O moim braku konceptu
-
Będziecie się bić?
Ale w gruncie rzeczy - jakież to ludzkie, ta wasza naparzanka :)
-
@Krzysztof Leski
Krzysiu, nikt nie twierdził, że jesteśmy cyborgami ;)
-
Brawo
Chetnie Pana czytam, chociaż nie wszystkie Pana poglądy popieram. Z tym wpisem zgadzam się w 100%. Z chamstwem należy walczyć wszędie, zwłaszcza, że zalewa nas ze wszystkich stron. P. Sadurski w ogóle nie powinien posługiwać się tytułem profesora, gdyż stawia całe środowisko naukowe w fatalnym świetle. Bo jeżeli taki cham jest profesorem, tzn. że inne chamy wnioskowały o taką nominację i ją zatwierdziły.
Gratuluję postawy w tym sporze.
-
warzecha
"a i mój dowcip jest nieco przyciężki"
głowa do góry, poczucie humoru to nie wszystko)
-
@Łukasz Warzecha
coś złego się dzieje z prof. Sadurskim. Tak jakby mu nieco nerwy puszczały. Ale może to po prostu gorączka przedświąteczna,
pozdr
-
A ja bym to olał
Każdy się ośmiesza na własny rachunek.
Pan profesor też.
Pozdrawiam
-
FYM
Bo powoli dociera do awtorytetów, że mogą władzy nie utrzymać. Może już czują, że nie jest tak świetnie jak oficjalna propaganda głosi.
Pozdrawiam
-
@mnich zarazy
kropla drąży kamień powoli. Może więc jest i nadzieja dla Sadurskiego? I któregoś dnia stanie się konserwatystą?
-
FYM
Ehhh jako katol to niestety nie mogę mu odmówić poprawy.
Oby tak było, oby.
-
co za dzień:)
pierwsze co dziś przeczytałem w sieci, to było to, potem te chamy w pana tekście, coś was panowie opętało:)? dajcie sobie na wstrzymanie, co(?) bo przykro czytać takie rzeczy, choć to takie ludzkie ...
-
Łukasz Warzecha
Najlepiej, gdy pisze Pan o obrażaniu, podać linka do komentarza, lub wpisu Prof. Sadurskiego. Wtedy każdy może ocenić, czy jest Pan przewrażliwiony czy nie. Gdyby nie wykasował Pan komentarzy profesora z poprzedniego tekstu byłoby jasne kto ma rację.
Nawiasem mówiąc, Pan również nie grzeszy kulturą.
Wyśmiewanie nazwisk, pisanie o kimś, "niejaka" to dwa przykłady z pamięci tylko.
-
Red. Warzecha, Mnich Zarazy,
Mnich Zarazy: "Bo powoli dociera do awtorytetów, że mogą władzy nie utrzymać."
To widać, słuchać i czuć, że autorytety nie wytrzymują tempa pracy. Profesora Sadurskiego i innych nieomylnych, twierdzących, że "aby głosować na PiS trzeba być niespełna rozumu" (cytuję profesora az pamięci) przeraża myśl, że to oni mogą się mylić. Przynajmniej w opinii wyborców.
Pozdrawiam
-
@autor
Zszedl by Pan z Cieśli, w tym przypadku winne są również procedury.
Jeżeli ja wiem, że on wywiadu nie wymyślił, tylko przeprowadził z osobą sąsiednią w książce telefonicznej komórki - to raczej wszyscy wiedzą.
Gdyby w redakcjach funkcjonowały oczywiste w innych krajach procedury kontrolne „Dziennik” by błąd wyłapał i by afery nie było.
-
"Spieprzaj dziadu" formalnie nie padlo (nie zauwazylem),
ale wymiana pogladow stala sie bardziej ludzka, bardziej szczera. To tylko dowodzi, ze polityka milosci jest uluda, a nawet hipokryzja. Po prostu nie da sie wszystkich kochac, co wciska nam w brzuch oboz profesora.
Mnie sie ta "dyskusja" podoba. Moge sobie wyrobic opinie o dyskutatntach, tych prawdziwych, bez masek. Poza tym przypominaja mi sie dobre czasy Salonu. Salonu zywego, jeszcze nie ugrzecznionego plkami przez administracje.
PS Kibicuje panu Warzesze.
-
panie łukaszu:)
jeśli mogę się tak do pana zwrócić, ale i do innych, którym (za fym-em:) rozburacza się blog po zapodaniu jutubowych filmów ... jeśli korzystacie z firefox-a, to należny zaktualizowawszy go do najnowszej wersji i będzie ok:)
-
Refleksja
Polemika czerwonych zawsze wywoluje ekstremalne komentarze. Jak zwykle sa zagorzali obroncy obu stron. Trudno rozsadzac gdyz granice konfliktu sa niewyrazne i wybiegaja poza salon s24.
Pan Warzecha mowi o chamstwie ale nie podaje przykladow. Oskarzenie b.ciezkie ale czy sluszne? Bez przedstawiania dowodow trudno sie wypowiadac.
Pan Warzecha publikuje w salonie jako dziennikarz "Faktu". Podaje to w swojej wizytowce jednoczesnie zabraniajac wypowiadania sie na temat swojego pracodawcy. Nie ma w tym logiki a raczej widoczna jest obawa o "nieprawomyslne" skojarzenie. Czy slusznie? Chyba tak gdyz wybor pracodawcy o czyms swiadczy, rowniez w polaczeniu z tematyka blogow ktora czesto zachacza o tematy tego pisma. I chociaz styl i zawartosc blogow p.Warzechy nie jest dokladna kopia "Faktu" to jest On oczywiscie kojarzony z tym tytulem. Szkoda iz p.Warzecha nie potrafi zaakceptowac konsekwencji z tego wynikajacych. I byc moze lezy tutaj rowniez czesc konfliktu.
-
@Łukasz Warzecha, Free Your Mind
Wojciech Sadurski, Mireks czy Renata Rudecka-Kalinowska, to w gruncie rzeczy ta sama kategoria ludzi. Jeśli są górą, jeśli zdecydowanie wygrywają, potrafią być wspaniałomyślni, łatwo wybaczają i puszczają w niepamięć. Jeśli sami zaczynają przegrywać (bądź ci, którym kibicują), zaczynają wyłazić z nich najgorsze cechy charakteru. Nihil novi sub sole.
-
Lchlip&samotny
to nie jest dobry moment na takie komentarze:) - nie dokładajcie do pieca:)
-
Autor
Na blogu RPO we wpisie o "Pogoni za sensacją" zapytałam czy jest prawdą to co pisał Fakt (a za Faktem Dziennik) o notorycznym łamaniu prawa przez RPO.
Chodzi o pirackie jazdy po Warszawie, raz 160, raz 120 km na godzinę oraz o totalną bezkarność.
RPO odpowiedział, że 160 to nieprawda, o 120 też nic nie wie.
RPO nie napisał, że Fakt kłamie. (I to mnie zastanawia...).
Napisał, że Fakt "kreuje i naciąga fakty" - co na jedno wychodzi. Jak zwał, tak zwał.
Ponieważ chodzi mi o ustalenie kto tu mija się z prawdą, pytam Pana o Pańskie zdanie w tej sprawie.
Wersje są sprzeczne - to ewidentne. Tylko jedna jest prawdziwa. Jeździł, albo nie jeździł 160 po Warszawie.
Według Pana RPO to łobuz (pirat) i do tego kłamie?
Czy kłamie Fakt i niszczy reputację porządnego człowieka na odpowiedzialnym stanowisku?
Wie Pan, dla mnie to ważne wiedzieć czy mogę ufać osobie pełniącej funkcję RPO.
-
Autor - errata
Jednak napisał, że Fakt kłamie. Moja pomyłka...
http://blog.brpo.salon24.pl/
"* Natomiast opisany kiedyś "fakt" jazdy z szybkością 160 km/godz gdy jechałem na urlop na początku sierpnia - nie miał miejsca i jest to niestety kłamstwo "Faktu"."
Komu mam wierzyć?
-
@nocnik
Nie bardzo rozumiem? Cos nie tak?
-
Oj chłopkai, chłopaki
Może ten australijski upał i polski mróz i śnieg tak na Was działa?
Łukaszu Twoja reakcja przypomina mi odpowiedź pytanie, które zadałem Jarosławowi Kaczyńskiemu na urodzinach Salonu - czy jest w stanie porozumieć się z Platformą w sprawie oddania społeczeństwu mediów publicznych? JK odpowiedział mniej więcej tak: Mogę z nimi rozmawiać pod warunkiem, że przyznają się do wszystkich swoich błędów i co więcej - dokonają publicznej ekspiacji.
Panowie, więcej luzu:) Choć pykanki czerwonych niewątpliwie wywołają wielkie zainteresowanie. Może Wy w dobrej wierze chcecie nam klikania napędzić?:)
-
Panie Igorze
Czy "przepraszam" to tak wiele?
Pzdr
-
@ Łukasz Warzecha
Szkoda, że Pan wykasował wpisy swojego oponenta bo trudno sobie wyrobić opinię. Jeśli jednak było tak jak relacjonuje to on sam na swoim blogu to nawet się nie dziwię reakcji, ja też wyrzucam za porównywanie mnie do dziwek.
PS. Nie wiem Pan czy ten wywiad Sadurskiego dla Faktu ukazał się też w papierowej wersji? Jak widać jego pogarda dla tej gazety jest dość wybiórcza.
http://fakt-opinie.salon24.pl/100479,prof-wojciech-sadurski-iii-rp-calkowicie-zawiodla-w-kwestii-ro
-
@Lchlip
po prostu - komentarzy pana sadurskiego nie ma i już nie wrócą - koniec i kropka czyli to nie jest nasze nieporozumienie/konflikt. my możemy tylko próbować to załagodzić, a możne i doprowadzić do zgody - przynajmniej warto spróbować:)
-
Warzecha: chamstwo, tałatajstwo i żuleria nie ma na mój blog wstępu
Taki wpis np. był pan uprzejmy popełnić http://lukaszwarzecha.salon24.pl/5370,pis-w-sojuszu-z-zollem-i-widackim-moje-gratulacje
Czy potrafi pan wykazać, że więcej jest taktu w pańskim wpisie niż we wpisie prof. Sadurskiego?
-
@Lchlip
Niech Pan nie udaje, że nie wie Pan, o co chodzi. Jeżeli pojawia się w jakiejś wypowiedzi moje miejsce pracy, to w 99 proc. przypadków na zasadzie pseudoargumentu, mające a priori dyskredytować wszystko, co piszę. I o to chodzi w moim zastrzeżeniu. Ów pseudoargument nie ma też nic wspólnego z rzetelną dyskusją o funkcjonowaniu prasy, a w szczególności prasy bulwarowej.
-
Sadurski dołączył do "chamstwa, tałatajstwa i żulerii"
no to chyba będzie proces. Albo Sadurski się obrazi i pójdzie z Salonu. Tertium non datur?
Nie jestem wielbicielem Faktu (chyba nigdy nie kupiłem), na Pana blog zaglądam sporadycznie, więc zupełnie nie wiem o co chodzi. Ale pamiętam redaktora "Wiadro" (plus) i tekst o młodym Zientarskim (plus).
pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
czy pan sadurski ma szanse znaleźć się w tym jednym procencie:)?
-
@Łukasz Warzecha
Ja niczego nie udaje. Przedstawiam swoja opinie.
Fakt powiazania Pana z "Faktem" jest w salonie i w opinii publicznej sprawa najnormalniejsza w swiecie. Olbrzymia ilosc komentarzy na blogach w s24 dotyczy GW i dziennikarzy tam piszacych. I tytul gazety jest wystarczajacym faktem do oceny w oczach blogierow. I tak smo jest w Panskim przypadku.
Nie napisalem nigdzie ze Panskie blogi przypominaja bulwarowke. I tak nie uwazam. Ale jest dla mnie rowniez oczywiste iz miejsce pracy w jakims stopniu powoduje emocjonalne powiazanie z tytulem ktory sie reprezentuje. A to rowniez nie zawsze pozwala zachowac obiektywnosc co do roli prasy bulwarowej w zyciu spoleczenstwa.
-
@Łukasz Warzecha
"Jeżeli pojawia się w jakiejś wypowiedzi moje miejsce pracy, to w 99 proc. przypadków na zasadzie pseudoargumentu,..."
Czy do "pseudoargumentów" zalicza Pan wypowiedź RPO na jego blogu o kłamstwach Faktu?
Przecież nie Pan pisał o nim te teksty. Tu nie ma nic osobistego. Mógłby mi Pan odpowiedzieć bez uszczerbku na honorze. Kto kłamie, RPO czy Fakt?
-
Sandurki
Oj!
Nie mozna traktowac Sandurskiego powaznie.On pisze , bo upaja sie swoim "intelektem".
Nie jest wazne, ma czy brak mu racji.
Aby czuc sie czlowiekiem musi pisac!
Ja te jego dziela nazywam - za co sie strasznie obrazil- zwyczajnie SANDURKAMI.
Prosze SANDURKI traktowac z humorem i po klopocie.
-
@Lchlip
Hmm. A co Pana zdaniem jest lepsze: prasa bulwarowa, czy prasa kłamliwa i świadomie manipulująca (vide: Gazeta Wyborcza)?
-
@samotny
Probuje sie nie poddawac stereotypom :)
Takim np. "bulwarowka" - stwierdzenie faktu,
"prasa kłamliwa i świadomie manipulująca" - ocena subiektywna.
-
@Lchlip
Czy dobrze Pana zrozumiałem? Jeśli np. Gazeta Wyborcza napisze o czymś, co nie istniało w rzeczywistości, to jest to jedynie moja subiektywna ocena, zaś bulwarówka na zawsze będzie niewiarygodna, bo jest bulwarówką?
-
@samotny
Nie, nie zrozumiales dobrze. Moje wyjasnienie:
bulwarowki opieraja sie nie na analizach, faktach i dyskusji o powaznych problemach w powazny sposob ale podaja "fakty" majace epatowac publiczke.
O GW napisano w s24 tony komentarzy i blogow. Uwazam ja za gazete taka sama jak inne. Ma okreslony profil polityczny. Trudno sie temu dziwic. GP tez ma. Klamstw tam nie widze, raczej interpretacje faktow ktore odbiegaja od powszechnie uznane za poprawne w s24. Klamstwo latwo udowodnic. Wystarczajaco duzo dziennikarzy zrobiloby to z przyjemnoscia.
-
@Lchlip
Na temat manipulacji, a także jawnych kłamstw GW, niemal codziennie jest coś choćby w tym miejscu. Jeśli Pan tego nie widzi, to szkoda czasu na dyskusję z Panem. Ja dla odmiany widzę mnóstwo mankamentów w gazetach, które mi się podobają, w tym także manipulacje i kłamstwa.
-
Tak z czystej ciekawości
Byłby Pan łaskaw napisać ile procesów przegrał w mijającym roku Fakt, i ile osób musiał na swoich łamach przepraszać.
-
@samotny
Nie trac czasu na dyskusje!
-
@Lchlip
Racja! Popełniłem błąd, bo nie ma z kim dyskutować.
-
@sickofitall
Nie byłbym łaskaw, bo nie wiem. Natomiast na pewno nie więcej niż "GW" czy "Dziennik".
-
@sickofitall
Nie byłbym łaskaw, bo nie wiem. Natomiast mitem jest, że procesów jest rekordowo wiele i o wiele więcej niż w przypadku gazet "poważnych". Proszę sprawdzić, ile procesów przegrała "GW" albo "Dziennik" oraz ile publikowali przeprosin, to pogadamy.
-
ŁW
Nie dziwię się Panu - to jest właśnie to, o czym dyskutuje się w sprawie: czy pisać anonimowo (pod pseudonimem) czy z "otwartą przyłbicą" (które to określenie niektórzy z lubością podkreślają). Gdyby pisał Pan bloga pod pseudonimem, nikt nie wrzucałby Pana opinii do worka "brukowców", a tak można do woli wyżywać się na Panu za coś, czemu Pan winien nie jest. Strategia zaś Profesora jest wciąż ta sama - napisze coś, a potem mówi, że żartował, albo że interlokutor nie ma poczucia humoru.
A red. Janke, niech nie wybacza za innych nie swoich przewin ;)
-
To w Fakcie
jest coś do czytania?:)) To znaczy nie licząć wielkich tytułów we wszystkich kolorach:)
-
Panie Łukaszu!
Co do panskiego artykułu zgadzam się jak zawsze w 100%
ale ja troszeczkę w innej sprawie ,jeżeli można?
Od kilku lat czytam FAKT tylko dla panskich ,i aby dowiedzieć się coś ciekawego od śp.pana Macieja ,którego niestety już nie ma wsród nas .
Czytam dzisiejszy Fakt i nie mogę strawić tej wazeliny w stosunku do naszego premiera .Zdjęcie małego Donka przy Mikołaju i podpis cytuję< Czapeczka z pomponem,ale wyraz twarzy stanowczy i władczy .Ten dzieciak nawet Świętego Mikołaja się nie boi.takim był i pozostał Donald Tusk> i dalej wewnątrz gazety już duże zdjęcie Donka i cytuję
przecież tego się czytać nie da tak jak bym czytał o Łukaszence albo o rumunskim Słońcu karpat
wcześnie też były już artykuły jaka córeczka premiera jest mądra i studiuje ,jak sam premier sprząta w domu ,nawet odkurza (i zdjęcie z odkurzaczem )jak griluje i tak dalej ....
Dlaczego nie napiszecie coś ciepłego o naszym prezydencie też ma córkę i to nie brzydką ,a jak już napiszecie to z nutką ironi ;;że bracia lecą do szpitala bo mama chora;
mógbym tu mnożyc takie podejście panskiej Gazety
proszę mi coś na ten temat odpisać czy macie zakaz pisania dobrze o prezydencie a tylko o premierze możecie pisać dobre rzeczy ???? a jak już te nie tyle wazeliny na litość Boską!!! pozdrawiam
:
-
Weim, bydle ze mnie ale nie mogę się powstrzymać:)
P. Redaktorze, co Pan sądzi na temat pierwszych świątm z Adasiem Kasi Cichopek?:) (z www.efakt.pl:))
-
Łukasz Warzecha
proszę zajrzeć na PW.
-
@Łukasz Warzecha
Tak jak pisałam - nie zdążyłam przeczytać, ale rozumiem, że pan Sadurski przekroczył masę krytyczną.Tzn napisał o jeden komentarz za dużo.
Ja mam dużą odporność na głupie komentarze, ale od pewnych osób.Gdybym została zaatakowana niespodziewanie przez tzw.kulturalnych pewnie byłoby mi bardzo przykro.Ale chyba tylko bym usunęła, nie banowała.
Ale Pana blog, Pana wybory/
Off topic
Mój wnuk robi ciągle na lekcje jakieś "projekty" - duńska szkoła średnia.Przedwczoraj poszedł na łatwiznę - miał przeprowadzić wywiad z ekspertem.Przeprowadził z własną matką:)) - fakt, lekarz na stanowisku - na temat BMI - zalet i wad wysokiego/niskiego BMI itp.
MUSIAŁ podac nauczycielowi nazwisko i numer telefonu aby ten mógł sprawdzić, czy nie zmyśla eksperta.
Może gdyby tak uczono w naszycg szkołach dziennikarze mieliby opory przed wymyślaniem artykułow z palca?
-
@sickofitall
O przegranych procesach Faktu mozna przeczytac np. tu:
http://media2.pl/tag/fakt
Zwlaszcza ten mowi duzo o "poziomie" tej "gazety"...
http://tiny.pl/hx6z4
-
@Łukasz Warzecha
Ja też Panu kibicuję ...
A szczególnie , kiedy występuje Pan w Skanerze Politycznym i reprezentuje swoje , racjonalne poglady.
Często wbrew "obiektywnym inaczej" prowadzącymm.
Niech Pan wie , że wielu widzów to docenia (w każdym razie oboje z żoną i kilku moich znajomych).
Niech Pan tak trzyma.
Pozdrawiam serdecznie
-
@Cezary Krysztopa
A co Pan sądzi o tym: http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7378730,Chylinska_w__Tancu_z_gwiazdami___.html? To serwis należący do Agory.
Ja tam zresztą nie wiem, może Pana interesuje akurat Kasia Cichopek. Ona interesują dużą część Polaków. Mnie by bardziej interesowało np. to http://www.efakt.pl/Durczok-PiS-sie-sypie,artykuly,59844,1.html albo to: http://www.efakt.pl/Herman-Europa-boi-sie-islamu,artykuly,59839,1.html. Ale to już co kto lubi.
-
@krakus
Staram się. Dziękuję za miłe słowo.
-
P. Łukaszu:)
Gazety i jej podproduktów staram się nie brać do ręki od czasów afery z Agatą w której uczestniczyli z typowo właśnie tabloidową hipokryzją będąc kreatorem i uczestnikiem afery a relacjonując ją jako niby niezależni obserwatorzy.
Jednak istotą i clou działalności Gazety Wyborczej (bo to chyba do nie a nie do Plotka chce Pan porównać Fakt) nie jest jednak dziennikarstwo brukowe. A faktu jest, wystarczy spojrzeć na jego pierwszą stronę.
-
nie obroni Pan jakości swojej gazety
ponieważ nie ma czego bronić. Cóż praca jak praca, nic mi do tego, zresztą Pan wsytępuję również jako byt niezależny i w odbiorze powszechnym od swojej gazety mądrzejszy.
ale Faktu Pan nie obroni
-
@Cezary Krysztopa
W Pana oczach na pewno nie. Tylko zastanawiam się, czemu wskazuje Pan akurat na Kasię Cichopek, a nie na to, na co ja wskazałem. Przecież w gazecie jest jedno i drugie. I od razu odpowiadam sam sobie: bo to drugie nie pasuje Panu do tezy. Musiałbym Pan przyznać, że w F jest coś jeszcze, poza panią Cichopek i jej świętami.
Poza tym pisania o Kasi Cichopek, jeśli to ludzi interesuje, nie uważam za zbrodnię. Dla mnie to akurat śmiertelnie nudne, ale to inna sprawa.
-
Poniewaz Panie Łukaszu
obecność a nawet dominacja takich informacji jak ta o Kasi Cichopek czy wielorybie w Wiśle sprawia że i w kwestiach nieco poważniejszych trudno traktować "Fakt" poważnie. To (przepraszam, lepsze porównanie nie przychodzi mi do głowy) trochę tak jak ktoś raz coś ukradnie jest złodziejem równiez wtedy kiedy pójdzie do Kościoła. Oczywiście jest mozliwość poprawy ale jak rozumiem od "Faktu" trudno jej oczekwiać:)
-
dla jasności P. Łukaszu:)
niemiałbym nic przeciwko publikacji w Fakcie moich rysunków:) ale nie oczekiwałbym że ktoś w wyniku ich publiakcji zacznie traktować "Fakt" powazniej:)))
-
tak się robi żywe/aktywne linki
<a target='_blank' href='adres'>znaki, słowa, itp.</a>
efekt końcowy może być taki:
http://www.plotek.pl/plotek/1,78649,7378730,Chylinska_w__Tancu_z_gwiazdami___.html?
albo taki:
Durczok: PiS się sypie
-
@Cezary Krysztopa
Ciągle wspominanie wieloryba w Wiśle jako naczelnego i na ogół jedynego znanego wspominającemu przykładu rzekomego kłamstwa jest nudne. Ta historia była od początku pisana z przymrużeniem oka i trzeba było być kretynem kompletnym, żeby tego nie zauważyć.
Skoro nie zna Pan F, to nie wie Pan, że historie o Cichopkach itp. są w drugiej części gazety. Pierwsza jest poświęcona polityce i opiniom. Poza tym nie bardzo rozumiem, dlaczego opowieści o świętach Kasi Cichopek mają wpływać na wiarygodność artykułu o stosunku Europy do islamu. Gdzie tu związek? Chyba ma Pan własny rozum, więc może Pan taki tekst przeczytać, ocenić argumentację i się zgodzić lub nie z autorem. Ale co tu ma Cichopek do rzeczy?
-
@Autor
Cóż, sam mam na sumieniu jedną dyskusyjkę z Panem Redaktorem przy pomocy argumentu - "bo przecież pan jest z Faktu".
Wstydzę się tego do dziś, choć pewnie Pan Redaktor już dawno o tamtej "dyskusji" zapomniał. Tym bardziej, że w omawianej wówczas sprawie to przecież ja miałem rację ;).
Skądinąd prawda jest taka, że red. Warzechę trudno sprowokować do odpowiedzi inaczej niż pisaniem nadmiernych dosadności lub hymnów pochwalnych na jego cześć. Ale to jego prawo na własnym blogu (póki zaglądanie tu nie jest obowiązkowe). Również jego prawo gonić stąd każdego, kogo po prostu nie lubi. Tylko on ma prawo oceny słuszności takich decyzji. Że znalazł się "czerwony", którego to zabolało? Osobiście mu współczuję, ale mnie prof. Sadurskiego na tym blogu brakować raczej nie będzie, czego i wszystkim pozostałym czytelnikom tekstów red. Warzechy serdecznie życzę.
-
Panie Łukaszu
gdzieś uciekł mi cytat z waszej gazety więc chciałbym dopisac
....i tu duże zdjęcie Donka i cytat koniec cytat
Szanuję pana za obiektywizm ,dowala pan i premierowi i prezydentowi więc czekam na choćby krótki odpis dla czego tyle wazeliny jest we Fakcie dla premiera ???
-
Panie Łukaszu:) to inaczej:)
Agora ma swoją opiniotwórczą gazetę i Plotka. Czy sądzi Pan że gdyby je ze sobą wymeszała opiniotówrczość takiego tworu by wzrosła czy spadła?
-
Panie Łukaszu
czyżby pan skreślał mój cytat z pańskiej gazety napiszę jeszcze raz cytuję
rezolutny uśmiech i śmiałe spojrzenie wprost w obiektyw2.Tak,tak Donald Tusk od dzieciństwa miał zadatki na przywódcę koniec cytatu z waszej gazety
-
@jurek1523
Nie, niczego nie skreślam. Jest widocznie jakiś problem techniczny.
-
@Łukasz Warzecha
W zasadzie nie interesuje mnie spór Pana z Panem Sadurskim, ale właśnie napisał Pan coś, co mnie poirytowało.
"Ciągle wspominanie wieloryba w Wiśle jako naczelnego i na ogół jedynego znanego wspominającemu przykładu rzekomego kłamstwa jest nudne. Ta historia była od początku pisana z przymrużeniem oka i trzeba było być kretynem kompletnym, żeby tego nie zauważyć."
Moja 70 - letnia babcia jest zatem według Pana kompletną kretynką, bo łyknęła to kłamstwo Faktu i musiałem jej dość długo tłumaczyć, że to niemożliwe i że jak coś jest w gazecie to nie zawsze prawda. W artykule o wielorybie nie zauważyłem żadnego "przymrużenia oka" dla mnie to była po prostu nieprawdziwa informacja, mówiąc prościej kłamstwo. To, że nieszkodliwe to inna sprawa.
Niech Pan się nie obraża na rzeczywistość - skoro gazeta puszcza niewiarygodne informacje, choćby nawet przeplatane sensowymi komentarzami i analizami, będzie tytułem, którego się nie traktuje poważnie, a właśnie z "przymrużeniem oka". A skoro Pan się utożsamia ze swoim pracodawcą (większość ludzi tak robi, więc to nic dziwnego) wstawiając informację o nim nawet na górze, obok swojego nazwiska (komentator dziennika "Fakt") to jest Pan z tym tytułem kojarzony. Wiem, że nie pisuje Pan o wielorybach, ale niestety w ogólnym odbiorze to nie ma znaczenia.
Pamięta Pan taką gazetę "Skandale"? Tam chyba wszystko, no może poza stopką, było z przymrużeniem oka. Czy uważa Pan, że gdyby tam pracował i pisał nawet najmądrzejsze komentarze, to jako dziennikarz tej gazety byłby Pan traktowany poważnie? To oczywiście nieco inna skala, niż z Faktem, ale można znaleźć pewną analogię.
Poza tym musi Pan chyba przyznać, że Fakt ma okreśłony "target" - to nie jest gazeta skierowana do architekta, jak Pan Krzysztopa, czy prawnika, jak Pan Sadurski. Krzykliwy, kolorowy tytuł i wielkie zdjęcie, najlepiej dotyczące jakiegoś skandalu, czy tragedii to nie są rzeczy, które przyciągną takie osoby. Mnie też nie przyciągają, więc nie czytam i nie kupuję. Może jestem powierzchowny, ale osądzam Fakt po okładce. Ale Fakt sam się o to prosi. A ja proszę, żeby Pan tego nie brał aż tak do siebie. Pan tam tylko pracuje. Równie dobrze mógłby Pan pracować w Rzepie, czy Dzienniku. Czasem mnie Pan wkurza, ale w gruncie rzeczy ma Pan trzeźwe spojrzenie na wiele spraw.
Pozdrawiam.
p.s. Niemniej nie zapomnę nazwania mojej babci kompletną krestynką.
-
panie Łukaszu
tak też myślałem :-)))
a mógłby pan odnieść się pokrótce do zadanego pytania o wazelinie bo gazeta Fakt po tym artykule podpisanym JK,SUD jest cała tłusta pozdrawiam
-
Torishiba:)
lepiej bym tego nie ujął:)
-
@Bernard, Autor
Albo Sadurski się obrazi i pójdzie z Salonu.
I za to Łukaszowi Warzesze postawię pomnik.
Należę do coraz większych fanów p. Łukasza (po poście o buspasach szczególnie!), jeśli jeszcze nadęty prof. Sadurski pójdzie na łamy „GW”, będę przeszczęśliwy…
-
@Łukasz Warzecha
Mnie by bardziej interesowało np. to http://www.efakt.pl/Durczok-PiS-sie-sypie,artykuly,59844,1.html albo to: http://www.efakt.pl/Herman-Europa-boi-sie-islamu,artykuly,59839,1.html. Ale to już co kto lubi.
Playboya też Pan kupuje dla artykułów? :D
Sorry, ale "Fakt" głównie interesuje się ściekiem codziennym i z tym jest kojarzony on i jego pracownicy. Taki wydawca miał pomysł na biznes i nie Panu to zmieniać.
Jeśli nie lubi Pan taplania się w błocie, to po prostu trzeba z niego wyjść, a nie tłumaczyć, że się tym błocie pereł szuka. Tym bardziej, że jakoś koszyczka pereł przy Panu nie widać.
-
@GnoM
Przekonywania Pana czy Panu podobnych nie ma sensu. Jako się rzekło, większość zarzutów (o błocie itp.) nie ma żadnego pokrycia w faktach (kiedy już pojawia się konkret, to dotyczy spraw tak nieszkodliwych, jak wspomniani wieloryb czy Kasia Cichopek), a większość oponentów nie miała tej gazety w ręku i "osądzają po okładce". A dokładnie - po jej wyglądzie, bo nawet nie po treści. Gdyby się jej bowiem przyjrzeli, spostrzegliby, że od dość dawna główny temat okładkowy dotyczy polityki albo spraw społecznych.
Nie wiem, co Pan rozumie przez "ściek codzienny". Wiem, co jest w gazecie, a także wiem, kto ją czyta: badania pokazują, że czytelnicy są rozłożeni proporcjonalnie do podziału społeczeństwa, a więc dotyczy to także tych z wyższym wykształceniem.
Z F jest trochę jak z PiS-em: dobrze urobiona gęba trzyma się mocno, nawet jeśli nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Trudno. Uprzedzonych nic nie przekona. Choćbym wręczył Panu książkę z najlepszymi tekstami Opinii F z 2007 roku (wydaliśmy taką: Buttiglione, Sustrova, Legutko, Sorman, Sikorski, Nowak, Solana, Poettering, Sarkozy, Prodi, Lucas, d'Estaing, Bukowski, Gowin i wielu innych), Pan nadal będzie powtarzał swoje.
Nikt nie twierdzi, że F jest gazetą "poważną". Jest bulwarówką z poważnymi elementami, wobec czego ma klasyczne cechy bulwarówki: jaskrawy layout, mocne tytuły, trochę plotek i krwawych historii. Przy okazji karmi czytelników dobrej jakości opiniami i pokazuje hipokryzję elit. I za to należy jej się kilka ciepłych słów. Ale tego Pan i inni z góry przekonani nie dostrzegają. Cóż zrobić - z gębą faktycznie trudno walczyć.
-
@Cień Glogerki
Jak najbardziej polityczno-społeczna. Można się dowiedzieć, że Tusk gra w nogę bez Schetyny. Można także społecznie się ucieszyć, że Górniak nie tylko majtki pokaże.
-
@Cień Glogerki
Czy Pani kiepsko czyta? Przecież na samej górze jest o emerytach. Co to, nie społeczny temat?
Poza tym jedna okładka to żaden dowód. Tak jak pojedyncza historia o wielorybie.
@Łukasz Warzecha
Jeszcze raz proszę nie brać opinii o tytule, w którym Pan pracuje do siebie.
Proszę również rozważyć następujące prawdy:
- Jak Cię widzą, tak Cię piszą.
- Łyżka dziegdziu może zepsuć beczkę miodu.
Używając języka, którego Pan użył - tylko kompletny kretyn zaprzeczy powyższym stwierdzeniom.
-
Panie Łukaszu
Panskie milczenie na zadane przeze mnie pytanie rozumiem jako odpowiedż ; nie mogę pracodawca czyta:
proszę pamiętać że osobiście pana szanuję i lubię czytać ,więc dalej będę kupował Fakt ku uciesze panskich pracodawców
powinni dać panu podwyżkę ???? pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
To ja dołożę prawą kolumnę eFaktu, gdzie doskonale widać, jakie są najpopularniejsze wśród czytelników tematy:

View at EasyCaptures.com
Porównanie do PiSu - miodzio. To jest dokładnie to samo rozdwojenie jaźni: nie będziemy współpracować z ludźmi skompromitowanymi, a potem koalicja z Samoobroną.
Może ujmę to w ten sposób: nawet, jeśli w Fakcie się pojawia poważna publicystyka, to i tak zamiast niego wybiorę gazetę, która nie żeruje na niskich instynktach.
A jeśli chodzi o profil użytkownika, to przecież nigdzie nie zostało powiedziane, że niskie instynkty są właściwe wyłącznie plebsowi. Wystarczy sprawdzić na Wiki zawartość widowni typowego rzymskiego amfiteatru.
-
@Łukasz Warzecha
PS
"Nie wiem, co Pan rozumie przez "ściek codzienny"."
Już służę. Wyłącznie z pierwszej strony:
Zamordował narzeczoną, bo była w ciąży
Mucha kłóci się z Egurrolą
Wieczór pełen skandali - Majewska przerywa koncert!
Mam nadzieję, że teraz już wystarczająco jasno określiłem, o co uważam za ściek.
-
@GnoM
A co to są "niskie instynkty"? Ciekawość plotek? Co w tym złego, że gazeta, która ma taki format, zamieszcza plotki? To nie jest "żerowanie" na niczym. Po prostu - są gazety, których tego nie ma, i są takie, w których jest.
Proszę zresztą zerknąć na Dziennik.pl, stronę "DGP", gdzie na głównej zawsze musi być coś o seksie. A portal niby poważny i gazeta "poważna".
Pańskie podejście wynika - nie mam wątpliwości - z uprzedzeń. Nie widział Pan, nie wie Pan z własnego doświadczenia, ale z góry Pan wie. Znam wiele osób, nie należących do tego, co Pan by nazwał targetem F, które otwarcie deklarują, że w F czytają pilnie Opinie i politykę, a resztę omijają szerokim łukiem. I to rozumiem. Inne postawy traktuję jako ideologiczne lub zawierające sporą dawkę hipokryzji.
Na koniec - nie wiem, czego ma dowodzić zestawienie, które Pan pokazuje. I co z tego? Przecież to jasne, że proporcjonalnie najwięcej ludzi interesują tematy lekkie. Co w tym nagannego? Wiadomo, że Opinie nie są robione dla każdego czytelnika F. To też jasne. Powołuje się Pan na argument, który nie bardzo wiadomo, czego ma dowodzić.
-
@Łukasz Warzecha
Panie Łukaszu! Proszę przestać kopać się z koniem. Czepili się tego „Faktu”, jakby parę groszy poczuli i nie zejdą z Pana nigdy. Jedynym wyjściem jest — zignorować.
-
@GnoM
Wiadomość z kroniki kryminalnej, którą podają też inne gazety, zresztą bardzo przerażająca, i dwie ze sfery plotkarskiej. Nie bardzo rozumiem, czemu to akurat nazywa Pan ściekiem, ale każdy ma swoje definicje. Ktoś inny mógłby uznać, że ściekiem jest codzienna porcja wieści z Sejmu.
-
@Prof. Maryan
Pewnie ma Pan rację. Zamykam ten temat.
-
autor - cenzura żadko pomaga w wykazaniu racji...
Cóż, to prawda, że " z chamem się nie polemizuje. Chama się wyrzuca".
Sęk w tym, że po wprowadzeniu przez pana cenzury naprawdę trudno dociec, czy byłą ona odpowiedzią na "chamstwo" czy też zwykłą złością na kogoś, kto pana krytykuje.
Nie lubię chamstwa nie mniej niż pan, ale cenzura żadko na nie pomaga.
Lepiej zostawić wpisy by świadczyły same o sobie i ich autorze.
Teraz przewaga jest po stronie Sadurskiego, bo to pan uniemożliwił dalszą dyskusję a dowodów na chamstwo brak...
-
@Łukasz Warzecha
"A co to są "niskie instynkty"?"
Odpowiedziałem już na to pytanie.
Jest różnica między plotką typu: kto się jak ubiera w Gwiazdy Śpiewają Na Lodzie, a materiałem typu: te gwiazdy mają powiększone cycki, zapraszamy do galerii.
Jest różnica między podaniem informacji o brutalnym gwałcie, a przyprawieniem go zdjęciami zgwałconej dziewczyny.
Jeśli Pan tego nie chwyta, to ja nie mogę Panu pomóc.
"Proszę zresztą zerknąć na Dziennik.pl"
Od początku istnienia "Dziennika" twierdziłem, że jest to "Fakt" z trochę większymi ambicjami. Ta moja opinia jest dostępna w necie, jeśli Pan chce, to odszukam.
Nie widział Pan, nie wie Pan z własnego doświadczenia, ale z góry Pan wie
A skąd Pan to wie, jak nie z góry?
Przecież to jasne, że proporcjonalnie najwięcej ludzi interesują tematy lekkie.
Mamy po prostu inną definicję lekkości.
========
Dalsza częć potem, teraz muszę lecieć.
-
@Cień Glogerki - trollowanie znajdziesz pewnie w słowniku wyrazów obcych
Dziękuję za komentarz w niczym nie zwiazany z tematem.
-
@Łukasz Warzecha
Ciąg dalszy.
Widzi Pan - tu chodzi o wiarygodność. Dziennikarz ma poszukiwać prawdy w ogóle, nie tylko w artykule, nad którym akurat pracuje. To jest to magiczne słówko integrity, tak mocno akcentowane przez Pacino w The Insider.
Blogerka m.m.w zadała Panu konkretne pytanie o artykuły na temat RPO. Rzecz dotyczy Pańskiej redakcji. Pan to zbył. I musi Pan zbywać wiele podobnych pytań o pracę pańskiej redakcji. I dlatego miejsce, w którym Pan pracuje, rzutuje na pańską reputację. Integrity.
-
@GnoM
Niczego nie zbyłem. Nie odpowiedziałem z trzech powodów:
1. Ponieważ znam osobiście dr. Kochanowskiego i bardzo sobie tę znajomość cenię.
2. Ponieważ, o ile wiem, niczego tu nie wymyślaliśmy.
3. Ponieważ sam jeżdżę szybko i uważam większość ograniczeń prędkości za idiotyczne.
Natomiast Pańskie postulaty dotyczące integrity są o tyle niezrozumiałe, że na razie nikt nie przedstawił żadnego przykładu materiału, który by moją integrity narażał na szwank, choćby przez kontekst, w jakim występuję. Zarzuty są sztampowe i ogólnikowe.
-
@GnoM
Chyba nie ma sensu drążyć. Myślę, że Pan Warzecha rozumie co Pan napisał, ale przecież nie może napisać źle o swojej gazecie, czy też nie odpierać takich argumentów. Wiadomo przecież, że zły to ptak... itd.
Nie spodziewam się, że Pan Warzecha przyzna tu rację komukolwiek, kto krytykuje zawartość, czy jakość Faktu. Przedstawiłem mój punkt widzenia, przyjmuję, że Pan Warzecha przyjął go do wiadomości, a czy się zgadza, czy nie, to już jego sprawa. Rozumiem argumenty Pana Warzechy, zdaję sobie sprawę, że nawet gdyby miał inne zdanie, niż to, które przedstawia, to i tak byłoby mu niezręcznie je werbalizować publicznie.
Dobrze, że w Fakcie oprócz bzdur, kłamstw i plotek są też wartościowe materiały (przyjmuję na wiarę po słowach Pana Warzechy), ale ja tej gazety nie kupię, bo nie chcę wspierać tej całej reszty, która jest w Fakcie oprócz owych wartościowych treści, a w tym przypadku niestety bez tego by się nie obyło.
-
To był nokaut blogosferowy...
Dyskusja mieściła się w ramach ostrej polemiki, ale bez inwektyw. Pozwolił się Pan Redaktorze naciągnąć Profesorowi Sadurskiemu, który uparcie dążył do skierowania dyskusji w kierunku prasy bulwarowej. Przepraszam, że to piszę, ale dał się Pan wpuścić w ten grajdołek, a następnie przysypał się Pan doszczętnie. Pouczająca lekcja.
-
@Łukasz Warzecha
To ja Panu wytłumaczę moje spojrzenie na rzetelność dziennikarską.
Obojętnie, kogo Pan zna, komu Pan jest winien lojalność i co Pan w sprawie rajdów RPO uważa, rzetelność dziennikarska wymaga, by zapytany o sprawę, pokazał Pan dowody, lub przyznał, że materiał został opublikowany bez żadnej weryfikowalnej podkładki. Ewentualnie przyjął sygnał, że w redakcji źle się dzieje i uczynił wszystko, by rzecz wyprostować. A jeśli to niemożliwe - odejść z redakcji, by nie dawać jej własnego nazwiska.
Może to zbyt idealistyczne, jak na nasze warunki, ale chciałbym, żeby dziennikarze właśnie tak widzieli swoją pracę. Pilnowanie wyłącznie własnego warsztatu, to za mało, by być wiarygodnym.
Proszę mnie zrozumieć - ja od Pana niczego nie wymagam. Ja tylko tłumaczę powody, dla których pański wybór miejsca pracy zawsze będzie pryzmatem, przez który postrzegam pańskie teksty. Może to Pana złościć, trudno, ale nie dał Pan powodu, bym zdanie zmienił.
-
@GnoM
Przepraszam, ale jaką podkładkę chciałby Pan mieć? Wiadomo, że w przypadku takich materiałów mierzy się prędkość według własnego prędkościomierza, który nie ma homologacji, jaką mają prędkościomierze w samochodach policyjnych. Jest to więc częściowo pomiar "na oko", ale błąd może być w granicach może 10 km na godz.
Nie rozumiem Pańskiego postulatu.
A co do idealizmu - zgoda, że stawia Pan wymagania nazbyt idealistyczne. Gdyby dziennikarze mieli działać tak, jak Pan sugeruje, mielibyśmy na rynku dziesiątki tysięcy bezrobotnych dziennikarzy, a w redakcjach pustki. I akurat nie myślę teraz o własnej.
-
100% poparcie,takim jak Sadurski nie podaje sie reki
Niedawno komentujac u FYM zarzucil komus tchorzostwo,kiedy bodaj 2 dni wczesniej zcenzurowal na swoim blogu komentarz "Modiego" na skutek tchorzostwa wlasnie,gdyz w texcie Modiego nie bylo NICZEGO obrazliwego ani nieobyczajnego,jedynie "niesluszne" Sadurskiemu poglady,ot taka "partyjna",cenzorska usluga,moglby sie ktos dowiedziec prawdy.
Poza tym ten arogancki ton,w ktorym nierzadko slychac chamske pogrozki.
pss
Merytorycznie w sprawie "Janosikowej"mial p. rowniez
absolutna racje,ale uwazam,ze jezyk w jakim p. to napisal przypominal wystrzal armatni do muchy,ten surowy ton wypowiedzi moim zdaniem "zgubil" sens dydaktyczny artykulu,wielu zacnych komentatorow zajelo sie obrona personalnie Janosikowej,niz zrozumieniem samego problemu.
O Janosikowej bezsprzecznie najlepszy komentarz jaki widzialem byl od p. A Dymnej,zawieral sens panskiej opinii,lecz sprzedany zostal w b. delikatny sposob,
nalezny takiemu problemowi.
Pzdr
-
@Torishiba
Chyba nie ma sensu drążyć. Myślę, że Pan Warzecha rozumie co Pan napisał, ale przecież nie może napisać źle o swojej gazecie, czy też nie odpierać takich argumentów. Wiadomo przecież, że zły to ptak... itd.
I znowu - polecam obejrzeć "Insajdera". To jest właśnie o człowieku, który zdecydował się pokalać własne gniazdo. Film opowiada o naukowcu, który ujawnił fakt ukrywania przez firmy tytoniowe wyników badań na temat szkodliwości palenia papierosów. I o dziennikarzu, który sprawę prowadził. Based On True Story.
-
@Łukasz Warzecha
Redakcji nie stać na prosty fotoradar? Nie wierzę. A pomiar na własny prędkościomierz to jest takie samo przestępstwo jak to, które się mierzy. Warte artykułu: Warzecha przyznał, że jego redakcyjni koledzy pędzili po Warszawie 160km/h za RPO.
Nie jesteście policją, to się w nią nie bawcie.
", a w redakcjach pustki"
That's the point. Pan myśli, że redakcje marzą o tym, by zatrudniać przypadkowych pismaków? Dla poważnego tytułu groźba odejścia z redakcji wartościowego dziennikarza, to nie w kij dmuchał.
Dziś u nas słowo jest tanie, ale to się powoli zmienia. Redakcja "Wprost" przekonała się o tym niedawno bardzo boleśnie.
-
@GnoM
Wyrok w sprawie "Wprost" jest nie wyegzekwowania w Polsce. Choćby z tego powodu, że nie miałby skutku w postaci ukarania, ale zamknięcia gazety, a to po prostu cenzura.
Jeśli zaś idzie o pierwszą sprawę - sądy w takich sytuacjach orzekają, że dziennikarze działają w ważnym interesie społecznym. Gdyby nie ta formuła, nie dałoby się zrobić materiałów np. o słabym zabezpieczeniu lotniska dla vip-ów (wojskowe Okęcie) albo prowokacji w sprawie pedofilów.
-
@Łukasz Warzecha
Wyrok w sprawie "Wprost" jest nie wyegzekwowania w Polsce.
Bardzo wątpię, czy w redakcji "Wprost" ta sprawa została odłożona na półkę. Poczekamy, zobaczymy. POza tym sprawa jest ciekawa także dlatego, że pokazuje, ile słowo drukowane kosztuje w Stanach, a ile w Polsce.
sądy w takich sytuacjach orzekają, że dziennikarze działają w ważnym interesie społecznym
Raczy Pan żartować. Dwa punkty:
1. Zawodowy kierowca wiozący państwowego urzędnika ma tak prowadzić samochód, by zapewnić owemu urzędnikowi bezpieczeństwo. Jeśli widzi śledzący go samochód, naturalnym jest, że przyspiesza. To pozwala łatwo potwierdzić fakt, że urzędnik jest śledzony. Krótko mówiąc - sami sprowokowaliście ten "wyczyn", a potem go opisaliście. Kierowca RPO ma moje rozgrzeszenie, pańscy koledzy - nie.
2. Proszę sobie przypomnieć, jak zginęła księżna Diana.
3. Od pilnowania bezpieczeństwa na drogach jest "drogówka". Pańscy koledzy nie realizowali żadnego interesu poza własnym i swojej redakcji.
-
@GnoM
To razem trzy punkty.
Nikt się nie spodziewa hiszpańskiej inkwizycji ;)
-
Jestem po pana stronie, lubię pana felietony i bardzo cenię za odwagę bo
mam bardzo złe zdanie o kondycji polskiego dziennikarstwa i to nie ze względu na tabloidy i plotki ale za konformizm i obrzydliwą służalczość w stosunku do władzy i jej służb specjalnych, cenię niezależność poglądów nawet jeśli się z nimi nie zgadzam, pozdrawiam
-
@Cezary Krysztopa
Zachłystnął się pan z zachwytu po komentarzu Torishiby, w którym udowadniał on, że każdy członek redakcji jakiejś konkretnej gazety jest niewolnikiem jej targetu. Na dodatek skwitował pan to słowami iż lepiej sam by tego nie ujął.
W innym miejscu wyraził pan chęć publikowania w Fakcie. Nie cierpiał by pan, że nie czytał by pańskiej twórczości Torishiba i jemu podobni a czytali by reprezentanci innego targetu w liczbie kilkuset tysięcy ?
Z drugiej strony twierdzi pan, że ŁW występuje jako byt niezależny i w odbiorze powszechnym od swojej gazety mądrzejszy. Prezentuje pan więc skrajnie sprzeczne tezy a potrzeba mu na to "aż" 44 minut. ;)
-
@Cień Glogerki - miłego trollowania zatem....
Powodzenia.
-
a myślałem, że cenzura to jednak relikt PRL-u...
Przykre to jest gdy obecni publicyści używają metodologii PZPR-owskiej.
Mimo iż często nie podzielałem poglądów pana Warzychy, to jednak czytam jego teksty często.
Znacznie częściej niż te pana Sadurskiego.
Nie popieram cenzury jako takiej.
W sytuacji gdy ktoś nie zachowuje się na poziomie lepiej mu to wypomnieć i nie reagować - duża część blogerów jest w stanie samemu to zobaczyć i odpowiednio ocenić.
Wówczas przynajmniej nie ma zarzutu, że cenzorowi po prostu zabrakło argumentów w dyskusji...
-
@Łukasz Warzecha
Nie śledziłem całej Panów "polemiki" ale mogę napisać taki żart, że być może Sadurski zobaczył jak Pan żałośnie położył się na tekście toyaha więc pomyślał, że Pan jego wynurzeń nie zrozumie, a Pana czytelnicy owszem.
-
ludowelobbyleppera:)
nie, nie cierpiałbym:) rysuję dla wszystkich:) nie udawałbym tylko ze "Fakt" to hm...powiedzmy tabloid:)
-
ŁW
ostatnio Panu WS najwyraźniej puszczają nerwy.
Nie wiadomo, czym to może byc spowodowane, ale angażuje się w jakieś bezmyślne bijatyki.
Menopauza najpewniej.
-
właśnie dotarło do mnie, że "profesor" sadurski mnie zabanował:-)
nie za chamstwo, ani za inne cechy przypisywane osobnikom prymitywnym
za to, że wyśmiałem jego profesorski tytuł, jaki jeszcze pare dni temu wisiał obok "prawnik, publicysta, pracuje..."
co się kur de moll dzieje w państwie duńskim?
ekspert komisji hazardowej gontarczyk, który miał być wysokiej klasy prawnikiem okazuje sie weterynarzem i dr nauk humanistycznych
profesor sadurski okazuje sie profesorem nadzwyczajnym i nic w tym nadzwyczajnego nie ma
pisałem i powtórze, schemat jest taki: kilku kolesi z uczelni mianuje cie profesorem nadzwyczajnym, bo do zwyczajnego brakuje ci osiągnięć, publikacji, własnego grona uczniów itp itd
temu nadzwyczajnemu jest do zwyczajnego tak daleko jak bartoszewskiemu do bawarii
ale większość tytłuje obu gamoni profesorami, a ci sie nawet nie zaczerwienią!!!
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



