Chocholi taniec II
-
autor
-
Zelazna reka JK
Jedyna realna mozliwoscia na radykalne zmiany na polskiej scenie politycznej jest wycofanie sie braci KK z czynnej polityki. Dopiero wtedy partia (partie) ktore by powstaly przetasowalyby rozdany uklad kart. Nowi ludzie, nowe ideje mogloby dojsc do glosu. W tej chwili zelazna reka JK zapobiega wydobyciu sie na powierzcnie tego wszystkiego co w PiS mogloby sie przyczynic do uzdrowienia. Ale poniewaz prezes nie wycofa sie sam nadzieje na polepszenie sa znikome. Dla PiSu bedzie w najblizszym czasie coraz gorzej. A rewolucja zacznie sie po przegranych wyborach prezydenckich.
-
Panie Łukaszu
Mam bardzo podobne zdanie na temat obu partii.
PiSowi i Jarosławowi Kaczyńskiemu życzę przełamania impasu, znacznego zwiększenia słupków poparcia i w konsekwencji zwycięstwa w następnych wyborch z jeszcze jednego powodu, który Pan w swym poście pominął.
Otóż mam wrażenie, że jeśli PiS nie wróci do władzy sprawy związane z lustracją i rozliczeniem postkomuny nigdy nie zostana załatwione - bo kto niby miałby to zrobić?
Wszyscy ci byli komunistyczni oprawcy, stalinowscy sędziowie, prokuratorzy, agenci bezpieki, tudzież inny bandyci zasłużeni komunistycznemu rezimowi spokojnie dożyją swoich lat na wysokich emeryturkach, a ich zbrodnicze uczynki nie tylko nie zostaną ukarane, ale nawet nie będa odpowiednio napiętnowane.
A po latach, kto wie? Może nawet nasze dzieci będa uczone w szkołach, że komunę tworzyli tylko i wyłacznie ludzie honoru...
-
Dziwny sposob pisania.
Jest w tym tekscie zdanie "Uważam mianowicie, że
rządy Platformy są porażką."
Praktycznie caly teks jest jednak poswiecony krytyce
PiSu. Nawet o ile uzna ktos, ze ta krytyka jest w 100%
uzasadniona to i tak nie powinno budzic niczyjej
watpliwosci, ze tekst ten jest w pewnym sensie
plagiatem gdyz tak samo lub podobne napisalo o PiSie
juz wieeeeeelu ludzi.
Ciekawiej, juz chocby z tego powodu iz temat jest
ciagle prawie dziwiczy, przeczytalbym tekst w ktorym
pan Warzecha uzasadnia dlaczego uwaza iz rzady
Platformy sa porazka. Szczegolnie o ile bylby to
tekst bez ZABEZPIECZEN czyli bez dodawania do
kazdego krytycznego w stosunku do PO zdania;
"... ale PiS jest jeszcze gorszy".
-
Panie Łukaszu, jest Pan zdecydowanie moim ulubionym "czerwonym"
komentatorem.
Zdrowy rozsądek i obiektywizm, plus umiejętność wyciągania logicznych wniosków - miodzio.
Nie głosowałam ani na PiS, ani na PO. W sumie rządy PiS miło mnie zaskoczyły na plus (nie bredźmy o obrzydliwości koalicji z Samoobroną czy LPR!) i to właśnie z tych powodów, które powodują alergię u pp. Mireksa czy Azraela - dość skuteczna walka z korupcją (dzięki rządom PiS pozycja Polski zmieniła się w tym względzie na plus) czy obniżanie podatków. Oczułam to osobiście, i to znacznie.
Przy tym wszystkim - zaskakująco duża ilość szkolnych błędów, małostkowość przywódców, wysuwanie na plan pierwszy medialnych miernot ...
Rządami PO nie jestem rozczarowana. Od zawsze wiadomo było, że to łże-liberałowie, więc zero zdziwień.
Natomiast to, jest jest w rządach PO naprawdę groźne, to tworzenie atmosfery oblężonej twierdzy. Ten rynsztokowy język wierchuszki, te wojny na górze, opluwanie PiS-u, podstawianie nogi z pewnością są dobre na krótki czas. Młodzi, wykształceni dresiarze z kupionymi dyplomami są zachwyceni. Ale proszę mi wierzyć - na dłuższą metę skończy się to rozlewem krwi. Mam nadzieję, że Pan też to rozumie?
A przy okazji, bo wcześniej nie mogłam - wpadka p. Ziemkiewicza, jednego z moich ulubionych publicystów, równie głupawa, jak przywódców PiS. Tylko że o wiele mniej szkodliwa ;) Proszę mu przy okazji poradzić, żeby trzymał się na wodzy - wiadomo, że prawicowym publicystom, podonie jak politykom, wolno mniej;)
-
zły aktor w dobrej sztuce
PIS był całkiem sensowną konstrukcją programową, właśnie na czasy postpolityki. Ale Jarosław Kaczyński potrafi zepsuć wszystko, do czego się weźmie. Niestety, aby grać w sztuce przez siebie samego reżyserowanej to trzeba być co najmniej Romanem Polańskim.
-
hmmm
No i znowu okazuje się że winny Kaczyński. A że bliżej panu do Pis-u niż do SLD jest raczej cenna wiadomością, ale czy bliżej panu do Pisu niż do PO juz się nie dowiedzieliśmy. Rozumniem jednak, że bliżej panu do PO, co nie jest w końcu takie straszne, nie powinien się pan więc obawiać dominacji tej partii, a raczej cieszyć ze tak jest.
Ale jeśli obawia sie pan dominacji PO, kto się nie obawia, to powinien się pan zająć raczej partią Tuska i na tym się skoncentrować. Kaczyński nie udźwignie pana wątpliwości, ani żaden z wyborców Pis-u.
-
ŁW
J.Kaczyński chce otworzyć oczy Polakom na temat roli jaką spełnia PO w likwidowaniu polskiej gospodarki, obronności, szkolnictwa , zdrowotności i wszystkiego co jeszcze jest polskie.
W konsekwencji PO dąży do likwidacji Polski, a teraz na tapecie jest bank PKO BP i media publiczne, które jeszcze przeszkadzają D.Tuskowi i PO w pełnym zagarnięciu władzy, co przez lata 2005 d0 2007 zarzucała PIS-owi.
Stałe i tajne konwentykle D.Tuska z A.Merkel tylko potwierdzają zamiar Niemiec osiągnięcia rezultatów II wojny światowej bez jednego wystrzału, a przy pomocy agentów niemieckich w polskim rządzie.
Stąd cały i stały obstrzał PIS-u przez nieprzyjazne Polsce media, a J.Kaczyński próbuje obudzić Polaków takimi wypowiedziami, bo jeżeli tak dalej pójdzie to Polska zniknie z mapy Europy i Świata, pod pretekstem wtopienia jej do UE, choć to jest nieprawdziwe twierdzenie, bo chodzi o dominację Niemców nad Polską, co jest widoczne w całej jej polityce odbierania Polakom honoru i poczucia własnej wartości.
Ale tego pan redaktor nie zauważa , bo nie chce, czy nie może ???
-
@Jacek 1
Czepia się Pan. Takich tekstów napisałem już wiele, starczy poszukać.
-
@bravor
Niech się Pan sam poczyta: nie napisałem, czy bliżej mi do PiS czy PO, ale Pan rozumie, że bliżej mi do PO. A ja rozumiem, że pan Stefan spod siódemki ma kochankę. Czyli tere fere kuku.
-
zawsze sądzięłm o Panu Łukaszu
, że jest umiarkowanym pisofilem, co jasno dzisiaj wyłożył.
-
czytam i oczom nie wierze...
bo poczatek tego wpisu zupelnie ludzki.
i juz juz mialem udzielic pochwaly z wpisem do dzienniczka, ale przeczytalem do konca. tam zas oczy znalazly to co zawsze,
"kaczynski - be! "
"kaczynski - fuj! "
wiec pochwaly nie bedzie.
p.s. nie wiem czy to obsesja i czy nadaje sie do leczenia klinicznego, ale na pewno standard nowo-dziennikarski to jest.
-
@tu i tam 61
Oni obiecywali cud wszystkim, a nie tylko tym, którzy na nich zagłosują. Zarówno Ci, którzy zostali oszukani, jak i ci, którzy zorientowali się, że "Cooperfield" nie ma zamiaru dotrzymać obietnic, powinni przypominać i wypominać. Żeby politycy odzwyczaili sie od poglądu, ze "lud nie ma pamięci", więc można bzdurzyc bez ograniczeń.
-
panie redaktorze
ja zachowanie się Jarosława Kaczyńskiego (wręcz identyczne jak po wyborach 2007) rozumiem jako skierowane do swojego obozu, żeby wszystkich potrzymać w upewnieniu, że są w oblężonej twierdzy właśnie po to, żeby uniknąć rozłamowi. Co by nie powiedzieć na media, to nie one jednak wykreowały tę sytuację po wyborach, tylko różne wypowiedzi różnych polityków PiSu.
Co do oceny rządów PiS do rządów PO - uważam, że to są rzeczy nieporównywalne z tego powodu, że PO nie ma w tej chwili swojego Prezydenta, więc próg poparcia dla poszczególnych projektów jest wyższy. A nie chciałby chyba pan, aby dogadywali się ciągle z SLD, bo po ustawie o pomostówkach widzimy jak to się skończyło - rozwleczonymi na przeszło 20 lat przywilejami nauczycieli. Proszę zważyć, że Platforma będąc w opozycji poparła kluczowe dla PiS ustawy o CBA, WSI, lustracji, także obniżenia podatków i składki rentowej. Czy nie należałoby wymagać od PiS, żeby takie ustawy (zgodne z ich programem) jak o pomostówkach, czy czekające w kolejce ustawy o emeryturach mundurowych również poparli? Nie wspominając o reformie KRUSu. Może przez takie postępowanie daliby w ogóle szanse obecnym zwolennikom PO na rozważenie w ogóle możliwości zagłosowania na nich?
Pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
A Stefan mieszka pod dziewiątką...
-
Zastanawia mnie jedno
Jak to jest, że kiedy słucham prezesa Kaczyńskiego na żywo to jego wypowiedzi są zawsze składne, logiczne i rzeczowe a kiedy relacjonuje je ktoś inny to po prostu strach się bać, takie ma JarKacz schizy. Może mi to ktoś wytłumaczyć? Ale tak jak małpie bo ja mało kumaty jestem...
-
@n0str0m0
Bardzo mnie bawi, kiedy ktoś komentuje moje poszczególne wpisy w całkowitym oderwaniu od ich reszty. Pański komentarz jest napisany tak, jakbym przez ostatnie co najmniej sześć miesięcy nie umieścił w Salonie żadnego wpisu, w szczególności zaś jakbym nie odnosił się do sposobu rządzenia przez PO. To po pierwsze.
Po drugie - trochę mnie już nudzi dowodzenie, że krytykowanie PiS za nieudolność i nieskuteczność jest czymś innym niż krytykowanie PiS za to, że zajmuje się wprowadzaniem w Polsce faszyzmu. O ile wiem, prezesem PiS jest nadal Jarosław Kaczyński, więc to on głównie odpowiada za dokonania swojej partii. Można oczywiście, żeby nie narażać się Panu, dokonać zabiegu, jakiego dokonał niegdyś pewien amerykański publicysta ekonomiczny. Żeby nie ściągać na siebie zarzutów, że jego tekst jest samospełniającą się przepowiednią, w miejsce słowa "recesja" pisał "banan". Ja mogę pisać np. "wujek Stefan" zamiast "prezes Kaczyński", jeśli tak Pan woli, ale co to zmienia?
-
ŁW@
Z duza przyjmneoscią moge napiać kolejny raz, ze sie z Panem zgadzam. Ba, powiem więcej.Pan jest dziennikarzem, któremu ..o coś chodzi!
POzdrawiam serdecznie
-
> p. Warzecha
Przyłączam się do Pańskiego zdania: Tusk spod trójki bije dzieci i żonę. Ale Kaczyński, panie, to dopiero: on, panie, chodzi do kościoła nieregularnie, nie pastuje butów, za rzadko podlewa kwiatki, mlaska przy jedzeniu i z kumplami (zresztą zramolałymi) gra w kanastę. Tusk, no tak - ale co zrobić, panie, żeby Kaczyński zaczął grywać w gry komputerowe?
A na poważnie. Panie Łukaszu, może my jesteśmy takim społeczeństwem, dla którego demokracja i jej zasady są niezrozumiałe? Może efekty przynosi wzrost LICZEBNOSCI osób z wyższym wykształceniem z prywatnych uczelni lat 90/00, które dzisiaj narzucają "inteligencki" ton??? Może indoktrynacja gazetowo-wyborcza nie poszła na marne i zaczęła zbierać plony? Przecież to coraz bardziej zaawansowane chamstwo młodego pokolenia i wulgaryzacja życia nie jest chyba winą Kaczyńskiego i jego Zakonu (choćbym nie wiem jak się ustawiał, nijak nie mogę porównać kultury wicemarszałków Sejmu: technika Putry i profesora Niesiołowskiego). Coraz powszechniejsze zachłystywanie się Europą, graniczące czasem z pogardą wobec własnej ojczyzny, jakie prezentuje wielu zwolenników PO (w myśl zasady sformułowanej przez ich idola, że Polska to nienormalność) to też raczej nie w stylu Kaczyńskiego. Może powoli stajemy się społeczeństwem prostych, bezrefleksyjnych, zakompleksionych wobec innych nacji, schamiałych robotów, dla których najważniejsze jest trzy razy "p". A Kaczyński to taki kleszcz, wrzód na dupie, ciągle skrzeczący, nie umiejący wpasować się w naszą siermiężną popeerelowską, wolną od autostrad, nowoczesność. Bo przecież - sam Pan przyznaje - to inteligentny człowiek. Więc dlaczego on o tych mediach raz za razem, o tym "piwo, popkorn i porno"?
-
@autor
Dziadek, zejdź.
-
@Chłodny Żółw
Czy naprawdę trzeba przypominać dla kogo są wyborcze obietnice? Wiec czemu je wypominasz? Rząd Tuska ma większe grzechy niż brak cudu jak w Irlandii bo w dobrze zarabiającą budżetówkę nie wierzył chyba najbardziej odmóżdżony leming :) Bo obietnice wyborcze to sposób na zagospodarowanie odmóżdżonych i tyle, ludzie mający jako takie pojęcie o partiach, ich REALNYCH programach i przed wszystkim przeszlości ich członków nie powinni na nie W OGÓLE zwracać uwagi. Dyskutować można by co najwyżej nad zatrważającym faktem LICZBY odmóżdżonych wyborców - ale to całkiem inna rozmowa i temat na wielotomową rozprawę.
-
Taniec przed kurtyną.
Cyt. "tradycyjne pytanie o zabetonowanie czy petryfikację polskiej sceny politycznej. Na razie to fakt bezdyskusyjny. Żeby ten system przełamać, trzeba by zmienić albo ordynację wyborczą, albo sposób subsydiowania partii politycznych (czy w ogóle ich finansowania), albo jedno i drugie. Na co się oczywiście nie zanosi."
Czy Pan naprawdę sądzi, że premier Tusk to rzeczywisty polityk a nie słup postawiony przez "capo di tutti capi" na tym stanowisku. Że PO to samodzielny byt polityczny, powstały w wyniku oddolnych demokratycznych procesów?
Jeżeli zaszła by potrzeba, to tzw. "wolne media" są w stanie oczyścić scenę polityczną z Tuska i wszystkich którzy się z nim kojarzą, w kilka tygodni. A dla dzisiejszych zwolenników PO stworzy się nową "nieobciachową" partię. Ale deus ex machina raczej się nie zdarzy, bo "jawne" siły postępu (SLD , UW i GW) raczej w odwrocie. Dlatego te "tajne i dwupłciowe" nie zdecydują się na istotną zmianę. Chyba, że stanie się coś tragicznego, tama runie i spiętrzonych mas nie da się zatrzymać.
-
@xel4
Przyznam, że pewne mechanizmy nie do końca rozumiem. Dwa przykłady. Po stronie PO mamy Stefana Niesiołowskiego (nie mylić ze wspomnianym wyżej wujkiem Stefanem), który w liczbie skrajnie agresywnych, chamowatych wypowiedzi już dawno przebił Kurskiego, Kaczyńskiego, Brudzińskiego i Gosiewskiego razem wziętych. Ale wśród znacznej części wyborców panuje automatyczne przyzwolenie - bo "o PiS-ie tak mówić wolno". Nie rozumiem do końca psychologicznego mechanizmu wdrukowania ludziom w mózgi tego schematu.
Drugi: dzięki rządowi PO lada moment wejdzie w życie superrestrykcyjna nowelizacja kodeksu drogowego. Fotoradary będą stać co kilometr, a mandaty wzrosną drastycznie. To jest zabieg, który przecież bezpośrednio dotyka ludzi. I co? I nic. Poparcie ani drgnie. Tego też, przyznaję, nie rozumiem. Mam zresztą podejrzenie, że macherzy PO od wizerunku także tego nie rozumieją, idą po omacku i na instynkt, co stwarza możliwość, że popełnią błąd.
-
@Junona
"Istota problemu tkwi w totalnym przenicowaniu społeczeństwa."
Kompletna bzdura, społeczeństwo jest w większości "pisowskie". Ono samo o tym nie wie, bo widzi na czele partii ludzi, którzy powinni występować w kabarecie, a nie w polityce.
-
>Junona
Czy nadal rezerwuje Pan sobie wygodne "siedzisko" recenzenta, bez podjęcia ryzyka osobistego błędu ?
Krótko: czy i w tych wyborach Pan nie głosował ?
-Czy to ważne, sympatie pana Warzechy bardzo łatwo odczytac z tego postu i z wielu poprzednich, nawet jak powie że nie głosował bo nie ma sympatii. Zadziwiająca jest natomiast jego obawa o dominację PO. Jest to zupełnie nieszczere bo nic nie robi w kierunku takim, aby tej dominacji nie było. (nawet nie powiedział co w rządzie Tuska jest porażką:))
Powiem więcej, nieustanne atakowanie i krytykowanie J. Kaczyńskiego, i innych prominentnych działaczy Pisu, przybliża i uprawdopodobnia dominację partii Tuska, w dodatku jeśli to robi sprawny i dobry dziennikarz..
-
@Junona @ŁW
Junono, zgadza sie, z tym, ze ja z powodow niezaleznych, nie potrafie tego odfiltrowac.
ŁW - powiem szczerze, czepiam sie - i tyle. jako, ze nie czytuje pana wpisow regularnie, podczas lektury pierwszego akapitu doznalem lekkiej palpitacji. ale zaraz potem sie wyjasnilo, ze panskie poglady nie do konca jeszcze przeszly na nasza, tj. ciemna strone mocy. i od razu mi preszlo.
moze pan pisac "banan" ile sie panu podoba. w koncu, to panska ewolucja i panskie maupy :)
-
> Junona
"Przerażające, że społeczeństwo, które w genach miało przekorę i odruch sprzeciwu wobec narzucanej jedynie słusznej wizji, daje się "przyczesać" z taką łatwością."
Myślę, że właśnie to zjawisko jest najbardziej interesujące. Ale któżby wziął się za jakąś jego analizę? Czyż nie lepiej zastanawiać się nad kolejną możliwością rozłamu w PiS?
Mnie zastanawia (wręcz wstrząsa mną) jeszcze jedno: społeczeństwo polskie posuwało się do tej pory (ostatnie 20 lat), jak pijany: od jednej ściany do drugiej. Nie było jednak do tej pory tak powszechnego wyłączenia systemu "krytycznego myślenia". Zastanawiam się, co - przede wszystkim - do tego doprowadziło. Bo w powszechne przerażenie zapowiadaną przez media i autorytety ewentualną faszyzacją życia nie wierzę. Dziś możliwość takowej wydaje się znacznie oczywistsza, a znakomitej większości (jak też wszystkich ówczesnych autorytetów) ta sytuacja zupełnie nie obchodzi.
-
P. Redaktorze- ponieważ jestem pewna, że z wizytą wpadną tu do Pana wszystkie
wybitne "gwiazdy" polskiego dziennikarstwa, chciałabym przypomnieć im zasady etyki dziennikarskiej.
Na szczęście Panu nie muszę tych zasad przypominać.
I za to Pana cenię.
Oto zasadniczy fragment "Kodeksu etyki dziennikarskiej" Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z dedykacją dla wszystkich "gwiazd" polskiego dziennikarstwa.
Przyjmując zasady Karty Etycznej Mediów i deklaracji Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, uznajemy, że:
1. zadaniem dziennikarzy jest przekazywanie rzetelnych i bezstronnych informacji oraz różnorodnych opinii, a także umożliwianie udziału w debacie publicznej,
2. wolności słowa i wypowiedzi musi towarzyszyć odpowiedzialność za publikacje w prasie, radiu, telewizji czy Internecie,
3. dobro czytelników, słuchaczy i widzów oraz dobro publiczne powinny mieć pierwszeństwo wobec interesów autora, redaktora, wydawcy lub nadawcy
I – Informacje i opinie
1. Informacje należy wyraźnie oddzielać od interpretacji i opinii.
2. Informacje powinny być zrównoważone i dokładne, tak by odbiorca mógł odróżnić fakty od przypuszczeń i plotek, oraz powinny być przedstawiane we właściwym kontekście i opierać się na wiarygodnych i możliwie wielostronnych źródłach.
3. Opinie mogą być stronnicze, ale nie mogą zniekształcać faktów i być wynikiem zewnętrznych nacisków.
4. Błędy i pomyłki wymagają jak najszybszego sprostowania, nawet jeśli nie były zawinione przez autora lub redakcję i bez względu na to, czy ktokolwiek wystąpi o sprostowanie.
II – Zbieranie i opracowanie materiałów
5. W zbieraniu materiałów nie wolno posługiwać się metodami sprzecznymi z prawem i nagannymi etycznie; wyjątkiem jest dziennikarstwo śledcze, tj. tropienie w imię dobra publicznego – za wiedzą i zgodą przełożonych – zbrodni, korupcji czy nadużycia władzy.
6. Nie wolno naruszać prywatności i sfery intymnej; wyjątek mogą stanowić – w uzasadnionych okolicznościach – działania w zakresie dziennikarstwa śledczego, także wobec osób publicznych.
7. Dziennikarza obowiązuje zachowanie tajemnicy źródła informacji, osoby i wizerunku informatora, jeśli on tego wymaga; tajemnica może być ujawniona – z tym zastrzeżeniem – jedynie przełożonemu.
8. Opracowanie lub skrót informacji, wywiadu czy opinii nie może zmieniać ich sensu i wymowy; materiały archiwalne i rekonstrukcje zdarzeń przedstawiane w mediach elektronicznych powinny być odpowiednio zaznaczone.
III - Dziennikarz wobec rozmówców i odbiorców
9. Rozmówcy powinni być poinformowani, w jaki sposób zostaną wykorzystane ich wypowiedzi; autoryzacja obowiązuje, jeśli zastrzeże to rozmówca; wypowiedzi dzieci można wykorzystywać tylko za zgodą rodziców lub prawnych opiekunów.
10. Dziennikarz powinien okazywać szacunek osobom, bez względu na ich odmienność ideową, kulturową czy obyczajową, co nie oznacza zgodności z ich poglądami.
11. Trzeba dbać o to, by nie urazić osób niepełnosprawnych fizycznie lub psychicznie, starych i chorych, życiowo nieporadnych.
12. Szczególna ostrożność powinna towarzyszyć informowaniu o nowych metodach leczniczych, gdy nie są jeszcze w pełni sprawdzone i mają charakter jedynie eksperymentalny, a wróżby i horoskopy nie mogą być przedstawiane jako wiarygodne informacje czy wskazówki.
13. Język wypowiedzi powinien być staranny, należy unikać wulgaryzmów i określeń obscenicznych.
całość: http://www.tvp.pl/o-tvp/komisja-etyki/inne-kodeksy-etyczne/kodeks-etyki-dziennikarskiej-stowarzyszenia-dziennikarzy-polskich/page/2
-
Jeszcze jedno, panie Warzecha.
Układ polityczny jaki sie wytworzył nie jest dogodny ani dla Tuska, ani dla Kaczyńskiego. jest natomiast dogodny dla inteligencji szeroko rozumianej, w gruncie rzeczy obawiającej się dominacji PO, widzącej indolencje rządu Tuska, jego ogromne słabości, jego szkodliwość, ale oddającej na Tuska głos, nie tylko w wyborach. Usprawiedliwienie jest jakże proste i wygodne, bo jak nie poprzemy Tuska to ten "fsrętny" Kaczor wygra. Znowu będą się z nas śmiać na Jamajce.
-
Panie Lukaszu
Niczego nie musze szukac. Wiem bez szukania gdyz
czytam systematycznie (jak spiewano; ... To wszystko
z nudow wysoki sadzie, to wszystko z nudow ...)
panskie teksty od czasu gdy pisal Pan o pani Fotydze
"pseudominister".
Napisze wiec jeszcze raz to co juz kiedys (chyba
nawet kilka razy napisalem) napisalem. Ma Pan niezle
pioro i gdyby mial Pan jeszcze "jaja" to chyba
mialby Pan szanse byc kims. Niestety jednak sam siebie
sprowadza Pan do roli spiewajacego w tlumie tak jak
"Adas Palikot" wymachuje batuta.
Rozumiem jednak, ze zona, dziecko, rachunki, itd.,
czyli na zadne "zawodowe ryzyko" Pana po prostu nie
stac. - Kelus o takich spiewal; "Wierzacy co wierza,
ze musza byc w partii, bo zona ...".
No coz, nie kazdemu (nawet jesli ma "warunki") dane
jest byc dziennikarzem przez duze D.
-
@ Autor, xel4 - i właśnie takiego spojrzenia oczekuję od obiektywnego
dziennikarza.
P. Redaktorze - PO popełni błąd. Któregoś pięknego dnia "Misiaki" same się pogryzą o wpływy w kręceniu lodów i żadne "niezależne" media nie będą w stanie tego przemilczeć.
-
@Jacek 1
A ja pisałem już wiele razy, że dla Pańskiej pochlebnej opinii i innych nie będę pisał inaczej, niż myślę i oceniam. Łatwo sprawdzić, że ja akurat poglądy mam cały czas te same. Tyle że na problemy, a nie na ludzi.
-
No proszę. A ja tak się napracowałam. I nawet "spadaj" nie usłyszałam ;(
j.w.
-
@Panie Łukaszu
Ciekawe na ile ostatnie wypowiedzi JK są przejawem jego jak Pan to określił "obsesji", na ile zaś realizacją potrzeby "upraszczania przekazu" co zapewne doradzają specjaliści od marketingu.
Ogólnie mam wrażenie, że PiS postanowił okopać się na pozycjach 25-30% i w tym celu odwołuje się do pewnej tylko części elektoratu przy pomocy "pewnych" metod. Nie ma tu miejsca i nie ma potrzeby kreowania jakiegoś "szerszego przesłania" i przebijania sufitu. Świadczy o tym brak działań zmierzających do tworzenia zaplecza dla takich projektów. Po prostu ludzie stwierdzili, że nie dadzą rady rzeczywistości i spoczęli na laurach. Wystarczy zresztą spojrzeć na ich twarze, kompletnie pozbawione energii i wiary.
-
Panie Lukaszu
Rozumiem, ze woli Pan pochlebne opinie "Adasia
Palikota" niz moja gdyz ja nie jestem i nie beda
panskim pracodawca.
I ma pan rowniez racje piszac, ze panskie poglady
sa zawsze takie same. - I szczesliwym dla Pana
zbiegiem okolicznosci sa one zgodne z madroscia
etapu.
-
złe społeczeństwo
Społeczeństwo jest dokładnie takie, jakie zawsze było. Na przykład w 1830 roku, albo w 1863. Tylko wtedy byli ludzie, którzy potrafili je jakoś porwać, i to jest jedyna różnica. Tu nie tylko o elementy estetyczne chodzi, ale braki zasadnicze. Najpierw trzeba pokochać własne społeczeństwo, a nie mieć ciągłe pretensje, że ono czegoś nie rozumie. Mówiąc metaforycznie, Polskę może porwać ktoś, kto potrafi wyrecytować językiem współczesnym Wielką Improwizajcę nie narażając się na śmieszność. A tak na marginesie, hasło "polityki miłości" też leżało na ulicy, każdy mógł je podnieść. To nie jest oryginalny język liberałow.
-
@Jacek 1
Sprawia Pan wrażenie, jakby się Pan zatrzymał w lekturze moich tekstów na etapie sprzed dwóch lat. Można oczywiście twierdzić, że śpiewam w chórze. Można też twierdzić, że mam chitynowy pancerzyk i parę czułków. Zabronić tego nie da rady. I jedno, i drugie jest tak samo niedorzeczne.
-
@tu i tam 61
Pan nie kuma?
Rozczarowany ponieważ nie zrobili nic dla kraju !
Dla siebie i owszem
Z pana wpisu mogło by znaczyć iż nie powinniśmy mieć pretensji do PO i Tuska a takich jak pan co na tych *** (nieudaczników)głosowali? To mam do pana pretensje:(((((((((
Proszę więcej tego nie robić
Z wyrazami żali
Greg
-
P. Redaktorze - a co Pan powie na to?
Wklejam w całości to, co znalazłam u Sowińca.
"zebe - metoda na kontakt z dziennikarzami..?
"Takową można wymyślić???
Dziś w nocy jeden z portali wstrzymywał informację o tragicznej śmierci posła Golińskiego z PiS(dostałem info od pracującej tam koleżanki) - czekano na potwierdzenie jakiejkolwiek winy parlamentarzysty.
Nie udało się - z żalem puszczono tak jak było.
Tu można znaleźć jakąś metodę..?
2009-06-11 12:56
gabrielpiotr"
-
@Junona
Bardzo dobrze to Pani ujęła: wyłączenie mechanizmu krytycznego (pozwolę sobie z tego patentu skorzystać w przyszłości). O tym też pisałem do Xel4 i tego też nie rozumiem. Tzn. - rozumiem, że takie zjawisko ma miejsce, ale jak zostało wywołane i czy stało się to w pełni świadomie oraz - co najważniejsze - czy bPiS ma sposób, żeby je przezwyciężyć - oto są ciekawe pytania.
-
@Junona
Ja "trafiłem" kogoś ze środka listy:)))
-
@Łukasz Warzecha
jakbym przez ostatnie co najmniej sześć miesięcy nie umieścił w Salonie żadnego wpisu, w szczególności zaś jakbym nie odnosił się do sposobu rządzenia przez PO. To po pierwsze.
Po drugie - trochę mnie już nudzi dowodzenie, że krytykowanie PiS za nieudolność i nieskuteczność jest czymś innym niż krytykowanie PiS za to, że zajmuje się wprowadzaniem w Polsce faszyzmu.
To dla Pana Olejnik nie jest autorytetem?:)))
Straszne!
Przecież uczyła że trzeba atakować rząd nie opozycje, a opozycji dać spokój a Pan swoje:))
Pozdrawiam
-
Junona: pewnie, że tak, ale i tak trochę niemiło ...
zwłaszcza, że p. Warzecha jest, jak wyżej napisałam, moim ulubionym "czerwonym" ;(
"@naura
Za bredzenie wywalam. Ostrzegam więc.
"
-
> Pustelnik
"Tylko wtedy byli ludzie, którzy potrafili je jakoś porwać, i to jest jedyna różnica. Tu nie tylko o elementy estetyczne chodzi, ale braki zasadnicze. Najpierw trzeba pokochać własne społeczeństwo, a nie mieć ciągłe pretensje, że ono czegoś nie rozumie. Mówiąc metaforycznie, Polskę może porwać ktoś, kto potrafi wyrecytować językiem współczesnym Wielką Improwizajcę nie narażając się na śmieszność."
Pustelniku!!! Ty naprawdę wierzysz w to, że ktokolwiek z PO pokochał własne społeczeństwo??? Nawet choćby na żarty??? Nie będę pytał o wprowadzenie zapowiadanych standardów wysokiej Kultury w polityce, poważne traktowanie własnych wyborców (expose i jego realizacja). Nie zauważasz tego ukrywanego z trudem ironicznego uśmieszku Tuska, Schetyny, Komorowskiego, Nowaka et co. przy każdej niemal wypowiedzi, czy odpowiedzi na pytanie sugerujące odpowiedź zawierającą zatroskanie premiera narodem??? (przykładem zachowanie Tuska na "debacie" ze stoczniowcami). Przecież tam kipi z pogardy wobec ludzi. To ta sama małpia zabawa, jak z Kwaśniewskim w papamobile i parodiującym Papieża ku uciesze szefa Siwcem.
Czy Tusk jest tym recytatorem Wielkiej Improwizacji (pod względem określenia jego programu całkowita zgoda: jedna wielka improwizacja), porywającym społeczeństwo???
Wiesz, co zaczyna być naszym poważnym problemem? Kondycja społeczeństwa. Ona jest coraz bardziej mikra. Zauważ, że bardzo często mówi się, że Kaczyński "obraża" społeczeństwo, podczas kiedy on mówi prawdę. Wszyscy jednak oczekują od niego ciągłego równania w dół. I nie zmuszania ludzi do jakiegokolwiek wysiłku intelektualnego. I aby tak, jak Donek, manipulował nim za pomocą najprostszych elementów socjotechniczno-propagandowych, co w końcu jest wyrazem pogardy dla możliwości tego społeczeństwa.
-
> Marie
Te punkty Kodeksu Etyki brzmią w odniesieniu do polskich pracowników mediów, jak jakiś trupi chichot. A przecież tam nie ma - wydawałoby się - nic nadzwyczajnego. Szkoła podstawowa, a później odbicie karty pracy w zegarowym automacie. Nic ponad siły i możliwości przeciętnego czwartoklasisty lub robotnika wykwalifikowanego.
-
@autor
P.Łukaszu, identyfikuje Pan przyczyny utrzymywania wysokich notowań PO:
1. marketing polityczny PO,
2. tematy zastępcze PO,
3. podtrzymywanie przez PO przekonania, ze PiS'oowski okres miał charakter "totalitarny"
4. uprzedzenie "środowisk komentatorskich i mediów" wobec PiS
5. złagodzony zmysł krytyczny "środowisk komentatorskich i mediów" wobec dokonań PO
Wszystko się zgadza.
3 pierwsze "metody" od biedy można uznać, że zostały wymyślone i są autonomicznie egzekwowane przez PO.
Natomiast odnośnie 2 ostatnich "metod", czy odrzuca Pan myśl, że ich realizacja mam miejsce poza PO? Dosadniej - że "zewnętrzne" od PO środowiska (np. służby specjalne, rodzime i zagraniczne) ciągle wspomagają działanie 2 ostatnich "metod"?
-
@xel4
"Ty naprawdę wierzysz w to, że ktokolwiek z PO pokochał własne społeczeństwo?"
Skąd to przypuszczenie? Ale przecież mówimy o tym, dlaczego społeczeństwo nie odpowiada na "wyższe wartości". A ono jest w swoim normalnym stanie, rozleniwione umysłowe, uśpione. Zawsze takie było i będzie. Taka jest Polska i nie ma innej. Ale jednocześnie to społeczeństwo odezwałoby się może "na głos pieśni", jak nieraz bywało, tyle że nie na rechotanie żaby.
-
Drogi panie,
Tekst interesujący. Świadomie lub nie popełnia pan w nim coś w rodzaju swoistej manipulacji.
PiS jest partią hpłdującą "kult jednostki". Jak pan słusznie zauważył osobowości tej parti są odsuwane i przewodniczący otacza się marionetkami.
Na jakiej podstawie pisze pan że taki PiS może być jedyną siłą która może zabobiegnąć sytuacji istnienia jednolitej i większościowej formacji rządzącej.
Dalczego stan istnienia takiej formacji miałby być zły?
Bo powstałaby sytuacja pata ustawodawczego która powoduje że Polska znajduje się w kokonie permamenej niemożności jakichkolwiek istotnych zmian?
Sytuacja w której premier i prezydent był z tego samego obozu miał już miejsce i to w rękach promowanej przez pana partii.
Proszę zastanowić się czy warto promować towar który traci przydatność do spożycia i trzeba się poważnie nagimnastykować żeby znależć choć jeden racjonalny argument przemawiający za prywatną partią Kaczyńskich.
-
ŁW,
moim zdaniem prezes Kaczyński ma problem nie tyle w zrozumieniu,co w akceptacji nowych metod marketingu politycznego.Sądzę,że stawiał,stawia i będzie stawiał na tradycyjne metody tłumaczenia,przekonywania i wskazywania zagrożeń i patologii i nie da sie przekonać do lania wody na prawo i lewo nawet kiedy miałoby to przynieść czasowy wzrost notowań.Podczas gdy Tusk (nieudolnie) pracuje nad swoim wizerunkiem,cedzi słowa i stara się nie gubić wątku Kaczyński pozostaje,poza krótkim epizodem na pocz.roku ten sam.Może to i dobrze,bo przynajmniej jest sobą,a nie marionetką robiącą to,co nakazuje poprawność i mądrość etapu,jak to ujmuje red.Michalkiewicz.Uważam też,że gdyby nie jego ,,ojcowska,, ręka z jaką kieruje PIS takowy rozpadłby się na mniejsze partie,jak to miało miejsce w latach 90-ych i tego się Jarosław najbardziej boi,a czego życzyłaby sobie PO.Trzymanie partii w kupie jest moim zdaniem jest priorytetem na najbliższy czas,bo nie mam złudzeń,że partia miłości użyje całego arsenału środków,żeby opozycję osłabić lub rozbić,a wtedy droga otwarta do neostalinizmu.
-
Upssss
przepraszam za błędy pierwszego redagowania.
Oczywiście chodzi o zakończenie sytuacji patowej a nie powstanie.
PS.
Argument za PiS jednak pan znalazł: Jeśli PiS temu nie zapobiegnie, to trudno będzie za tę porażkę obarczyć kogo innego niż prezesa Kaczyńskiego. :)
Podrzucam inne podobnie dobre hasła do przerobienia:
Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie.
Jak tu nie wierzyć w księcia Janka skoro sam kot w butach mówi że jest jego sługą?
-
PIS już do władzy nie wróci
po pierwszych minutach debaty Kaczyński-Tusk w 2007r wiedziałem,że JK właśnie pzerżnął również kampanię Lechowi Kaczyńskiemu.
Jedyna szansa na zmniejszenie dystansu to jednak teraz LK. Muszą w kampanii postawić maksymalnie na mobilizację wybórców z małych miasteczek, wsi i swoich bastionów tj. ściana wschodnia.Jeśłi PIS spowoduje tam niezłą frekwencję moga zredukować przewagę PO w dużych miastach. W tych wyborach PIS tego nie potrafił zrobić. Jednak należy zauwazyć, że to były trudne wybory nie mieli prostych trafiajacych argumentów. W kampanii 2010r LK może w sposób skuteczny zmotywać "swoich" wyborców : Nie dla Krus, nie dla prywatyzacji szpitali, nie dla euro itd. Tutaj jest w naturalnej kontrze do Tuska. Może powiedzieć : słuchajcie wam się opłaca ogłoswać na mnie. 2010 rok to jedyna szansa. Poza tym jeśłi dojdzie do II tury będzie debata. Tam wyborcy bezpośrednio usłyszą co kto mówi. Nie będzie pośrednictwa i interpretacji dziennikarzy.
PS. W tych rozważaniach zakładam,że Ziobro do krajowej polityki zwycięsko powróci w 2015 roku - pokona Tuska po 8 latach rządów Polacy go wymienią. Nie uwzględniam go więc w mojej prognozie wyborczej najbliższego roku.
-
Panie Lukaszu
Chitynowego pancerzyka to Pan nie ma ale ja jednak (choc moze wstyd sie
przyznac) czytam to co pan pisze dosc regularnie.
Uwazam wiec, ze to Pan zatrzymal sie na pogladach "strategicznie" wywazonych
- takich aby od czasu do czasu dostac oklaskiod takich jak ja Kaczystow oraz
nie zdenerwowac zbyt mocno "Adasia Palikota" gdyz nigdy przeciez nie wiadomo
w jakiej redakcji sie kiedys wyladuje. Tak wiec moze Pan pisac do GP (jako
POwski kwiatek do kozucha) lub w GW (jako prawicowy kwiatek do kozucha).
Mnie to czasami bawi a czasami nudzi. Ja zgadzam sie z tym co napisal niedawno
Consolamentum, ze zdrowym systemem medialnym byla sytuacja gdy kazda
partia miala swoje pismo i odbywala sie pomiedzy tymi pismami dyskusja.
Teraz jednak swoje pisma maja tylko Korporacje i w tej sytuacji linie pisma
wyznaczaja nie poglady polityczne tylko finansowe interesy.
-
@autorytetopożeracz
neostalinizm?
że jak? ludzi będą zabijać, wprowadzą cenzurę i bezprawie....
Albo jeszcze coś wymyślą i wprowadzą jakieś reformy....
a nie będzie komu zawetować.
Sąd skorupkowy proponuję od razu. Wybijających się po prostu otruć albo wygnać.
Definicję gdzieś w googlach można znaleźć.
-
> mumrak
"że jak? ludzi będą zabijać, wprowadzą cenzurę i bezprawie...."
"Będą zabijać?" - Dlaczego od razu tak optymistycznie?;-))
Wyobraź sobie, że dziś mamy połowę drugiego roku rządów pod hasłem miłości, wyrozumiałości, spokoju, kultury. Pod tymi hasłami ludzi o innych poglądach określa się "bydłem", "ludźmi drugiej kategorii", "watahami, które należy dorżnąć". Politycy opozycyjni to "alkoholicy", "paranoicy polityczni", "frustraci", "homoseksualiści". To wszystko z szampańsko-błazeńskim (patrz: Palikot niesiołowski) uśmieszkiem na ustach, przy aplauzie znacznej części społeczeństwa i akceptacji większej części mediów, dodatkowo dopingujących do wysiłku harcowników Polskiej Zjednoczonej Partii Radości.
(z wielkim zażenowaniem zdziwieniem muszę stwierdzić, iż nawet za czasów SLD używanie plugawych określeń wobec ludzi o innych poglądach nie miało nawet po części dzisiejszego wymiaru: Miller nazwał Ziobrę "Zerem" w skrajnej dla siebie sytuacji, widząc zbliżający się zachód słońca).
Wyobraź sobie jeszcze, co w takim razie zacznie być modne, kiedy Partia osiągnie władzę absolutną
Natomiast jakąś formę (auto-)cenzury mamy już w wielu mediach dziś. Takich zjawisk za czasów PiSu szukałbyś ze świecą.
-
@Nazgul
Przypominać trzeba. Tym bardziej, że jeden z dyskutantów sugerował, że tylko ten kto głosował na PO może przypominać o kłamstwach PO. Zaś on jako głosujący w imieniu tychże głosujących pupilków swoich rogrzesza... więc nie ma problemu.
Powiem więcej :-): sąd powinien orzec o nieważności wyborów i odsunięciu rządu od włądzy w związku z niedotrzymaniem przez PO warunków przedywborczej umowy z ludem kraju naszego. Nie mówili, że to były żarty...
-
@Łukasz Warzecha
"Tego też, przyznaję, nie rozumiem."
To przecież proste: lemingi nie używają mózgu i dlatego brak im wyobraźni( a może i wiedzy o tym, że przepisy uchwalono)co z tego dla nich wyniknie, oni "myślą" otworem gębowym, ewentualnie zawartością portfela, a do tego tak pragną żeby było miło, pięknie i wesoło, że dopóki premier "rządu miłości" będzie ich zapewniał, że jest ok i nie zabraknie przy gębie i w portfelu, będą żyli w błogostanie.
Poczekajmy na skutki nowelizacji budżetu.
Pojawiają się w prasie informacje, że na giełdzie optymizm, indeksy drgają w górę, cena ropy pnie się w górę, ale o dziwo to zwiększone zapotrzebowanie nie przekłada się na wzrosty produkcji, wręcz przeciwnie, wskaźniki produkcji przemysłowej idą w dół,bezrobocie też, więc chyba oczywiste jest, że ropa jest magazynowana.Potwierdziły to Chiny.
Realizując swoje cele strategiczne Chińczycy nie grzeszą naiwnością. Rozmowy, rozmowami, akwizycja, akwizycją, ale bez surowców Chiny się uduszą. Podduszanie Japonii przed wybuchem II Wojny Światowej zostało dobrze zapamiętane w Azji. Dlatego Chiny po raz pierwszy od rozpoczęcia budowy w 2003 r. udostępniają zachodnim dziennikarzom narodową bazę rezerw ropy naftowej w Ningbo. Oficjalna pojemność zbiorników wynosi 5,2 mln m3 ropy. Będą mogli o tym przekonać się m.in. ekipy z Associated Press oraz Reutersa. Zbiorniki nie są puste. Przynajmniej od grudnia 2008 r. trwa ich napełnianie. Tworzenie tych rezerw jest wyraźnym sygnałem, że Chiny spodziewają dalszych zaburzeń gospodarczych w światowej gospodarce i to dotykających zaopatrzenie w surowce. Jednocześnie ogłaszają światu (Stanom Zjednoczonym) że są na to przygotowane. Niewykluczamy, że antycypowany przez Chiny szok naftowy może mieć coś wspólnego z amerykańską i izraelską histerią wobec Iranu. Ponadto wybuch wojny na Płw. Koreańskim, może zagrozić dostawom ropy naftowej do najbardziej rozwiniętych gospodarczo wschodnich prowincji chińskich.
-
chlodny zolw
Ze Ty uwierzyles w obiecanki wyborcze Tuska to mniej dziwi ale, ze redaktor Warzecha uwierzyl?
Wierzyles tez pewnie w trzy miliony mieszkan i trzy tysiace kilometrow autostrad...
-
> Kazek39
"W konsekwencji PO dąży do likwidacji Polski..."
No,no, mocne słowa - nawet Prezes Kaczyński takich zarzutów nie stawia (przynajmniej publicznie).
Tak się zastanawiam czy takie gadanie to jest jakieś wykroczenie czy nie... Bo gdyby jakaś partia czy organizacja NAPRAWDĘ dążyła do likwidacji Rzeczypospolitej Polskiej i stworzenia na naszych terenach np. Generalnego Gubernatorstwa - to podpada pod odpowiednie paragrafy. Są też jednak paragrafy dotyczące zarzucania komuś przestępstwa, którego ten nie popełnił...
-
35 stan
5,3 mln m3 ropy to zaledwie 4 litry na glowke Chinczyka.
Kazdy kierowca taki zapasik powinien miec w garazu.
Ja na dojazdy do pracy codziennie zuzywalem 30 litrow.
-
@ L.Warzecha
"(...)Platforma, nabrawszy pewności siebie w związku z niezłym wynikiem wyborczym, zaczęła przebąkiwać o konieczności ratowania budżetu poprzez podniesienie podatków, czyli o czymś, od czego liberalny podobno rząd Tuska w założeniu miał się trzymać jak najdalej.(...)"
Pisanie o tym, ze rzad wyznajacy dany ogolny poglad gospodarczy nie zawsze stosuje sie do niego jest dobre na spokojne czasy. W srodku kryzysu podejmuje sie dzialania w zalozeniu skuteczne, a nie zgodne z ideologia.
Poza tym dobrze by bylo pamietac, ze "liberalny podobno rzad Tuska" zawiera w sobie na przyklad PSL, raczej slabo pasujacy do liberalnego obrazka. Zawiera od samego poczatku, wiec jest oczywiste, ze restrykcyjnie liberalny nie jest i nie byl.
Natomiast przebakiwianie o zastosowaniu roznych rozwiazan dla ratowania budzetu nie jest sprawa nowa, nie pojawilo sie nagle po wyborach. A sila PO na krajowym podworku sie nie zmienila.
-
@tu i tam 61
Mógłbyś się wykazać większym zainteresowaniem i nie upraszczać.To o czym pisałem nie traktuje o całości zagadnienia dotyczącego chińskich rezerw i polityki Chin w tym zakresie, ale jedynie o pewnym wycinku i polityce Chin w stosunku do Zachodu.
Proszę poczytać coś więcej na ten temat. Np.:
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,3995649.html
-
@xel4
Stany depresyjno lękowe, odwieczna wrogość mediów i kolekcja cytatów za odpowiedź? Menopauza polityczna czy skleroza? W drugą stronę też leciały cytaty ale te nie zapadły w pamięci.
-
@tu i tam 61
Polityk to najsliczniuchniejszy kwiatek narodu. Jeśli jemu nie wierzyć, to komu?
-
prawie 100/% zgoda
może poza jednym - jeśli nawet Donaldowi uda się ubiec kryzys i zostanie (?) wybrany na prezydenta to będzie to dla PO taki rok 2001 - przyśpieszony początek końca.
Co do PiS nie mam uwag
-
@blogs
ustawy o mundurówkach - gdyby cos w tej sprawie się działo to może bym nawet na nich zagłosował -ale trudno wymagać od PiS aby poparło ustawę której nie ma.
Zresztą nie sądzę aby akurat tą ustawę prezydent wetował
-
Tekst wyróżniony
nominacją do Wodzianna Trophy (edycja 1)
-
Lchlip
SLD wymieniło?Odszedł Kwaśniewski, Miller i co i po cichu wracają bo SLD ginie.Mają elektorat w granicach 15 %.Gdy odejdzie TUSEK, Niesiołowski, Chlebowski,Komorowski, Palikot,Nowak, to przyjdzie czas na Kaczyńskich.A dlaczego ich ludzie nie lubią to inna sprawa.Lecha Kaczyńskiego nie wybrał ktoś, tylko ponad polowa Polaków, która poszła do glosowania, a więc Naród.Kaczyńscy to PiS, a PiS to Kaczyńscy.Gdzie są ci co co odeszli z PiS.Podobnie i PO to TUSK, a TUSK to PO.
-
Jacek 1
bardzo trafne spostrzeżenia
-
@Autor
"... prezes PiS przypomniał ponownie, jaki to był straszny i niesympatyczny, gdy rządził. I nie zawiodła się, a minister Nowak, mój ulubieniec i intelektualny tytan u boku premiera, miał swoje kolejne pięć minut, używając sobie na prezesie."
Nowakowi i jemu POdobnym do używania sobie na prezesie oraz innym członkom i zwolennikom PiS wcale nie jest potrzebny jakikolwiek merytoryczny czy logiczny. Do wygłoszenia kąśliwej uwagi kazdy pretekst jest dobry. A aktualne postępowanie prezesa zawsze należy skrytykować i w kazdej sytuacji "życzliwie" poradzić mu, by się zmienił o 180 stopni. Dowodów mamy aż nadto.
Nowak jest jednym z wielu specjalizujących się w jątrzących komentarzach. Przykład: "Huebner złoiła skórę Kamińskiemu"
-
> mumrak
"Stany depresyjno lękowe, odwieczna wrogość mediów i kolekcja cytatów za odpowiedź? Menopauza polityczna czy skleroza? W drugą stronę też leciały cytaty ale te nie zapadły w pamięci."
Wcześniej zadałeś pytania. To zawsze sugeruje niewiedzę i szukanie odpowiedzi. Więc starałem się przypomnieć, że rządzi tobą chamstwo. Proste, jak drut, chamstwo. Sprzedawany we flakoniku po perfumach smród. Na razie tylko smród. Czuję się z tym źle. Ale rozumiem, że szambiarze też są potrzebni w społeczeństwie. Byle nie w większości.
O cytaty drugiej strony postaraj się sam. Tylko się natęż i nie mów o zomo. To była najelegantsza próba określenia tego, co się do nas zbliża.
-
autorowi ŁW
Ale numer ! Chyba ponad połowa wpisów pod tym artykułem jest nie na jego temat !
A tak a'propos Pana puenty:
- dominacji parlamentarno-prezydenckiej w wykonaniu Platformy jakoś mniej się obawiam niż tej w wykonaniu PiS,
- kohabitacja w obecnej obsadzie prezydenckiej daje minimalne szanse na realizację programu Platformy. Stąd też by być sprawiedliwym w osądach, należałoby sporą część pretensji o "nieudolność", nieruchawość, brak działań - skierować również w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Na "czyste" przetestowanie jakości rządu Platformy będziemy mieli czas być może dopiero od stycznia 2011, czyli jeśli wybory Prezydenckie wygra ktokolwiek inny niż z PiSu (PO nie będzie wtedy miała Kaczyńskich jako alibi na własną niemożność).
- to prawda, że bliższe zapobieżeniu sytuacji, gdy i Prezydent i Premier są z Platformy, jest PiS niż SLD. Ale mając do wyboru rządy faszyzujące albo złodziejskie, zdecydowanie wybieram złodziei.
A ponadto, z perspektywy czasu rządy np.: Millera to nie tylko rozwalenie wychodzącej właśnie powoli na prostą reformy zdrowotnej, afera Rywina, Kwiatkowski, Jakubowska, itp., ale również wejście do Unii i dosyć sprawne rozkręcenie koniunktury, którą cieszyliśmy się za rządów PiSu.
A pod większością, jeśli nie wszystkimi, powyższych tez (oprócz samej puenty) mogę się podpisać oburącz
-
Kaczynscy sa Polsce potrzebni
Tylko dlatego zeby bydlo wiedzialo ,gdzie jest miejsce
w stajni.A ci co szczekaja na nich to Kundle z kokardami.Lepsza pala i micha jak wszy i zimno.
-
Platforma znalazła, jak widać, skuteczną metodą na utrzymanie notowań na wysokim poziomie.
Znalazła w naszych kieszeniach.
Ten dobry sposób, to bagatelka 500 mln plus ustawa medialna.
Ale kradzione nie tuczy!!!
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



Ja glosowalem i moge czuc sie rozczarowany.
Nie glosowalem na Prezydenta Kaczynskiego i tu zawodu nie zglaszam.
Slucham, ze ponoc najlepszy jaki nam sie trafil.
Coz, ktos go wybral.
A co do wizji, ze PO bedzie mialo i przydenta i wiekszosc parlamentarna to raczej jest sie nie spelni.