Kazimierz made in China
-
Panie Łukaszu
Tak jest wszędzie. Znak naszych czasów. Polecam Szczawnicę, ale też poza sezonem.
-
I pomyśleć ....
I pomyśleć,
że jeszcze 30 lat temu oficjalni krytycy sztuki na produkty "hand made", od glinianych ptaszków, Jezusków i Matek Boskich po kapiszonowce i pokrowce na flaszkę w formie pudelka jako jarmarczną tandetę i produkty z wiochy rodem - nie mówię tu oczywiście o towarach ze stemplem Centrali Produktów Ludowych, bo to była sztuka wysoka i prawdziwie ludowa.
-
@autor
Dlatego ja do Kazimierza jeżdżę w tygodniu i najlepiej przed wszelkimi "długimi weekendami" albo zaraz po. Wtedy jest pusto, da się uchwycić na zdjęciu kolor bruku na rynku a nie tylko warczące samochody. A jak się robi tłoczno w weekend(bo wizyta jest dwutygodniowa) to uciekam przez Wisłę do Janowca, tam trochę spokojniej. A i jedzenie w "Maćkowej Chacie" przepyszne. Do tego można posłuchać Waglewskiego z płyty... :)
-
Kazimierz poza weekendem...
...wygląda tak:
farm4.static.flickr.com/3281/3545663591_d56ed6bee4_b.jpg
I o to chodzi.
-
Ja też wolę Kazimierz poza sezonem
Zwłaszcza tam jest tam jakaś impreza, to nie ma sensu się tam zapuszczać. Mnie zniechęciło trochę nastawienie mieszkańców na zysk. Dwa lata temu zirytował mnie pewien starszy pan, który ustawił się z kasą tuż przy wejściu na wzgórze trzech krzyży. Nigdy nie płaciłem tam za wejście, aż raz, kiedy weszliśmy tam z mamą okazało się że trzeba. Gdyby chociaż ów pan stał sobie na dole, to byśmy weszli kiedy indziej, kiedy będziemy mieli przy sobie pieniądze (raptem 2 zł, co nie stanowi żadnego problemu). Takich staczy z kasami naliczyłem tam więcej.
Sam wolę sobie zrobić spacer nad Wisłą do Męćmierza (czy jakoś tak, nigdy nie mogę zapamiętać), albo wypad na drugą stronę do zamku w Janowie. W miasteczku pod zamkiem jest piękny kościół, rzeczka i zero ludzi :)
W samym Kazimierzu faktycznie warto poczekać na miejsce w knajpce 'u fryzjera', gdzie serwują pyszne , żydowskie potrawy. Warto skręcić do Kazimierza choćby po to, żeby w tej knajpce zjeść sobie czulent z gęsiny albo gęsi pipek :)
-
Autor
A mnie takie wpisy drażnią.
Kolejny esteta się znalazł. Tylko proszę postawić się na miejscu sprzedawców. Jeżeli chce Pan kupować oryginalne ludowe wyroby to trzeba za nie płacić i to dużo. Na tyle dużo, żeby sprzedawca był w stanie z tego żyć na dobrym poziomie. A już propozycja ingerencji administracji to dla mnie skandal.
"oczekiwałbym bardziej świadomej polityki kształtowania przestrzeni publicznej (wliczając w to rodzaj handlu, na jaki wydają pozwolenie lub jaki preferują poprzez zwolnienia podatkowe, do jakich mają prawo) niż w przypadku zwykłego miasta". Szanowny Panie w Polsce nie wydaje się pozwoleń na handel. Są wpisy do ewidencji działalności gospodarczej. I nikt mi nie może zabronić handlować plastykowymi figurkami. I chwała Bogu.
I co Pan proponuje? Pogonić w diabły handlujących chińszczyzną. Zostawić sklepy z twórczością artystyczną. A dlaczego? Dlatego, że raz czy dwa razy w roku przyjedzie Pan z Warszawy nacieszyć oczy widokiem i może kupi jedną figurkę. Pan wybaczy, ale to chore. Żyje się z tłumów, a nie z pojedyńczych osób.
-
Ma pan szczęście, że jest słabo rozpoznawalny. :-)
W przeciwnym wypadku, byłby pan jeszcze nagabywany o autografy i wspólne zdjęcia.
-
@
Raz Pan ludzi, ktorzy na cos, co nie jest zwiazane z ich dochodami poswiecaja, Pana zdaniem, zbyt wiele czasu, nazywa wariatami, teraz zas najwyrazniej za takimi ludzmi Pan teskni.
> Nadzieja w tym, że z czasem masowa moda na Kazimierz przeminie
Prosze to powiedziec mieszkancom Kazimierza.
W tej notce wychodzi z Pana zrzeda (szczegolnie narzekajac na tlum), a przeciez, jak wielu to juz podkreslalo, poza weekendami jest tam spokojnie.
-
@Autor
Myślę, że niedługo ludzie przestaną jeździć do Kazimierza, bo przestanie być modny. Podobnie do Zakopanego. Modę napędzają w niezauważony dla tubylców sposób ci właśnie szukający autentycznych rzeczy, dziwni ludzie, narzekający na tłok i na towary Made in Pipuls Republik of Czajna. Kiedy ich zabraknie, miejscowość jeszcze będzie pewnie z 10 - 20 lat jechać na swojej sławie, aż w końcu ruch turystyczny zamrze.
No trudno - trzeba się pogodzić z tym, że każdy gospodaruje swoimi lokalnymi zasobami, jak potrafi (albo nie potrafi). Na szczęście są też inne miejscowości, jeszcze nie odkryte. Polecam Srebrną Górę - http://barbaria.salon24.pl/111227,srebrna-gora .
Pozdrawiam
-
Autor
Proponuję mały wypad w Bieszczady tam są miejsca gdzie od lat się nic nie zmienia.
-
autor
"Poza tym pozostaje pytanie, czy faktycznie rezygnacja z droższych, ale ciekawszych towarów musi być opłacalna. Owszem, sprzedaje się ich na pewno mniej, ale klienci, którzy je kupują, wydają na ogół znacznie większe pieniądze niż uczestnik przeciętnej wycieczki..."
To troche jak rezygnacja z pracy w bardziej ambitnym czasopismie na rzecz szybkiego zarobku w tabloidzie "Fakt".
-
Panie Łukaszu,
Ja mam dokładnie to samo z rynkiem prasy (czego ostatnim, dramatycznym przykładem był "Dziennik"). Może z tym wyjątkiem, że nigdy nie było dość dobrze, chociaż redakcja (w sensie graficznym), którą mógłbym porównać do odnowionych kamienic, jest coraz lepsza.
Pozdrawiam,
-
Panie Lukaszu
Wszystko, cala degeneracja polskiego społeczeństwa, zaniżanie standardów itp. zaczęło się od GRUBEJ KRESKI.
-
@porciak
Czy mógłby Pan w jakiś sposób opisać drogę od GRUBEJ KRESKI, do sprzedawania chińskiej tandety w Kazimierzu?
Pozdrawiam
-
@Mini Joe
Droga jest niesamowicie krótka:
Gruba Kreska = oficjalne uznanie złodzieja, oszusta, tandeciarza za normę, za standard = górą tandeciarze, drobni i wielcy oszuści krętacze = opóźnienie w budowie autostrad ( na przykład ) = społeczna zgoda na sprzedawanie tandety chińskiej w pięknych miejscach pełnych polskości i polskiej historii ( na przykład )
Polska to taki zamek budowany na piasku, bez skały.
-
@porciak
Aha, czyli przed '89, żyła sobie na tym terytorium miłująca własną historię i tradycję wspólnota z wysoce rozwiniętą wrażliwością estetyczną, a tu na nagle Gruba Kreska (to na pewno się pisze z wielkiej litery?) i standardy estetyczne lecą w dół. Do końca nie rozumiem związku (tzn wogóle nie rozumiem) pomiędzy nieukaraniem (choćby symbolicznym) Kiszczaka i jemu podobnych, czy uwłaszczeniem nomenklatury, a tym, że sprzedaje się chińską tandete w Kazimierzu. Ja tam zawsze myślałem, że w kapitaliźmie sprzedeje to co ludzie chcą kupować, a że wiekszość ludzi nie ma najlepszego gustu, to wychodzi to o czym dyksutujemy. Rozumiem Pana punkt widzenia, ale mam wrażenie, że tłumaczenie całego zła jakie się dzieje w naszym kraju Grubą Kreską to dość karkołomne uproszczenie.
-
@Mini Joe
Ma Pan rację, to jest pewne uproszczenie, albo pewien skrót myślowy.
Przykład idzie z góry, jeżeli naród zobaczył, że nie ma kary dla morderców, złodziei typu Kiszczak, szybko zrozumiał, że istnieje przyzwolenie na krętactwo, tandeciarstwo na poziomie zwykłego sprzedawcy w sklepie.
W krajach rozwiniętych nie do pomyślenia jest aby w tak pięknym miejscu sprzedawać chińskie badziewie.
Sprzedawca chińszczyzny w Kazimierzu jest tak jak Kiszczak: żadnych zasad ( oprócz osobistego zysku ), brak poszanowania dla lokalnych artystów, brak poczucia lokalnej wspólnoty, żadnej narodowej dumy, iście na łatwiznę.... taka postawa jest w narodzie powszechna i zasługuje na naganę.
-
???
"... do mojego ulubionego Kazimierza nad Wisłą."
Od zawsze fascynowal mnie kult tej dziury. Skad sie to bierze?
-
Panie Łukaszu,
Jeszcze a propos opieki nad architekturą przestrzeni publicznej.
Nie wiem czy się Pan ze mną zgodzi czy nie, ale podany przez Pana przykład jest jedynie potwierdzeniem bezcelowości takich instytucji.
Niestety z Pana tekstu można wyczytać tęsknotę do porządkowania przestrzeni publicznej. Jeśli takie uczucia nie są Panu obce, to chyba staje się Pan na starość zamordystą. :)
Dwie refleksje na koniec. O ile prawdą jest to, że dobry pieniądz jest bardzo szybko zastępowany przez gorszy, to istnieje pewien zespół norm, które bardzo dobrze z złym postępowaniem sobie radzą. W przypadku pieniądza jest to uczciwość (i szerzej moralność) a w przypadku ręcznie malowanego drobiu gusta i smaki, które można oczywiście jakoś wykształcić (np. w Tarnowskich Górach utrzymuje się w pewnym miejscu całkiem ładna minigaleria rękodzieła).
Druga refleksja może być dla Pana mniej przyjemna. Ostatnio wpadła (to złe słowo ponieważ ją kupiłem) mi w ręce "Ogólna teoria wszystkiego". Pierwszym felietonem jest tam "Pocztówka z krainy ALL INCLUSIVE". Refleksje podobne do Pańskich odnośnie tłumów przemierzających prastary Kazimierz (a tam chodziło o ludzi, którzy 'darmowemu' kartoflowi nie przepuszczą). Jedyne co nasuwa mi się na usta, to Panowie WIĘCEJ pokory! O ile jestem w stanie zrozumieć jeszcze Zalewskiego, który poniekąd zarzuca brak kultury, to Pańskie zarzuty odnośnie braku zainteresowania historią brzmią wyjątkowo komicznie. Pan pewnie był nieraz w miejscach, których historii Pan nie znał. Czy przeszkadzało to Panu w czerpaniu radości z piękna okolicy? Mi się zdarza BARDZO CZĘSTO bywać w takich miejscach, ponieważ rzadko planuję z detalami swoje podróże. Mam zaznaczone w nawigacji ciekawe miejsca. Często bywam w nich przy okazji. Później czytam sobie o nich w materiałach historycznych i mam dodatkową przyjemność.
Zadam Panu pytanie dodatkowe. Czy słyszał Pan kiedyś etiudę rewolucyjną Chopina(myślę że nie raz)? Czy bez znajomości historii Powstania Listopadowego może ona wywrzeć na odbiorcy wrażenie? Oczywiście, że tak!
Panie Łukaszu, mnie również denerwują tłumy "turystów" w Zakopanem. Ale wracam tam zawsze z sentymentem, pomimo tego, że teraz nie mogę tak łatwo jak kiedyś zdobyć Świnicy.
Pozdrawiam,
-
"U Fryzjera" - NIE!!!!!!!
Chcialem wszystkim odradzic knajpe "U Fryzjera"! Jest absolutnie przereklamowana. Moze kiedys byla dobra, nie wiem, ale teraz, jak maja duzo klientow, to pewnie maja juz wszystko w d...
Ja bylem raz, zamowilem rybe, byla spalona na wegiel. To kompromitacja.
-
@niemiec.niemiec
Kuncewiczowa, Siciński, "Dwa księżyce" - mówi to Panu coś? Proszę sobie poczytać o "tej dziurze", choćby w necie, to może coś Panu zaświta.
-
@Arek Balwierz (Jospin)
Panie Arku, naprawdę Pan sądzi, że tej weekendowej tłuszczy chodzi o jakieś "czerpanie radości"? No, chyba że to jest jakaś inna, odmienna forma radości od znanej mi, charakterystyczna dla ich specyficznej formy życia.
-
@Lukasz Warzecha
Problem jest inny:
.
Turystyka nie jest dla wszystkich. Bezrozumna "tlusza" powinna być biedna i siedzieć w domu, tak jak to było przez cale wieki.
.
Demokratyzacja turystyki jest obrzydliwa.
-
Kazimierz Dolny? Kazmierz Dolny?
-
@L.Warzecha
Niestety nie calkiem rozumie o co Panu chodzi? Abstrahujac od Kazimierza - czy Pan "odczuwa" i kocha pewne mejsca dlatego, ze ktos to miejsce umiescil w swojej tworczosci? Dlatego, ze podobal sie Panu film/ksiazka traktujaca o tym miejscu?
Gdzie w takim razie miejsce na wlasne odczucia?
-
A propos "swojej gazety" - jak Panu nie wstyd chciec ja omawiac?
Publikacja zdjec 15-letniej ofiary gwaltu zbiorowego!!!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6822747,Rekordowe_odszkodowanie_za_publikacje_zdjecia_ofiary.html
WSTYD dla tych, co dla tej gazety pisza, zwiekszajac jej dochod i umozliwiajac robienie takich obrzydliwych swinstw. WSTYD!!
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



