Wśród skeczy mojej ulubionej grupy Monty Pythona były takie, gdzie w studiu telewi-zyjnym, prócz prowadzącego program, zasiadał jakiś dyskutant, a na drugim fotelu wiadro czy inny przedmiot całkowicie martwy (jeszcze bardziej niż martwa papuga). Dyskusja z wiadrem jest oczywiście dosyć utrudniona – trudno pozbyć się wrażenia, że partner intelektualnie nieco nie dostaje.
Kilka dni temu wylądowałem w jednym z programów publicystycznych w towarzystwie osoby, która w moim odczuciu spokojnie mogłaby zająć w skeczu Monty Pythona miejsce wiadra. Nie będę bliżej precyzował, o kogo chodzi, ponieważ nie chodzi mi o wykpiwanie owego pana, ale o przedstawienie zjawiska. Ci, co oglądają telewizyjną publicystykę i tak pewnie wiedzą, kto zacz. Ja nazwę go panem Wiadro.
Swego czasu, za rządów PiS, toczyłem na tym blogu zażarte boje z zaprzysięgłymi zwo-lennikami tezy o nieomylności Jarosława Kaczyńskiego, którzy uważali, że krytyka prezesa jest równoznaczna ze zdradą ojczyzny. Teraz podobne starcia toczę z zaprzysięgłymi wrogami PiS (PO wydaje się mieć znacznie mniej fanatycznych zwolenników niż PiS fanatycznych przeciwników), którzy nie potrafią pojąć, że krytykowanie i przyglądanie się aktualnie rządzącym jest rzeczą normalną. Jest jednak coś, co odróżnia wielu kibiców jednej i drugiej strony od pana Wiadro: głębokie przekonanie, poparte często dobrą argumentacją, że popieranie konkretnej opcji (standing on party raczej niż standing on issue) jest dobre dla Polski.
Pan Wiadro to typ inny. Pan Wiadro wydaje się nie mieć żadnych przemyśleń. Wszystkie jego rozumowania i, co za tym idzie, komentarze sprowadzają się do bardzo prostej zasady: jeśli coś jest przeciwko obecnemu rządowi, to znaczy, że musi to być jakiś spisek PiS-u. Zgod-nie z tą zasadą związkowcy, demonstrujący w Poznaniu, zostali natychmiast określeni mianem „bojówki PiS”. Pana Wiadro nieco skonfundowało moje przypomnienie o pielęgniarkach przed Kancelarią Premiera za rządów Kaczyńskiego i pytanie, czy w takim razie wówczas była to bojówka PO. Gdy później pojawił się temat CBA, było jasne, że pan Wiadro uzna je za pisowską jaczejkę. I tak dalej, w ten deseń. Jestem przekonany, że gdyby w Pipidowie Dolnym doszło do sporu w radzie gminy, w wyniku którego wójt zostałby oskarżony o to, że przywłaszczył sobie ryzę papieru, a wójt byłby akurat z PO, pan Wiadro uznałby, że to także część pisowskiego spisku i ataku na demokrację.
W tym wszystkim pan Wiadro przypomina trochę polityków w typie Stefana Niesiołow-skiego, z tym że o ile w przypadku posła Niesiołowskiego sprawa jest poniekąd zrozumiała – pan marszałek jest po prostu funkcjonariuszem partyjnym i ma do odegrania swoją rolę, któ-ra w dodatku dobrze się zgrywa z cechami jego charakteru – o tyle pan Wiadro uchodzi za komentatora (uchodzi, bo przecież wiadro trudno uznać za zdolne do komentowania czego-kolwiek).
Wiele osób zadaje sobie pytanie: czemu pan Wiadro brzmi, jakby wygłaszał przekazy dnia, rozsyłane przez kierownictwo klubu Platformy? Możliwe są następujące odpowiedzi:
1. Pan Wiadro ma wciąż nadzieję, że w zamian za wierność zostanie jakoś wynagrodzo-ny, przy czym wszystko wskazuje na to, że rządzący mają te jego nadzieje głęboko gdzieś, a pojawiające się z rzadka pogłoski, iż pan Wiadro miałby pokierować tym czy tamtym, są na-tychmiast umieszczane w kategoriach żartu. Żaden poważny polityk nie podejmie przecież ryzyka powierzenia kierownictwa jakiejkolwiek instytucji wiadru.
2. Pan Wiadro jest tak bezdennie (nomen omen) głupi, iż nie jest w stanie samodzielnie skonstruować jakiejkolwiek analizy. Poszukuje więc gotowych wzorców, które powtarza tam, gdzie go zaproszą, niemal słowo w słowo.
Zapyta ktoś: a może pan Wiadro ma po prostu takie poglądy? Odpowiadam: nie sądzę, aby pan Wiadro miał jakiekolwiek poglądy. Ilekroć bowiem mam przykrość słuchać jego wy-wodów, widzę wyraźnie, że nie stoi za nimi jakakolwiek próba samodzielnej analizy. Pan Wia-dro ma zresztą do tego zbyt mało danych, gdyż jego wiedza o bieżącej sytuacji jest bardzo fragmentaryczna – co łatwo wyłapać. Wszystko sprowadza się do kilku wyświechtanych, po-wtarzanych w nieskończoność frazesów, przykrytych pseudowykwintnym sposobem wyrażania się (każde przeciwstawienie się wgranemu w pana Wiadro wzorcowi jest przez niego kwi-towane niezmiernie irytującą frazą „pan raczy żartować”). Trudno to nazwać poglądami.
Jest jeszcze jedno pytanie, na które nie potrafię sobie odpowiedzieć: po kiego grzyba ktokolwiek dokądkolwiek zaprasza pana Wiadro? Równie dobrze można by na jego miejscu postawić zwykłe wiadro.
Są osoby, z którymi mogę się fundamentalnie nie zgadzać, ale które swoje poglądy podbudowują wiedzą o faktach, choćby wybranych, a przede wszystkim są w stanie logicznie argumentować. Sądzę, że takie starcia są znacznie atrakcyjniejsze z czysto komercyjnego punktu widzenia. Starcia z panem Wiadro natomiast wywołują we mnie niezmiennie irytację. Mam poczucie, że robi się durnia ze mnie (no bo jak tu na poważnie dyskutować z wiadrem?) i z widzów.
Zadzwonił do mnie wczoraj znajomy, który widział wspomniany program. Powiedział, że widać było po mnie, jak bardzo byłem wkurzony. Nie sądziłem, że aż tak rzucało się to w oczy.
25.10.2009 03:58
116
Pan Wiadro
skomentuj
Komentarze do notki116 |Zgłoś nadużycie
-
ŁW
-
@Łukasz Warzecha
Nie oglądałem, ale czy to nie był Tomasz Wołek? Z opisu jakoś dziwnie pasuje mi do ekipy Monty Pythona.
Nota bene, gdyby to był bloger z naszego salonu, to natychmiast postawiłbym na Mireksa.
Pozdrawiam
-
Gdybym prowadził jakiś program publicystyczny
nigdy bym nie zaprosił Tomasza Wołka. Janinę Paradowską i Daniela Passenta podobnie. Daleko mi od Lewicy, zwykle nie zgadzam się z Sierakowskim ale lubię go i cenię.
-
nie oglądałem tego programu...
...ale mój typ kim jest pan Wiadro jest zgodny z opinią z samotnego. Stawiam też na Pan odp. nr 1, panie redaktorze. Choć można stwierdzić, że pan Wiadro jest jednocześnie głupi i głupi też nie jest. Nie jest bo na pewno jest cynicznym koniunkturalistą, który zobaczył, że więcej konfitur dostanie podpinając się ideologicznie pod różowo-czerwony salon (a przypomnijmy, że kiedyś jeździł razem z Jurkiem i Kamińskim do Pinocheta!). A jest bo to co wypluwa z siebie w publicystyce wygląda, jakby był automatem, któremu ktoś wgrał do mózgu kilka banałów, a on je przy każdej okazji odtwarza. Ogólnie rzecz biorąc to jedno z najbardziej odrażających indywiduów, jakie można spotkać w mediach.
-
FYM
<<Ja myślę jednak, że liczba Wiader maleje. Nie znaczy to oczywiście, że ci wspomniani przeze mnie ludzie zechcą głosować na PiS przy najbliższej okazji, ale na PO już nie. I to jest najważniejsze.>>
***
Prawie się zgadzam, ale nie zupełnie.
Zamiast maleć - napisałabym, liczba Wiader milknie w wyrażaniu swoich poglądów.
Mogą ucichnąć tak bardzo, że w swoich rozterkach albo nie pójdą głosowac, albo wrzucą swoje głosy na SLD i SD.
Wiadra sa tak przepełnione propagandą antyPiSowska,
że nawet afery, kłamstwa i oszustwa aktualnie rządzących łotrów - nie wyzbędą ich z narzuconych im, uprzedzeń.
Żałośni, spreparowani ludzie. Wiele zasług w tej preparacji mają 'koledzy' z profesji Pana Warzęchy.
-
Oglądałam końcówkę tego starcia
Wiadro jest niesamowity! Niesiołowski publicystyki. Skąd się tacy biorą? Po co się ich zaprasza do rozmów z poważnymi ludźmi?
-
może wreszcie...
...ktoś z wierchuszki PO doceni starania Wołka i da mu jakąś posadę. Z drugiej strony jego lizusostwo jest już tak ostentacyjne, że aż przeciwskuteczne...
-
obiektywizm w stosunku do PIS-u
nazywany jest fanatyzmem, fanatyzm w stosunku do PO nazywany jest obiektywizmem i to jest cool
-
Panie Łukaszu, Wołek to pikuś przy Karpiniuku.
Podzielam jednak pańskie zdziwienie bezinteresownością Wołka w ujawnianiu faktu, że jest dumnym posiadaczem jednego tylko zwoju w mózgu więcej od kury.
Widziałem ten program.
Pańskie rozdrażnienie było bardzo widoczne. Rozumiem to doskonale, choć nie podzielam takiego poejścia do niepełnosprawnego umysłowo lokaja.
Myślę, że następnym razem powinien pan patrząc na Wołka widzieć wiadro i chlastać donośnym śmiechem po każdej jego deklaracji. Durnia należy obnażać bez skrupułów. Pan tego nie zrobił a tylko to mogłoby spowodować, że TVN przestanie go zapraszać.
Denerwując się na niego, bezwiednie stawia go pan na równym sobie poziomie, co jest jeszcze śmieszniejsze niż Wołek.
Pyta pan:
"Jest jeszcze jedno pytanie, na które nie potrafię sobie odpowiedzieć: po kiego grzyba ktokolwiek dokądkolwiek zaprasza pana Wiadro? Równie dobrze można by na jego miejscu postawić zwykłe wiadro."
Odpowiadam.
TVN używa Wołka do roli automatycznej sekretarki, która ma za zadanie powtarzać mantrę, którą akurat ta stacja chce wgrać w mózgi "elektoratu" PO.
Pan nie był gościem programu publicystycznego a jedynie uczestniczył pan w programie formatowania umysłów zwolenników PO.
Wspomniał pan pacjenta o nazwisku Niesiołowski. Ten oszałamiający przypadek paranoi został już poddany leczeniu przez sąd:
http://www.tvn24.pl/-1,1620417,0,1,moze-zabronic-mi-mowienia-slowa-kaczynski,wiadomosc.html
Sąd nakazał Niesiołowskiemu przeproszenie Jarosława Kaczyńskiego w TVN24, gdzie Niesiołowski udzielił wywiadu, oraz listowne - jeśli powód sobie tego życzy. Zasądzonej kwoty 10 tys. zł na cel dobroczynny nie uznał za wygórowaną dla wicemarszałka Sejmu. Oprócz tego Niesiołowski ma zwrócić Kaczyńskiemu 2,6 tys. zł kosztów adwokackich i 1,5 tys. zł kosztów sądowych.
Co do Karpiniuka - brak mi słów :-)
-
@bisnetus
Słusznie sobie "odpóściłeś" :-)
I tak byś niczego nie pojął.
-
Człowiek z magnetofonem w nosie
mu bratem
-
Ten Wołek
byl reczywiście irytujący w tym programie (przynajmniej przez ten czas gdy na to patrzyłem, bo włączyłem zipowanie i akurat byl ten kanał, i Pan Łukasz Warzecha. Potem było ujęcie z Wołkiem i po dwóch zdaniach Wiadra zipnąłem gdzie indziej).
W ogóle obserwuję usiebie powrót odruchów ze stanu wojennego - wołka, sekielskiego i spółki, nie mówiąc o szkle kontaktowym sie nie ogląda, gazwybu się nie kupuje itd itd.
-
pan wiadro a mireks i inni
takich wiader na salonie troche jest, z nimi to taka dyskusja "widzisz pan dziure....tak widze, ale w dziurze jest PIS".......
-
@kataryna
> Skąd się tacy biorą? Po co się ich zaprasza do
> rozmów z poważnymi ludźmi?
Problemem nie jest Pan Wiadro, problemem są dziennikarze (kierownictwo mediów ?)i ich polityka zapraszania. Stale tych samych osób, i im mniej mają do powiedzenia, im bardziej są głupi a pyskaci tym lepiej.
-
Łukasz Warzecha
Podobne katusze, kilka dni wcześniej przeżywał Piotr Gursztyn w TVN24. On po kolejnym "Pan raczy żartować", Wołka, po prostu wybuchnął śmiechem. Nie mógł wytrzymać.
Ciekawe jestem, czy Pan Wiadro wie jak nisko upadł?
pozdr
-
tępe miecze
Wiader ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa ...
-
wołek - wiadro po przejśiach
wile razy zastanawiałem się nad tym przypadkiem. I nasuwały mi się tylko dwa "wytłumaczenia" zachowań tego konkretnego wiadra.
1. Albo mamy do czynienia z przypadkiem klinicznym (facet przeszedł załamanie nerwowe i nie jest już sobą)
2. Ktoś ma na niego haki i facet musi robić to co robi.
Innej możliwości nie dostrzegam. Przecież Wołek kiedyś był inny.
Pozdrawiam Autora, którego bardzo cenię
-
@samotny
:)
-
A kiedyś Wołka broniłem...
Przecież dziesięć lat temu lemingi na sam dźwięk nazwiska tej człekokształtnej istoty reagowały tak jak dzisiaj reagują np. na Bronisława Wildsteina, ks. Isakowicza-Zalewskiego, Rafała Ziemkiewicza a przede wszystkim Waldemara Łysiaka. A myślę, że Szanowny Autor już wkrótce doczeka się podobnych reakcji ze strony poddanych Salonu. Tyle, że ja taką reakcją na swoje nazwisko czułbym się zaszczycony.
A Wołek 2 lata temu chodził po mieście i rozgłaszał, że zostanie naczelnym Rzepy. Nic z tego, panie Wiadro, nawet POpuliści nie są tak głupi, aby dać to stanowisko komuś, kto 3 razy z rzędu uśmiercił tę samą gazetę.
-
@nazdar
pani konewka (też starałem się ją rozszyfrować - jej psychikę) stara się być obiektywna, ale często wyłazi z niej, której stronie sympatyzuje. A durszlak ze swoim głupkowatym uśmieszkiem jest typowym, miernym redaktorkiem. a jego relacja (niepamiętam już czy z protestów uczniów przeciw Giertychowi, czy też innej "manifestacji" sztucznie wywołanej przez media [tvn24]) gdzie wymieniał liczbę jej uczestników; 100 -może 200, może 300 podczes gdy za jego plecami kiwało się kilka osób z jakąś szmatą.
Tak tak poziom dziennikarstwa i dobór poprzez negatywną selekcję powoduje że miernoty zapraszają coraz więcej wiader
pozdro
-
@polimer
Człowiek o Trzech Pośladkach
też mu bratem... :-)
-
Gdzie są psychiatrzy?
Wiadro ma tę zaletę, że nie bredzi powtarzając bezmyślnie, pozbawiona intelektualnej wartości idiotyczne tezy, lecz milczy, i w tym wypadku pasuje jak ulał powiedzenie, że milczenie bywa złotem. Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości co do obsesji Wołka niech słucha w piątki po 8 rano TokFM. Tam dopiero widać jak poważny jest stan zdrowia psychicznego tego Pana.
-
Wypisz wymaluj
Tomasz Wołek.
-
To wiadro jest puste
Też oglądałam ów program, potwierdzam - był Pan blady ze złości :)
Co do Wołka, to ciekawe czy Panu wiadomo,co takiego się stało, że zmienił się praktycznie z dnia na dzień, pamiętam jeszcze czasy "Życia", chyba był ok, teraz jakby mścił się za coś? leczył osobiste urazy? kiedy się zacietrzewia widać, jak robi się czerwony i zatraca się - coś z nim nie gra, tylko po co to pokazywać, to Wiadro jest puste.
-
ja napiszę
Wołek,Wołek a nich mnie skarży,a co mi tam
-
@ Łukasz Warzecha
A nie mówiłam? - pytała słodko mama - "Królik"
Nawet gdyby była rzeczywista dyskusja, z Wołkiem tak samo głupio ją przegrać, jak wygrać.Stracony czas.
Ale przynajmniej się uśmiałam. Oglądałam.
-
@ o pANU wIADRO
Ni mniej ni więcej tylko mamy do czynienia z syndromem neofity.
-
A ja kiedy widzę Wołka to widzę człowieka złamanego
To ktoś po strasznych przejściach, albo o słabej konstrukcji psychicznej...Jest mi go autentycznie żal, im większe wygłasza głupoty, tym bardziej.
Ale koledzy też się nad nim widać litują i do programów go zapraszają, chociaż faktycznie działa raczej przeciw PO i przy okazji SLD, bo to chyba po przejściach z Kwaśniewskim tak się zmienił
-
ŁW
Skoro większość czytających od razu domyśliła się o kogo konkretnie chodzi, trochę nieładnie tak mówić o człowieku. Tomasz Wołek to człowiek, prawda, bardzo biedny, jakoby pozbawiony wszelkiego rozumu, ale wciąż człowiek. Prawdziwe wiadro nie mogłoby Pana i widzów obrażać całkiem idiotycznymi wywodami. Prawdziwe wiadro wypadłoby o wiele mądrzej, bo nic by nie powiedziało, a milczenie jest złotem.
Dziennikarstwo to narzędzie społeczne, a dla dziennikarstwa Tomasz Wołek to takie wiadro bez dna. Niby to całkiem bezużyteczne, ale czy dla obłudników to aż tak istotne?
-
Ufka
Może po przejściach z Kwaśniewskim, a może też prosił o pomoc np. Lecha Kaczyńskiego, może także i Jarosława i mu nie pomogli, bo widać jakby do nich miał wielki żal i im poprzysiągł zemstę; masz rację Ufko, dla mnie to też smutna postać,
pozdrawiam
-
Bricket full of shit
jak powiedzieliby Anglicy, którzy są dżentelmenami w porównaniu z południowoamerykańskimi rolnikami
-
@panie Łukaszu
Ciekawe czy istnieje barometr fanatyzmu wg Warzechy ;-)
wg akcji esemesowej to lemingi jakieś 1-2mln są na szczycie tej piramidy.
Myślę,że nawet wysmiewając niby ten oczywisty bezkrytyczny fanatyzm to czas pokazał ,że to nie fanatyzm tylko przeczucie kim i czym jest PO i co z tego dla Polski wyniknie.
"Swego czasu, za rządów PiS, toczyłem na tym blogu zażarte boje z zaprzysięgłymi zwo-lennikami tezy o nieomylności Jarosława Kaczyńskiego, którzy uważali, że krytyka prezesa jest równoznaczna ze zdradą ojczyzny. Teraz podobne starcia toczę z zaprzysięgłymi wrogami PiS
(PO wydaje się mieć znacznie mniej fanatycznych zwolenników niż PiS fanatycznych przeciwników), którzy nie potrafią pojąć, że krytykowanie i przyglądanie się aktualnie rządzącym jest rzeczą normalną."
-
@Free Your Mind
Pisze Pan:
"Skoro zatem Tusk poparł Gołotę, a wygrał Adamek, to znaczy, że Adamek jest z PiS-u, to rozumiem :)".
Niechcący prawie Pan trafił. Wczoraj kibicowałam Adamkowi z całego serca (chociaż boks mnie w ogóle nie obchodzi, a właściwie to nawet mam do niego "wrogi" stosunek) tylko z jednego powodu.
Przez przypadek przeczytałam w Dzienniku artykuł o Adamku, w którym bokser przyznał się, że słucha Radia Maryja (http://www.dziennik.pl/magazyn-dziennika/article464089/Adamek_Ojciec_Rydzyk_to_kozak.html),a nawet tam dzwoni. I tak sobie pomyślałam: ma chłopak charakter i odwagę. Bo, żeby przy tej nagonce na Rydzyka oficjalnie go popierać i podziwiać.
I jak Adamek wygrał, to poczułam taki powiew świeżego powietrza. Może PiS powinien Go zagospodarować?
Bo jak widać, dla fanów Adamka, jego wiara i szacunek dla Radia Maryja, nie stanowił przeszkody.
I na koniec, może to z tego powodu Tusk postawił na Gołotę? Postawił i przegrał. Oby tak dalej.
-
@Wrocławianka
Nie wiem, może.
Ale np Niesiołowski czy Sikorski - przecież ich tylko Kaczyński nie chciał na listach partyjnych.I to wystarczyło, żeby po wstąpieniu do PO ziać autentyczną nienawiścią.
-
@Autor
Oglądałem ten program z panem Wiadro. Komentatorów można podzielić na mądrych i głupich, oraz na takich do kupienia i niezależnych. Powstają cztery grupy (z grubsza)
Mądry i niezależny
Mądry i do kupienia
Głupi i niezależny
Głupi i do kupienia
Do której grupy należy pan Wiadro?
To jest wabik dla mądrzejszych. Popatrzcie z kim my musimy pracować przyjdźcie do nas.
-
@samotny
Zwykle nie zgadzam się z Mireksem, pewnie go nawet nie lubię. Myślę jednak, że na miano wiadra to Mireks nie zasługuje.
Robi pan mi wielką przykrość sugerując, że zżymam się na teksty i komentarze wiadra, nie jestem przecież konewką.
Pozdrawiam
-
Drogi Autorze
Rozumiejąc irytacje, nie potrafie znaleźć zrozumienia dla okazywania braku szacunku. Epitety nie są argumentem i kulturalnie byłoby ich nie używać.
Pozdrawiam.
-
@samotny
Pan raczy żartować. Tak wprost?
-
Od WS
Niezmiernie elegancki wpis, Panie Redaktorze. Przed kamerami zabraklo troche konceptu wiec wrocil Pan do domu i sflekowal oponenta, gdy juz nie moze odpowiedziec. Usluzni klakierzy szybko go rozszyfrowali - i odbywa sie licytacja, kto Pana Wolka bardziej chamsko obrazi. Ciekaw jestem, czy sa jakies granice Panskiej tolerancji dla obelg, ktore Pan sam niejako sprowokowal?
WS
-
@ Autor
Oczywiście, można tu snuć takie analogie i dywagować o "panu Wiadro" i przyczynach podobnych zjawisk, ale są jakieś granice. Osobnicy w rodzaju Wołka, Kuczyńskiego czy Niesiołowskiego (mam wrażenie, że pisze pan o jednym z nich) to po prostu ludzie chorzy. To nie cynicy, lawiranci, karierowicze, nawet nie oszuści intelektualni, bo tacy graja jakąś swoją grę. Z takimi się nie polemizuje, bo nie ma sensu.
Pamiętam, niedawno, jak Niesiołowski nazwał "pisowskimi bzdurami" jakiś krytyczny wobec rządu artykuł w prasie BELGIJSKIEJ.
-
@ Autor & All
Co tam!
Czasem, gdy słucham dyskusji w TOK FM, mam wrażenie, że dyskutują: pan Wiadro, Pniak Drzewa i pani Wypchana Łasica.
-
@nazdar
Przepraszam, nie doczytałem wcześniej pańskiego komentarza i poczyniłem coś na kształt nieudolnego plagiatu.
A może miłośnikom Monty Pythona natychmiast przychodzą na myśl podobne analogie :-) ?
-
@profesorze Sadurski
jest jeszcze taki program w Superstacji 'Puszka Paradowskiej' prawie jak Banda Czterech gadających do szafy w filmie Miś.
polecam sondy smsowe i ich wyniki.
prosze napisać kilka tekstów o tym programie , poczytamy i ocenimy
-
@autor
:) Słuchając pana Wiadro ,zawsze wspominam taki fragment pracy maturalnej :"Szacowny wielce Maciej Boryna,nestor rodu,z uwagą wsłuchując się w argumenty swej wzburzonej rodziny,nader zdegustowany rzekł do swego syna Antka:Jak cię huknę w pysk!"
-
@Wojciech Sadurski
Oczywiście Wołek jest panu bliski intelektualnie.To widać w pańskim ostatnim wpisie. Wiadro w wiadrze?
-
@Wojciech Sadurski
Oglądałem ten program z udziałem pana Warzechy i pana Wiadro. To co napisał w poście ten pierwszy to nie flekowanie tylko szczera prawda.
Można bronić partię Tuska w każdy sposób nawet i za pieniądze tylko z sensem.
Ja słuchałem wypowiedzi pana Wiadro o sprzedaży stoczni też to był totalny stek bzdur z tym że w akurat w tym programie dwa Wiadra rozmawiały ze sobą.
-
@Wojciech Sadurski
wiadro obraża po pierwsze siebie i rozmienia na drobne,coś co było kiedyś w nim pozytywnego i oglądających ,i słuchających swoim obecnym prymitywizmem,Niesiołowski jego wzorem?Palikot?Karpiniuk?czy odwrotnie?
-
Bohater wpisu
Ujmę to w 3 punktach:
1. Mój stosunek do bohatera powyższego wpisu jest taki, jakiego się można domyślać. Wskazywane wyżej podobieństwo do Niesiołowskiego faktycznie występuje;
2. Na miejscu autora bym jednak czegoś takiego nie napisał. A jeśli już to po nazwisku a nie używając obraźliwego, choć trafnego, przezwiska - tutaj zgadzam się częściowo z W.Sadurskim;
3. Nie rozumiem skąd tyle wpisów osób zadziwionych woltą, jakiej miał podobno dokonać bohater notki - ja wolty żadnej nie widzę. To, co pamiętam jako najbardziej charakterystyczną cechę jego paplaniny z lat '90 to bezgraniczne oddanie najpierw tronowi pana Wałęsy a potem już tylko samemu panu Wałęsie gdy tronu zabrakło. Skoro dziś pan Wałęsa jest podnóżkiem Salonu to podnóżek podnóżka tym bardziej. A poza tym - za czyją kasę Wołek wydawał Życie? Merkel - mówi to komuś coś? Nie, nie Angela.
-
-> W.Sadurski
Zgadzając się do co części estetycznej pańskiego komentarza muszę jednak zauważyć, że meritum (dla mnie ważniejszego od formy) tekstu ŁW jak najbardziej jest celnym i zgodnym z prawdą opisem zjwiska pt. T.W.
Będąc po lekturze notki a przed zapoznaniem się z komentarzami nie miałem wątpliwości kto schował się pod Wiadrem. Warto dodać, ze nie oglądałem opisanego programu - z tych 2 faktów wynika, że T.W. opisany został jak żywy.
-
Cześć Łukasz!
Nieźle się uśmiałem czytając Twój tekst. Pana Wiadro znam od lat (na marginesie: świetnie dobrane określenie znakomicie "ilustrujące" tego osobnika). Ba! Miałem okazję z Panem Wiadro pracować. Tak właściwie to nic dodać nic ująć w Twoim tekście. Mówiąc do Pana Wiadro równie dobrze można tłuc łbem we wspomniane wiadro właśnie. Jedno tylko uzupełnienie. Pytasz: " ... po kiego grzyba ktokolwiek dokądkolwiek zaprasza pana Wiadro? Równie dobrze można by na jego miejscu postawić zwykłe wiadro".
Drogi Łukaszu! Jak znakomicie wiesz Pan Wiadro jest autorem i osobą w pełni odpowiedzialną za totalną klapę pewnego istotnego w swoim czasie przedsięwzięcia prasowego. Po tej klapie Pan Wiadro w środowisku dziennikarskiej "warszawki" stał się persona non grata. Pokazywanie Go i pokazywanie się z Nim uchodziło za tzw. obciach. Ale Pan Wiadro ma jedną (oczywiście tylko jedną!!!) słabośc. Lubi bywać na salonach. I tych dziennikarskich. I tych politycznych. Bywać celebrytą. Pan Wiadro wrócił "na salony", bo zgodził się na świadczenie pewnej usługi wobec dziennikarskiej (i nie tylko) "warszawki". Zwłaszcza tej części "warszawki", która bezkrytycznie, bezrozumnie i wręcz do nieprzytomności zakochana jest w obecnie rządzących. Tę usługę świetnie określa jeden z terminów szwejkologii stosowanej. Ów termin to: Usłużny Głupek. Otóż Pan Wiadro jest gotów powiedzieć każdą głupotę, byleby był zapraszany na salony. Wprosić się ponownie w łaski tegoż salonu. A na salony trudniej się dostać, jeśli nie bywa się np. w mediach telewizyjnych. A te w swej zdecydowanej większości są zakochane w obecnie rządzących z wzajemnością. A więc: Usłużny głupek przyjdzie i powie co trzeba choćby nawet sam (w niespodziewanym przypływie myśli) zorientował się jakie głupoty wygaduje. Pełniona obecnie przez Pana Wiadro funkcja zawodowa nie gwarantuje zaproszenia Wiadra na salony. Na pewno obecnie rządzacy Panu Wiadro żadnej mniej, bardziej odpowiedzialnej funkcji zawodowej nie powierzą. Nie trzeba być specjalnie mądrym, by dojść do takiego wniosku. Jak widać w przypadku Pana Wiadro wystarczy zaproszenie na salony i udawanie, że wejście Pana Wiadro na ów salon nie jest równoznaczne z głosnym puszczeniem bąka na tymże salonie. Ot i wszystko Drogi Łukaszu.
I na koniec. W skeczu Monty Pythona Pan Wiadro jest naprawdę (!!!) niezbędny. Bez Pana Wiadro nie byłoby skeczu. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. Pulitzer
-
@FYM
"Ja myślę jednak, że liczba Wiader maleje."
Przed chwilą w "Kawie na Ławie", wiadro Niesiołowski, parafrazując słynne słowa cara Aleksandra, powiedział "żadnych marzeń, Polacy". Chyba za bardzo nie zastanowił się nad tym, co powiedział, ale to całkiem w "stylu" PO. Tak czy siak, byle jak, tyle co żółć naniesie, ale w sondażach królują. Czyli, niestety, liczba wiader chyba jeszcze nie maleje
-
Od dluzszego czasu - mniej wiecej od momentu
gdy w TOK FM Wolek został doproszony do Żakowskiego i jego cyngli aby pluć bez opamiętania na wskazanych przez innych uczestników zastanawiałam się co się z nim stało...
mozliwe wytlumaczenia to:
- cynizm i koniunkturalizm - zobaczył gdzie konfitury, że uczciwiej to biedniej - teraz na człego chce się wkupić
- złamanie - kwity na coś śmierdzącego to się teraz wysługuje
- brak inteleigencji - pamietając dawnego Wołka mało prawdopodobne
- wspólpraca ze służbami - wtedy miał polecenie dowalenia Kwaśniewskiemu, teraz zadaniowany na innych - Kaczorów etc...
i tyle....
Obrzydzenie rzeczywiście bierze, kiedy się go słucha... Jakcu coś śliskiego za bluzkę wpadło...
brrr...
Tak czy naczej - postać plugawa...
-
ŁW
Wszystko słusznie, dawno go nie oglądałem w telewizji, bo szkoda zdrowia, natomiast Pan Sadurski chyba się wnerwił, że jeździ Pan po jego koledze, też brak u mnie zdziwienia :))
-
autor
ładnie tak post-factum objeżdżać dyskutanta? tak po męsku byłoby powiedzieć mu to w oczy, a tak wychodzi pan na człowieka niewygórowanej odwagi. pozdrowienia.
-
@gw1990
Moi przyjaciele świadczą o mnie.
-
Mimo, że mam podobny stosunek do pana Wiadro
i innych publicystów z rodziny Wiadernych, to jednak muszę protestować gdy kopiecie leżącego.
Zdaje mi się buractwem w tych okolicznościach podawanie prawdziwego nazwiska tego pana. Panu Wiadro wypadałoby raczej współczuć. Czyż to nie przykre co się z nim stało? Co się stało z wieloma ludźmi, których kiedyś szanowałem?
-
Panie Sadurski!
Czy wtedy, kiedy Wołek (czyli parodia i dziennikarza, i człowieka) na antenie rynszTOK FM nazwał posłankę Beatę Kempę "chamicą", też Pan prostestował?
A tak w ogóle ciekawi mnie czy salonowcy naigrywają się z nikczemnego wzrostu pana Wiadro. Bo przecież drwienie z niskiego wzrostu braci Kaczyńskich jest jedną z ulubionych "rozrywek" tego mocno szemranego towarzystwa.
-
@
Podzielam Pana opinie nt. pana Wiadro, ale ten wpis byl niepotrzebny. Zabrzmial jak skarga. Trzeba bylo przypieprzyc (slownie, oczywiscie) p. Wiadro w studiu.
-
@Łukasz Warzecha
Kurde!
Pan wyrasta na mojego ulubionego dziennikarza (komentarora, itp.).
Ta Pańska jazda wedle własnego zdania, w tym przypadku pod prąd, jest godna uznania.
Mam nadzieję, że pretensja p. Sadurskiego Pana ucieszyła. Bo mnie tak.
-
@sztuczki T.W.
T.W. zachowuje się jak zdarta płyta i w każdej audycji na pewno użyje jednego z tekstów:
- pisowskie bojówki: Solidarność to pisowska bojówka
- duchowy syn Jarosława Kaczyńskiego, było już tak o Zyzaku i Guzikiewiczu, czekam kiedy się zapędzi i powie "przecież Lech Kaczyński to duchowy syn Jarosława Kaczyńskiego"
- fałszywa symetria - np Ależ drogi Jacku stosujesz fałszywą symetrię. Nie można zestawiać drobnego "K*** mać" premiera z brutalnym "Przepraszam" prezydenta.
-
@Teddy
Nie masz racji...
Wlasnie takie wpisy sa potrzebne...
Niech te wiadra, konewki, polewaczki, dzbany z urwanym uchem czy wyszczerbione filiżanki wiedzą, że nawet w ich włąsnym środowisku są osoby, ktore w rzeczywistości mają w pogardzie płaszczenie i wysługiwanie się...
Takie właśnie wpisy są nadzieją, że może dziennikarstwo w Polsce kiedyś odrodzi się, a nie pozostanie na zawsze tubą propagandową jednej z opcji politycznych...
inna sprawa, że ŁW ryzykuje - może przestać być zapraszany do wiadrolubych telewizji...
Gratulacje za odwagę, Łukaszu...
-
@Wojciech Sadurski
Profesorze, niech się Pan nie ośmiesza. Obaj wiemy, że nie staje Pan w obronie rzekomo naruszonej godności pana Wiadro, bo tak Panu dyktuje poczucie przyzwoitości, tylko dlatego, że pan Wiadro wygłasza frazesy, z którymi jest Panu po drodze. Innymi słowy - pan Wiadro nie lubi tych, których i Pan nie lubi. I jakoś sobie nie przypominam, żeby występował Pan w obronie godności tej nielubianej przez Pana strony, gdy była naruszana na blogach salonowiczów.
Niezmiernie mnie także śmieszy, gdy ktoś z powodu sympatii lub antypatii politycznych pała nagle świętym oburzeniem na rzekomy brak szacunku, który tak naprawdę jest konceptem felietonistycznym. Tak było, gdy nazywałem Jarosława Kaczyńskiego JarKaczem. Gdzie Pan wtedy był?
-
Od WS
Nazwanie Jarosława Kaczyńskiego “JarKaczem” a nazwanie łatwo identyfikowalnego publicysty osobą „bezdennie głupią” to jednak nie to samo –pierwsze jest po prostu dość zabawnym skrótem, drugie – prymitywną obelgą.
Nie mam pojęcia o czym Panowie mówili bo nie oglądałem programu, więc Pańska hipoteza co do moich intencji jest bezpodstawna. Natomiast nadal uważam, że Pańskie zachowanie (gdy nie stało Panu odwagi lub pomysłu, by zareagować w studio, obrzucił Pan adwersarza inwektywami już potem, na blogu) jest niegodne. Powiedzmy – mało dzielne.
Zaś Pańskie de facto zaproszenie blogerów do obrzucania wyzwiskami Pana Wołka (sam Pan przecież podbasował „samotnemu”, o kogo chodzi) jest jednym z brzydszych epizodów Salonu24.
WS
-
pan Wiadro ma syndrom Toadie`go
Toadie już tak ma że za wszelką cenę chcę się przypodobać swojemu Księciuniu. A ponieważ kocha swojego pana bezgranicznie i bezwarunkowo wlot odgaduje jego myśli i życzenia o czym mogliśmy się przekonać gdy gościł w programie razem z redaktorem Gursztynem. Na uwagę prowadzącego iż mówi zupełnie jak Tusk na twarzy wiernego sługi pojawił się błogi uśmiech wyrażający szczerą radość z dobrze wypełnionego obowiązku wobec ukochanego Księciunia.
I nawet śmiech obecnych w studio nie był w stanie zakłócić postępowania wiernego sługi.
Ale Toadie potrafi zaatakować nie tylko odwiecznych wrogów. Gdy zajdzie taka potrzeba bezlitośnie rozprawi się z wewnętrznymi wrogami, którzy ośmielają się mieć w jakiejś sprawie inne zdanie niż Księciunio. Rokita będzie tu chyba najlepszym przykładem.
-
@Wojciech Sadurski
Powtarzam: Pańskie oburzenie jest - proszę wybaczyć - kabotyńskie, bo wiemy obaj, z czego wynika. Pańska troska o dobre imię pana Wiadro jest ściśle wybiórcza, bo - dopiero teraz zerknąłem - zarazem lekceważąco i obraźliwie pisze Pan na swoim blogu o "publicystycznych cynglach", czyli tych, co mają inne zdanie niż pan Wiadro i Pan. W tej sytuacji Pańska obrona pana Wiadro jest tym zabawniejsza.
Skoro zaś programu Pan nie widział, to jak Pan może oceniać moje w nim zachowanie i zdolność przeciwstawienia się interlokutorowi na bieżąco?
Nikogo nie zachęcam do obrzucania kogokolwiek inwektywami, co łatwo sprawdzić, przeczytawszy mój wpis, a nie Pańskie do niego komentarze. Zaś opisanie zjawiska, jakie symbolizuje pan Wiadro, jest może dla niektórych przykre, ale moim zdaniem potrzebne.
Podkreślam raz jeszcze: Pańskie polityczne i ideologiczne sympatie oraz ich wyrażanie w Pańskich wpisach, w tym w najnowszym, pozbawiają Pana jakiejkolwiek wiarygodności w tej obronie biednego pana Wiadro.
-
@Wojciech Sadurski
A nazwanie kogoś "cynglem" jest okej?
-
Łukasz Warzecha - w PO same wiadra
Pomijając już tytłowego Pana Wiadro,
to WIADER w PO mnóstwo.
Poniżej cytat z artykułu I.Jankego, słowa wypowiedziane przez jednego ze znanych posłów PO:
"...szło tak pięknie, kryzys mijał...i tu taki cios /o aferze hazardowej/. Dopiero, jak Kmaiński wyskoczył z tą niby-aferą stoczniową, która przykryła aferę hazardową, było lepiej. To nas uratowało. Już mogliśmy mówić. Jak nas uczył Łaszyn /specjalista od marketingu politycznego/
PYTAJĄ CIĘ O JEDNO, TY ODPOWIADAJ NA TEN TEMAT, NA KTÓRY CHCESZ.
Mogliśmy już mówić, że to zorganizowana akcja CBA i PIS, że jest wojna. I już było łatwiej...."
!!!!!!!!!!
Tak się szkoli WIADRA. To są szkolenia z MANIPULACJI!
Cytuję to po raz drugi, bo uważam to za bardzo ważne.
To powinno sie powielać.
Pokazywać, jak Platforma Obywatelska EWIDENTNIE MANIPULUJE OPINIĄ PUBLICZNĄ W SPRAWIE AFER I W KAŻDEJ SPRAWIE.
TO SĄ KŁAMSTWA O M.KAMIŃSKIM I CBA. Atak na agenta Tomasza wkalkulowany jest w tą socjotechnikę i wojnę z CBA.
Tak zachowują się POpaprańcy we wszystkich dyskusjach. SAME WIADRA! To nie są poglądy, to nie są rzeczowe argumenty.
To jest oszukiwanie narodu w imię grupowych interesów. Nóż w kieszeni się otwiera.
Panie Łukaszu jest Pan jednym z coraz bardziej nielicznych już dziennikarzy, którzy starają się obiektywnie ocenić rzeczywistość.
Dzisiaj oglądałam TV2, Paweł Lisicki też wymięka.
Co jest?
-
@Wojciech Sadurski
Aha, jeszcze jedno. Widzi Pan oczywiście w moim wpisie to, co chce Pan tam zobaczyć, a nie to, co tam rzeczywiście jest. Proszę zatem przeczytać raz jeszcze, skupiając się należycie, a zobaczy Pan, iż bycie bezdennie głupim to tylko jedna z hipotez, wyjaśniających zachowanie pana Wiadro. Ja sam zaś nie piszę, do której się skłaniam.
-
@Sadurski
Naprawde kuriozalnym wydaje sie, kiedy to akurat Pan zarzuca chamstwo autorowi.
A czy chociaz RAZ zauwazyl Pan chamstwo w wykonaniu Zakowskiego, Stasinskiego, Michnika, Wolka, Lisa?
Wiadomo, ze nigdy.
Wiec na Pana miejscu zastanowilbym sie dwa razy zanim bym napisal to co Pan napisal do Warzechy.
-
@autor
widac profesor sam odrzucil druga mozliwosc i skupil sie na bezdennej glupocie pana wiadry gdyz sam tak w glebi serca uwaza ;)
-
Czy Pan Wiadro
to może jakiś polityk?
-
@Łukasz Warzecha
"Zamiast zareagować zruganiem blogera "samotnego" za chamski i ad personam wobec "Mireksa" komentarz", p. Warzecha jednoznacznie go popiera.
Proszę o zabanowanie p. Warzechy na 10 dni"
Treść nadużycia które zgłosiłem do Administracji.
-
@Free Your Mind
Aż tak dobrze?
Jakoś nie mogę się pozbyć sceptycyzmu wobec rodaków. Ale cóż, może naprawdę coś się zmienia.
Sam przyznasz, że tempo i jakość tych zmian są i tak zadziwiająco i przerażająco słabe.
Pzdrwm
-
@maciej0000
I tak to się zaczyna...
-
autor - nie sądzi pan, że ktoś może mieć inne od pana poglądy? Nie wolno?
"a może pan Wiadro ma po prostu takie poglądy? Odpowiadam: nie sądzę, aby pan Wiadro miał jakiekolwiek poglądy. Ilekroć bowiem mam przykrość słuchać jego wy-wodów, widzę wyraźnie, że nie stoi za nimi jakakolwiek próba samodzielnej analizy. Pan Wia-dro ma zresztą do tego zbyt mało danych"
Okazuje się, że analiza jest jedynie udziałem Łukasza Warzechy, w dodatku najwyraźniej ma on zawsze wystarczająco dużo danych by takowej dokonywać.
Oj, nie chcę tu bronić nikogo, ale widać wyraźnie, że ten tekst powstał po to by pan Warzecha mógł wylać na przeciwnika całą nagromadzoną złość.
I tylko po to. Sensu i logiki w nim brak - czysta chęć "dowalenia" komuś...
-
@ rekreacja
Pozostane przy swoim zdaniu. Mimo calego szacunku dla pogladow p. Warzechy i pelnej z nim solidarnosci w kwestii oceny p. Wiadro podobnie jak Toyah uwazam, ze wpis ten nie jest dowodem odwagi Autora. Na odwage i determinacje byl czas w studiu podczas rozmowy z Wiadrem.
-
Panie Sadurski
Bujać to las,nie nas.
-
@ Autor & WS & All
Ja bym już to zostawił.
Przecież widać, jak wszystkie pany Wiadro z kamarylą są rozchwiani rzeczywistością.
-
Panie Łukaszu
dziwiłem się ,ze Pan usiadł obok tej "czerwonej pajęczyny" przy stole w studio i do tego tak blisko.Powinien Pan niezwłocznie udać się do SANEPIDU,bo tenże Pan jonie jadem,nienawiści jak smok wawelski ogniem.A to wirus strasznie zaraźliwy i niebezpieczny dla życia i zdrowia.Nie wiem czy ten Pan jest chory, bo cerę miał taką jakby był po kwarantannie odwykowej.No ale mogę się mylić.On był takim zalozycielem "Solidarności" jak ja byłem na księżycu.Pan jest dziennikarzem to Pan może sprawdzić czy ten Pan nie figuruje w zbiorach IPN z jakimś pseudonimem.Bo takie wykonuje niebezpieczne zdania.Bo chory jest niewątpliwie i to na tzw zespół maniakalno-obsesyjny daleko rozwinięty.Zastanawiam się po co go zapraszają do studia by skompromitować go do końca, czy szydzą z założycieli "SOLIDARNOŚCI" na zasadzie zobaczcie działaczy i założycieli?Bo tenże Pan nieustannie podkreśla iż zakładał Solidarność a Kaczyńscy to pracowali u niego.Nie wiem czy Pan to zauważył.Moim zdaniem opisał czerwona pajęczynę w którą sam wpadł i nie może z niej wyjść, opuszczony i pogardzany przez najbliższych.
-
POTRZEBNY wpis redaktora Warzechy
,rowniez chocby dlatego ze wpis ten wywolal ciekawa dyskusje na temat spolegliwosci i dyspozycyjnosci wielu polskich dziennikarzy.
Dobrze ze w swoim tekscie Pan Warzecha nie wymienil Wolka z nazwiska ("nie chodzi mi o wykpiwanie owego pana, ale o przedstawienie zjawiska")bo przeciez takich "Wolkow" w polskim dziennikarstwie az nadto i wiele innych programow w polskiej telewizorni/radio ma przebieg podobny.
BARDZO dobrze ze pan Warzecha w trakcie dyskusji w TV nie dal sie sprowokowac (!!!) i dopiero teraz w blogowym wpisie dokonuje szerszej oceny.
Zawiodlem sie bardzo na panu Sadurskim (ktorego publicystyke cenie), i jego naiwnemu przekonaniu ze gdyby LW "sflekowal" w trakcie programu Wolka, to ten zdolal by mu wowczas odpowiedziec. A coz Wolek bylby w stanie odpowiedziec ? Kolejny raz swoj szlagwort "pan raczy żartować” z ironicznym usmieszkiem na twarzy.
Przypomne oklepane powiedzenie: nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowadzi cie on do swego poziomu, a nastepnie pokona doswiadczeniem.
czyli moja recepta jest taka :
gdy cie zaprosza do studia TV do programu z panem Wiadro, mow co swoje, nie daj sie panu Wiadro sprowokowac, dopiero SFLEKUJ go po powrocie do domu w internetowym blogu.
A pan Wiadro ma pelne prawo aby na przyklad sie zalogowac i pod jakims mirekso-podobnym nickiem wdac sie potem z toba w dyskusje.
-
W obronie Wiadra
Na jego korzyść zapisać można niezłomną wierność reprezentacji piłkarskiej Argentyny, która doprowadziła go aż do granic nonkonformizmu.
Gdy podczas mistrzostw w Niemczech folksdojcz Klose łamał żebra argentyńskiemu bramkarzowi, tylko Wiadro ośmielił się nazwać rzecz po imieniu, bez udawania, że "oto jesteśmy świadkami wielkiego widowiska sportowego", i że "zapraszamy do reklamy". Pozostali dziannikarze symulowali niedowidzenie.
W sprawie Argentyny (szkoda, że nie Polski) Wiadro przejawił, o dziwo, odwagę cywilną.
I nie sugerował, że Klose faulował na zlecenie PiS-u. Dziwne. Może przeoczenie?
-
@koach - troche jestes naiwny
ze TVN pzowolilby Warzesze "walcowac" Wiadro na oczach telewidzow.
Oni maja swoje tricki (zreszta ma je wiekszosc innych profesjonalnych stacji) i tobie moze sie wydawac ze program idzie "live".
Najswiezszy przyklad to wstep pani ex-Pazury, gdzie wycieto JEDNO zdanie, i gdyby informacja ta przypadkiem nie wyciekla (bodaj przez jakas kancelarie prawna) to wszyscy byli przekonani ze pani ex-Pazura idzie w rozmowie z Sekielskim i Morozowskim na zywo.
Jak wczesniej pisalem - Pan Wiadro to jest PROWOKATOR, ktorego podstawia sie do dyskusji w studio aby inni dali sie sprowokowac kontrujac (a juz najlepiej ad personam) jego kuriozalne poglady.
Pan Warzecha w studiu zachowal zimna krew, na blogu wyrazil to co mysli, i ma w 100% do tego pelne prawo.
-
@niemiec.niemiec
Gdzieżby tam! Przecież Sadurski Żakowskiego uważa za 10 razy mądrzejszego niż RAZ z Wildsteinem razem wzięci.
-
@koach
Wolno Panu oczywiście mieć własne zdanie. Domyślam się, że Pan zrobiłby to o niebo lepiej. Ma Pan w takich kwestiach z pewnością wielkie doświadczenie.
-
@Łukasz Warzecha
Chapeau bas za tę notę. Kiedyś mocno powątpiewałem w Pańskie intencje, zwłaszcza po „JarKaczu” (i nie ukrywam, bawił mnie Lisiewiczowy „ŁukWar” w odpowiedzi nań). Do dziś czytuję Pana z dozą podejrzliwości.
Ale za jasne postawienie prostej alternatywy, że „Wiadra” to albo:
1. prostytutki albo
2. idioci
(bez żadnego 3.) ma Pan ode mnie duży ukłon.
Za wykazanie kabotynizmu W. Sadurskiego również. „Il Europrofessore” zirytowany moimi komentarzami i dociekliwością zablokował mnie u siebie, stąd cieszę się, gdy gdzie indziej wykazuje Mu się niedostatki jego „żelaznej znajomości logiki formalnej”.
-
koach
to jest jakos tak
spróbuj poprowadzić rozmowe z kims, kto ma jedną odpowiedź na wszystkie kwestie.
A MIANOWICIE ODPOWIADA SŁOWEM "POMIDOR".
Aranzacja takich "dyskusji" w studio tv ma wyłacznie na celu doprowadzic do awantury, czyli sprowokować oponenta "pomidora" do nerwowej reakcji.
I wyjdzie na to, ze kontestaor obecnego układu władzy (bo "pomidor" jest jego fanatycznym zwolennikiem), to jakis nerwus, którry nawet w studio tv nie umie sie zachować. Niech kazdy, kto tylko zechce, zobaczy, ze opozycja do najlepszej z mozliwych władzy, to samo buractwo i chamówa.
Po to sa zapraszani do programów publicystycznych osobnicy o formacji inteletualno-charakterologicznej Niesiołowskiego i Wołka.
Celowo, z góry zaaranzowanym scenariuszem.
Niesiołowski stał się np. specjalistą od kocich ogonów ( odwracania za ich przyczyna kotów), sabotuje kazda rozmowę, o ile tylko można wykazać jakies negatywy PO. Napada na rozmówców, przerywa im, wchodzi w słowo, prowokuje.
A znowu Wołek gra w "pomodora".
pozdr.
-
kim jest pan x nie jest to zakowski ma przeblyski czasem nawet cos skojarzy
nie jest to tez lis blizej mu do pana koryto i ma swoje autorskie programy nie jest to paradowska choc pasuje to plec sie nie zgadza premiera eliminuje on woli rozmawiac z pustymi krzeslami pan x nie jest sierakowskim ten glupi nie jest chwali wladze dla pieniedzy co kiedys w tok fm przez pomylke poszlo na antene czy jest to lizut chyba nie nie widuje go ostatnio w talking headsach obstawiam piatke wronski rolicki wolek krzeminski letowski bezkrytycznie chwala rzad glupich krokow czym blisko im do ekipy monty pythona nie cierpia kaczorow o czym przypominaja przy kazdej okazji nawet nie majacej zwiazku z polityka
-
Wiadro jak miedź brzęcząca albo…
Dziwią mnie komentarze, z których wynika, że Pan Wiadro zmienił się na gorsze. Niby w czym? Osobiście doskonale pamiętam go jeszcze z połowy lat 90., gdy z niezwykłym uporem bronił prezydenta Wałęsy. Bezwarunkowo i w każdej sytuacji. Przy czym wygłaszał te swoje apologie władzy tym samym irytującym, napuszonym tonem, co i obecnie. To wszystko mu po prostu zostało. Dziś „prowałęsizm” i „antykaczyzm” ma oblicze PO, więc Pan Wiadro znów występuje jako urzędowy obrońca stanowiska rządzących.
Po niezbyt imponujących „dokonaniach” w roli redaktora naczelnego „Ż” Pan Wiadro trochę zniknął z pola widzenia. Ale po dojściu Kaczyńskich do władzy nagle okazał się potrzebny zawiadowcom opozycyjnej prasy. Wyciągnięto go jak królika z kapelusza i zaczęto zapraszać go do radia, TV, udostępniać łamy. Oczywiście tylko po, żeby zgadzał się z panami T.L., W.K., W.W., J.C., itp. Bo dzięki temu można było budować „szeroki front odmowy”: od byłych postkomunistów z „Polityki”, przez „Gazetę” po kojarzonego z prawicą Pana Wiadro. On zaś wykorzystał szansę: wiedział, dlaczego jest znów zapraszany, i zrozumiał, że może być przydatny na dłużej tylko dzięki „wyrazistości” wypowiedzi. Inaczej mówiąc - dzięki temu, że będzie jeszcze bardziej „POlitycznie POprawny” niż inni.
Pan Wiadro nigdy nie zdobędzie się na obiektywizm, jak zresztą większość polskich publicystów, którzy w swych wystąpieniach są na ogół bardzo przewidywalni. Ale nie każdy, nawet krytyczny wobec PiS, publicysta chce być aż tak bardzo kojarzony z linią jednej partii. Pan Wiadro nie ma oporów. Z góry wiadomo, co powie, i właśnie po to, żeby to wypowiedzieć, był, jest i będzie zapraszany.
-
Warzechooooo
fakt, bardzo dobra konstatacja. Jednak ja z tego wątku wyciągam dalsze konsekwencje. Mianowicie pytam a skąd ten niby bezmyślny pan Wiadro ma tę wiedzę o zdarzeniach, które wokół niego zachodzą. I chyba się Pan ze mną zgodzi, że z mediów, z tego medialnego szumu.
Właśnie na ten temat zgłosiłem dziś zastrzeżenia do red. Janke'Go. Zapraszam na dyskusję do siebie:
http://giz3.salon24.pl/133909,do-janke-go-i-nie-tylko
PS - warto również przeczytać tekst-relację Mony plus komentarze:
http://mona11.salon24.pl/133236,wiem-czemu-nie-spada-platformie
-
jeszcze co do swietego oburzenia Sadurskiego
jakis czas temu, nie wiem czy rok czy moze troche wiecej, swietej pamieci Maciej Rybinski napisal w Rzepie, ze pan Sadurski zaatakowal go tak CHAMSKO, ze brakuje juz tylko aby Sadurski uzyl wobec niego slowa "ty ch...."
Sadurski atakowal go za to, ze Rybinski zaczal pisac o agentach wplywu na obcym zoldzie.
Mysle ze tamten felieton Rybinskiego - pozbawiony jakichkolwiek chamskich zarzutow wobec interlokutora - najlepiej pokazuje, jak to jest z chamstwem i Sadurskim: zle to jest, jak Kalemu ukrasc krowe, dobre to jest, jak Kali ukrasc krowe
-
@melgibson
to fakt, pamiętam ten atak Sadurskiego na Rybę,
dzisiaj zresztą w podobny sposób zaatakował Bronka Wildsteina
pzdro
-
Toż to opis zwykłego wołkowania paron wiadrowania
Wiadrowanie szczególnie widoczne w mediach Agorowych i TVN-owych ma się rozumieć przez przypadek, pozdrawiam
-
Pan Łukasz Warzecha
Świetny tekst. Od lat ubolewam nad ,,upadkiem" ludzi z Pana środowiska. Należy Pan moim zdaniem do chlubnych wyjątków. Bardzo chciałbym się zgodzić z FYMindem, iż liczba ,, Wiader" maleje - niestety mam wrażenie, że jednak nie. Czasem wiadra, jak to wiadra przewracają się i woda się wylewa( więc ilość kłamstwa-wodolejstwa się zmniejsza, ale to tylko na moment z powodu dezorientacji...może już trzeba pisać inaczej? może? O Boże!), ale bardzo trudno jest odzyskać Twarz, gdy się ja już STRACIŁO. Bo takie rzeczy dzieją się bezpowrotnie. Kto raz się ześwinił jako dziennikarz i przyłączył się do klakierów lub sfory atakującej ,, wroga" ten już NIGDY nie będzie prawdziwym dziennikarzem, który w imię Prawdy i dla Prawdy zrobi wszystko - codziennie. Bo tak rozumie istotę dziennikarskiego zawodu. a Wiadra, cóż - pozostają po prostu wiadrami. I nawet Monty Python tego nie zmieni.
-
PHK1- # polecam sondy smsowe i ich wyniki #
To niby taki odpowiednik skorupek w procesie Sokratesa ?
30 skorupek pada w jedną lub w drugą stronę i już wszystko wiadomo?
pzdr
-
Andrzej Leja
Ja równoiez nie podzielam optymizmu FYM-a, ale moze to kwestia róznicy pokoleniowej. Ja już mogę sobie pozwolić na brak złudzeń.
Niestety, wobec sytuacji na rynku pracy dla adeptów dziennikarki ilośc kandydatów aspirujących do roli "wiader" stale się zwieksza.
Są coraz bardziej bezwględni i coraz bardziej dyspozycyjni. Usilnie starają się być jeszcze gorsi od antychrysta, aby tylko ktoś zwrócił na nich uwagę.
Tak więc, czego jak czego, ale wiader u nas nie zabraknie.
A nawet daje sie zauwazyć pewne nadwyzki w tym asortymencie.
pozdr.
-
ŁW
poczytałem u toyaha (i nawet coś wpisałem).
Rozwiązanie jakie mi przychodzi do głowy, to np. takie, zeby Pan zmienił tytuł na :
"Pan Kubeł".
Być moze będzie to bardziej satysakcjonujące dla maksymalistów moralnych.
pozdr.
-
@unukalhai
Niech zostanie WIADRO:)
Jak widać w dyskusjach już się przyjęło na określenie dziennikarzy o wątpliwym intelekcie.
I niestety masz rację, coraz więcej też młodych wiader.
-
@kaczka dziwaczka
teza ze wiadro odstawil leki to pojscie na latwizne i nie tlumaczy tak silnego emocjonalnego zaangazowania i ta nieznosna maniera cytuje "pan raczy zartowac" blizej bylbym tezy o przejsciu traumy przez pana wiadro lub jakiejs formy wstrzasu psychicznego chcialbym jeszcze zwrocic uwage ze dla pana wiadro od pewnego czasu wszystko jest proste i latwo wytlumaczalne nie wiem czy to wina wieku czy traumy dosc ze pan wiadro nie ma zadnych watpliwosci i swiat oraz ludzie przestaly stanowic dla niego jakakolwiek tajemnice odgaduje w lot intencje motywy dzialania
-
@Łukasz Warzecha
"Żaden poważny polityk nie podejmie przecież ryzyka powierzenia kierownictwa jakiejkolwiek instytucji wiadru."
Założymy się?
-
Od WS
-> Autor
"Proszę zatem przeczytać raz jeszcze, skupiając się należycie, a zobaczy Pan, iż bycie bezdennie głupim to tylko jedna z hipotez, wyjaśniających zachowanie pana Wiadro. Ja sam zaś nie piszę, do której się skłaniam"
- rzeczywiscie, nie pisze Pan. (Druga hipoteza to taka, ze Pan W. liczy na wynagrodzenie za to co mowi). To sprytny koncept - zasluguje na nagrode za uczciwosc intelektualna. Zdobyl Pan jednoglosne zwyciestwo nad Panem Wolkiem a jednoczesnie wytyczyl nowe standardy etyczne dziennikarstwa - serdecznie gratuluje,
WS
-
@Łukasz Warzecha
Nominacja do ► Wodzianna Trophy
Znowu...
-
Panie Łukaszu,
Zdaję sobie, że to nie jest analogiczna sytuacja oraz z tego, że nie jest Pan w identycznej sytuacji co senator, ale dla mnie przykładem, który jako żywo pokazuje jak rozmawiać z ludźmi opowiadającymi kłamstwa w żywe oczy:
http://www.polskieradio.pl/jedynka/sygnalydnia/?id=18732
Pozdrawiam,
-
@Wojciech Sadurski
Pisze Pan pod adresem Red. Warzechy o standardach etycznych dziennikarstwa. Uprzednio „cynglując” u siebie Bronisława Wildsteina. Jeszcze uprzedniej obrzucając Macieja Rybińskiego błotem, czy inną – podobną w konsystencji lecz nieszczególnie w woni – substancją.
Czy też wyrażając w swej ostatniej nocie opinię o jakości intelektualnej wybranych dziennikarzy: „redaktor Zakowski jest 10 razy madrzejszy od tych 2 [Rafała Ziemkiewicza i Bronisława Wildsteina - Prof. M] razem wzietych (a tak wlasnie uwazam).”
Dla przepony gwarantowane przezacne ćwiczenie, niestety jego przykrym skutkiem ubocznym są zajady.
-
@Wrocławianka oraz autor
"Co do Wołka, to ciekawe czy Panu wiadomo,co takiego się stało, że zmienił się praktycznie z dnia na dzień, pamiętam jeszcze czasy "Życia", chyba był ok..."
To pytanie zadane przez Wrocławiankę wiele, wiele postów wcześniej wydało mi sie bardzo ważne i sprowokowało mnie odpowiedzi: nie proszę pani - juz wtedy nie był OK. I chyba mogę na to przedstawić wielu naocznych świadków, którzy podzielają mój punkt widzenia :-) :-)
I właśnie dla tego by nie przezywać takich rozczarowań nie nalzey ulegac nadmiernie duchowi bandy: nasi dobrzy, tamci - źli. Trzeba patrzeć uwaznie i bezstronnie (a przynajmnije sie starać).
-
@popisowiec
A tak zupełnie uczciwie intelektualnie: to z kim ten Kaczyński chciał miec większośc po "wygryzieniu" Leppera?
-
@robroy
Tylko dwa "wytłumaczenia"? Jest co najmniej jeszcze jedno.
Wołek w starciu z Kwaśniewskim został wdeptany w ziemię. Wówczas "przodujące media" nie miały tak silnej opozycji, jak dzisiaj. Pies z kulawą nogą nie ujął się za nim i jego gazetą. Nawet jeśli się ujął, to był to co najwyżej pies z kulawą nogą. Załatwili go ci, którym dzisiaj służy z pełnym prawdziwej miłości oddaniem. Po kolejnych spazmach ku chwale Wielkiego Brata zetnie się mu głowę, żeby wszyscy zobaczyli co ich czeka, gdy nie kochało się Wielkiego Brata jak należy.
Tomaszowi Wołkowi, który ośmielił się w pojedynkę, swoim nędznym pismem przeciwstawić się Wielkiemu Bratu należy się pomnik z napisem: "zginął za Prawdę". Bo w to, że zginął chyba nikt nie wątpi.
-
Od WS
-> Prof. M.
Co do "cyngli" - to mozna tak pisac tylko o dziennikarzach GW? Pan Wildstein jest pod ochrona? Od kiedy?
Co do Macieja Rybinskiego - ja wyznaje zasade "de mortuis nihil nisi bene".
Na tym koncze wymiane z Panem tutaj, bo to off topic.
WS
-
Chochelka z wiaderkiem pokłócili się o związkowców...
Masz ci los. Chochelka nienawidzi związkowców od dawna. Dziś ma za złe, że wiaderko jednych uważa za bojówką PiS. Chochelka zaś pewnie tych sprzed Kancelarii premiera i tych z Poznania uważa za swołocz, która tym razem mu nie zatarasowała drogi w stolicy i dlatego jest bardziej dla niej łaskawa. Zdaniem pana chochelki zawsze należy pisać i mówić o swołoczy protestującej na ulicach.
-
jestem zaskoczony
Panie redaktorze, no jak tak mozna - urzadza tu Pan dehumanizacje kolegi redakcjnego z "Zycia"? ladnie to tak ?? Dlatego, ze ma inne poglady jak Pan -degraduje Pan czlwoieka, ktory ma swoja godnosc w postaci imienia i nazywiska - do przedmotu ?? Pan Wiadro ? tylko na tyle Pana stac, aby prowadzic taka polemike ? Rozczarowal mnie Pan, sa obywatele w tym kraju ktore takie nazwisko nosza -wprawdzie nie tak zacne i eksponowane jak Panskie, ale jednak.
Ale wie Pan co ? Byc moze niedlugo spotka sie Pan w jakms programie z red.Paliwoda. Mysle, ze Pan nie stchorzy, jak kiedys i podjemie polemika na tym poziomie co tutaj. Wie Pan zycie jest pelne niespodzanek.
pozdrawiam
-
@niko2002
"Wogóle dziennikarze zbyt mało wspominają jaką obłędną, niekonstruktywną a wręcz destrukcyjną opozycją była PO"
To powinna być główna rola blogerów i istota funkcji blogosfery jako V władzy: sprawdzać równość miar stosowanych przez media IV władzy.
Pisze o tym nasz młody Grzesio, którego poparłem tutaj.
-
@Junona
Również odruch ten uzasadniony może być faktem, że prof. Sadurski niewątpliwie jest mężczyzną. Testosteron „mu skoczył” i wziął się z mety za walkę. To dobry sygnał wskazujący, że daleko mu do skapcanienia.
W młodym ciele młody duch!
Piszę w lubczasopismach
-
09.02.2012 05:03
-
08.02.2012 14:21
-
11.01.2012 20:06
-
11.01.2012 18:10
Ostatnie notki
-
Opowieść o przywództwie
„Problem w tym, że ludzi obchodzi dzisiaj tylko to, co czują, a nie to, co myślą. Dla mnie ważne jest, co...
09.02.2012 21:09 21 -
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
08.02.2012 12:57 302 -
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
11.01.2012 12:15 197
Moje ostatnie komentarze
-
A cytat z Pythonów na temat nowego logo LibDemsów - genialny!
09.02.2012 23:06
-
Znakomite! Dzięki!
09.02.2012 22:59
-
Tak, to jest zaakcentowane, ale jeśli obecna na pokazie Magdalena Środa spodziewała się, że...
09.02.2012 21:26
-
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
08.02.2012 23:53
-
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
08.02.2012 23:44
Najpopularniejsze notki
-
Na jakim marszu byłem
komentarze: 335
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 302
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288
-
Nietykalni święci
komentarze: 209
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197
Aktywne dyskusje
-
Opowieść o przywództwie
komentarze: 21ostatnio: MUSTAFA
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 302ostatnio: XAOO
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197ostatnio: SOWINIEC
-
Trzy sprostowania - biali kontra czerwoni
komentarze: 110ostatnio: LUK
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288ostatnio: ALEKSANDRA
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 100 630
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1406 59282
- Grim Sfirkow 442 6610
- Jacek Korabita Kowalski 304 510
- kataryna 333 4815
- Kot z Cheshire 189 1896
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 448 1468


Skoro zatem Tusk poparł Gołotę, a wygrał Adamek, to znaczy, że Adamek jest z PiS-u, to rozumiem :)
Ja myślę jednak, że liczba Wiader maleje. Wiem to po swoim środowisku - znam ludzi, co jeszcze dwa lata temu daliby się porąbać za PO, dzisiaj zaś dostają drgawek na samo hasło "platforma". Jednak coś pękło, jednak gabinet ciemniaków okazał się gabinetem ciemniaków i żadne akcje propagandowe już nie są go w stanie uratować. Nie znaczy to oczywiście, że ci wspomniani przeze mnie ludzie zechcą głosować na PiS przy najbliższej okazji, ale na PO już nie. I to jest najważniejsze.
Pozdr