Na wczorajszej konferencji o korupcji jako zagrożeniu dla państwa, zorganizowanej przez Kancelarię Prezydenta, referowali Władysław Stasiak, Mariusz Kamiński, prof. Antoni Kamiński, były szef polskiego oddziału Transparency International, Oliwier Kubicki, szef Stowarzyszenia Stop Korupcji i Dominik Księski, prezes Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. Nie było nikogo z rządu, choć była zapraszana Julia Pitera. Dlaczego nie przyszła? Oficjalnej przyczyny nie znam. Mogę jedynie przypuszczać, że dla reprezentanta koalicji PO-PSL nie jest wygodne pokazywanie się na tego typu wydarzeniu jedynie w charakterze zaproszonego uczestnika, a już zwłaszcza obok byłego szefa CBA.
Dwa wystąpienia były szczególnie ciekawe. Pierwsze, bardzo konkretne, miał Oliwier Kubicki, który wskazywał, w jaki sposób lokalne władze potrafią utrudnić obywatelom dostęp do informacji. Drugie wygłosił Mariusz Kamiński, który powiedział coś, co potem zostało wychwycone przez relacjonujące spotkanie media: przepychana obecnie przez Sejm ustawa hazardowa jest w sumie sukcesem CBA, bo rząd wcale o niej nie myślał, zanim nie wybuchła afera. Nie mogłem się zgodzić z szefem CBA w tej kwestii.
Zabierając głos, zwróciłem uwagę na dwie sprawy. Pierwsza wydaje mi się fundamentalna, ponieważ dotyczy relacji państwo-obywatel i konstrukcji państwa polskiego w ogóle. Otóż w systemach nieprzyjaznych obywatelom korupcja bywa racjonalnym sposobem na ominięcie nonsensownych przepisów. Taka była m.in. przyczyna jej powszechności w Peerelu.
Do walki z korupcją potrzebne jest uderzenie w obie strony układu: dającego i biorącego. Przy czym znacznie skuteczniejsze jest wyrobienie wśród potencjalnych łapówkodawców odruchu niedawania niż zastraszenie łapówkobiorców. Żeby jednak wymagać od obywateli współpracy w tym przedsięwzięciu, trzeba im stworzyć do tego warunki: muszą mieć poczucie, że państwo rządzi ich życiem w racjonalny sposób, że im go nie utrudnia ponad miarę, a więc łapówka nie jest uzasadniona. W dzisiejszej Polsce obywatel ma przekonanie dokładnie przeciwne i trzeba uczciwie powiedzieć, że przyczyniły się do niego wszystkie rządy od połowy lat 90., włącznie z poprzednim i obecnym.
Podałem przykład: polskie drogi są dzisiaj usiane poustawianymi kompletnie bez sensu ograniczeniami prędkości, skwapliwie wykorzystywanymi przez policję lub miejscową straż miejską do zarabiania pieniędzy. Kierowca, złapany na pustej, prostej, szerokiej drodze poza obszarem zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 60 km na godzinę, doskonale wie, że zatrzymującym go nie zależy na bezpieczeństwie, ale po prostu wypełniają postawione przed nimi przez zwierzchników normy finansowe. Mówiąc wprost – szukają jeleni. Zdaje też sobie sprawę, że ograniczenie prędkości, które stało się przyczyną jego zatrzymania, jest pozbawione sensu. W związku z tym ma silną motywację, aby uniknąć płacenia mandatu i zarabiania punktów karnych, dając policjantowi w łapę, nie ma bowiem choćby śladu przekonania, że zostaje ukarany słusznie. A ten ślad przekonania o słuszności przepisów, norm i zakazów jest właśnie czasem potrzebny osobie potencjalnie uczciwej (czyli potrzebującej sprzyjających okoliczności, aby stanąć po stronie uczciwości), aby uniknąć dawania w łapę.
Ten przykład można odnieść do niezliczonych innych sytuacji, gdy obywatel staje wobec jawnie nonsensownych przepisów, tworzących w dodatku idealną okazję dla urzędników różnego rodzaju, aby domagać się bakszyszu.
Zatem sama walka z korupcją, polegająca na ściganiu i represjach, nic nie da. Równolegle trzeba by pracować nad drastycznym uproszczeniem przepisów, kasowaniem koncesji, likwidacją uznaniowości urzędniczych decyzji, zmniejszeniem liczby przepisów w ogóle. Innymi słowy – nad rozsądną liberalizacją państwa. To zaś się wcale nie dzieje – przeciwnie, aktywność polityczna, a co za tym idzie – urzędnicza są skierowane w dokładnie przeciwną stronę. I tak było również za rządów PiS.
Tu przeszedłem do drugiej kwestii: radość Mariusza Kamińskiego z powodu rychłego zapewne uchwalenia ustawy hazardowej jest bezzasadna. Ustawa ta bowiem tworzy nowy obszar korupcjogenny, poprzez stworzenie konieczności wydawania koncesji na kasyna, a poprzez restrykcyjne podejście do wystawiania automatów do gier, wpycha znaczną część tego biznesu już całkiem wprost w łapy zorganizowanej przestępczości. W ostatnią niedzielę w „Antysalonie” stwierdziłem, i podtrzymuję to stwierdzenie, że projekt ustawy wygląda, jakby był pisany na zamówienie świata przestępczego. Być może to jedynie wynik pośpiechu i bezmyślności twórców projektu – chciałbym w to wierzyć. Nie zmienia to postaci rzeczy, że skutki będą fatalne. (Pomijam tu aspekt uznaniowego skrępowania wolności działalności gospodarczej, co jest groźnym precedensem, a o czym bardzo słusznie napisał już dr Migalski.)
Mariusz Kamiński w swoim zadowoleniu zaprezentował postawę charakterystyczną nie tylko dla bliskiej mu politycznej formacji, ale dla większości polskich polityków w ogóle: rozwiązaniem problemów z funkcjonowaniem państwa są kolejne ograniczenia, zakazy, koncesje. Nie winię byłego szefa CBA za ten sposób myślenia: jego zadania były całkiem inne i wypełniał je w większości nieźle. Trudno zresztą wyobrazić sobie państwo bez żadnych przepisów, ograniczających swobodę, a od pilnowania ich przestrzegania jest m.in. CBA właśnie. Gorzej, jeśli tę naiwną wiarę w moc zakazów i koncesji oraz niezrozumienie, że państwo nieskorumpowane to państwo dające obywatelom wolność, bo wolność nie tworzy okazji do korupcji, podzielają ci, którzy mają w rękach władzę tworzenia prawa. Przy czym nie mam wątpliwości, że w znacznej części jest to wiara jedynie deklaratywna, faktycznie zaś idzie o to, aby woda była dość mętna, żeby Rysiek czy Janek mogli w niej łatwiej łowić.
Korupcja bywa racjonalna
-
korupcja?
a cóż to takiego?czy czasem nie sprzedaż dóbr po cenach równowagi?
-
Przy okazji - pytanie techniczne OT
Może ktoś z odwiedzających mój blog wie, dlaczego od jakiegoś czasu, mimo korzystania w funkcji "wklej z Worda", nie przenosi mi się ani formatowanie, ani hiperłącza.
-
@Autorq
Szczera prawda. Podpisuje się pod tym.
Pozdrawiam
-
łuk
z kamińskim dobrze uzupełniał by się detektyw Rutkowski i Fryzjer
-
@Łukasz Warzecha
Podobny problem miał Pan Ernest Skalski. Proszę się Go podpytać jak to rozwiązał.
-
@Autor
A tak z ciekawości - czy to co Pan powiedział, dało Kamińskiemu coś do myślenia, czy też na wszelkie argumenty jest impregnowany? Pytam, bo nigdy go nie spotkałem osobiście.
Pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
Calkowita zgoda.
Nonsensowne przepisy poczytajac od najnizej polozonych jednostek administracyjnych, sa podstawowym czynnikiem wywolujacym i sprzyjajacym korupcji. Zmiana tych idiotyzmow jest zadaniem trudnym, rozciagnietym w czasie i wymagajacym skoordynowania prac legislacyjnych. Niestety, fachowosc wiekszosci poslow nie pozwala na merytoryczna dyskusje.
Wyrabianie swiadomosci o zmianach nie nastapi pod wplywem uchwalania zakazow. Powinna to byc ostatnia deska ratunku zamykajaca logiczna, dla obywatela, sciezke zalatwiania biurokratycznych formalnosci.
-
@Grim Sfirkow
Nie było czasu na odpowiedzi, więc trudno mi powiedzieć, a późniejszej krótkiej z nim rozmowie już do tego nie wracałem. Na podstawie kilku wcześniejszych kontaktów mogę powiedzieć, że Mariusz Kamiński nie jest typem impregnowanym na argumenty, natomiast czy w tej konkretnej sprawie dałby się przekonać - nie mam pojęcia.
-
@do-kasacji
"I jak widać z szczegółów tej ustawy będzie to kolejne narzędzie do robienia lodów bo jak inaczej nazwać system koncesyjny"
Zaraz, zaraz.... kto to wprowadził u nas koncesje... teraz jest chyba doradcą Prezydenta... Już wiem! Glapiński!
-
@do-kasacji
Może nie napisałem dość jasno: MK wyraził zadowolenie konkretnie z faktu, że ustawa powstaje w takim, ograniczającym hazard, kształcie.
-
@ppor Dub
a cóż to takiego?czy czasem nie sprzedaż dóbr po cenach równowagi?
Gdyby tak rzeczywiście było, to problem nie byłby tak poważny. W rzeczywistości wygląda to jednak tak:
- trzeba wybudować drogę,
- startują 3 firmy,
- najgorsza daje największą łapówkę,
- 2 konkurentów odrzuca się z przyczyn formalnych,
- najgorsza firma buduje bubla, za cenę wyższą niż pozostałe oferty
Albo jest jak w sprawie Weroniki Pazury, daje się łapówkę, żeby kupić towar za cenę dużo niższą niż rynkowa.
-
@Karnigore-Kanibal
Byłbym wdzięczny za nieprzekręcanie mojego nazwiska. Pański wpis kasuję, proszę go powtórzyć we właściwej formie.
-
Korupcja nie bywa, autorze, racjonalna,...
... ona jest racjonalną reakcją na patologiczne zjawiska w systemie spolecznym utrudniające prowadzenie działalności.Jest to środek na ułatwienie procesów transakcyjnych. Jest to patologia ale racjonalna.Jak to mówią socjologowie - patologia sfunkcjonalizowana.
-
"Ubogacony" niewykształcony.
Nie wypada nazwiska osoby znanej i szanowanej poprzedzać słowem "niejaki".
Gdybym napisał, że okradł mnie kelner knajpy prowadzonej przez niejakiego Ubogaconego, zapewne nawet Pan poczułby się urażony.
Warto znać formy. Wtedy można zamiast knajpy, jak pisze Pan o swoim lokalu, prowadzić restaurację.
A korupcja? Jak widać niekiedy przyspiesza proces inwestycyjny. Jednak w PO przyspiesza jedynie proces degeneracji partii.
-
@ppor Dub
korupcja?
a cóż to takiego?czy czasem nie sprzedaż dóbr po cenach równowagi?
To nie jest sprzedaż dóbr po cenie równowagi bo przestępstwa nie można zakwalifikować do kategorii ekonomicznych. ;)
Z drugiej strony dla korumpującego czynność ta zawsze jest racjonalna i niepotrzebnie Autor notki użył w tytule określenia "bywa". Wynikało by z tego, że panstwo zakazuje racjonalnych działań. I jak tu bronić państwo? A że bronić trzeba nie ma wątpliwości.
;)
-
@ ŁW
Myślę że wyszedł Pan od właściwych przesłanek a zakończył błędnym wnioskiem - błąd polegał na tym, że wniosek nie wywiedziony jest z przedstawionych przesłanek. Ma tylko pozorny związek.
Zgadzam się, że przyczyną korupcji są chore stosunki państwo-obywatel (pochodzące jeszcze z historycznych uwarunkowań- zabory, komuna, państwo=ONI)) Z jednej strony bezsilność obywatela w walce z opresyjnym państwem powoduje jego alienację jako obywatela - walczy więc łapówką by się obronić. Słusznie wskazuje Pan, że aparat państwa skierowany jest często przeciw obywatelowi a nie dla jego dobra. Fotoradary są tu jaskrawym dowodem – chodzi o to by łupić obywatela a nie podnosić jego bezpieczeństwo.
Proszę zwrócić też uwagę na sprzężenie zwrotne – zdemoralizowany obywatel zostaje funkcjonariuszem – produktem jest zdemoralizowany funkcjonariusz, który myśli jak złapać innych zdemoralizowanych obywateli (mierzy ich własną miarą) a nie jak pomóc ogółowi.
Pana wniosek iż walka z korupcją metodą penalizacji będzie bezskuteczna jest błędny. Myślę że abstrahuje Pan od tego że skuteczność ta jest niewielka bowiem nie skierowana jest by penalizować zachowania rzeczywiście niezgodne z normami, ale właśnie penalizuje wykroczenia, które na zdrowy rozum, żadnym wykroczeniem być nie powinny. Takie działanie rzeczywiście szkodzi ale nie może być podstawą do twierdzenia, że penalizacja korupcji nie ma sensu. Myślę ze ma sens tylko należy ją wykorzystywać skutecznie i adekwatnie a nie jak często bywa by łatać budżety gminne z pieniędzy obywatela – demoralizując go.
Co do tez M. Kamińskiego to podzielam Pana zdanie. Rząd upiecze 2 pieczeni na jednym ogniu. Ustawa idzie na rękę szemranym środowiskom biznesu hazardowego – dlatego wejdzie bez większych przeszkód.
-
@ubogacony
no tak ale tą cenę ustalił magik a powinien właściciel,podobnie z koncesją,też ustalił magik a powinien urząd
-
Panie Łukaszu - również byłem uczestnikiem (widzem) tej konferencji.
I uważam, że Mariusz Kamiński występuje teraz (nie tylko na tej konferencji) w nieco wymuszonej roli osoby, która jest przedmiotem brutalnego ataku, gdzie wykorzystywane są przeciw niemu wszelkie metody podważania jego wiarygodności (liczne kłamstwa to tylko przykład arsenału środków). Jest on więc ZMUSZONY do wykorzystywania każdej okazji do obrony swojego imienia (wiarygodności) i instytucji, którą kierował.
Jeżeli premier ogłasza "delegalizację hazardu" i spotyka się to z bezrefleksyjnym entuzjazmem wielu dziennikarzy (szególnie radosne piski kilku pań reprezentujących Pana fach zapadły mi w pamięci) i aprobatą społeczeństwa to przecież można zadać sobie pytanie dlaczego się tak stało. Stało się tak bo jednak CBA coś pokazało. Jaka jest więc wiarygodność premiera, który dekapituje głowę instytucji wykrywającej aferę, podważa tym samym jej wiarygodność, a następnie z miną Troszczącego Się O Wszystkich Ojca Narodu ogłasza projekt ustawy potwierdzający, że afera rzeczywiście miała miejsce, a działania tej instytucji zasadne. Oczywiście to dialektyka nie na głowy przeciętnego obywatela, ale M.Kamiński może przynajmniej próbować wyjść z taką narracją: "jezeli ja i moja instytucja jesteśmy tacy źli, to dlaczego zgłasza się ten projekt? Może to jednak ja mam rację!"
Mam akurat okazję znać go osobiście i w pełni się z Panem zgadzam, że jest on osobą otwartą na argumenty (no może poza gloryfikowaniem SB-ków etc). Mam dziwne przekonanie, że jako osoba czynnie zaangażowana w tropienie korupcji, Mariusz Kamiński zdaje sobie sprawę, że ta ustawa może być źródłem wielu problemów. Ale w obecnej sytuacji i dominującej narracji jego przekaz musi przede wszystkim wiązać się z obroną jego imienia i wiarygodności działań CBA pod jego kierownictwem.
-
@ubogacony
i na koniec,nie widzicie,że wszystkiemu winien jest socjalizm albo eurosocjalizm?bo gdyby nie on nie potrzebna by była żadna koncesja a zamiast jednej TPSA byłoby może 5,konkurujących?nie założyła by TPSA założyła by inna spółka?a taki dostęp do lekarza?czy łapówka nie jest płacona za cenę równowagi?a gdyby wszystkie usługi lecznicze były płatne, to cena równowagi by nie spadła czasem?
-
@ppor Dub
Jakiejkolwiek opłacalnej ceny by nie ustalił koncesjonodawca, powód do korupcji nie zniknie. Dopiero na w pełni zrównoważonym rynku korupcja traciła by swoje racjonalne uzasadnienie.
Tak więc albo polubić (z wszelkimi konsekwencjami) albo uznać za przestępstwo i plewić.
-
@trzykroki
nie ma ceny niższej niż rynkowa,takie to tylko paserzy a paserstwo jest karane
-
@platos
Przepraszam, ale nie napisałem, że penalizacja korupcji nie ma sensu. Jestem od takiej opinii jak najdalszy. Napisałem, że tego typu działania muszą być prowadzone równolegle z upraszczaniem prawa i innymi tego typu poczynaniami. Myślę zatem, że nie ma w gruncie rzeczy między nami sporu.
-
Łukaszu drogi!
Zainteresuj się bohaterem tego bloga, to skarbnica lokalnych aferek, korupcji, przepychanek, niekompetencji, propagandy generalnie skrzeczącej RP:
Cytat: "Przed dwoma laty Platforma Obywatelska odniosła zwycięstwo i powołała rząd, na czele którego stanął Donald Tusk. To nie był łatwy okres, dużo problemów, wyzwań, twarda opozycja, zbyt przywiązany do swej partii prezydent, który torpeduje działania rządu za pomocą veta. Każda ocena jest mniej lub bardziej subiektywna. Tak się dzieje także na półmetku tego rządu. Ze swej strony najwyżej oceniam sukcesy związane z prowadzoną polityką zagraniczną. Bardzo dobrze oceniam również politykę gospodarczą, wydawanie funduszy unijnych, budowę autostrad. Jak w każdym zespole są ministrowie bardzo dobrzy i są ministrowie dobrzy. Są sukcesy i są porażki. Ale mijające dwa lata to dla Polski dobrze wykorzystany czas, choć zawsze pozostaje niedosyt."
http://piotrkoj.blog.onet.pl/Polmetek,2,ID394679149,n
Zapoznasz się?
-
@autor
zgadzam się, ale
pytanie: kto ma oceniać co jest a co nie jest bezsensem? Z punktu widzenia Rysia i Zbysia przepisy o automatach są bezsensem i postawieni przed tą oczywistą dla nich niedorzecznością muszą spotykać się po CPNach i tam to załatwiać.
To kwestia skali.
Np. w Szwecji jest ostro na całej linii - dotyczy to zarówno biznesmenów i przepisów drogowych. Sądzę wręcz, że ostrzejsi są jeszcze bardziej na tym podstawowym poziomie. Bo to na tym etapie rodzi się przyzwolenie dla korupcji. I proszę mi wierzyć są absurdalne przepisy drogow. Ot, przyklad budowanej autostrady z Falun do Borlange (północna Szwecja), budowane po to by skrócić czas przejazdu, na której rok czy dwa po otwarciu wprowadzono takie same ograniczenia jak na zwykłej drodze krajowej. Czy to nie absurd? Owszem, absurd. Czy ludzie łamią przepisy? Owszem, łamią i to nagminnie. Czy policja zatrzymuje? Owszem, zatrzymuje. Czy ktoś akceptuje branie przez nich w łapę - nie, nie akcetpuje.
co do S24:
ja zawsze wyłączam opcję "ignoruj Font coś tam" i wkleja dobrze, choć chyba to często jakaś ruletka jest z tym, że raz tak wkleja a raz tak, może to zależy od tego czy w mozilli się robi czy IE?
-
Autorze
jakos nigdy nie dałem nikomu łapówki jeszcze i mam nadzieje że nigdy nie dam :) bo nawet nie potrafiłbym tego chyba zrobić! Kiedyś po wypadku samochodowym leżałem w szpitalu w Olsztynie i potrzebna była operacja do zrobienia w Warszawie to palant trzymał mnie 3tygodnie czekając na koperte ale się zawiódł bo jego koleżanka załatwiła wszystko bez łapówki!! Więc mysle że wystarczy być uczciwym człowiekiem i uczciwie wykonywać swoja pracę :) Żadna ustawa nic nie da jak w róznych instytucjach bedą siedzieć zwykli złodzieje!!
-
@autor
PRZYKŁAD Z MANDATAMI nie jest najlepszy, bo wręczanie łapówki jest wówczas damage control - żeby KARA ZA NARUSZENIE PRAWA była niższa, kupuje się inne naruszenie prawa.
Gorzej, kiedy urzędnik domaga się pieniędzy za coś, CO NALEŻY DO JEGO OBOWIĄZKÓW, od kogoś Bogu ducha winnego.
Kierowca kupuje coś, co mu się nie należy, a petent pragnący załatwić sprawę szybko i bezboleśnie (albo w ogóle ja załatwić) - coś, CO MU SIĘ NALEŻY!!!
W tym drugim wypadku w wyrabianiu wśród potencjalnych łapówkodawców odruchu niedawania bardzo by mogło pomóc Państwo, a konkretnie sądy, gdyby działały szybko i skutecznie i pozwalały się odwołać od niesprawiedliwych decyzji (jakoś o mandatach wlepianych "za bezdurno" się nie słyszy).
Na koniec anegdotka:
Zimą 2006, pod Bielskiem-Białą, złapała mnie drogówka. Policjant dłuższą chwilę mnie podprowadzał, a ja starałem się zmniejszyć wysokość mandatu negocjując wg. instrukcji Jacka Fedorowicza. W końcu postanowiłem zakończyć krępującą scenę i powiedziałem "Jestem za IV RP". Gliniarz w lot zrozumiał, przestał sugerować, roześmiał się i... ZMNIEJSZYŁ KARĘ O POŁOWĘ!
-
Bardzo racjonalny głos w sprawie korupcji..
Sam doszedłem do podbnego wniosku- że korupcji nie da się wyeliminować z państw słabo rozwiniętych, o wadliwym ustawodastwie, z niekompetentnymi urzędnikami, wreszcie- gdy w społeczeństwie korupcja, zwłaszcza taka drobna jak osławione kopertówki dla lekarzy. Co nie znaczy, że nie należy dążyć do eliminacji korupcji- ale nie w sposób restrykcyjny, jakby likwidując tylko skutki a nie przyczyny. W przeciwnym razie ta walka obróci się przeciwko nam- ja od początku stawiałem tezę, że "afera hazardowa" skończy sie wyelimnowaniem z biznesu hazardowego polskich przedsiębiorców i zgarnięcia rynku przez zachodni duży kapitał, bo tylko ten będzie stać na drogie kasyna...
-
@Łukasz Warzecha
...mimo korzystania w funkcji "wklej z Worda", nie przenosi mi się ani formatowanie, ani hiperłącza.
Obejrzałem wynikowy kod html-owy, faktycznie nie odbiegający od pliku textowego. Przypuszczam, że przyczyna leży w niekompatybilności programu na kliencie (Word u blogera) z oprogramowaniem na serwerze (parser na salonie24), i wcale mnie to nie zaskakuje.
Polecam wstępnie zrezygnować z Word-a, i przejść na OpenOffice.org które potrafi formatować w standardzie html.
Alternatywnie, polecam przejść na dowolny edytor textu, który pomaga generować poprawny html. Używam Dreamweavera, ale może być dowolny prosty edytor z sf.net (proszę zajrzeć), lub np. Arachnophilia.
Word to konwolut miernej jakości, przereklamowany i generalnie funkcjonalnie nieadekwatny. Nie znam nikogo, kto tego programu i jego producenta nie przeklina od ostatnich (ja mam do czynienia z mikroszrotem od DOS 1.0 z 1980 roku, i znam Word od jego wersji nieszczęsnej 1.0 z roku bodaj 1984, na ówczesne PC-XT). Word to dla mnie zabawa we własną sekretarkę.
Profesjoniści używali innych aplikacji, używają innych aplikacji (patrz wyżej) i będą nadal unikać 'miękkiego mikrusa' jak ognia.
-
Hmmm...
A czy hazard nie jest już teraz zdominowany przez grupy przestępcze? Czy nie są pralniami brudnych pieniędzy?
W okolicy, w której mieszkam, stoi siedem automatów do gier, a gra w sumie od zera, jednej do trzech osób. Po co więc tam stoi tyle tych automatów? Opłaca się je trzymać dla tych paru osób?
-
@Łukasz Warzecha - Re: OT
A w profilu (w "Jaki jesteś") wchodzi?
Bo jeśli nie to może administracja zastosowała sankcję karną uniemożliwiającą formatowanie... ;-)
(rozumiem, że dawniej przy tej samej konfiguracji - w szczególności przy tej samej wersji Worda - działało?)
-
@follow
Tak, działało jeszcze parę tygodni temu. To niezmiernie irytujące, zwłaszcza w kwestii linków i boldów.
-
Bieżący i poprzedni temat traktują w zasadzie o tym samym.
Może się mylę, ale w felietonie "11 listopada, czyli gdzie Polacy mają władzę" redaktor Warzecha dziwił się, że tłum nie słucha policjantów. A powszechnej korupcji się już nie dziwi. Tymczasem oba zjawiska mają jedną przyczynę (tę opisaną w dzisiejszym felietonie).
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468


