoszonej wielkiej odpowiedzialności”".
Źródło: http://www.polis2008.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=556:czyja-polska-o-przeamywaniu-oporu&catid=209:dzielnica-publicystow&Itemid=267
Myślę, że mogłyby to być zagadnienia bliskie części elektoratu PO, oczywiście nie tej wąskiej, która na transformacji skorzystała i dąży do utrwalenia obecnego porządku.
-
>Warzecha
PO nie przegra, bo "niezależne" media nie dopuszczą do tego. Jest jedna możliwośc ich przegranej, gdy będzie mogła wygrać SLD, jesli nie będzie mogła wygrać SLD, nie znajdzie poparcia w sondażach, to "niezalezne" media spuszczą czołówkę działaczy z PO do kanału a w PO będzie nowe otwarcie.
Na razie jest testowana sprawa z SLD, ten ich sprzeciw wobec PO jest symptomatyczny i nagłaśniany. Oni mają robić za jedynych uczciwych i sprawiedliwych.
-
bravor
"... ten ich sprzeciw wobec PO jest symptomatyczny i nagłaśniany" Media, aby stworzyć pozory bezstronności nie będą bezpośrednio krytykowały PO ale zamiast tego dopuszczają głosy, którymi w pewnym stopniu się wyręczają. Bezpośrednia jazda zacznie się w momencie, gdy przed oblicze komisji trafią "grube ryby" a z tego co ogólnie wiadomo PO nie ma szans wyjść z twarzą i w obliczu faktów, media już nie będą potrzebowały suflerów.Dopóki są "wątpliwości" zmiany będą następowały ewolucyjnie, gdy ich "zabraknie", to będzie oznaczało koniec PO. Nawet bardzo "zaangażowanych" w zwycięstwo PO mediów nie stać na wspieranie pełnoprawnych aferzystów.
-
@marekm73
"Obciach" moim zdaniem nie jest kategorią polityczną. Dlatego nie widzę w tym żadnej Kaczyńskiego, że wszedł w sojusz z Samoobroną. Problem raczej w tym, że niewiele na tym sojuszu ugrał.
A co do wyborców PiS - nie sądzę, by było tak, jak piszesz, że wierzą w cokolwiek im prezes powie. Myślę raczej, że mają inne kryteria oceny polityka. Jak rozmawiam z ludźmi od PiS, to przeważa pragnienie, żeby "wreszcie ktoś tych złodziei pogonił". I to im J. Kaczyński obiecuje.
Pozdrawiam
-
@anwad
"Wyborcy PO bowiem to najczęściej nie są ludzie, dla których liczyłyby się jakieś wyższe ideały, standardy, raczej imponuje im cwaniactwo, umiejętność szybkiego dorobienia się..."
Święta prawda! Dokładnie tak było przecież z tymi marnymi 300 zł, na które chcieli nas razem ze swoim szefem partii naciągnąć. Wiadomo- jaka partia, tacy członkowie i takie ideały.
-
@Łukasz Warzecha
"Zwłaszcza interesuje mnie anegdotyczna wiedza, pochodząca z Państwa rozmów ze znajomymi, którzy wspierają lub wspierali PO".
Może nie anegdotyczna wiedza, ale obserwacja - przestają mówić na temat polityki. Nagle okazała się dla nich tematem nieciekawym lub niesmacznym. Według tego, co wiem (choćby z lektury "Spirali milczenia") o mechanizmach funkcjonowania opinii publicznej, to początek końca dobrego mniemania o PO.
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468






I to jest kluczowe pytanie, a od odpowiedzi na nie wszystko zależy - czy pozostała śladowa trzeźwość umysłu w elektoracie Platformy ?
Pozdrawiam