Nieznalskiej genitalia na krzyżu
-
jakaś Dorota Jarecka
-
Gwiazda Dawida w objeciach sierpa i mlota?
To powinna byc odpopwiedz.
-
Sedziowie wydaja wyroki w imieniu RP, czyli naszym.
A co zrobic z sedzia, gdy czujemy, ze feruje wyroki nie w naszym imieniu?
-
Nasze narodowe lody
He He. Wszyscy ukręcili lody na tej akcji. LPR i Nieznalska - bo o "no-names" zrobiło się głośno, TVN, bo miał newsa, "Gazeta Wyborcza" bo mogła nakręcić kolejną akcję ideologiczną...
I tylko zdrowy rozsądek oraz poczucie smaku i kultury ucierpiało...
-
Szanowny Panie
równie dobrze można dyskutować na temat wartości artystycznej dzieł anonimowego twórcy który swoje prace umieścił na ścianach dworcowego szaletu w Pierdziszewie. Radość GW z powodu takiego a nie innego wyroku wcale mnie nie zaskakuje gdyż łączy ją(GW) pewna więż z wyżej wymienioną twórczością-co by nie mówić sąsiaduje przecież z dziełem artysty wisząc na gwożdziu w wyżej wymienionym wychodku.Natomiast używanie wobec Nieznalskiej określenia artystka,tudzież twórca uważam za niczym nieuzasadnione nadużycie.
-
Prężący się strzelisty fallus wychodzący ze środka Gwiazdy Dawida.
Banda arogantów z Czerskiej byłaby na pewno usatysfakcjonowana.
-
> Grzegorz Zalewski: "jakiś Mikołaj Kopernik"
Ja, jako mieszkaniec grodu Kopernika czyli Fromborka, wypraszam sobie takie inseminacje! :)
pozdr
-
mam mieszane uczucia
ponieważ dzień czy dwa wcześniej ukazał się w GW inny tekst o ponad 100 przypadkach cenzury nazwijmy to wytworów kultury
http://wyborcza.pl/1,75475,6684107,20_lat_z_cenzura_.html
W tym tekście zabrakło mi głośnego odwołania wystawy mydełek z tłuszczu ludzkiego za sprawą tekstów gazety wyborczej czyli taka wybiórczość jak zawsze w GW czyli my nie cenzurujemy tylko opiniujemy.
Mam i inne mieszane uczucia o ile prawdą jest bojkot samej Nieznalskiej jak również jest mi smutno ,że inny mgr.Zyzak też nie może znaleźć pracy.
Jakże różne przykłady czegoś groźnego w naszym kraju.
-
Panie Łukaszu@
Sąd wzywa językoznawcę do oceny, czy określenie " cham"
jest obraźliwe czy nie.
Sąd orzekł, że Nieznlaska nie obraża.Bo twórca ma prawo do swojej wizji.
Czy zatem Sąd miały podobny pogląd, gdyby publicznie prezentować rzeźbę dwóch mężczyzn w miłosnym akcie,z diabelskimi maskami w miejsce twarzy i racicami, w miejsce stóp?
Albo :na makiecie meczetu,zawieszona książka,symbolizująca Koran, z której wypełzają obrzydliwe skorpiony,węże i jadowite pająki?
Myślę,że nie.
Bo to nie jest poprawne.
eh
Pozdrawiam serdecznie
-
Panie Łukaszu! Wyciął pan Zalewskiego?
Trzeba mu było napisać: Ja Ciebie też!
A tak, to mój komentarz ni z gruchy, ni z pietruchy i na idiotę wyszedłem, bo niby do siebie gadam, albo jakieś wizje mam! :)
pozdr
-
Panie Łukaszu
Wczoraj pod entuzjastycznym tekstem o Nieznalskiej napisanym przez niejakiego Sławoja Viadrinera wpisałem taką oto anegdotkę:
W roku 1919 w Wilnie Antoni Słonimski i Anatol Stern pili wódeczkę w jakimś lokalu. Nagle Stern, dobrze już wstawiony, wstał i na głos wyrecytował wiersz o swojej śmierci. Wiersz był taki:
Kiwnie mi z nieba uśmiechnięta
Wystrojona Panna Święta
na jej twarzy grają dołki
wonne rzuca mi fijołki
Ktoś poleciał z tym na policję i Stern dostał 18 miesięcy, bez zawieszenia. Żeromski pisał listy do Piłsudskiego z prośbą o ułaskawienie, cały światek literacko artystyczny wystąpił w obronie poety Sterna. Nic nie pomogło. Stern sobie posiedział i wyszedł.
Przecież pan dobrze wie o co chodzi i żadna logiczna lub nielogiczna argumentacja nie ma tu nic do rzeczy. Nawet nie da się tego śmiecia wydrwić, bo nie ma gdzie. Żadna gazeta nie zamieści dziś krytycznego komentarza dzieła Nieznalskiej napisanego przez zawodowego historyka sztuki lub krytyka sztuki. Ludzie ci poza tym woleliby połknąć własny język niż podpisać się pod taką krytyką. To byłby ich koniec. Nie byłoby smarowania głupawych opisów dzieł w katalogach, nie byłoby felietonów i komentarzy w tołstych żurnałach. Nie byłoby niczego, że polecę klasykiem. Chodzi po prostu o to, że ludzie GW podporządkowali sobie tzw."humanistykę", która nie może zipnąć, inaczej niż to się redaktorstwu z Czerskiej podoba. Wielu pamięta dlaczego z programu Pegaz wyrzucona została Szczuka, ale niewielu pamięta dlaczego wylali stamtąd Bałtroczyka. Otóż pan Bałtroczyk, co by o nim nie mówić, zaprosił kiedyś do studio prawdziwych literaturoznawców. Nie takich co piszą w GW i innych periodykach, ale takich co prowadzą zajęcia na Uniwerku i mają jakiś dorobek naukowy. Państwo ci bez specjalnych ceregieli rozjechali prozę Stefana Chwina. Zrobili to z wdziękiem i bezpretensjonalnością właściwą ludziom posiadającycm rzetelną i autnetyczną widzę. Bałtroczyk siedział uśmiechał się, a potem pożegnał się z telewidzami. I tyle go widzieli.
Pozdrawiam
-
@
zapuscil sie Pan na niebezpieczny grunt, trzeba byc naprawde mocno "kutym" w sztuce zeby rozpocząc dyskusję na temat tego co jest sztuką ;) ignorant, brak gustu i wiedzy, to okreslenia których moze byc Pan pewien jesli ktos podejmie polemikę. Zjedzą Pana, akurat wiem co to znaczy dotknąc tematu sztuki z artystami ;)
Nieznalskiej na pewno bym nie skazal, chociaz tego co robi nie uwazam za sztukę. Zeby zostac obrazonym, musi Pan isc do galerii, zaplacic za bilet i oglądać. Nie ma przymusu, Pana wybór. Pamietam rzeżbe pewnego Wlocha, Papiez przygnieciony meteorytem chyba. Jeden z poslow poszedl do galerii i zepchnal głaz z Papieża, nawet nie pamietam wyjasnien ;) Zniszczenie dzieła to na pewno zła droga. Po pierwsze to barbarzynstwo, Pan nie mialby nic przeciwko załatwieniu dziela Nizenalskiej, ktos inny kierujac sie wlasnym gustem chcialby skasowac cos kontrowersyjnego ale powszechnie uwazanego za wartosciowe. Tak nie wolno robic. Inna sprawa, ze marnemu dzielu wyswiadczylby Pan tylko przyslugę. Gdyby Olbychski nie zaatakowal szablą wystawy o nazistach w filmie, nikt nie zwrocilby specjalnej uwagi na nią.
Moim zdaniem jedyną dobra odpowiedzią na pseudosztukę jest jej ignorowanie.
pozdrawiam
-
coś ostatnio szuka pan guza
wieć w razie czego gdyby jacyś nieznani sprawcy i tak dalej to zgłaszam się i mogę pana przechować w piwnicy parę dni ;)
PS. Nieznalska to szambo - a wszyscy co g... promują to szambiarze.
Jeśli któryś z nich czuje się prawdziwym obalaczem symboli to niech spróbuje zrobić coś podobnego z Mahometem lub Gwiazda Dawida właśnie.
-
@Gruby
A może to "sny o potędze" redaktorów GW? Bo w "Dolinie Nicości - fakty są przeciwne.
-
>>autor
po pierwsze: prawdziwym kolekcjonerem jest ten co zbiera śmieci.
po drugie: "Aby tę konkluzję zobrazować, oto przykład. Zenek, który namaże na murze hasło „Żydy do gazu”, obraża naród żydowski. To jasne. Celebrowana nowoczesna artystka Waleria Pipadalsza, która namaże na murze to samo hasło, ale zarazem przedstawi folder, objaśniający ten „performance”, nie jest winna obrazy. Ona korzysta z wolności twórczej. Ergo – chcąc uniknąć kary, Zenek powinien także przedstawić się jako artysta i wyprodukować odpowiedni folder z objaśnieniami." - OTÓŻ TO, trafił pan w sedno i nie ma w tym nic dziwnego.
po trzecie: "Nie jest potrzebna broszura, żeby zachwycić się obrazem Jordaensa albo Rubensa czy kantatą Bacha albo Buxtehudego" - potrzebna jest wiedza z dziejów sztuki, potrzebna jest elementarna wrażliwość na sztukę i przede wszystkim mocne zakorzenienie w kulturze.
po czwarte: odnośnie Nieznalskiej (chyba już Pan mówił na temat sztuki współczesnej kiedyś w tym miejscu), chyba coś o klasykach... nie pamiętam już. ale sztuka się zmienia, a Polacy chyba są już przygotowani do dekonstrukcji treści i wartości...
-
@ koteusz
wezme w obrone. Krytycznych sformułowań sie nie obawiam. I na swoich stronach czy blogach nie wycinałem, tylko starałem sie odpowiadac.
A autorowi podpowiem - jeszcze popularnym trikiem pogardliwego wypowiadania sie jest przekrecanie nazwiska "np. Zaleski"
"Jakaś Dorota Jarecka", "jakiś Łukasz Warzecha". Słabo to świadczy o warsztacie.
-
mobos
Trutu tutu pęczek drutu, ciotka Malinowska, drewniane pięć złotych. Może pan wymieni owych specjalistów od sztuki i artystów z imienia i nazwiska? A dlaczegóż to trzeba ignorować, dlaczego się nie przeciwstawiać? Bo co? Źle napiszą o mnie albo o panu Łukaszu? Że co? Że dureń bo sztuki nie rozumie? Oj bo pęknę! Na sztuce trzeba się znać? Proszę pana, mniej więcej od chwili gdy sztuka poszła na służbę do polityków, głównie lewicowwych, czyli od czasów powojennych już nie trzeba się na niej znać. Trzeba tylko głośno ujadać. Im głośniej tym lepiej. A ujadanie niestety słychać i ignorować się go nie da, jak to pan postuluje. Chyba, że ma pan dobre zatyczki do uszu.
Pozdrawiam
-
@Łukasz Warzecha
Podobno nie lubicie się Panowie z toyahem (tak mi wynikło z wpisu u któregoś z Was - już nie pamiętam którego)a to z mojego punktu widzenia wielka szkoda, bo obydwu Was czytam z dużą przyjemnością.
Może jakiś chłodny rozejm?
**************
A co do meritum: Pan Bóg w jakiś niezbadany sposób próbuję nam chyba dać coś do zrozumienia względem obecnej roli medialnego nacisku na rzeczywistość!
Czy gdyby było inaczej osoba, próbująca zrobić "artystyczną" karierę i zbudować sobie swoistą markę na obrażaniu katolickiej wrażliwości mogła by mieć inne nazwisko? No bo czy to nie swoisty rechot medialnej rzeczywistości że aby stać się z nikomu nieznanej Nieznalskiej, znaną wszystkim "znalską" trzeba było posmyrgać genitaliami po krzyżu?
A środowisko "Wyborczej" chyba nie zdaję sobie sprawy że kiedyś się czegoś wreszcie doigra. Ktoś kto tak długo drapię się w miejscu, w którym absolutnie nic nie swędzi w pewnym momencie wydrapie ropną ranę. Może to robią z perfidnym rozmysłem, żeby potem wreszcie z ulgą napisać: a jednak mieliśmy rację! Pytanie tylko brzmi: za jaką cenę?
-
@tomasz.menzel
I tu Pan nie ma racji. Obrazy Jordaensa albo muzyka Buxtehudego posiadają samoistną wartość estetyczną, czego nie da się powiedzieć o "sztuce krytycznej". Owszem, żeby zrozumieć symbolikę malowideł Jordaensa, trzeba co nieco wiedzieć o malarstwie baroku. Podobnie, aby usłyszeć więcej w muzyce Buxtehudego, trzeba wiedzieć coś o muzyce baroku. Ale i bez tej wiedzy te dzieła da się docenić. I to jest właśnie różnica między sztuką a "sztuką".
-
> Grzegorz Zalewski: "Słabo to świadczy o warsztacie"
To raczej nie o warsztat chodzi, jeśli mogę zwrócić uwagę.
Ale ma pan szczęście, że nie pojawił się znowu zwrot "jakiś Kopernik". Wkurzyłbym się! :)
pozdr
-
@AUTOR
Zgadzam się ze zdaniem autora, niemniej jednak uważam, że szkoda pióra na opisywanie tego typu zdarzeń. Prawie od zawsze uważam, że to co człowiek robi (jego uczynki), mówi (jego słowa), świadczą przede wszystkim o nim samym.. jeśli ktoś wyskoczy z wulgarnym stekiem wyzwisk, to nie ważne kogo wyzywa, ważne że z obrzydzeniem go słuchamy... jeżeli w ogóle go słuchamy. Ze sztuką jest tak samo. Jeśli jest obrzydliwa, to tylko "artysta jawi się jako mroczna nieciekawa postać. Na szczęście nie muszę tego oglądać, słuchać.. "dzieło" Nieznalskiej absolutnie nie obraziło moich uczuć religijnych. W moim mniemaniu Nieznalska sama się obraziła eksponując coś takiego.
-
@Grzegorz Zalewski
Proponuję, żeby trzymał się Pan tematów giełdowych, panie ZALEWSKI.
-
@Łukasz Warzecha
Pan szanowny to sie juz raczej niech polityka zajmuje, a krytyke sztuki innym zostawi. Najlepiej zawodowcom bo od tego sa.
Calkowicie abstrahujac od wartosci artystycznej "dziel" czy, jak raczyl Pan napisac, "pseudoartystycznego chłamu" sady powinny byc ostatnim miejscem gdzie sie decyduje co "chlam" a co nie. Skandalem jest nie tyle "twórczosc" pani Nieznalskiej (nota bene, metne popluczyny po asemblazach Hasiora) tylko sam fakt, ze w XXI wieku do takiego procesu wogóle doszlo.
Pzdr
-
> Jacek Jarecki: "publika zawodzi oraz nie nadąża"
A kto tam zwraca uwagę na publikę! Zazwyczaj anonimowa w swojej masie, to kto by tam anonimów słuchał!? :)
pozdr
-
@Nygus
To jest oczywiste i nie ma się tu co zastanawiać. - A nie mówiliśmy! - zakrzykną chórem. A pan Barbur wyciął mnie ostatnio, bo zacząłem chwalić jego teksty i zachęcać go go pisania, żeby było tego jeszcze więcej i jeszcze i jeszcze...Wydaje mi się, że to dobra metoda. Znaczy chwalenie.
-
@Nygus
Ostatnio spotkałem Toyaha na konferencji RPO, przywitaliśmy się miło. Toyah sprawia bardzo miłe wrażenie w bezpośrednim spotkaniu i żałuję, że nie udało nam się dłużej porozmawiać.
Oto krótki traktacik o wyższości kontaktów bezpośrednich nad wirtualnymi.
-
Łukasz Warzecha
Gwiazdę Dawida umieścił kiedyś prałat Jankowski w Wielkanoc w grobie Jezusa, sytuując ją, obok innych symboli i w bardzo zrozumiałym kontekście niewymagającym broszury.
Warto by sięgnąć do ówczesnych komentarzy Gazety Wyborczej.
"Czekam zatem, aż jakiś „artysta”, zachęcony przykładem Nieznalskiej, zaprezentuje np. gwiazdę Dawida zanurzoną w kale i opatrzona napisem „Żydy do gazu”."
Aż tak niezależni to ci artyści nie są. Nawet w twórczym amoku wiedzą co im przysporzy chwały w salonie, a co może po wsze czasy skazać ich na "artystyczny" niebyt. Także nie doczeka się Pan:)
pozdrawiam
-
btw.
przy okazji Nieznalska to pikuś, do tego co jest w nurtach światowej sztuki. a wszystko pod nosem krzyża, genitaliów i kościoła. z dostępnością do tego też nie ma problemu... bo trzeba być naprawdę ślepym na to co się wokół nas dzieje.
-
@Lubicz
Naprawdę panie Lubiczu są od tego zawodowcy? Niechże pan rzuci kilka nazwisk? Tak ze trzy, dobra?
-
@Lubicz
(nota bene, metne popluczyny po asemblazach Hasiora)
Naprawdę? Z pana to musi być prawdziwy humanista!
-
@Łukasz Warzecha
bez wiedzy, jest to snobizm, albo zwykłe doświadczenie estetyczne. nie ma czegoś takiego jak samoistna wartość estetyczna i to już estetyka współczesna wie od wieku.
-
Sztuka współczesna to jedno wielkie g....
Ze swej strony proponuję nastepujące "dzieło":
Podobizna Nieznalskiej pływająca w szambie.
Oczywiście Nieznalska wystepowałaby w tym dziele jako symbol.
Symbol polskiej sztuki wspólczesnej.
-
@Lubicz
Dlaczego miałbym się nie wypowiadać na temat sztuki? Czyżby sztuka była wyłącznie dla krytyków, a nie dla ludzi?
Wie Pan, na czym polegała wyższość sztuki do czasów klasycyzmu nad sztuką dzisiejszą? Że tamta musiała mieć odbiorcę, który był gotów zapłacić, a dzisiejsza nie jest niemal wcale weryfikowana przez publiczność, a zwłaszcza sponsorów. Bo hojnym sponsorem jest państwo. Bez państwa taka Nieznalska by umarła z głodu.
Bach napisał swoje wspaniałe Koncerty Brandenburskie podczas służby u księcia Leopolda von Anhalt-Koethen, gdzie musiał nosić liberię. Jego Pasje powstawały w Lipsku, gdzie pracował na łasce i niełasce rady miejskiej jako kantor i dyrektor muzyki w mieście.
-
@tomasz.menzel
"Estetyka współczesna wie to od wieku". To chyba jasna. Estetyka współczesna jest z tej samej paczki co "dzieła" Nieznalskiej. Ale ja się wychowałem na Gombrowiczu, więc nie mam problemów ze stwierdzeniem, że coś jest gównem, a nie żadną sztuką. I żaden krytyk ani żadna Jarecka mnie nie zastraszy.
-
@Lucy Ferre
sorry, ale prędzej ty jesteś g.....
gratuluję podważenia całej sztuki wyrastającej z największych traum XX wieku. a co z Szapocznikow (o której ostatnio zaczęto mówić w mediach o dziwo), co z Fijałkowskim? co z Abakanowicz? gratuluję zupełnej ignorancji, albo umyślnej naiwnej prowokacji, bo dobrze wiesz, że cała sztuka współczesna nie jest gównem.
-
tomasz.menzel
nie ma czegoś takiego jak samoistna wartość estetyczna i to już estetyka współczesna wie od wieku.
Doprawdy? A słyszał pna może coś o piramidach w Egipcie? Proponuję także wejść, ale tak z nienacka, do dowolnej katedry gotyckiej we Francji. W Niemczech i w Polsce może się to doświadczenie nie udać.
ukłony
-
ŁW
Jakie sądy , taka sprawiedliwość.
Jakim sędziom powierza się takie sprawy ???
Przez kogo sądy w Polsce są zdominowane ???
Łatwo na te pytania odpowiedzieć,ale czy media na nie odpowiedzą ???
-
@Łukasz Warzecha
tylko, że estetyka klasyczna, nie zna odpowiedzi na nowe nurty, na abstrakcję, na konceptualizm. estetyka się wyczerpała i to właśnie estetyka współczesna (w Polsce kaganiec estetyki niesie aktualnie Wilkoszewska czy Rewers) jest odpowiedzią na milczenie estetyki klasycznej. przy okazji, Gombrowicz jest klasyczny czy współczesny? przecież to on dokonał niesamowitego przewrotu w języku polskim? był w opozycji do tradycji - i dziwę się, że Pan zasłania się w temacie estetyki Gombrowiczem.
-
@Koteusz
No wiesz, w kontekście sformułowań Wałęsy, to może chodzić o "warsztat".
-
@Jacku,
widac każdy musi nosić swój krzyż. Mój nazywa się Michał Figurski.
-
@Trurl.cum.Clapaucio
Tu akurat nieco się Pan myli. Przywieszanie zaschniętych kup na obliczu Matki Boskiej Sowieci by pochwalili. Oni byli także w sztuce bardzo postępowi, zwłaszcza w jedną stronę i za dawnych czasów Nieznalska raczej by do sądu nie trafiła. No, chyba że za samego penisa, ale nie za miejsce jego umieszczenia. I to się Panu powinno podobać.
Dziękuję, że Pan wpadł. Dawno już nie było tu nikogo, kto by tak pięknie pisał o misji cywilizacyjnej wobec polskiego ciemnogrodu.
-
@brazos 1
"samoistne doświadczenie estetyczne" nie bierze się samo z siebie, dziecko nie doznaje wielkości natury czy chaosu płynącego z natury. dziecko nie wie, że Nieznalska jest be bo Jezusa sprowadziła do poziomu genitalió/a Znalaska jest fajna bo Jezusa przedstawia "prawidłowo". "Samoistne doświadczenie estetyczne" to lata wychowania w rodzinie X, z wartościami Y - i nawet ja na wartościach Y się łapię,ale próbuję się ich pozbywać, bo mnie też wiele rzeczy w sztuce razi, ale też wiele rzeczy nie przeżyje, i w jednym się zgodzę - Nieznalska nie przeżyje.
-
wie Pan co,
to o grafomańsko pompatycznym stylu, to jakby o Panu również. Daję słowo, że wielokrotnie z istotą różnych Pana wypowiedzi nawet się zgadzam, ale styl, w jakim Pan to robi jest naprawdę nieznośny ;)
A ad rem - to co robi Nieznalska to, w mojej ocenie, forma autoterapii. Jedni ludzie łykają proszki, inni "tworzą". Nikt tego nie kupuje (np bo kto powiesi sobie penisa w pokoju), przedsięwzięcia podobne finansują często zagraniczni podatnicy za pośrednictwem różnorakich funduszy wspierania sztuki niesprzedawalnej. A jednak zamiast biec do sądu z aktem oskarżenia wziąłbym sobie, na miejscu prokuratora na wstrzymanie. Bo
a) wolałbym żeby prokuratorzy raczej ganiali prawdziwych przestępców a nie grafomanów, nawiedzone idiotki oraz dziennikarzy z ciężkim piórem
b) ganianie po sądach Nieznalskiej czyni jej niepotrzebny zaszczyt (zwłaszcza, że wiadomo, że najgorsze co może ją spotkać to niski wyrok w zawieszeniu),
c) prowokacje dotyczą nie tylko symboli chrześcijańskich (choć faktem jest, że głównie). Czytając te rzewne pienia, jak to artyści boją się nurzać w kale gwiazdę czy półksiężyc czasem mam wrażenie, że ich autorzy wręcz żałują, że wyznawcy religii chrześcijańskich nie są bandytami i nie strzelają do prowokatorów. Bo z punktu widzenia organów wymiaru sprawiedliwości specjalnie "artystom" nic innego nie grozi, niezależnie od tego, czy doniesienie dotyczy penisa na krzyżu czy na półksiężycu.
c) dziś padło na Nieznalską, która jest artystycznym nikim, jutro padnie na artystę znacznie lepszego, choć równie kontrowersyjnego. Ciekawym, w jaki sposób prokurator rozpozna, że ma do czynienia ze sztuką wartościową (albo taką, która za wartościową uznana będzie za 50 lat). I niech się Pan nie powołuje na przykład Rubensa (nawiasem mówiąc, cóż Pan znajduje pięknego w Trzech Gracjach, prócz warsztatu?). Na Caravaggia już byłyby doniesienia ...
-
@tomasz.menzel
Estetyka klasyczna nie zna na nowe nurty odpowiedzi, bo one nic nie mają wspólnego z estetyką. Trzeba było stworzyć całą nową dziedzinę, żeby się z tym bełkotem uporała i jakoś go uzasadniła.
Oto moje szczere wyznanie: sztuka późniejsza niż najdalej z połowy XIX wieku mogłaby dla mnie przestać istnieć z dnia na dzień. Nie odczułbym jej braku w żaden sposób. Ale niech zabraknie choćby obrazów jednego Tycjana albo muzyki jednego Corellego, a dziedzictwo ludzkości poniesie niepowetowaną stratę.
-
@Łukasz Warzecha
nie pamiętam kto to powiedział: "Gdyby Marks, zobaczył nagą, grającą wiolonczelistkę, okrytą w celofan - zmarłby na zawał".
-
@Łukasz Warzecha
Bach napisał swoje wspaniałe Koncerty Brandenburskie podczas służby u księcia Leopolda von Anhalt-Koethen, gdzie musiał nosić liberię. Jego Pasje powstawały w Lipsku, gdzie pracował na łasce i niełasce rady miejskiej jako kantor i dyrektor muzyki w mieście.
no i kto płaciła Bachowi, ja nie władze Lipska oraz książę Von Anhalt,a także elektor sakosnii. Zatem otzrymywał pienądze publiczne, pieniądze podatników - bo skąd czerpali ksiażęta czy lipski magistrat, jak niez podatków, ceł grzywien?
Niech już Pan nie wynachuje tym Bachem jak sztandarem, bo to rzeczywiscie dorzeczny bardzo argument. Inna epoka, inna sztuka, inna publiczność. Powoływanie się ciągle na "dawne klasyczne wzorce" to często główny argument tych, co tak napradwę o sztuce pojecia nie mają. Zna Pan twórczość Bacha, czy może się tak tylko Panu wydaje? Czyta Pan dzieła Bacha, rozumie Pan zapis nutowy? Ma Pan wiedzę o jego muzyce i epoce wykraczajacą poza kilka popularnych publikacji, śledzi Pan literaturę na jego temat? Jeśli nie, to proszę łaskawie przestać ciągle mielić tego Bacha w ustach jak swój główny argument w sprawach sztuaki. Samo kolekcjonowanie płyt i bywanie na koncertach nie jest jeszcze tożsame ze znawstwem.
-
Rafał
Nich pan to teraz szybciutko wytłumaczy Jareckiej z GW i wyjaśnie jej także, jak niewłaściwa jest jej radość i pompatyczny styl z powodu uniewinnienia Nieznalskiej. OK?
-
Członek i symbol
Marna musi być kondycja państwa, które skarży kogoś za genitalia na symbolach, wystawione w galerii.
-
@brazos 1
Jarecka tym się różni od Warzechy, że jej wypowiedzi nawet nie komentuję. Co wcale nie oznacza, że się z nimi zgadzam (i dotyczy to nie tylko Nieznalskiej).
-
@Chevalier
Widzę, że niektórzy nie mogą znieść, że na temat sztuki wypowiadają się niefachowcy. Znam Bacha na tyle, na ile może go znać w miarę wyrobiony amator. Zapewne znacznie lepiej od Pana. I to mi daje możliwość i prawo wyrażania moich opinii. Sztuka, Panie Chevalier, nie jest dla elit, tylko dla ludzi. Bach tworzył sztukę dla ludzi, a w przerwach i wolnym czasie, żyjąc za zarobione pieniądze, coś dla siebie, jak niektóre części Wielkiej Mszy h-moll albo Sztukę Fugi.
Nie da się porównać jednoosobowych decyzji finansowych księcia von Anhalt-Koethen z bezosobowymi decyzjami państwa i jego aparatu wspierania kultury albo i "kultury", niezależnie od źródła pochodzenia pieniędzy.
-
@Łukasz Warzecha
"Tu akurat nieco się Pan myli. Przywieszanie zaschniętych kup na obliczu Matki Boskiej Sowieci by pochwalili. Oni byli także w sztuce bardzo postępowi, zwłaszcza w jedną stronę i za dawnych czasów Nieznalska raczej by do sądu nie trafiła. No, chyba że za samego penisa, ale nie za miejsce jego umieszczenia. I to się Panu powinno podobać.
Dziękuję, że Pan wpadł. Dawno już nie było tu nikogo, kto by tak pięknie pisał o misji cywilizacyjnej wobec polskiego ciemnogrodu."
Powtarza Pan stereotypowe kawałki. Jakby Pan miał choć jaką taką wiedzę o kulturze socrealizmu, to by pan wiedział, że tępił on zaciekle wszelkie "awangardowe" pomysły jako "burżuazyjną dekadencję". Socrealizm urzędowy był, a jakże bardzo "klasycyzujący", i lubił odwoływać się do "klasycznych wzorców". Eksperymenty, nawet bardzo śmiałe, były popierane w latach 20-tych, ale już nie później, gdy socrealizm został przyjety jako urzędowy i właściwie jedyny kierunek.
Tak, Pan odpowie, że to był dowcip, ironia...dość typowe dla Pana poczucie humoru
-
Artysta ma prawo wsadzic krucyfiks w kaczy kuper -
i nikomu nic do tego (vide onanizm krucyfiksem w "Egzorcyście")
Kazdy, kto przeciw to albo bolszewik, albo talib.
-
@Łukasz Warzecha
To mnie zastanawia, dlaczego Tycjan ma być bliżej naszego doświadczania, niż na przykład Szapocznikow. Jakieś argumenty? Jakie wartości Pan wynosi z Tycjana? Tycjan jest dla nas bardziej niezrozumiały niż np. Stockhausen...
-
@Sznurek
no właśnie i ktoś przynajmniej poruszył problem przestrzeni w jakiej wystąpiło dziełko Nieznalskiej.
-
@L.L.Leming
Jak rozumiem, artysta w celach artystycznych miałby też prawo podetrzeć się np. zdjęciem Pańskiej mamy. No bo jak nie ma barier, to nie ma.
Dla Pana mama jest zapewne ważna i droga, dla innych ważny i drogi jest symbol śmierci Chrystusa.
A kto ma decydować, kto jest artystą i może, a kto nie i nie może?
-
@Łukasz Warzecha
Wyborczej już Dziekujemy.pl
www.dziekujemy.pl
Ten szmatławiec zniknie, bo świadomość ludzi dojrzewa.
-
@L.L.Leming
A gwiazdę Dawida też?
Czy tylko symbole żydowskie muszą być chronione przez kodeksy karne? Czy tych wyjątkowych rozwiązań nie uważasz za rasistowskie?
-
@Łukasz Warzecha
jest pan druga osoba na S24, ktora widzi jakis zwiazek: Nieznalska-chrzescijanstwo-mojamatka.
Pierwszy raz spotkalem sie z tym tutaj:
http://szczesny.salon24.pl/108910,nieznalska-niewinna#comment_1463681
Hmm...
Przypadek, czy reguła?
-
@35stan
tak, tak. 20 lat manipulacji i miliony ludzi dało się robić w bambuko i wodzić się za nos Wyborczej. czym się różnią manipulacje Wyborczej od manipulowania stosowanego przez Nasz Dziennik, Fakt, Rzeczpospolitą, Dziennik... chyba niczym.
-
@L.L.Leming
Próbuję Panu po prostu pokazać, że Pańskie rozumowanie prowadzi na manowce. Ponieważ osoby takie jak Pan nie rozumieją, na czym polega kwestia uczuć religijnych, czyli szacunku dla symboli, więc przemówić do nich można jedynie wskazując na coś bardzo osobistego, takiego jak matka lub dziecko.
Czekam zatem na odpowiedź.
-
@Łukasz Warzecha
""Oto moje szczere wyznanie: sztuka późniejsza niż najdalej z połowy XIX wieku mogłaby dla mnie przestać istnieć z dnia na dzień. Nie odczułbym jej braku w żaden sposób. ""
Zdanie to jest powtarzane od wieki-wiekow.
A sztuka? Sztuka ma sie dobrze.
-
@35stan
To co ty mówisz to jest poziom: "X wsadził sobie krucyfiks w dupę i mnie uraził, czy w takim razie, czy ja też mogę wsadzić Gwiazdę Dawida w dupę i urażać innych?" - to jest dokładnie taka dziwna logika. Coś Cię uraża nie robisz tego, nie akceptujesz, kłócisz się z tym i polemizujesz, ale nie idziesz z tym do sądu, dopóki ktoś Cię nie uderzy wyciągniętym krucyfiksem z dupy, lub nie grozi Twojemu życiu.
-
@tomasz.menzel
Różnią się dość zasadniczo. Tym mianowicie, że przez kilkanaście lat nie było żadnej równowagi ani kontry. Istnienie alternatywy to dopiero kwestia ostatnich pięciu lat.
-
@brazos1
Anegdota o Sternie dotyczy okresu sprzed 90 lat,a na początku zeszłego wieku sam Oscar Wilde został skazany za jawny homoseksualizm.
Mores secundum tempus.
-
Nie chce płacić za te żygowiny
O poza tym, olejmy to "sikiem zapomnienia".
"Należy wejść do galerii, gdzie ów chłam jest wyeksponowany, po czym rzeczone obiekty zniszczyć w sposób możliwie dokładny. W tym czasie nasz współpracownik powinien rozdawać obecnym foldery, wyjaśniające, że to kolejna akcja artystyczna. Rozumiem, że uniewinnienie przed sądem mamy w kieszeni. "
Obawiam się, że w kieszeni mamy jednak wyrok.
-
@kikut
Co prawda wylatuje Pan i zostaje zablokowany, ale w celach edukacyjnych zalecam sprawdzenie w słowniku dwóch podobnych, a jednak nie jednakowych wyrazów: eksplikacja oraz ekspiacja.
-
btw. (ponownie)
dlaczego niektórzy spłycają dyskusję do poziomu - "skoro tak można to ja zawieszę genitalia na szyi Mahometa; wsadzę w dupę Gwiazdę Dawida" itp. Jesteście nie konsekwentni w swoich zachowaniach.
-
@Łukasz Warzecha
""Czekam zatem na odpowiedź.""
I co ja mam odpowiedziec czlowiekowi, dla ktorego instalacja artystyczna jest tozsama z wybrykiem pijanego fornala?
-
@Łukasz Warzecha
"w miarę wyrobiony amator" - powtórzę pytanie - czyta pan zapi nutowy Bacha, zna Pan badania mu poświecone? Jeśli nie, to jest Pan amatorem, ale czy "wyrobionym"?. Kolekcjonowanie 10 nagrań Mszy h-moll nie musi oznaczać, że się z tego dzieła cokolwiek rozumie.
"Nie da się porównać jednoosobowych decyzji finansowych księcia von Anhalt-Koethen z bezosobowymi decyzjami państwa i jego aparatu wspierania kultury albo i "kultury", niezależnie od źródła pochodzenia pieniędzy."
A to dlaczego? Decyzja dzisiejszego ministra kultury i szefa Instytutu Sztuki Filmowej jest ta samo "osobowa" jak decyzja księcia czy rady miejskiej Lipska. I tez moze miec charakter jednorazowego zamówienia - argument z jednorazowym opłaceniem koncertów brandenburskich nie jest tu argumentem. Książę nie rozprządzał swymi czysto prywatnymi pieniedzmi, tylko dochodami księstwa, w tym - "rabowanymi" ludziom (by posłużyć się jezykiem ultraliberałów) podatkami, cłami, innymi opłatami. Jaka jest różnica miedzy opłacaniem przez księcia z "pieniędzy zrabowanych ludziom", a opłacaniem przez dzisiejsze państwo z "pieniędzy zrabowanych ludziom"? Zresztą, jest pewna różnica - dziś zwykli obywatele mają większy wpływ na to, jak zostaną wydane ich pieniądze. Ksiażę von und zu N. N. mógł "zrabowanymi ludziom pieniędzmi dysponować" do woli.
A, skoro jest Pan "wyrobionym amatorem", to chyba wie Pan, ze podobnie jaka Bacha opłacano wtedy zastepy artystów - przez dwory, arystokratów, magistraty. Nie bardzo rozumiem, dlaczego opłacanie artystów z pieniędzy dworu królewskiego czy jakiegoś nawet podrzędniejszego seniora, traktuje Pan jako "prywatny wydatek", choć wiadomo, że na te dochody składały się też różne ciężary fiskalne i senioralne ("pieniądze zrabowane ludziom"). Dodajmy do tego rozmaite akademie, czyli, w tamtych czasach - stowarzyszenia nauk i sztuk, też sowicie wspierane finansowo przez władców.
-
@L.L.Leming
Ależ pytanie jest proste i pozwolę je sobie powtórzyć: rozumiem, że jeśli artysta w ramach performansu, uzasadniając to należycie, podetrze się zdjęciem Pańskiej mamy, nie będzie Pan miał pretensji? Tak czy nie?
-
kikut
masz bardzo adekwatny nick
bawcie się degeneraci na swoim a nie cudzym podwórku.
Przestrzeń publiczna to nie rynsztok dla waszej quasi sztuki oraz również nie jest miejscem dla zbiegowiska hołoty pretendującej do nazywania jej publicznością
-
@Łukasz Warzecha
tak. mamy wolny rynek i możemy wybrać tytuł, który nami manipuluje. ekstra. po tylu latach panowania GW. i jak to od ostatnich 5 lat? Rzepa chyba od 92/93 (mogę się mylić)? Dziennik - dość krótko od 4 do 5 lat góra. Fakt ma chyba większy staż od Dziennika... ale fakt, pozostaje faktem - GW miała zawsze za głównego wroga Rzepę. więc była alternatywa.
-
@Łukasz Warzecha
ech na ostatnie pytanie, aż mnie korci, żeby odpowiedzieć. ale niestety nie jestem adresatem :(
-
@Chevalier
Na tym właśnie polega rzecz: że Mszy h-moll można słuchać, nie mając żadnej wiedzy na temat symboliki muzycznej baroku oraz mając wiedzę głęboką. I będzie się w niej dostrzegać różne aspekty: od czystego piękna (miło się słucha) po mistrzostwo kontrapunktu w Symbolum Nicenum. Taki odbiór na różnych poziomach jest w "sztuce" a la Nieznalska niemożliwy. Bo to nie sztuka, tylko marnawa publicystyka.
Jeśli zaś nie dostrzega Pan różnicy pomiędzy organizacją państwa demokratycznego z jego systemem sponsorowania sztuki nieatrakcyjnej dla odbiorców a organizacją państewka feudalnego i jednoosobowymi decyzjami jego władcy, to faktycznie nie ma o czym mówić.
-
@Łukasz Warzecha
"nie było zadnej równowagi ani kontry"
a były próby równowagi i kontry, przypomnę - TVP Za rzadu Bieleckiego i Olszewskiego, potem TVP pampersów - w obu wypadkach była to prawicowa wizja "bez żadnej równowagi ani kontry", dalej - TYP Puls zrobiona machlojkami z udziałem spółek skarbu państwa i przy popraciu polityków AWS
gazety - Express Wieczorny rozwalony przez Kaczyńskich, którzy woleli wyciągnąć kasę na swą partię, niż stworzyć mocną prawicową gazetę, Życie Warszawy i inne gazety, które prawica dostała za darmo po RSW, a które położyła na łopatki
-
GW
Skoro GW teraz niby triumfuje, to pora na kolejne wspaniałe przykłady sztuki, np. kupa na portrecie Michnika z aureolką. To też się na pewno im spodoba, skoro to sztuka ;)
-
@Łukasz Warzecha
Świętą rację miał prof. Feliks Koneczny, gdy w swoim dziele pt."Cywilizacja żydowska" pisał, że nasza cywilizacja łacińska została "zażydzona", a szczególnie niebezpieczne jest to w odniesieniu do tworzenia i stosowania prawa. Prawo tworzone w na zasadach cywilizacji żydowskiej opartej na Talmudzie i jego wielowiekowych interpretacjach zakłada, że etyka wynika z tworzonego przez ludzi prawa, które jest zmienne w zależności od potrzeb ludzi je tworzących. Dlatego prawo to jest niejasne, skomplikowane tak, aby dawało możliwość interpretacji w pożądanym przez klan prawniczy kierunku i to zarówno przez sądy jak i też przez obrońców.Wyrok w sprawie Nieznalskiej jest tego klasycznym potwierdzeniem- jak ma się możliwości, to przepisy prawa zinterpretujemy zawsze na swoją korzyść. Możliwości te, to albo cele ogólnoideowe, albo cele klienta, który jest w stanie wyłożyć odpowiednią ilość pieniędzy i zatrudnić sprawnych w kruczkach prawnych obrońców interpretatorów, a nawet, co w naszych realiach nie jest odosobnione, ma dojścia do składu sędziowskiego.
Jakie są konsekwencje takiego hybrydowego układu cywilizacyjnego(zasady cywilizacji łacińskiej wymieszane z zasadami cywilizacji żydowskiej)dla prowadzenia debaty publicznej na tematy fundamentalne dla np. moralności społecznej, takie np. jak ta pod Pańskim postem? Ano takie, że ludzie wyznający zasady obu tych cywilizacji mają poglądy zupełnie niekompatybilne, nieprzystające do siebie i dlatego zadna ze stron nie jest w stanie przekonać do swoich racji stronę przeciwną. Temperatura debaty wzrasta i bardzo często kończy się na wzajemnym opluwaniu. Elementy kodu cywilizacyjnego u człowieka zapisywane są w procesie wychowania od samego urodzenia i dlatego mają charakter sumienia, którym kieruje się człowiek w swoim postępowaniu i dlatego zakodowane w nim zasady wpływają na jego wewnętrzne przekonanie, że jeśli postępuje zgodnie z nimi, to ma bezwzględnie rację i ciężko by mu było przyznać rację oponentowi kierującemu się odmiennym systemem wartości. Dlatego wg prof Konecznego, jeśli naród ma się rozwijać prawidłowo i być wewnętrznie spójną wspólnotą, to nie może tolerować istnienia obcego mu nurtu cywilizacyjnego, bo doprowadzi to naród do zagłady.
-
@ Łukasz Warzecha
Musze przyznac, ze co do wyroku sadu to sie zgadzam. Walenie z KK w ludzie, ktorzy jakies tam instalacje sobie produkuja jest IMHO troche nie na miejscu. Chce robic krzyz z czlonkiem? Niech robi. Gwiazde Dawida w kupie? Niech robi. Flage polski - niech robi. Byle w prywatnym. A jak w publicznym to niech sie gotuje na proces cywilny.
Juz pomijam fakt, ze co to za artysta z bozej laski, krolowa idiotow. Za katolicyzmem specjalnie nie przepadam, ale jak ktos potrafi stworzyc "Dzielo" tylko na zasadzie umaczaniu krzyza w gównie to jest takim artysta jak jak z zolwia wierzchowiec.
A i odwaga cywilna sie klania - GW pisze o wolnosci prowokacji ale przed sadem - ja nie wiem, ja nie chcialam, jam niewinna - mam 36 lat ale nie wiem, ze pomieszanie fiuta i krzyza obrazi katolikow. Zapewne Pani Nieznalska nie czytala nigdy w Gazecie Wyborczej o zacietrzewieniu moherowej czesci populacji. Moze by jej prenumerate zamowic? ;)
pozdro
-
@Łukasz Warzecha
""Ależ pytanie jest proste""
Nie proste, tylko, prosze wybaczyc, prostackie.
Tak na marginesie: kiedys Władysław Gomułka po wysluchaniu koncertu, ktoregos z polskich kompozytorow wspolczesnych, powiedzial, ze takich tworcow nalezaloby za kare zmusic do pracy w kopalni.
i zapytam pana: widzi pan podobienstwo pomiedzy swoim oburzeniem, a odczuciami Gomułki?
-
@
Artystka Nieznalska (nomen omen) używa od wieków znanej receptury na wysunięcie się z szarego tłumu artystów - skrajnej prowokacji skandalizującej. Nie jest możliwe, aby to co zrobiła zostało zlekceważone i nie było nagłaśniane. Tak sobie pomyślała nie bez racji.
-
@december1981
A skąd pomysł, że ma ferować wyroki w Twoim imieniu? Bezczelność, głupota..?
Wyroki maja być sprawiedliwe.
Zrozumiałeś?
-
@L.L.Leming
Unika Pan odpowiedzi, a ja czekam.
-
@szczelo
ty wiesz jakie rzeczy mają w Muzeum Narodowym (gdziekolwiek pojedziesz, ezoteryka, zło i cierpienie)? ty wiesz co jest w NASZYCH POLSKICH teatrach finansowanych z budżetu? wyśmiewają się z NASZEJ wiary katolickiej non-stop, z NASZEGO narodu i NASZEJ historii. a niektórzy nawet naśladują papieża JP II i robią z tego komedię... strach się bać dzisiejszej kultury....
-
@ L.Warzecha
"(...)w charakterystycznym dla tej gazety grafomańsko-pompatycznym stylu, o sprawie rozwodzi się jakaś Dorota Jarecka(...)"
"(...)[Niezlaska] wie ona doskonale, że jej wypociny są dla sporej grupy ludzi obraźliwe(...)"
"(...)została uznana przez grupkę postępaków(...)"
"(...)Rzecz zatem sprowadza się do tego, czy w imię jakichś pokrętnych pseudoartystycznych wywodów można sięgać po obraźliwe dla innych środki wyrazu.(...)"
Tych kilka cytatow pokazuje, jak "wysoki" poziom pan reprezentuje. Aspiruje pan zapewne do pozycji czlowieka kulturalnego, zapewne szanuje pan sam siebie, swoja prace i miejsce, gdzie ja wykonuje. Jednoczesnie obraza pan innych tylko dlatego, ze maja inny niz pan poglad na sztuke. Uzywa pan prostackich okreslen, wywraca rzecz do gory nogami i sprowadza do absurdu. A przy tym wszystkim nie mozna pana zapytac, jak sie maja pana gornolotne przemyslenia do poziomu lam, na ktorych pan publikuje. Zalosne.
-
@bryt.bryt
Skoro takie żałosne, to po kiego grzyba Pan torturuje swoją wypieszczoną, kulturalną wrażliwość, włażąc tu, czytając i jeszcze komentując?
-
Ł.W.
Ale czy kiedykolwiek gwiazda dziennikarstwa dla autochtonów wyprodukowała nagonkę pod nazwą "Dlaczego polskie galerie sztuki zamieniły się w rynsztok?"?
-
szczelo
Wydaje mi się, że ludzie wolni - faceci z jajami i kobiety z charakterkiem nie mają takich fantazji ani potrzeby nurzać gwiazdy dawida w kupie lub wieszać genitaliów na innych symbolach religijnych.
A ci inni mówiąc wprost zaburzeni emocjonalnie lub zatruci jakąś ideologią robią to - wydalając publicznie swoje "artystyczne" odchody.
reasumując- sądy powinny chronić przestrzeń publiczną.
powtarzam ludzie naprawdę wolni i kulturalni zarazem potrafią jak trzeba komuś przy...ć, dowalić w sposób cywilizowany tzn. nie obsrywając innych wokół.
Nieznalska zafiksowała się na poziomie licealnym (nie obrażając wielu licealistów) jest gówniarą
-
@Strix aluco
Zastanów się nad tym, czym jest to prawo, na jakich podstawach zostało oparte i dopiero potem mów o sprawiedliwości. Czy działania hitlerowców w oparciu o prawo "Ustawy Norymberskie" były sprawiedliwe, bo były przecież zgodne z prawem ustanowionym przez parlament wybrany w akcie demokratycznym?
-
@Łukasz Warzecha
i to jest właśnie poziom i sens dyskusji z Panem - Pan mi wmawia niedostrzeganie róznic miedzy panstwem demokratycznym a pansewkiem feudalnym, a ja zwracam uwage na jeden apsekt - że decyzje władcy takiego państewka tak samo są gospodarowaniem cudzymi pieniędzmi, jak decyzje władz państwa dzisiejszego, i to z ta róznicą (jak widać, dostrzegam takie róznice), że dziś obywatele jednak mają pewien wpływ na to, jak ich pieniądze zostaną wydane. Na zwrócenie uwagi przez mnie, że pieniądze ksiecia von Anhalt czy lipskiego magistratu też były pieniędzmi które dziś nazwalibyśmy "publicznymi" (bo z podatków itp.), Pan nie odpowiedział, uciekając w dość mało wyrafinowane insynuacje, że ja nie rozumiem róznicy między feudalnym państewkiem Rzeszy a demokracją.
"Jeśli zaś nie dostrzega Pan różnicy pomiędzy organizacją państwa demokratycznego z jego systemem sponsorowania sztuki nieatrakcyjnej dla odbiorców" - kolejna uwaga zdradzająca niedoskonałość Pańskiej - ponoć "wyrobionego amatora" - wiedzy o epoce baroku. Władcy czy rozmaici grafowie i fuerstowie płacili (z pieniędzy "zrabowanych ludziom" często za sztukę, która mało się podobała odbiorcom, poza samymi zamawiającymi.
"od czystego piękna (miło się słucha)" - otóż to, "czyste piękno" jest wytrychem pojeciowym, dzięki któremu można sobie odpuścić słuchanie inteligente i z refleksją. Coś jest piękne, ładne, miłe - to właśnie ten poziom odbioru sztuki, jaki jest bardzo częsty wsród wyznawców rozmaitych klasycyzmów (raczej pseudoklasycyzmów)
-
@Łukasz Warzecha
Przyznaje bez bicia...Wszystkich komentarzy nie przeczytałam...
Mnie z "dzieł" nie kontrowersyjnych bardzo podobało się obieranie ziemniaków w Zachęcie.Odtąd wiem, że uprawiam sztukę:))
Natomiast czy Panu obiło się coś o uszy jako dziennikarzowi o proteście Amnesty International w sprawie tej wystawy zwłok w Warszawie ??
Bo ja nic nie słyszałam...Na plakatach wyraźnie chińskie rysy, podejrzewam, że to więźniowie zamordowani i teraz obwożeni jako eksponaty :((
To jest nasza hańba, że na to pozwolilismy
-
@Chevalier
"czyste piękno" skończyło się w 1939 roku.
-
>> Strix
"Wyroki maja być sprawiedliwe.
Zrozumiałeś?"
A co to za sprawiedliwy wyrok, skora ocena sadu zalezy od "zawodu" sadzonego. A gdyby piekarz powiesil moszne na krzyzu, to sad bedzie inaczej czyn ocenial?
Co do "w moim imieniu", to zauwaz kolego, ze sedzia nie jest piosenkarzem, lecz koms mianowanym przez prezydenta RP, ktorego ja wybralem, i ktoremu ja takze place, by orzekal w moim imieniu.
-
@Łukasz Warzecha
""Unika Pan odpowiedzi, a ja czekam.""
Odpowiedzi panu udzielilem, a ze owa odpowiedz nie spelnia panskich oczekiwan, to juz panski problem.
-
@Chevalier
Bo aspekt, który Pan podkreśla (pisząc o "zrabowanych" pieniądzach chyba opiera się Pan na dziełach Włodzimierza Iljicza), nie żadnego znaczenia. Nie chodzi o to, skąd były tamte pieniądze, tylko o to, jak były wydawane.
Dziś możliwości decydowania podatnika o tym, na wspieranie jakiej sztuki idą jego pieniądze, są dokładnie zerowe. Podobnie jak w ustroju feudalnym. Tyle że wtedy sytuacja była czyta, bo nie mieliśmy demokracji.
Co zaś do prostego odbierania sztuki - tu jest między nami różnica. Pan nie pojmuje, że sztuka ma być właśnie taka - możliwa do przyjemnego odbioru dla każdego. I sztuka baroku czy renesansu taka właśnie jest. Nie potrzebuje objaśnień, choć z objaśnieniami zdradza nowe znaczenia. "Sztuka" krytyczna bez objaśnień jest bełkotem. Z objaśnieniami zresztą też.
Uważa Pan, że jeśli na koncert idzie ktoś, kto nie umie przeczytać partytury, to nie ma prawa powiedzieć, że mu się podobało albo nie? Jest Pan przykładem osoby skrępowanej konwenansem, choć tworzącej pozory wyzwolenia. Konwenans polega na tym, że musi Pan się zagłębić, rozważać, roztrząsać, bo bez tego nie ma "świadomego odbioru". Kto się nie zagłębia, nie ma prawa oceniać. Bzdura.
-
Świńskie ryje i zadki czyli o „krytycznym nurcie polityki”
Takich czasów doczekaliśmy. Tak jak w sztuce Nieznalskiej tak i w polityce usiłuje się nam udowdnić, że chamstwo, wulgaryzm i prymitiwizm jest wyrazem ekspresji, "żywego języka" i korzystania z wolności słowa.
Oczywiście i tu działa to WYŁĄCZNIE jednokierunkowo. Bo z drugiej strony to jest agresja i niebywała brutalność lubo fobie i uprzedzenia.
-
Łukasz Warzecha
1.Tego typu działania "artystyczne" zgodnie z intencjami inspiratorów, mecenasów owej "sztuki" ideologicznych moderatorów i obrońców vide wybiórcza ma w założeniu dokonać przenicowania wrażliwości estetycznej i etycznej.
Takie przenicowanie ułatwia bardzo manipulację i indoktrynację danej zbiorowości.
Paradoksem dziejów może okazać się to że przenicowany tłum pewnego dnia da się uwieść równie prymitywnej ideologi o przeciwnym biegunie - zmieni kierunek i zagryzie treserów.;-)
2. Zgadzam się z tym co napisał 35stan w aspekcie obcego nurtu (niekoniecznie żydowskiego)
3. Uznanie za poprzedni wpis 20 lat Niepodległej....
-
@L.L.Leming
Odpowiedzi nie ma. Przyjmuję zatem, że tym samym, będąc postawionym w sytuacji Pana osobiście dotyczącej, przyznaje Pan, iż Pańska argumentacja jest nielogiczna i wewnętrznie sprzeczna. Bardzo dziękuję i pozdrawiam.
-
co tu się awanturaować ! trzeba zrobić podobna sztukę ale np.
umieścić płonące genitalia na menorze ... czy coś równie głupiego i obrażającego Żydów - ciekawe czy GW będzie się cieszyć z wolności artystów do wyrażania ekspresji ! koniec i .
-
w uzupełnieniu
Władcy czy rozmaici grafowie i fuerstowie płacili (z pieniędzy "zrabowanych ludziom" często za sztukę, która mało się podobała odbiorcom, poza samymi zamawiającymi.
Dodam, że słusznie czynili, bo inaczej nie mielibyśmy wielu znakomitych dzieł, które nie powstałyby gdyby nie hojna ręka mecenasów (nie zapominajmy - była to hojność często z pieniędzy "zrabowanych obywatelom przez podatki"), bo dla przeciętnych odbiorców były zbyt trudne, zbyt szokujące, zbyt "awangardowe". Pan Warzecha, jak zresztą wielu obrońców "sztuki klasycznej", ma jej fałszywy, trochę "statyczny" i monolityczny obraz. Tymczasem liczne dzieła, w czasie ich powstania, na tle ówczesnych panujących mód i reguł, były właśnie obrazoburcze i naruszające różne przyjęte kanony.
-
@Łukasz Warzecha
""Co zaś do prostego odbierania sztuki - tu jest między nami różnica. Pan nie pojmuje, że sztuka ma być właśnie taka - możliwa do przyjemnego odbioru dla każdego. ""
??????
Nigdy i nigdzie tak nie bylo. To co jest przyjemne dla oka czy ucha np. mojego, nie musi byc wcale przyjemne dla panskiego oka i ucha - i tak bylo zawsze.
Dlatego wlasnie sztuka jest tak roznorodna, nawet w ramach jednej epoki.
-
Szanowny panie Łukaszu,
Gratuluję!
Z dużym zainteresowaniem czytam Pańskie teksty, ale lubię także Pańskie riposty.
Stał się Pan moim ulubionym autorem... a kiedyś na poczatku Pańskiej tu bytnosci inaczej bywało.
Powiem krótko: wyrobił się Pan!
-
Wrażliwość artystyczna buldożera
Nie zgadzam sie totalnie i absolutnie. Proszę zwrócić uwagę na ciekawy zabieg erystyczny zastosowany przez Autora- przyjęcie wygodnego wzorca, który jest tłem dla jeszcze bardziej wygodnej tezy sformułowanej w tonie prawdy ostatecznej i niepodważalnej. Otóż arbiter elegantiae orzekł, że Nieznalska jest fe, a Rubuens i Bach są cudowni. Nieznalska musi tlumaczyć swoje twory, a Rubensem się każdy zachwyci bo do niego nie trzeba klucza. Idąc dalej w las tak osadzonej logiki musimy przyjąć ze np. piosenka Niepokonani Prefect jest o kims kto stoi na scenie i z niej schodzi i kropka. Picasso to zbiory geometryczne, Chagall to kolorowe bajeczki, Bosch to biblijna batalistyka, Breugel ilustracja dla Reymonta Joaerdens impreza itd itd. Przykładów można by mnożyć po stokroć! Tak się niestety lub ‘stety’ składa, że sztuka (zwłaszcza w wymiarze wizualnym) często posługuje się symboliką i właśnie wtedy kaliber artysty mierzy się umiejętnością zastosowania tych symboli. Od razu powiem, że nie uważam Nieznalskiej za wielką artystkę, a jej instalacji za wybitną, ale sądzę że nazywanie jej pseudoartystką z tego powodu ze jej dzieło dla wielu nie jest zrozumiałe bez przeczytania to chyba oznaka jakiejś słabości. Wiadome jest jednak iż świat zna wielu epigonów idei ujednolicenia wrażliwości artystycznych i ostatecznej odpowiedzi w formie kanonu, w którym pod literka N przeczytamy Nieznalska- mierna artystka, pod C- Cioran- kiepski filozof, C- Chopin- wielki i wspaniały pianista, P- Prus-uznany pisarz.
Innym wygodnym założeniem Autora jest przyjęcie skrajnego punktu widzenia cyt. "Gwiazda Dawida w kale i Żydzi do gazu". Dlaczego przyjął pan hipotezę, w której sztuka wyraźnie nawołuje do agresji to przecież nie jest drugi biegun dla sztuki a la Nieznalska? Musiałaby na krzyżu umieści penis przynajmniej we wzwodzie ociekający nasieniem. Przymykając jednak oko chciałbym zaznaczyć, że umoczenie jakiegokolwiek symbolu w kale o ile nie jest prezentowane publicznie (powszechnie dostępne dla nieograniczonej liczby ludzi w tym także przypadkowcyh) powinno być absolutnie dopuszczalne i weryfikowane frekwencją na wystawie a nie werdyktem loży mądrej lub niemądrej. Oczywiście rozumiem ze sedzia ugiąłby się pod naciskiem gwiazdy i polksiezyca nie chcąc się narazić politycznie ale czy to oznacza ze worek tematow zakazanych powinien byc systematycznie powiększany? Czy nie powinnismy w tym miejscu dyskutować o tym, ze pole wolności nie może być ograniczone wlaśnie dla półksiężyca czy gwiazdy?
Sztuka, ta najlepsza byla zawsze zorientowana na bunt przeciwko temu, co zastała- władzy, modzie, formie etc. Mechanizm prosty i powtarzający się od tysiącleci i może się nam to podobać lub nie będzie się powtarzał dalej.
Na pseudoartystów mam lepszą radę- nie oglądać ich dla nich to największa kara bo nie zaistnią, ani nie zarobią. Sąd i prokuratura to chyba ostatnie miejsca, w których powinno się w tej kwestii działać.
W ogóle to jakiś absurd!! Krytykować, sądzić, obrażać kogoś za to że w jego mniemaniu obraził czyjeś uczucie, a we własnym wywodzie obrażać innych to jest właśnie to. SEDNO.
-
@Łukasz Warzecha
""Przyjmuję zatem, że tym samym, będąc postawionym w sytuacji Pana osobiście dotyczącej, przyznaje Pan, iż Pańska argumentacja jest nielogiczna i wewnętrznie sprzeczna. ""
Nie prosze pana. To tylko i wylacznie panskie zdanie.
Ja napisalem, ze panskie pytanie jest prostackie i ze czuję sie bezradny w dyskusji z czlowiekiem, ktory nie odroznia artystycznej instalacji od wybrykow pijanego fornala.
Pozdrawiam rownie serdecznie.
-
Panie Łukaszu - dziękuję za wpis
Mam wrażenie, że ostatnio chrześcijaństwo stało się chłopcem do bicia. Można je bezkarnie obrażać podnosząc sobie klikalność, oglądalność itd.
Co do krzyża.
Wspólnoty protestanckie nie poświęcają krzyży, a też jest on dla nich symbolem wiary.
Ciekawe spostrzeżenie, że krzyż "musi być poświęcony", aby był symbolem religijnym.
Antychrześcijańska histeria narasta.
Pozdrawiam
-
WIELKI PENIS Palikota
jakoś Pana nie oburzył, chociaż przedstawiciel partii rządzącej "obalał kult ciała" szeroko w mediach, na oczach dużych i malutkich katolików. Na awangardę ma monopol tylko Pana partia? Tylko wyroki sądów odrzucające zarzuty wobec symatyków PO są słuszne?
Pleaaaaaaaaas......
-
@ L.Warzecha
"(...)Skoro takie żałosne, to po kiego grzyba Pan torturuje swoją wypieszczoną, kulturalną wrażliwość, włażąc tu, czytając i jeszcze komentując?(...)"
A wie pan, ze dokladnie takiej odpowiedzi sie spodziewalem (pod warunkiem, ze jej pan udzieli zamaist usuwac moj wpis)? Dokladnie takiej w znaczeniu, choc moze niekoniecznie w dobranych slowach ("po kiego grzyba", "wlazac tu").
Odpowiedziec moge na dwa - uzupelniajace sie - sposoby:
1) Oprocz rzeczy zalosnych pisuje pan rzeczy sensowne. Czasem nawet sensowne i ciekawe. Te mnie interesuja.
2) Robie z grubsza to samo, co robi pan czytajac "GW" i komentujac ja. Chociaz nie na taka skale, bo moje zazenowanie pana tworczoscia bywa mniejsze niz panskie zazenowanie tworczoscia "GW".
Przy okazji moze pytanie dodatkowe - czy uwaza pan, ze ten pana wpis podnosi jakosc publicznej debaty? Bardzo pan boleje nad jej niskim poziomem ...
-
@Sławoj Viadriner
""Otóż arbiter elegantiae orzekł, że Nieznalska jest fe, a Rubuens i Bach są cudowni. Nieznalska musi tlumaczyć swoje twory, a Rubensem się każdy zachwyci bo do niego nie trzeba klucza. Idąc dalej w las tak osadzonej logiki musimy przyjąć ze np. piosenka Niepokonani Prefect jest o kims kto stoi na scenie i z niej schodzi i kropka. Picasso to zbiory geometryczne, Chagall to kolorowe bajeczki, Bosch to biblijna batalistyka, Breugel ilustracja dla Reymonta Joaerdens impreza itd itd.""
Dokladnie.
Ja to nazywam dyskusją u cioci Mani na imieninach :-)), konczaca sie na ogol wnioskiem, ze najpiekniejsze piosenki, to te, ktore znamy
-
tomasz.menzel
To co ty sobie chłopcze uważasz w ogóle mnie nie interesuje.
Znacznie bardziej zajmujące sa dla mnie opinie ludzi, którzy ze sztuką nie tylko współczesną mają znacznie większą styczność.
I popatrz co na ten temat napisał Łysiak - było nie było mający na ten temat znacznie większą wiedzę.
" Ale wszystko ma swoje granice — nawet skurwienie czy też strach. Członek „Salonu" nowojorskiego idzie do Centrum Sztuki Współczesnej (gdzie widzi „Szczynowego Chrystusa" mistrza A. Serrano, tudzież „NMPannę" ulepioną z ekskrementów) lub do Sonnabend Gallery (gdzie widzi głośnego „artystę", V. Acconiego, stojącego na pudle i masturbującego się; Acconi masturbował się tak trzy miesiące, po czym zszedł z pudła, więc „dzieło" funkcjonować przestało) — i trafia go szlag. Belgijski członek „Salonu" idzie (obowiązkowo) na brukselską inscenizację „Tannhausera" Wagnera (gdzie widzi masturbującą się gołą damę w ciąży); szwajcarski na zurychską wersję spektaklu „Attambi" (gdzie widzi reżysera kąpiącego się w wannie pełnej ekskrementów); niemiecki na berlińskie operowe przedstawienie „Uprowadzenia z seraju" Mozarta w Komische Oper (gdzie widzi aktorkę obsikującą śpiewaków, sadomasochizm, gwałt, orgię seksualną tudzież scenę ucinania brodawek sutkowych, które tryskają juchą) — i trafia ich szlag. Polski członek „Salonu" idzie (obowiązkowo) do nadbałtyckiej galerii (gdzie widzi penis przybity przez „artystkę" D. Nieznalską do krzyża, a la Golgota) — i trafia go szlag. Et cetera, et cetera — można dać setki przykładów. Wspomniany szlag niektórych wrażliwców sprawia, że „ Salon " zaczyna pękać od środka, jeśli chodzi o oceny głośnych „dzieł sztuki" — sztuki „politycznie poprawnej" (bluźnierczej itp.). Wszystko ma swoje granice, nawet programowa „tolerancja" — gdy człowieka „zalewa krew" przez taką tfurczość, vulgo: gdy się on (choćby po gojowsku) wkurza. Salonowa sztama doznaje wtedy uszczerbku.
Jeszcze skuteczniej kruszą sztamę lewicowych „Salonów" głośne publiczne kompromitacje salonowych autorytetów od „awangardowej sztuki". Gdy w Niemczech krytycy, historycy sztuki, koneserzy, słowem: eksperci, przez prawie miesiąc wynoszą pod niebiosa ekspozycję „dzieł nowoodkrytej, genialnej Japonki", a później organizator ekspozycji (marszand B. H. Feddersen) ujawnia, że wszystkie te obrazy namalowała szympansica Berbelchen z frankfurckiego ZOO — to opiniotwórcza renoma „Salonu" się wali. Lub inny casus: gdy podczas otwarcia bostońskiego Muzeum Sztuki Współczesnej gromada ekspertów stała wianuszkiem wokół dużej „instalacji" z rur i desek, licytując się peanami gloryfikującymi „wspaniałe dzieło" — nadbiegł dyrektor i przeprosił, że robotnicy nie zdążyli usunąć murarskiego rusztowania. "
W. Łysiak - "Rzeczpospolita kłamców"
-
@Łukasz Warzecha
"Bo aspekt, który Pan podkreśla (pisząc o "zrabowanych" pieniądzach chyba opiera się Pan na dziełach Włodzimierza Iljicza)" - niekoniecznie na dziełach Lenina, koncept mało udany Panu wyszedł. Wystarczy zapoznać się z dziełami ultraliberałów i libertarian, by znaleźć uwagi że pieniądze publiczne to "pieniądze zrabowane obywatelom". Pan, zdaje się, też często uderza w swej publicystyce w podobny ton - rząd wydaje pieniądze zabrane obywatelom, nie na to, na co chcieliby je przeznaczyć.
"Nie chodzi o to, skąd były tamte pieniądze, tylko o to, jak były wydawane. Dziś możliwości decydowania podatnika o tym, na wspieranie jakiej sztuki idą jego pieniądze, są dokładnie zerowe. Podobnie jak w ustroju feudalnym. Tyle że wtedy sytuacja była czyta, bo nie mieliśmy demokracji." - ale nawet jeśli "sytuacja była czysta", to co to zmienia? Tak czy inaczej, teza o tym, że sztuka dawna zarabiała niejako sama na siebie, po prostu ludzie płacili za to, za co chcieli płacić, a nie było szastania publicznymi pieniędzmi na sztukę bez woli tych, od których pochodziły pieniądze - nie da się utrzymać. A różnica to chyba jednak jest. Polega ona m. in. na tym, że Pan, jako znany publictysta, może publicznie piętnować wydawanie pieniędzy publicznych na - Pańskim zdaniem - bzdety i kicz. Otóż chyba nie mógłby Pan tak pisać pod rządami Ludwika XIV albo jakiegoś niemieckiego kurfuersta czy grafa, a nawet gdyby Pan mógł, to nikt by tego prawie nie przeczytał.
"Co zaś do prostego odbierania sztuki - tu jest między nami różnica. Pan nie pojmuje, że sztuka ma być właśnie taka - możliwa do przyjemnego odbioru dla każdego. I sztuka baroku czy renesansu taka właśnie jest." - przepraszam, ale to kompletna nieporozumienie i po prostu dowód ignorancji. Sztuka renesanu czy baroku, zwłaszcza tzw. wyższa, była tworzona jak najbardziej dla ludzi, któzy umieli ją zrozumieć w wielu aspektach, była tworzona dla ludzi, dla których wszelkie odwołania do antyku, retoryki (m. in. muzycznej), literatury, symboli religijnych i mitologicznych - były czytelne i zrozumiałe. Z pewnością nie miała być "możliwa do przyjemnego odbioru dla każdego", i to nie tylko w wypadku Lully'ego, Bacha, Velasqueza czy Le Notre, ale też w wypadku masy twórców drugiego sortu (przynajmniej mieli takie ambicje). Czy Pan sobie wyobraża, że np. opera, z jej poezją, z tematyką czerpaną z mitologii, miała być "możliwa do przyjemnego odbioru dla każdego"?! Albo kantaty Bacha i innych - czy one były przeznaczone dla ludzi, którzy nie znali (i to dobrze) Biblii i nie mieli choćby jakiej takiej wiedzy teologicznej?!
"Uważa Pan, że jeśli na koncert idzie ktoś, kto nie umie przeczytać partytury, to nie ma prawa powiedzieć, że mu się podobało albo nie? Jest Pan przykładem osoby skrępowanej konwenansem, choć tworzącej pozory wyzwolenia. Konwenans polega na tym, że musi Pan się zagłębić, rozważać, roztrząsać, bo bez tego nie ma "świadomego odbioru". Kto się nie zagłębia, nie ma prawa oceniać. Bzdura." - ma prawo powiedzieć, czy mu się podobało, ależ ma. Tylko niech ma świadomość swych ograniczeń. Tymczasem wielu chce uchodzić za niemal "znawców", bo często chodzą na koncerty i kupują płyty. Niektórzy tacy "znawcy" to nawet robią za krytyków muzycznych w gazetach...
-
Red. Warzecha
"Ależ pytanie jest proste i pozwolę je sobie powtórzyć: rozumiem, że jeśli artysta w ramach performansu, uzasadniając to należycie, podetrze się zdjęciem Pańskiej mamy, nie będzie Pan miał pretensji? Tak czy nie?"
No, to jest właśnie samo sedno, argument, którego obrońcy pseudo-sztuki i łże-swobody artystycznej - psie krwie! - nie potrafią odeprzeć. Powiedzmy to otwarcie:
Jeśli godzisz się na takie instalacje, jak instalacja Nieznalskiej, to de facto musisz godzić się też na to, żeby artysta podcierał się zdjęciem twojej matki!
Na to zgody być nie może!!!
pozdrawiam
pleoneksia
-
@Autor
Nie panu oceniać kto jest "pseudoartystą" a kto "Artystą". Ani mnie ani komukolwiek.
Pal licho ze szmatławcem Wyborczą, ale cieszę się z tego wyroku.
Nikt nie każe panu iść na wystawę Nieznalskiej. Nie pójdzie pan, to się pan nie obrazi.
Ale proszę nie narzucać własnej wizji świata tym, których Nieznalska nie obraża.
-
@L. Warzecha
Tworzenie analogii przez Pana co do podtarcia się zdjęciem matki przypomina analogię która padła niedawno w dyskusji nad "Placem Zabawiciela". Tam analogia brzmiała: czy chciałbyś aby ktoś wyszydzał Twoje nazwisko?
Tworząc analogię z podtarciem się zdjęciem matki kompletnie pomija Pan diferentia specifica sprawy, analogia stwarza wrażenie poprawnej (bo odwołuje się do emocji) ale taką nie jest.
Jest czymś zupełnie innym użycie symbolu a czymś innym prywatnego wizerunku.
ukłony
-
ŁW,
http://cia.bzzz.net/megawielkie_oszustwo_w_gazecie_wyborczej_gw_poparla_cenzurowanie_wystawy_sztuki_demaskujacej_rasizm_u_katosow Oto kolejny przykład otwarcia gazety z Czerskiej na ssztukę i niechęć do cenzury.Sprawa dotyczy głośnej wystawy pana Fussa i billboardu ze znanymi postaciami pochodzenia żydowskiego.
-
@newdem
Oj tam. Czepiasz się. Zaraz jeszcze pewnie powiesz, że podtarcie się zdjęciem czyjeś matki nie podpada pod obrazę uczuć religijnych, ale pod inny paragraf.
Odpowiedź na ten zarzut masz w którymś z komentarzy powyżej: to zwyczajny talmudyzm sprzeczny z duchem cywilizacji łacińskiej, jak przenikliwie pokazał profesor Koneczny.
pozdrawiam
pleoneksia
-
@Lucy Ferre
dziewczyno - to co Ty sobie uważasz będąc tutaj, też jest warte funta kłaków, bo jak w kwestiach estetyki powołujesz się na Łysiaka, to ja Ci mówię: "Bóg z Tobą".
Przejdź się do jakiegoś muzeum, do teatru, do opery, a nie zaczytujesz się Łysiakiem w czterech ścianach. Nie musisz doznawać, ale przynajmniej obejrzyj kilka rzeczy więcej w swoim życiu, może doznasz, może nie. I zdystansuj się do wartości, bo to ogranicza Twoje widzenie. A głoszenie dzisiaj tez, że są granice w sztuce, przynależy skansenowi polskiemu. Nie mówię o "Ciemnogrodzie", ale o takim dziwnym kurczowym nie przyjmowaniu zmian jakie się dokonują w dyskursie estetycznym.
-
oj tam
Dajta ludziska spokoj tej kobitce.
Tatek ja lal podobno.Moze chora?
Nie wiem czy paskiem czy innem przedmiotem.
To jej taki sposob na przeszlosc moze?
Jak to mowia -przepracowala jak umiala.
Sadystycznie - no bo genitalia ukrzyzowac
to niezly odjazd jest.
No ma bidula osobiste problemy z plcia meska.
Szkoda kobitki- a moze jej sie poprawi?
Jakby
zrobila instalcje penisa z gilotyna, maszynka do
mielenia miesa, powiesila na ksiezycu albo latarni
to pokazalibysmy jej ze ma kuku na muniu i czesc.
A tej akurat fantazja podsunela krzyz i cala
awantura-symbol nie ten - bo krzyz .
Mnie sie osobiscie nie podoba ze ona organ
plciowy tak potraktowala-przedewszystkim.
Cos bardzo niezdrowego -sadystycznego -chorego
jest w tej instalacji- niezaleznie od tego
czy za przeproszeniem artyska umieszcza
penisa na krzyzu czy w innej rownie makabrycznej
sytuacji, ze tak powiem -ja bym sie z nia
nie procesowal, a polecil moze konsultacje u specjalisty.
Gorsi od Nieznalskiej sa jej "obroncy"-"znawcy sztuki" ale i ci co sie z nia procesuja
guzik warci sa.
-
@ŁW
rzeczony przepis kk miał służyć nie walce z Nieznalskimi, ale z profanacją żydowskich cmentarzy
---
Mylicie się Redakatorze. Profanacja cmentarzy, zarówno żydowskich, jak i innych, jest ścigana z art. 262. Uczucia religijne nie są do tego potrzebne.
-
@tomasz.menzel
"czyste piękno" skończyło się w 1939 roku.
o ile kiedykolwiek było owo "czyste piękno"
-
@milestone
Ja tylko cytuję "GW". Poza tym na tym blogu obowiązuje forma "Pan", a nie pluralis maiestatis.
-
@pleoneksia
coś mi ostatnio odbija i za dużo się rozglądam po salonie..czas wracać :)
-
@Grzegorz Zalewski
Panie analityku rynków finansowych Zalewski, zgłoś się Pan z wiadomością, jak nauczysz się Pan dyskutować argumentami, a nie tym, gdzie kto pisze. Wtedy Pana odbanuję.
-
Warzecha:
Zawsze ceniłem u Pana tą cechę charakteru, która pozwala na pisanie Panu o różnorakich periodykach w sposób arogancki jednocześnie zapominając o miejscu, którego Pan jest gwiazdą.
-
tomasz.menzel
Potrafisz oddzielić treść od swoich osobistych uprzedzeń do osoby autora? Spróbuj, to naprawdę czasem się przydaje.
Poza tym fantasta z Ciebie, naprawdę uważasz że wiesz czym się zajmuję i w jakiej przestrzeni?
Zdziwiłbyś się chłopcze, gdybyś mógł swoje wyobrażenia zestawić z rzeczywistością.
Współczesnym "artystom" też się rózne rzeczy wydają, głównie wydaje im się, że tworzą coś interesującego.
Prawda jest niestety znacznie bardziej brutalna i tylko takie małe, naiwne misie jak ty nie potrafią jej dostrzec.
No to na jakiej wystawie ostatnio byłeś?
-
@Chevalier
nie wiem, czy można być tak radykalnym w osądzie. zastanowię się.
ja przerywam dzisiaj dyskusję na temat Nieznalskiej. zawijam się w koc bo strasznie zimno i oddaje się lekturze książki Jerofiejewa "Moskwa-Pietuszki". dzisiejszy dzień w sam raz na chwilę dla siebie. reszcie radzę, też mniej przejmować się sztuką, a więcej sobą. ;D
-
@Artur M. Nicpoń
w czasach "dawnej przedwojennej iteligencji", którą Pan tak wysławia, i przeciwstwia pseudointeligencji dzisiejszej, wykształcenie muzyczne wchodziło w zakres wykształcenia ogólnego, i należało je posiadać, wcale nie zajmując się profesjonalnie muzyką
zaś dla Pana moje pytanie, czy pan Warzecha czyta partytury, skoro uważa się za "wyrobionego amatora", to okazja do kpin - to po raz kolejny się okazuje, że to Pańskie powoływanie się na dawną inteligencję i na dawne wzory, jest zwykłym podskakiwaniem przysłowiowego fornala, który się dorobił i zgrywa pana
-
@tomasz.menzel
oczywiście, "czyste piękno" istniało jako pojęcie w filozofii czy estetyce. Tym pojęciem chciano wyjaśniać i Bacha. Można, tyle że nie poprzez słuchanie "przyjemne, miłe i bez objaśnień", bo nie to w "absolutnym pięknie" chodzi.
-
to typowe dla antykatolickiej i antypolskiej gazeciny
ciekawe jakby GW zareagowala jakby np. pani Nieznalska owe genitalnia umiescila na zydowskiej swiatyni, cyz tez by sie tak g...cieszylo??
-
@Łukasz Warzecha - doskonały tekst, gdyby jeszcze ukazał się i drukiem
Tekst doskonały. Pogratulować
-
@Lucy Ferre
WRO '09 - które w tym roku było przejmująco słabe i wczoraj na Kozyrze. W najbliższych tygodniach chcę trochę zgromadzić materiałów na temat Zofii Rydet i jej fotografii, więc trochę na pewno po galeriach pojeżdżę. Jak chcesz możesz mi coś polecić.
-
@ Łukasz Warzecha
Dobrze, że Pan o tym pisze. Motyw z "Nie lubię poniedziałku" idealny w tej sytuacji.
Kilka miesięcy temu czytałem na Onet.pl wywiad z Tomaszem Budzyńskim, liderem Armii (z okazji wydania nowej płyty). "Budzy" powiedział coś takiego, że pól biedy jeżeli jakiś dewiant nabazgrze na płótnie jakieś plamy swoimi fekaliami (poziom pani Nieznalskiej). Najgorsze jest to, że zawsze znajdzie się ktoś, kto te plamy z kału uzna za sztukę. I tu jest myślę, pies pogrzebany. Dewianci oceniają jako sztukę bohomazy, czy instalację innych dewiantów i wciskają ten kit prostemu ludowi.
Apropo psa to przypomniała mi się inna historia. Z jakiś rok temu głośno było o "artyście" pokroju tej Nieznalskiej, który na jakiejś tam wystawie zrobił instalację, składającą się właśnie z psa przywiązanego do ściany. No i ten piesek tak sobie stał kilka dni bez jedzenia i picia, aż zdechł na oczach odwiedzających. Oczywiście artysta w ten sposób chciał podnieść kwestię złego traktowania zwierząt. Traktując tego psiaka w identyczny sposób.
Parę lat temu we Francji w jednym z muzeów jakiś idiota zrobił instalację z lalek. Instalacja przedstawiała dorosłych mężczyzn znęcających się nad małymi dziećmi. Ktoś zrobił z tego solidną aferę. środowisko naukowo-artystyczne stanęło murem za... panem artystą.
Sztuka umarła. Duża część artystów to zwykłe zaburzone prostytutki.
-
@ŁW
Szacunek. Zaczynam coraz częściej nabierać nadziei, że ten świat w którym najbardziej promowane są odchody wypływające na powierzchnię ścieku, nie jest jeszcze całkiem stracony, bo ciągle znajdują się ludzie mający dość odwagi aby nie powtarzać za chórem, że kupa jest bezą.
Pani Nieznalska to upośledzone dziecko, gotowe wysmarować twarz odchodami aby zwrócić na siebie uwagę.
Gazeta Wyborcza, to taka instytucja, która podobnych Pani Nieznalskiej "szambonistów", zawsze będzie promować, wszak takie gesty czynione są właśnie po to aby udowadniać, że jest się gotowym zjeść każde g..., za wypromowanie. Takich właśnie ludzi potrzebuje i wspiera GW. Pani Nieznalska nie jest tu jedynym i wyjątkowym przykładem.
Ale to tylko piana w tym ścieku.
Prawdziwym problemem jest polskie sądownictwo. Ono tworzy normy społeczne. Ono jest podstawowym warunkiem istnienia demokracji, albo przy wynaturzeniu, umożliwia, zmianę tej demokracji w jeden z najgorszych totalitaryzmów.
Tylko, że nie istnieje byt niezależny zwany sądownictwem. Sądownictwo to sędziowie, ludzie których normy moralne w rzeczywistości decydują o podejmowanych wyrokach. Nasi niestety zajmują się coraz częściej demoralizowaniem społeczeństwa.
-
@szatniarz
póki co to Pan wie jak pisze "michnikowszczyzna", jest Pan krypto-michnikoidem? panie! teksty o "michnikowszczyźnie" mogłeś używać w tym miejscu jakiś rok temu, teraz to już jest passe.
-
tomasz.menzel
Nie miałabym odwagi z czystym sumieniem nic polecać.
Ale dla chcących być bliżej swego przywódcy duchowego mogę polecić "Warsztaty jąkania" w fabryce Sztuki w Łodzi.
http://www.lodzartcenter.com/archiwum-2009-05-29-195.html
-
racja jest po Pana stronie...
Zazdroszczę Panu zdrowia. A zapoznając sie z wieloma komentarzami na tym blogu stwierdzam, że musi go miec Pan sporo. A tak przy okazji. Stanczyk uważał kiedyś, że w Polsce najwięcej jest lekarzy, a ja powiem tak. Byc może, ale wcale nie mniej jest znawców "sztuki". Najlepsza "sztuka" to taka która lekceważy jedną z religii. I tylko tę jedną. Jak Pan zauważył nikt nie odważy się Mahometowi powiesić na szyji genitaliów, a sześcioramienną gwiazde wsadzić w psią kupe. Wtedy to nie byłaby sztuka tylko antysemityzm.
-
@Leming
"I co ja mam odpowiedziec czlowiekowi, dla ktorego
instalacja artystyczna jest tozsama z wybrykiem pijanego fornala?"
Jak ja lubie takich wrazliwych gosci jak Ty. Kiedy ktos Ciebie obraza to jest to wybrykiem pijanego fornala. Kiedy zas obrazane sa uczucia religije wielu innych - to jest to instalacja artystyczna.
-
przy okazji:
Art. 73 Konstytucji:
Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej, badań naukowych oraz ogłaszania ich wyników, wolność nauczania, a także wolność korzystania z dóbr kultury.
Przykłady naruszania paragrafu w Polsce: Suki Off, Nieznalska; Kozyra; cenzurowanie w Wenecji Zbigniewa Libery; odwołanie prac Rafała Ewertowskiego; cenzurowanie przez Julie Piterę i Jolantę Fabisiak spektaklu Marka Ravenhilla; show Rafała Olbrychskiego w Zachęcie; cenzurowanie plakatu Skandalisty Larrego Flynta... itd. itd. itp. itp. itd...
Więcej chcecie? Tego jest naprawdę sporo.
-
kiedy rozum, kiedy godność
Trzy lata temu GW podniosła raban pod niebiosa bo ich guru miał złożyć powtórne oświadczenie lustracyjne. T.K. tak się spieszył z wyroku w tej sprawie że o mało nie połamał nóg. Ten sam guru z miną dobrotliwego ojca siedząc w PE , nie kiwnął palcem żeby zaprotestować nazywanie rządu polskiego , rządem faszystowskim , wszak jak okrzyknięto była naruszona godność nadprofesora. To nic że została naruszona godność kilka milionów polskich katolików , wszak wolność i rozum zwyciężył. Proponuje pani Nieznalskiej sprofanować Papieża w dziele tego typu co z krzyżem. Czy wówczas G.W. napisze coś o rozumie i wolności , a jeszcze lepiej niech artystka obrazi muzułmanów i pojedzie do krajów , gdzie jest ich dużo (mówię o Europie), będzie musiała uważać , gdyż jej życie będzie zagrożone, z kolei obrażając Żydów narazi się na to że kasa się skończy. Nieznalska przypomina trochę panienki antyfaszystki , które zadawały się z S.Molem. Jak on skończył wiadomo , co spotkało te dziewczyny też.
-
@ tomasz.menzel
Jakiż to był show Rafała Olbrychskiego w Zachęcie?????
-
@toka95
ups. Pudelek ze mnie wychodzi ostatnio.
-
@tomasz.menzel
"...ale o takim dziwnym kurczowym nie przyjmowaniu zmian jakie się dokonują w dyskursie estetycznym.'
Czyli co, płyniemy z nurtem ścieku, bo z nim tylko kojarzymy uznany za jedyny "dyskurs estetyczny"?
-
@ Łukasz Warzecha
Panie Łukaszu, świetny tekst, dziękuję za ten wpis gdyż mam podobne zdanie jak Pan na ten temat !!!
Czy jest możliwe aby ten tekst ukazał się drukiem ?
Przytoczę jeszcze "perełkę" Artura Nicponia:
"..Panie, na takich to tylko pała i wąskie drzwi, żeby nie spie...lili za szybko.."
Artur M. Nicpoń
Serdecznie Pana Pozdrawiam
-
A znany performer "Prałat" umrze niedoceniony
Nie każdy artysta prowokujący znajduje takie zrozumienie u współczesnych. Weźmy na przykład takiego "Prałata" z Gdańska co to w swoim kościele regularnie wystawia wielkanocne instalacje i regularnie za nie obrywa. A to przecież sztuka tylko, sztuka krytyczna, taka co to nie tylko może ale i powinna prowokować. I co? Czy ktoś się za "Prałatem" ujął? Nie pamiętam, żeby ktoś się ujął za jego prawami artystycznymi "prawem jednostki do wolnej ekspresji, wyrażania poglądów, do bycia innym niż większość. Prawo bycia obywatelem, człowiekiem, artystą, które jednostce gwarantuje konstytucja."
Nie masz równości w sztuce nowoczesnej.
-
@Artur M. Nicpoń
Drogi mój kawalerku, oczywistym jest, że wykształcenie muzyczne wchodziło w "zakres obowiązków" NIEKTÓRYCH przedstawicieli przedwojennej elity. Czym innym jest jednak wykształcenie muzyczne dające jakąś tam ogładę, a czyms zupełnie innym jest czytanie partytur. Zdradziłeś się ze swą ignorancją, niestety.
Drogio mój specjalisto od ostrosłupów -
to jest akurat poziom Twojej wiedzy, co do tych "niektórych" przedstawicieli elity. Elita przedwojenna to ci, którzy kończyli ówczesne gimnazja, a tam było wykształcenie muzyczne na dobrym poziomie, nie mówiąc o lekcjach prywatnych, powszechnie pobieranych w środowisku ziemiańskim i mieszczańskim. Wykształcenie muzyczne wchodziło w zakres "dobrego tonu", i nawet w rodzinach klasy średniej o nie dbano. Ale skąd Ty masz o tym wiedzieć? Przecież Ty potrafisz tylko ględzić kilkoma banałami o "dawnej inteligencji", od której dzielą cię mentalnie lata świetle, i dla której byłbyś NIKIM - byłbyś dla niej nikim nie z racji pochodzenia (nie wiem zresztą jakie masz pochodzenie, i mało mnie to obchodzi) - tylko z racji Twojego mizernej wiedzy, lichej kultury (czytasz, owszem czytasz, tylko z tego czytania masz sieczkę w głowie), Twoich manier, Twojego języka, i a także z racji sposobów, dzięki którym dorobiłeś się pieniędzy. "Dawna przedwojnna inteligencja" miała o takich sposobach jednoznaczne i mocne zdanie.
"Czym innym jest jednak wykształcenie muzyczne dające jakąś tam ogładę, a czyms zupełnie innym jest czytanie partytur" - znów zdradzasz, jak daleko Ci do przedwojennej iteligencji, i jaki niedorobiony inteligent z Ciebie...owszem, przyzwoite wykształcenie muzyczne, nawet jeśli ma kształcić głównie amatorów w szkołach powszechnych i na lekcjach prywatnych, daje możliwość czytania partytur, może nie na poziomie muzykologa czy muzyka profesjonalisty, ale jednak daje. Nawet Bacha na fortepianie można po takich szkołach grywać. Nie jako profesjonalny wykonawca, ale jednak grywać.
-
@Artur M. Nicpoń
Jakos tak sie stety-niestety sklada, ze ani szanowny red. Warzecha, ani jego przeszacowna gazeta, a ty szanowny Nicponiu to juz w ogole, nie macie zadnego wplywu na sztuke, kierunki sztuki, czy upodobania odbiorcow sztuki.
A np. ja taki wplyw troszeczke mam (jestem teraz samochwala, ale to prawda) - moje firmy zajmuja sie organizacja koncertow i przedstawien open air, jestem tez viceprezesem fundacji promujacej mlodych poetow i plastykow.
W sztuce pani Nieznalska ma pozycje dobra, uznawana jest za artystke interesujaca i zadne procesy karne, ani dewaluujące ja opinie na S24 jej nie zaszkodza.
Mozesz oczywiscie przytoczyc drogi Nicponiu, ze to jedynie dowod na "lewackie rozpasanie" i "upadek cywilizacji" wyzwac wszystkich od debili, czy co tam jeszcze chcesz - tylko przyjmij do wiadomosci, ze twoje opinie sa jeno twoimi opiniami i nikt nigdzie ich nie bedzie traktowal powaznie.
-
@35stan
to Twoja osoba kojarzy go ze ściekiem. co ja widzę pięknego ze sztuki współczesnej? Araki, Arbus, Rydet (w fotografii)? wspomnianych wyżej artystów (Szapocznikow, Fijałkowski)? miasto, nasze najbliższe otoczenie staje się jednym wielkim dziełem sztuki. i czy jest to nurt ścieku? czy też po prostu nie widzisz dla siebie miejsca w przyszłości?
-
@ tomasz.menzel
To w takim razie co to był za show nieRafała Olbrychskiego w Zachęcie?
Żeby ułatwić odpowiedź podpowiem, że on jest artystą i zgodnie z konstytucją RP przysługuje mu wolność twórczości artystycznej.
-
Nieznalska nie stworzyła niczego dobrego artystycznie,
stworzyła dzieło (?) SŁUSZNE.
W pewnych kręgach w dobrym tonie jest uważać chrzescijanstwo za przyczynę "nieszczęść" kobiet.
Ludzie ci zapewne mogą przedstawić dowody,ze w czsach
przedchrześcijańskich jak również w krajach gdzie
powszechne wyznawane są inne religie,los kobiet jest
godny zazdrości.
Tworząc coś wpisującego się w ten modny nurt,pani
Nieznalska mogła być pewna zarówno zachwytu jak i obrony.Bystra dziewczyna :)))
-
A plakat krakowskiego PKSu pamiętacie?
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3085795.html
A tę dziewczynkę co sobie zdjęcie w krematorium zrobiła? 9-latkę odszukała policja a teraz ma - jeśli wierzyć zapowiedziom - sprawę w sądzie rodzinnym choć akurat ona na 100% nikogo nie chciała urazić i nic nie zrobiła:
http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080918/LUBLIN/759914598
-
@kataryna
wymień wystawy indywidualne lub zbiorowe, które zorganizował "Prałat". przykłady performatyzacji przestrzeni przez "Prałata" na pewno znajdziesz na pęczki, ponieważ życie artysty o pseudonimie "Prałat" top jeden wielki spektakl.
-
@tomasz.menzel
Nie należy mylić wolności z anarchią. Istnieje granica tej wolności, nawet tej zapisanej w Konstytucji, tą granicą są prawa innego człowieka, a każdy człowiek ma prawo o respektowania jego uczuć religijnych.
-
@toka95
W związku z wystawa "Naziści". http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=2505&strona=
-
Wyrok poszedł w swiat
czekam jak sobie naczelny GW powiesi to dzieło na szyi.
-
@ Tomasze Menzel
Wystawy? Myślisz zaściankowo. Jak artysta to muszą być od razu wystawy? "Prałat" to performer nowoczesny, ze swoimi instalacjami wychodzi do ludzi, tak się teraz robi sztukę.
-
@Artur M. Nicpoń
""I to pisze ktoś, kto organizuje pokazy w burdelach? (...) Tak, widziałem kiedys u ciebie na blogu- chodzi ci o te imprezy w domach publicznych?""
Moglbys mnie oswiecic ?, bo nie kumam.
Co do reszty, to odpowiedzialem ci tutaj:
http://szczesny.salon24.pl/108910,nieznalska-niewinna#comment_1463742
-
@35stan
TAK! "Jesteśmy wolni, ale..." Dlaczego ciągle wmawia się ludziom, że za wolność trzeba płacić "ograniczeniami"? Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Przez kłócenie się z religią, symbolami, wiarą, światopoglądem - nie ograniczasz w żaden sposób wolności, ale ją tylko wzmacniasz. Palenie książek, rzucanie klątw na artystów, czy ich zabijanie (Theo Van Gogh - jeśli dalej twierdzicie, że nikt nie narusza symboli czy tabu islamskich) - tego nie powinno być, także sprzeciwu rabina wrocławskiego wobec pracy Huberta Czerepoka.
-
@kataryna
zapomniałaś o konceptualizmie. :p
-
Chevalier
zarób na ludzkiej krzywdzie, pochwal się kasą na blogasku, poopowiadaj jak tam piłeś wódę i jeżdziłeś na motorach, poopisuj pornosy, a potem wal śmiało, że co tam inni wiedzą o kulturze.
Głupiś, chevalier, tak wygląda dziś inteligencja z dziada, pradziada.
-
@ tomasz.menzel
W związku z wystawa "Naziści". http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=2505&strona=
Ja wiem co zrobił Daniel Olbrychski - zastanawiam się tylko, czy ma on, jako artysta, prawo do swobody działań artystycznych (zgodnie z konstytucją).
wymień wystawy indywidualne lub zbiorowe, które zorganizował "Prałat".
Czyli rozumiem, że jak ktoś nie miał wystawy (pomijam słowo zorganizował) to nie jest artystą.
Dziękuję za definicję artysty.
-
@Artur M. Nicpoń
Puściły Ci nerwy? Jeszcze w poprzednim wpisie próbowałeś trochę z lekka, trochę z ironią, a teraz to już walisz na oślep, z obfitością epitetów jako głównym sposobem argumentacji. Nic nowego, zawsze tak robisz, gdy ktoś serio chce z Tobą dyskutować (tzn. nie potakiwać, co najwyżej dodając czasem jakieś drobne "ale")
"Informuję cię, tak przy okazji, że to, co się grywa na fortepianie, to nie sa partytury, to sa potocznie zwane nuty."
Ja nigdzie nie pisałem o "graniu partytur". Pisałem o tym, że dzięki czytaniu partytury można było grać np. muzykę Bacha, więc nie kłam, i to tak dziecinnie. "Grywa się nuty" - he, he, dobry jesteś, nie gra się ani nut, ani partytur. Gra się muzykę, przyjacielu..."tobie się zwyczajnie pomyliły, potocznie zwane, nuty, z partyturą." - nie, to Tobie się pomyliło czytanie partytur (i czytanie nut) z graniem. Twoim zdaniem, wystarczy zapis zwany potocznie nutami, by zagrać jakiś utwór? Jesteś wiekszym ignorantem a przy tym bufonem, ględzącym z zadęciem PIRAMIDALNE bzdury, niż nawet ja sądziłem.
Mówisz o ELICIE, nie o inteligencji? To w takim razie Twoje zdanie "zakres obowiązków NIEKTÓRYCH przedstawicieli przedwojennej elity" jest tym bardziej fałszywe. Jeśli chodzi o tych "niektórych". Szkoda, że tego nie skapowałeś. Poza tym często odwoływałeś się do przedwojennej inteligencji w swoich tekstach, a tego dotyczył mój pierwszy wpis do Ciebie.
"Cóż ty mozesz wiedzieć o mojej wiedzy," - wiem to, co prezentujesz na blogu. Być może za tym kryje się inny Artur Nicpoń, znakomity erudyta, subtelny intelektualista, człowiek prywatnie o doskonałych manierach, mimo że na blogu wyzywa od zdrajców, kanalii, i proponuje wieszanie. Ale ja Cię widzę takim, jakim się publicznie prezentujesz tutaj.
-
kataryno...
lepiej cenzurować? czy lepiej mówić, co się chce i ponosić za to odpowiedzialność? jeśli lepiej cenzurować, to może lepiej, żeby nigdy Polska nie była wolna?
jeszcze raz powtórzę: to co dochodzi z kultury światowej (ba! nawet polskiej) do świadomości mas w Polsce, to jest pikuś. protestuje się przy mainstream'owych wydarzeniach (niejednokrotnie podkręcanych przez dystrybutorów, przez wydawnictwa i dyrektorów placówek kultury).
-
@alexander1
Nazwisko Jareckiej to miarka europejska? Niech pan pojedzie do Kunsthalle w Bazylei, tam jest dyrektorem Adam Szymczyk z Łodzi i zapyta go co on myśli o Jareckiej.O tej europejskiej miarce także niech pan mu opowie. Jeszcze jedno - Szymczyk został dyrektorem Kunsthalle w Basel w drodze konkursu, a nie dlatego, że jest protegowanym kogoś z GW. Naprawdę zachęcam do takiej wycieczki.A zanim pan zacznie mówić o miarkach dobrze jest przejrzeć inne poza GW periodyki. Takie na przykład Wiadomości Wędkarskie? Świetna gazeta!
-
@Łukasz Warzecha więc idzie Pan na wojnę z Szatanem.....to szlachetne
Kilka wskazówek o jego metodach...
a.) Szatan prowokuje.
b.) Szatan namawia do zbrodni
c.) Szatan oskarża i bierze w objęcia płomieni...
My katolicy oczywiście nie włożymy czyjegoś symbolu w odchody, wojnę należy więc traktować rutynowo, bez emocji, Biblia jest jednoznaczna, zło istnieje, Szatan przyjaźnie zaprasza nas do swojego "ogródka".
A propos sztuki, skończyła się wraz z cywilizacją katolicką. Najdroższych wspołczesnych "dzieł sztuki" nie wpusciłby Pan przez próg swojego mieszkania...
http://www.pardon.pl/artykul/3747/10_najdrozszych_obrazow_swiata_zdjecia
http://www.gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/pablo_picasso/picasso_placzaca_kobieta_1937.jpg
http://www.worldjewishnewsagency.org/belag22.jpg
... TO JEST PRAWDZIWA SZTUKA.
http://www.fara.archpoznan.org.pl/
-
@toka95
nic takiego nie powiedziałem, że przez robienie wystaw jest się artystą :) a Daniel Olbrychski nie mówił o swoim zachowaniu jako artystycznym działaniu - w końcu przeprosił za akt "wandalizmu", a nie za "akt twórczy".
Dziękuję.
-
alexander
Pan wogóle potrafi czytać ze zrozumieniem? Sztuka od czaswó kalsycyzmu to nie to samo co sztuka klasyczna.
-
@ Tomasze Menzel
Ja wolałabym aby problemy z takimi artystkami były rozwiązywane nie w sali sądowej. Jeśli jakieś zachowanie jest w danej kulturze nieakceptowalne to przede wszystkim nie powinno być w żaden sposób wspierane przez państwo. Niech sobie Nieznalska robi co chce ale za swoje i prywatnych sponsorów, w prywatnych galeriach. Dotyczy to Nieznalskiej, dotyczy tej artystki co robiła kremy z ludzi (czy coś w tym stylu), dotyczy tych od wystawy Bodies. Społeczeństwo pewnych rzeczy - na szczęście - nie akceptuje. Nie powinno się ranić niczyich uczuć religijnych, ale też nie powinno się na przykład śmiać z kalek, profanować zwłok, lekceważyć cudzego cierpienia, itp. Nie jestem za karaniem tych, którzy takie granice przekraczają ale nie ma powodu, żebyśmy się na to zrzucali. Niech to robią w prywatnych galeriach i za prywatne pieniądze. Wtedy trzeba to łyknąć. Godząc się oczywiście z tym, że kolejny artysta zechce zaszokować świat w mniej akceptowany dla sił postępu sposób.
-
@tomasz.menzel
http://backseatcuddler.com/wp-content/uploads/2008/02/0208_kat_von_d_ex1.jpg
-
@galopujący major
poprawka - tak wygląda dziś inteligencja, która trąbi o tym, że jest z dziada pradziada
-
Wygląda na to...
...że Pan tomasz.menzel potrzebował reanimacji. Sanitarka w drodze.
-
pytanie
skoro w tym wątku zgromadziło się tylu ekspertów mam pytanie profana: czy artysta krytyczny może stworzyć marne dzieło, a jeśli tak - po czym się to poznaje. Konkretne przykłady - mile widziane (mam nadzieję, że się takie znajdą, bo inaczej wyjdzie na to, że artyści krytyczni tworzą wyłącznie rzeczy - co najmniej - dobre, a byłoby to czymś nieludzkim; jak głosi znane powiedzenie - tylko grafoman trzyma stały poziom...)
-
alexander
A za co miałaby mnie wyciąć administracja z bloga pana Eligiusza? Za to, że pisałem, że jego tekst są fajne i powinien pisać więcej? Coś pan!
-
@kataryna
Myślisz, że artyści śmieją się z kalek czy niepełnosprawnych? Podaj przykład... Wracam do Kozyry - czy przedstawianie procesu chemioterapii dokonywanym na artyście (Olimpia) to kpina z osób chorych na raka? Czy pokazywanie karłów w sztuce, to kpina z osób chorych na karłowatość? Ukazywanie cierpienia, brudu, brzydoty powinno być niepożądane, zabronione, zesłane do prywatnej przestrzeni? To nie jest tak, że żyjemy w czasach bezwstydu, czy też w czasach szamba - żyjemy w czasach przejmującego wstydu, bo wstydzimy się za wszystko.
Co nas boli w krzyżu z penisem? Krzyż nie tylko przynależy symbolice chrześcijańskiej, szczególnie krzyż grecki (użyty w pracy Nieznalskiej). Skoro coś jest symbolem, nie tylko chłonie poziomy interpretacji, ale i nadinterpretacji. No i ciągle o tej nieszczęsnej "Pasji" mówicie, chociaż miała (Nieznalska) bardziej traumatyczne prace dla mentalności prawicowej.
-
@tad9
Po czym się poznaje że marne?
Po recenzji... Tylko i wyłącznie po recenzji...
Że wybitne zresztą też :)...
-
tad9
Szanowny panie, cały dowcip polega na tym, że nie można dziś klasyfikować dzieła, jako dobrego bądź słabego, ponieważ nie istenieją krytycy, którzy spieraliby się o kryteria oceny tych dzieł. Zamiast nich mamy sprzedawców, takich jak pani Jarecka, pani Szczuka i kilku innych, którzy promują i sprzedają dzieła swoich przyjaciół i znajomych lub po porstu takie, które robią w brew kościołowi katolickiemu lub tak zwanym oszołomom. Czyli, między innymi, panu. Tak więc przy drmatycznej medialne przewadze jaką mają Jareckie i Sczuki nie możliwe jest by artysta krytyczny stworzył dzieło złe. One są - te dzieła - po porstu doskonałe. One są skończenie piękne zanim jeszcze powstaną. Inaczej być nie może. W końcu chodzi i sprzedaż i promocję oraz o wszytskie nieźle płaten akcje, które wokół sprzedaży zwykle występują - pisanie recenzji, dyskusje w TV, które zaczyanają przypominać obrządki jakiejś dziwnej religii i inne zajęcia. Tam jest zbyt wielu ludzi,którzy żyją z tego, że Nieznalska i podobni robią swoje prowokacje, żby one miałby być niedoskonałe. Dlatego też wspomniani wyżej ludzie stworzyli coś co tylko z pozoru jest paradoksem: kanony skandalu. Skandalem obyczajowym jest to co im przynosi zyski i daje pracę oraz nie burzy swtorzonej przez towarzysko biznesowe środowisko hierarchii. Tyle.
-
> Lubicz
"Pan szanowny to sie juz raczej niech polityka zajmuje, a krytyke sztuki innym zostawi. Najlepiej zawodowcom bo od tego sa."
Lubicz, a ja miałem Pana za otwartego, niezakomleksionego obywatela. Patrz Pan, jak człowiek może się mylić. Trochę Panu współczuje, bo wychodzi na to, że nawet o nowej płycie Pana ulubionych Stonesów nie może się Pan wypowiadać (Pan zdaje się grafik, a nie krytyk muzyczny;-)))
-
> Lubicz
"Skandalem jest nie tyle "twórczosc" pani Nieznalskiej (nota bene, metne popluczyny po asemblazach Hasiora) tylko sam fakt, ze w XXI wieku do takiego procesu wogóle doszlo."
Czy chamstwo w XXI wieku jest już "salonfaehig"?
-
@tad9
np. jak rozpoznać martwe dzieło? Jeżeli brakuje mu kontekstów, albo się wyczerpuje - to jest wtedy złym dziełem. Póki co sztuka krytyczna się nie wyczerpuje i ciągle się o niej mówi i interpretuje, czy to w obliczu filozofii czy też etyki. Co do "kiepskich" przedstawicieli: podział "dobry" - "kiepski", skończył się wraz z nowymi prądami w sztuce. Możemy natomiast mówić dzisiaj o "powadze" - "żarcie".
-
@ Tomasze Menzel
"Myślisz, że artyści śmieją się z kalek czy niepełnosprawnych? Podaj przykład..."
Nie pisałam o artystach, nie śledzę nowoczesnej sztuki. Moja uwaga była natury ogólnej. Resich-Modlińska śmiała się z łysiny Marcina Pawłowskiego gdy ten walczył z rakiem. Nie uważam, że powinno się ją za to karać w sądzie (choć na pewno bardzo uraziła uczucia każdego kto sam walczy z chorobą lub ma kogoś takiego w bliskim otoczeniu) bo społeczeństwo ma - i powinno wykorzystywać - inne formy wyrażania dezaprobaty. Tak, żeby ktoś taki pod ziemię się zapadł i na drugi raz ugryzł w język. Podobnie Kazimiera Szczuka i Madzia Buczek. I podobnie artyści, którzy sobie wymyślili zbudować karierę na ranieniu innych.
"Wracam do Kozyry - czy przedstawianie procesu chemioterapii dokonywanym na artyście (Olimpia) to kpina z osób chorych na raka? Czy pokazywanie karłów w sztuce, to kpina z osób chorych na karłowatość? Ukazywanie cierpienia, brudu, brzydoty powinno być niepożądane, zabronione, zesłane do prywatnej przestrzeni?"
Fajnie, że wspominasz Kozyrę. Niech sobie robi zdjęcia swojej choroby, jej wola i jej widzów. Ale wejście w przebraniu do łaźni po to aby sfilmować ludzi, którzy nie wiedzą i raczej by sobie nie życzyli robić za gwiazdy jej instalacji - przegięcie. Powinna każdej sfilmowanej podstępnie osobie wypłacić odszkodowanie za pogwałcenie jej prawa do intymności.
"Co nas boli w krzyżu z penisem? Krzyż nie tylko przynależy symbolice chrześcijańskiej, szczególnie krzyż grecki (użyty w pracy Nieznalskiej). Skoro coś jest symbolem, nie tylko chłonie poziomy interpretacji, ale i nadinterpretacji. No i ciągle o tej nieszczęsnej "Pasji" mówicie, chociaż miała (Nieznalska) bardziej traumatyczne prace dla mentalności prawicowej."
Mówimy my czyli kto i jak często? Możesz podać linki do moich wpisów o Nieznalskiej? Mnie jej praca ani ziębi, ani grzeje. I naprawdę liczę, że znajdzie się równie odważny "artysta" ukierunkowany w inną stronę. Jak ktoś porządnie uderzy w to co ważne dla samozwańczych piewców postępu może zrozumieją wreszcie o co chodzi z tym "Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".
-
@xel4
nie no - porównanie Nieznalskiej do Hasiora to jest lekka przesada (w formie). co do tematyki Hasior nie raz i nie dwa protestował przeciwko zaściankowemu katolicyzmowi.
-
@Chevalier
Zachwycałem się obrazami Caravaggia na długo przedtem zanim się dowiedziałem że to homoś i prawdopodobnie morderca i zaczytywałem się w książkach Kazana choć wiedziałem że to przebrzydły komuch.
Po prostu trzeba "oddzielać twórcę od tworzywa". Mogę słuchać suit wiolonczelowych Bacha godzinami a pojęcia nie mam kiedy i gdzie je napisał, a już kto mu za to zapłacił to naprawdę "mi lotto". Tak już jakoś jest że intuicyjnie odczuwam co jest sztuką a co tanim kretyństwem na poklask.
Ta Nieznalska być może prywatnie jest uroczą osobą [tak tylko piszę, bo mi wygodnie do tezy - w rzeczywistości jest prawdopodobnie nabzdyczoną bufonką :-) ], choć wytwory jej wyobraźni to dęte knoty i tyle. Kto uważa że to sztuka ten jest kretyn i świr, i zaprawdę nie potrafię uzasadnić dlaczego. Jest i już.
-
@alexander1
To proszę poczytać jak ta "miarka europejska" oceniała instalację artystyczną z psem uwiązanym do ściany, który musiał zdechnąć(choć ona twierdzi, że nie ma dowodu że zdechł)żeby artysta mógł wyrazić swoje przesłanie. O to czy jest dowód na to, że pies żyje już się nie troszczy.
http://wyborcza.pl/1,76842,4690770.html
-
Tad9
"czy artysta krytyczny może stworzyć marne dzieło, a jeśli tak - po czym się to poznaje."
Moim zdaniem "artysta krytyczny" może stworzyć dzieło inne, niż marne, raczej przez przypadek. Sztuka nie znosi bowiem narzucania sobie barier.
A "artysta krytyczny" bez nich żyć nie może.
-
@Nygus
"Po prostu trzeba "oddzielać twórcę od tworzywa". Mogę słuchać suit wiolonczelowych Bacha godzinami a pojęcia nie mam kiedy i gdzie je napisał, a już kto mu za to zapłacił to naprawdę "mi lotto". Tak już jakoś jest że intuicyjnie odczuwam co jest sztuką a co tanim kretyństwem na poklask."
a czy ja piszę o "wiedzy" tego rodzaju, gdzie dokładnie napisał i kto mu zapłacił?
-
@kataryna
jakiej intymności? w łaźni pozbywasz się tej intymności, stoisz naga i jesteś narażona na widok innych ludzi [łaźnia nie jest miejscem intymnym, tylko PUBLICZNYM]. więc, czym się różni oko kamery od oka człowieka? przy okazji, chyba żaden pozew nie wpłynął przeciwko Kozyrze, po projekcji "Łaźni żeńskiej" i "Łaźni męskiej". no i otrzymała wyróżnienie honorowe na Biennale. Polacy nie są dumni z artystów polskich? Żal.
Ech... znowu moja zdolność do generalizowania. Przepraszam, za tamte My, Wy itd.
-
@galopujący major
Chevalier to taka "inteligencja z dziada, pradziada"
jak ci uwiecznieni na zdjęciach w "El Pais" są polityczną "elitą" Europy. Nawet Pan Topolanek tam był, choć twierdzi, że jego zdjęcie zmanipulowano.
http://www.elpais.com/articulo/internacional/Berlusconi/agresion/escandalosa/elppgl/20090606elpepiint_2/Tes
http://wiadomosci.onet.pl/1985420,12,item.html
-
> tomasz.menzel
"nie no - porównanie Nieznalskiej do Hasiora to jest lekka przesada (w formie). co do tematyki Hasior nie raz i nie dwa protestował przeciwko zaściankowemu katolicyzmowi."
Chyba mnie Pan nie zrozumiał.
1. To nie ja porównywałem Hasiora z Nieznalską.
2. Czy niezgoda na "sztukę" polegającą na wieszaniu ch..a (tak, tak, to właśnie takie jest przesłanie mrugającej okiem Nieznalskiej) na krzyżu to przejaw "katolicyzmu zaściankowego"? W czym miałby się wyrażać "katolicyzm nowoczesny"? W akceptacji, czy przemilczaniu takiej kupy? Z jakiego powodu? Ze tak będzie nowocześniej? Czy o to chodzi?
Jak zareagowałby Pan, gdyby Panu jakiś szemrany gość plunął w twarz w ramach nowoczesnego performance?
-
> tomasz.menzel
czy Pan naprawdę przemyślał to, co ma Pan do powiedzenia w sprawie obecności kamery obserwującej w łaźni ludzi chorych na raka? Czy Panu rzeczywiście odpowiada mentalność tabloidów?
-
@xel4
Jakbym zareagował? Pewnie bym uderzył w ryja, co by było w tym momencie częścią performancu.
-
@Chevalier
"Bach napisał swoje wspaniałe Koncerty Brandenburskie podczas służby u księcia Leopolda von Anhalt-Koethen, gdzie musiał nosić liberię. Jego Pasje powstawały w Lipsku, gdzie pracował na łasce i niełasce rady miejskiej jako kantor i dyrektor muzyki w mieście.
no i kto płaciła Bachowi, ja nie władze Lipska oraz książę Von Anhalt,a także elektor sakosnii. Zatem otzrymywał pienądze publiczne, pieniądze podatników - bo skąd czerpali ksiażęta czy lipski magistrat, jak niez podatków, ceł grzywien?"
***********
To nie Twoje? Zgłoś do adminów że się ktoś pod Ciebie podszywa!
-
> tomasz.mencel
To bardzo zaściankowa reakcja. Radziłbym w takich sytuacjach szybko ściągnąć spodnie i mocno się wypiąć (nastawić). To dopiero będzie kuul.
-
@xel4
"katolicyzm nowoczesny" jak ty to ładnie ująłeś, wiązałby się z zaakceptowaniem tego, o czym mówi sztuka współczesna: WIELOŚCI, INNOŚCI I NASZEJ NIEPRZEWIDYWALNOŚCI. koniec.
BTW. dlaczego w kościele nie zawiśnie nigdy obraz abstrakcyjny, skoro wyraża taki obraz Absolut?
-
@ Tomasze Menzel
"jakiej intymności? w łaźni pozbywasz się tej intymności, stoisz naga i jesteś narażona na widok innych ludzi [łaźnia nie jest miejscem intymnym, tylko PUBLICZNYM]. więc, czym się różni oko kamery od oka człowieka?"
Żarty sobie robisz czy naprawdę nie rozumiesz różnicy?
"przy okazji, chyba żaden pozew nie wpłynął przeciwko Kozyrze, po projekcji "Łaźni żeńskiej" i "Łaźni męskiej"."
Nie może być! Żaden z Węgrów nagranych ukrytą kamerą nie pozwał polskiej artystki Kozyry! Hmmm, ciekawe dlaczego. Może dlatego, że do dzisiaj nie mają pojęcia, że zaistnieli w takim dziele? A może dlatego, że pozwanie kogoś to nie jest takie hop-siup nawet jak się mieszka w tym samym kraju i nie każdy ma na to ochotę? To że nikt Kozyry nie pozwał to żaden argument dopóki nie wiemy czy nie pozwał bo zaakceptował takie użycie swojego wizerunku, czy z innych powodów.
"no i otrzymała wyróżnienie honorowe na Biennale. Polacy nie są dumni z artystów polskich? Żal."
Dlaczego żal? Bo ma zachwycać nawet jak nie zachwyca?
-
@xel4
nie mówiłem o "łaźni ludzi chorych na raka". po pierwsze np. kobieta chora na raka nie pójdzie do łaźni bo się wstydzi swojej cielesności w obliczu zdrowych, obcych jej osób, obserwujących jej wycięta pierś. chyba, że naprawdę znajdzie niesamowita odwagę w sobie by wyeksponować siebie w łaźni - wtedy szacunek. po drugie - co ma tabloid do tego?
-
@ tomasz.menzel
Jakbym zareagował? Pewnie bym uderzył w ryja, co by było w tym momencie częścią performancu.
To już Pana nie rozumiem.
A jak właśnie tak postąpił Olbrychski, to Panu się nie podoba.
Jakoś te Pańskie poglądy inkoherentne.
-
@Nygus
Złapać kontekstu sam nie potrafisz? To co zacytowałeś jest uwagą do tych słów Warzechy:
"Wie Pan, na czym polegała wyższość sztuki do czasów klasycyzmu nad sztuką dzisiejszą? Że tamta musiała mieć odbiorcę, który był gotów zapłacić, a dzisiejsza nie jest niemal wcale weryfikowana przez publiczność, a zwłaszcza sponsorów. Bo hojnym sponsorem jest państwo. Bez państwa taka Nieznalska by umarła z głodu."
Mój wpis nie wiąże się z oceną sztuka Bacha w jej wymiarze nazwijmy to artystycznym, a tylko zwraca uwagę, że finansowanie sztuki ze źródeł publicznych było wtedy też czeste, wbrew temu co pisze Warzecha. Złapałeś już, mam nadzieję?
-
@kataryna
nie ma żadnej różnicy - łaźnia jest miejscem publicznym i tyle na ten temat. Prace Kozyry były wystawiane w Budapeszcie, gdzie kręciła "Łaźnie" i nie słyszałem o żadnych dewastacjach czy protestach, ale spróbuję się dowiedzieć w poniedziałek, czy aby na pewno.
no właśnie nie - nie powinno "zachwycać się dziełem nawet jeśli nie zachwyca", ale powinniśmy być zdolni do głębszej analizy czy interpretacji. nie, że chodzimy po galeriach jak święte krowy i nie potrafimy bawić się dziełem, lub na klęczkach przyglądamy się klasykom, a mamy w dupiu sztukę współczesną i nawet na nią nie spoglądamy.
-
@toka95
pisałem już, że Olbrychski nie realizował, żadnego aktu twórczego i nie uczestniczył w performansie. przyszedł tam z szabelką ukrytą pod płaszczem i rozwalił jeden z portretów, za co później przepraszał. więc, nie widzę żadnej sprzeczności.
-
@tomasz.menzel
b prawda jest taka, że sztuka współczesna, niestety, jest do dupu.
-
ja też mam
wizję.Toga sędziowska oblepiona krętkiem bladym i gangreną,która tę togę zżera.
Artystyczną wizję oczywiście.
pozdr.
-
tomasz menztel
>Póki co sztuka krytyczna się nie wyczerpuje i ciągle >się o niej mówi i interpretuje, czy to w obliczu >filozofii czy też etyki.
A czy możesz podać przykład dzieła sztuki, którego NIE DA się interpretować "w obliczu filozofii czy też etyki"? Według mnie - np - utwór "Żadnych granic" zespołu "Ich Troje" da się doskonale interpretować i w obliczu filozofii i w obliczu etyki, a zważywszy, że utwór powstał, gdy zespół był u szczytu popularności - zaryzykuję twierdzenie, że sporo osób o nim mówiło...
>Co do "kiepskich" przedstawicieli: podział "dobry" - >"kiepski", skończył się wraz z nowymi prądami w >sztuce. Możemy natomiast mówić dzisiaj o "powadze" - >"żarcie"
Czy aby określenie "kiepska sztuka na poważnie" nie jest dobrą definicją kiczu? Jeśli skasujemy kategorię "kiepska" skasujemy też kategorię "kicz". Ale - mniejsza o nie, możemy je skasować... Jeśli jednak zostaje tylko "powaga" i "żart" to "Żadnych granic" mieści się w zbiorze dzieł raczej "poważnych" (nie siedziałem w głowach autorów, więc nie wiem co myśleli; spiewają na powaznie). Jeśli i dzieło Nieznalskiej uznamy za "poważne" wyjdzie na to, że "Żadnych granic" i "Pasja" to rzeczy z jednej półki, z czym się zresztą zgadzam. A więc przyznaję - w tym co piszesz jest sporo racji...
-
o Nieznalskiej
wy tu o sztuce, a to zwykła chuć
dać jej chłopa z normalnym prąciem,
to dopiero będzie sztuka...
-
@alexander1
pewna dziewczyna stwierdziła, że przecież wszyscy czytają Biblię. na co jej promotor się popłakał i powiedział, że chciałby mieć tak idealistyczną wizje świata, a studenci wpadli w nerwowy śmiech z rezygnacji. coś w tym jest - ludzie wierzą w coś, czego do końca nie znają.
-
@Koteusz
Komuś się Frombork z Toruniem pomieszał
-
@ Tomasze Menzel
"nie ma żadnej różnicy - łaźnia jest miejscem publicznym i tyle na ten temat."
Łaźnia, przebieralnia na basenie, sauna - to wszystko są miejsca publiczne. Znaczy do damskiej szatni może wejść facet w przebraniu, sfilmować mnie na golasa i wystawić na Biennale w Wenecji, czy tak?
-
@kataryna
""Znaczy do damskiej szatni może wejść facet w przebraniu, sfilmować mnie na golasa i wystawić na Biennale w Wenecji, czy tak?""
Pod warunkiem, ze byloby co wystawic :-))
-
@Kataryna
"Łaźnia, przebieralnia na basenie, sauna - to wszystko są miejsca publiczne. Znaczy do damskiej szatni może wejść facet w przebraniu, sfilmować mnie na golasa i wystawić na Biennale w Wenecji, czy tak?"
Nie prowokuj! Jeszcze jaki Michalski przeczyta i pomyśli że to jakaś zachęta. A propos, dlaczego w Wenecji a nie w Zachęcie? :-)
Swoją drogą, wpis autora bardzo dobry, ale w co się to wszystko pod wpisem przerodziło?! My to sobie umiemy skakać do oczu o byle co!
Pełen szacun!
No bo przecież umówmy się: ta Nieznalska i jej "sztuka" to naprawdę megashit, i nawet ci co tak walczą o tą "sztukę nowoczesną i konceptualną" wiedzą że to kit, tylko tak ideologicznie trzeba prawakom przypieprzyć żeby sobie nie myśleli że ten ich krzyż to takie ojwaj. Ma rację Ł.Warzecha że trza by tych wszystkich tolerancjonistów sprawdzić walką i utytłać Gwiazdę Davida w jakimś ekstremencie - wtedy ich łamańce logiczne to naprawdę byłby cymesik.
-
No i dumajże tu, biedny czytelniku
Czy genitalia, czy może krzyż tak wielu komentatorów tu przywiodły?
Czy tak, czy siak, czy w połączeniu, dużo gorszą opcja jest substytucja.
Bo cisza wyborcza...
Wolno więc zauważyć, że wszechwładzy penisa lewica broni, a prawica za krzyżem staje. Zręcznie jego substytuowalność Półksiężycem lub Gwiazdą Dawida suflując.
Penis to także symbol płodności, a Krzyż wieczności.
Czy płodność jest wieczna?
Dowodów na to nie ma. I nie będzie.
Czy wieczność może być płodna?
A kto jej tego zabroni?
-
Warzecho!!!
dopiero teraz zauważyłem, że Pan również o Nieznalskiej traktujesz. Zainspirowany, napisałem coś ogólniejszego na ten temat u Jareckiego, więc nie będę się powtarzał. Kto ciekawy może sprawdzić tutaj:
http://jacek.jarecki.salon24.pl/109302,a-tomasza-skreslamy-z-akwinu#comment_1468318
pzdro
-
@trzyznaki
"To, że porównujesz Kozyrę i Nieznalską, świadczy jedynie o tym, że pojęcia nie masz o sprawie na temat której się wypowiadasz. Skoncentruj się na Rywinach, Czumach, FPO, etc."
Dobre, o kurcze jakie dobre!
Zapewniam Cię że mógłbym napisać Ci cały traktat porównujący muzykę Beli Bartoka i np. Roxy Music.
A akurat Kozyra z Nieznalską mają naprawdę co najmniej jedną cechę wspólną - i wcale nie chodzi o to że obie są tej samej płci! :-)
-
@Romualdas
piszesz:
"Gwiazda Dawida w objeciach sierpa i mlota?
To powinna byc odpopwiedz."
no i była, taka instalacja "artystyczna" grobu chrystusowego na Wielkanoc, kościele w św.Brygidy czyli u księdza Jankowskiego.
A raban jaki był z tego, na sto fajerek i kilka gazet. W konsekwencji też jakaś sprawa sądowa wynikła. Bodajże oburzony Huelle nawtykał publicznie Jankowskiemu od antysemitów i chamów. Sąd uznał, że Huelle miał prawo się oburzyć.
-
@ Trzyznaki
"To, że porównujesz Kozyrę i Nieznalską, świadczy jedynie o tym, że pojęcia nie masz o sprawie na temat której się wypowiadasz."
To że dopatrzyłeś się jakichś porównań świadczy jedynie o tym, że nie rozumiesz tego co czytasz. Ewentualnie nie umiesz wyrazić tego co chcesz powiedzieć.
"Skoncentruj się na Rywinach, Czumach, FPO, etc."
Dzięki, łaskawco. Pozwolisz, że o doborze tematów będę decydować sama. A jak się z czymś co napisałam nie zgadzasz, spróbuj to wyrazić jaśniej, z czym konkretnie i dlaczego.
-
giz 3 miasto
Wlasnie o to mi chodzi.Jest moda-narzucana przez medialny establishment-to sie ochocza wali...Tu jest jest kozakiem
A pewne sprawy sa tabu-tu sie artysci boja wychylic-tu sie konczy artystyczna odwga,a zaczyna starch o wlasna kariere.
I te gadki o wlnosci artystcznej-smeichu warte.Gadka chyba dla ciemnoty.
-
@ Trzyznaki
"Ale co, mam ci sztukę współczesną w 2 zdaniach streścić?"
Wystarczy jak wskażesz gdzie porównuję Nieznalską i Kozyrę.
-
Panu Łukaszowi pod rozwagę...
Poniżej link, w którego treści (są też "odważne" obrazki i jak ktoś wstydliwy to niech zamknie oczy:)) znajdzie Pan następujący cytat z Paula Valery:
http://lesmiracles-loc.blogspot.com/2008_06_01_archive.html?zx=1dbcbb805c251c52
"Francuski poeta Paul Valery opisał owe czasy tak: „ Przed paru laty tylko lekarz, malarz i klient niezbyt zamkniętych domów byli jedynymi śmiertelnikami, co znali nagość, każdy na swój sposób(…). Nagość była sakralna, czyli nieczysta”.
Obraz, o którym (m.in.) mowa w tekście z linku to "Początek świata" Gustawa Courbet`a, pokazany publicznie pierwszy raz całkiem niedawno (chyba w 1996 r.).
Skandal był kiedy go namalował ale nikt go do sądu nie podał:)
-
WARZECHIZM
Dwa małe cytaty, które doskonale uwidaczniają istotę rzeczy:
P. Wrzecha do P. Zalewskiego:
"Proponuję, żeby trzymał się Pan tematów giełdowych, panie ZALEWSKI."
P. Warzecha w odpwowiedzi na jeden z komentarzy:
"Dlaczego miałbym się nie wypowiadać na temat sztuki? Czyżby sztuka była wyłącznie dla krytyków, a nie dla ludzi?..."
Pozdrawiam
-
@trzyznaki
"Taki mały hint dla ciebie: sztuka to nie tylko goła blond baba przypływająca na muszli."
*****************
Dzięki. Poprawię się - obiecuję.
Ale z tą sztuką to tak bardziej subiektywnie jest, mi się wydaję. Starasz się uchwycić jakieś różnice pomiędzy Kozyrą i Nieznalską. Ja oczywiście w swoim zacofaniu obie wrzuciłem do wora z napisem: tani szmelc i dalej sobie obiema paniami głowy zawracać nie zamierzam.
Z kilku powodów. Po pierwsze i właściwie dla potrzeb naszego dyskursu jedyne, nie doznaję żadnego wzruszenia widząc np. wypchane truchła zwierząt poustawiane jedno na drugim i nie mogę się tam dopatrzeć żadnego, nośnego motywu, którego mógłbym się choć za skrawek chwycić żeby coś z tego dla siebie wycisnąć.
Zero. Nic, poza lekkim, podskórnym zażenowaniem że ktoś robi z siebie mega-durnia żeby mi czymś zaimponować na zasadzie: jesteś prostakiem bo nie rozumiesz jakie to głębokie. I z Nieznalską jest dokładnie podobnie. I tu, i tam nic nie ma poza kreacją kontrowersji na zasadzie: ja przywalę mocniej.
Można oczywiście iść w tą stronę, ale kiedy się zatrzymać? Przy moczu, czy może już przy kupce? Słynna "Kloaka" już moim zdaniem wyczerpała temat - że tak napiszę do cna, a to przecież już niedługo z 10 lat będzie jak belgijski szalbierz sobie tą swoją "instalację" wystawił. Tak naprawdę to z tych naszych obu artystek w ujęciu czasowym to zacofane baby!
No i najważniejsze: pewna doza umiejętności i jakiś kierunek. Musimy jednak, choćbyśmy bardzo tego nie chcieli jakoś szufladkować i klasyfikować pewne dokonania. Jednak sztuka jest jakoś ocenna (inaczej nie byłoby akademii sztuk i krytyków sztuki)i poza wzruszeniem i estetyką ma jednak ten walor warsztatowy. Ja w twórczości ludzi takich jak Kozyra i Nieznalska nie widzę żadnego pietyzmu i warsztatu ani ukierunkowania na uszanowanie wrażliwości odbiorcy i jego szacunek. Przywoływany tu dzisiaj Bach to oprócz geniuszu również kosmiczny warsztat. Wie to każdy kto choćby raz słuchał "Sztuki fugi" czy "Wariacji Goldberowskich". Nawet artystyczni szarlatani potrafią czasem sięgnąć artyzmu kiedy walczą ze swoim ograniczeniami w imię uszanowania tego do którego kierują swoją sztukę, czego przykładem może być np. gitarowa technika błazna Zappy czy olejne odjazdy Dalego (nota bene jeden z jego najbardziej odjechanych obrazów też zachaczył o krzyż, ale jak!). Odnoszę nieodparte wrażenie że obie omawiane tu dzisiaj panie, mają moją wrażliwość głęboko w d... i są tak bardzo przekonane o swoim posłannictwie przełamywania wszelkich tabu że kwestie warsztatowe i akademickie dla nich nie istnieją. A to sprawia że na polu artystycznym dla mnie nie istnieją.
-
@Lucy Ferre
no właśnie, szkoda, że tu Waldemar Łysiak nie zagląda
Nie zawsze się z nim zgadzam, ale jedno jest pewne, że gdy pisze o sztuce, dokładnie wie o czym pisze.
-
korekta:)
"Początek świata" został wystawiony w 1966 roku, wywołał skandal i odtąd przez 130 lat nie był pokazywany publicznie:)
-
@ Trzyznaki
"Faktem jest, że nie porównujesz _jednoznacznie_ Kozyry i Nieznalskiej."
No właśnie. Powiem więcej, nawet niejednoznacznie ich nie porównuję.
"Po prostu - ot tak - w swoich komentarzach, Kozyrę deprecjonujesz. A to świadczy albo o twoim zerowym pojęciu na temat dokonań tych pań albo o twoim mizoginizmie."
To świadczy o tym, że mam na temat tej pani inne zdanie niż Ty. A o tym co mi się u Kozyry nie podoba wyraziłam się jasno - nie podoba mi się filmowanie ludzi z ukrycia w sytuacjach intymnych i puszczanie tego publicznie. Możesz mieć na ten temat inne zdanie i życzę Ci abyś sam został kiedyś bohaterem jakiegoś nowoczesnego artysty, który Cię sfilmuje przy pisuarze, bo przecież toaleta to miejsce publiczne, i wystawi na biennale w Wenecji.
-
@ Trzyznaki
"Podejrzewam, że taki ton jara twój fanklub. Mnie - nie."
Ale że co konkretnie? Jaki ton?
-
Porzednio Michniki i Żakowscy
taka bolszewicka liczba mnoga, a teraz jakaś Dorota Jarecka
no nie Panie Łukaszu "Jakiś" Warzecho, niestety stacza się Pan wyraźnie.
Radzę Panu wziąć parę dni lub tygodni wolnego, bo niestety coś złego się z panem dzieje.
Nie rozumiecie, Warzecha, że językowo i stylistycznie zbliżacie do czerwonych, Których rzekomo tak nie lubicie.
A to "Jakiś" jako Pański pseudonim zostanie chyba Panu na zawsze.
-
Na marginesie sprawy narzuca się pytanie o Rzecznika Praw Obywatelskich
...po co nam stanowisko RPO, jeżeli ogólnopolskie organy ścigania tropią w tym państwie 9-letnią dziewczynkę, która dała sobie zrobić zdjęcie w obozie koncentracyjnym. Kiedy jego rzecznik był tutaj na Salonie dawno temu powiedziałem mu wprost, że jest bezużyteczny, ma zero ekspertyzy i marnuje pieniądze podatnika....
-
@Nygus
Kozyra ma więcej wrażliwosci od niejednej osoby wypowiadajacej się tutaj - także ma jej więcej ode mnie, czy od Ciebie. Nie potrafiłbym tak opowiadać o sobie, jak ona to czyni. Więc podsumowywanie jej słowem "shit" jak ty to czynisz ma w sobie tyle racji, jakbym powiedział, że "Jezus is shit" czego nigdy nie stwierdzałem.
http://katarzynakozyra.pl/main/10/olympia/
-
@Tomasz.menzel
"Co nas boli w krzyżu z penisem? Krzyż nie tylko przynależy symbolice chrześcijańskiej, szczególnie krzyż grecki (użyty w pracy Nieznalskiej). Skoro coś jest symbolem, nie tylko chłonie poziomy interpretacji, ale i nadinterpretacji."
Problem w tym, ze nie ma w owym "dziel", co interpretowac. Jego funkcja jest oparta na szokowaniu i ja spelnia, ale co poza tym? to zwyczajne anatomiczne zdjecie penisa "w ramkach" o ksztalcie krzyza.
-
Ten styl jest dobrze znany.
"w charakterystycznym dla tej gazety grafomańsko-pompatycznym stylu"
Tak właśnie pisały przez czterdzieści lat PRLu wszystkie organy jawne i niejawne PZPR. Dziennikarze Gazety W. najwyraźniej przesiąkli homosovietikusem do szpiku kości i nie czują nawet tego. Bardziej niż ktokolwiek poza Gazetą W.
Poza tym, ani zanurzanie gwiazdy Dawida w kale ani akcja artystyczna polegająca na wejściu do galerii i zniszczeniu chłamu Nieznalskiej sąd w Polsce nie potraktuje ulgowo. Chyba, że w odpowiedzi na artystyczne niszczenie Nieznalska opłaci zbirów, którzy popełnią kolejną sztukę: artystyczne mordobicie. Takie performance.
Jeśli dalej sztuka ta rozwijałaby się radośnie, to nie wykluczone, że za jakieś 50 lat Nieznalska zbliżyła się do poziomu jaskiniowców. Ci już wiedzieli co to jest forma.
-
@styx
jeszcze temu krzyżowi towarzyszy projekcja wideo i ciągle się o tym zapomina.
zresztą powiedzcie mi tak szczerze, szokuje Was penis? czy to, że dziełko Nieznalskiej zostało wystawione w galerii?
-
@dodam
Pobudka, ona rozwineła się już na dobre.
http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_wy_ukryta_dekada_mn_wroclaw
-
@Tomasz.menzel
"jeszcze temu krzyżowi towarzyszy projekcja wideo i ciągle się o tym zapomina."
Nie widzalam live, ze zdjec wynika, ze facet lezy krzyzem na podlodze i na tej zasadzie koresponduja z soba oba elementy instalacji?
W galeriach i muzeach widzialam juz niejedno i nie szokuje. Co mnie zastnawia, ze tak przecietna praca mogla wywolac tyle szumu.
-
@styx
http://pl.indymedia.org/images/2003/08/2393.jpg - tak to wyglądało.
-
@styx
he, he...
"" Co mnie zastnawia, ze tak przecietna praca mogla wywolac tyle szumu.""
Sum wywolali znakomici poslowie LPR-u Gertruda Szumska i Robert Strąk ( i jeszcze paru), ktorzy chcieli na tle instalacji Nieznalskiej zablysnac.
I jak to w zyciu bywa nikt juz nie pamieta ani o p. Szumskiej, ani o p. Strąku, a p. Nieznalska jak byla tak jest i bedzie jeszcze dlugo znana artystka.
W sumie, to p. Szumska i p. Strąk wyszli na mecenasow sztuki :-)))
-
@trzyznaki
napisales do kataryny: ""Przepraszam, ale nie będę kontynuować dialogu z tobą, na onecie też w pewnym momencie odpuszczam.""
:-)))
Ty jednak jestes nietypowy prawak. Typowy prawak zwraca sie do kataryny na kleczkach.
-
@Tomasz.menzel
Na podstawie tego zdjecia wysuwalam wnioski. Powiedzmy, ze Nieznalska zalapala sie na feministyczny nurt w sztuce polskiej i dzieki grupce kobiet, ktore podaly sprawe do sadu zyskala na slawie. Zasadniczy problem lezy w interpretowaniu tej pracy. Nie wiem, czy chodzilo w niej o "genitalnia na krzyzu", dla mnie to zwykla instalacja, ktorej czescia byly element zdjecia penisa w ramach o ksztalcie greckiego krzyza. Moim pierwszym skojarzeniem byly listki figowe, ktore kiedys zakryly genitalia watykanskich zborow rzezb do rosolu rozebrany panow- nie zniszczono wtedy golizny, tylko ja zakryto.
-
@styx
wg. Ciebie, listki figowe na przyrodzeniu były dobrym zabiegiem dla tych rzeźb czy złym?
-
@Marcin K.
Tyle że p. Zalewski nie wypowiadał się na temat sztuki, ale na temat mnie samego i miejsca mojej pracy. Uprawia Pan dość prymitywną manipulację.
-
@Tomasz.menzel
Byly zabiegiem koniecznym, zeby dostosowac klasyczne dziela do epoki, w ktorej je na nowo odkryto i pozwolic im z czystym, chrzescijanskim sumieniem cieszyc oczy. Ok., ktos to moze uznac dla hipokryzje, ale jak jeden z moich profesorow mawial- prawdziwe dzielo sztuki greckiej mozna poznac po tym, w jaki artysta wyposazyl je tylek. Krotko mowiac, zakryj listkiem figowym razaca czesc instalacji Nieznalskiej i zobacz, co jeszcze z niego do ciebie przemowi.
-
Wyjaśnienie i przypomnienie
W toku dyskusji pod tym postem komentarze kilku osób zostały usunięte, a sami komentujący przeze mnie zablokowani. Ponieważ niektórzy z nich - jak np. Mireks - lamentują teraz nad moją decyzją i tłumieniem dyskusji, przeto wyjaśniam i przypominam. Wszystkie przypadki usunięcia komentarzy i zablokowania użytkowników dotyczyły wypowiedzi, które podpadały pod 4. punkt zasad, obowiązujących na moim blogu, czyli jako "argumentu" używały miejsca mojej pracy. Jak łatwo się przekonać, powyżej jest mnóstwo wpisów wobec mojej tezy krytycznych, których autorzy argumentowali inaczej niż przez ów wyświechtany chwyt.
W pierwszym okresie mojej obecności w Salonie24 byłem zmuszony odpierać wiele ataków, opartych na tym, zaiste bardzo merytorycznym i odkrywczym, pseudoargumencie. Wykonanej wówczas pracy nie zamierzam powtarzać. Jeśli kogoś nie stać na dyskusję z tezami, nie jest mi tu potrzebny.
Zakładam, iż większość osób, pomstujących na "Fakt" nie miała go nigdy w rękach, a także nie wyciąga żadnych wniosków z zawartości blogu działu Opinii "F", który prowadzony jest w Salonie24. Nie są mi tu potrzebni blogerzy, którzy zamiast skupić się na sporze na argumenty, potrafią jedynie podniecać się własnym obrzydzeniem wobec niesłusznej gazety.
Wszystkich, którzy zagłębili się w psychoanalizy moich odpowiedzi i zachowań i doszukali się kompleksów, związanych z pracą w "F", zapewniam, iż takowych nie mam, czego najlepszym dowodem jest, że nie zamierzam niczego im udowadniać. Po prostu wywalam ich z mojego bloga.
Co zaś się tyczy "jakiejś" Doroty Jareckiej - kobiety nie znałem i znać nie chcę, więc jest dla mnie "jakąś" Dorotą Jarecką, a więc postacią nieznaną i nieokreśloną, która w tonie komicznie pompatycznym wypowiada się w sprawie czysto ideologicznej. Jeśli istotnie jest to jeden z najbardziej znanych krytyków sztuki młodego pokolenia, to jedynie potwierdza moje przekonanie, że ze sztuką współczesną należy mieć jak najmniej do czynienia.
-
Panie Łukaszu, mniejsza o regulamin
Taki argument, dotyczący miejsca pracy, jest argumentem "ad personam" i nie wskazuje na chęć dyskusju, lecz chęć dokopania. Jest to argument typu: Jesteś łysy, więc nie masz racji.
Pozdrawiam
-
modlić sie do genitaliów
Zapożyczając z innych religii symbolikę - bezcenne.
Jaka publiczność - tacy artyści
-
@ Trzyznaki
"Przepraszam, ale nie będę kontynuować dialogu z tobą, na onecie też w pewnym momencie odpuszczam."
Ależ ja się nie gniewam, spodziewałam się rejterady, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie bronił prawa do upublicznienia zrobionych z ukrycia zdjęć osoby prywatnej w sytuacji intymnej. Gdyby Kozyra zrobiła to w Polsce a nie na Węgrzech skończyłoby się na dużych odszkodowaniach i usunięciu wizerunków sfilmowanych podstępnie osób z "dzieła". Na jej szczęście na Węgrzech jej praca jest prawdopodobnie całkowicie nieznana, na dodatek pozwać kogoś w obcym państwie to sprawa niełatwa i droga, więc się Kozyrze upiekło. Nie odbiera to jednak nikomu prawa do nazywania takiego zachowania świństwem.
"Po prostu - ot tak - w swoich komentarzach, Kozyrę deprecjonujesz. A to świadczy albo o twoim zerowym pojęciu na temat dokonań tych pań albo o twoim mizoginizmie."
To jest mój ulubiony kawałek :) Nie ma wyjścia, trzeba się Kozyrą zachwycać bo jak nie toś albo ignorant, albo mizogin :) A ja prace Kozyry znam ale mnie nie ruszają. Czy już jestem winna myślozbrodni?
-
wyrok jest słuszny
A ja uważam, że wyrok sądu jest słuszny, zaś komentarz GW sensowny i rozsądny. Nuty grafomanii i emocjonalnej nadpobudliwości wyczuwam natomiast w tasiemcowym wpisie red. Warzechy.
-
@wama
A jest Pan(i?) w stanie jakoś dowieść swojego poglądu i go rozwinąć czy może poprzestaniemy na tym, że tako rzecze Wama, hough?
-
Nie byłoby problemu przegięć w "sztuce" gdyby...
trwały odwieczne, cywilizowane metody obrony przed kłamstwem i obrazą, czyli możliwość wyzwania zuchwalca na pojedynek - to była doskonała motywacja do zdroworozsądkowej autocenzury.
Znaczyło słowo - słowo
Sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle
Które ma się jedno
Dziś wszechobecne prawo wchrzaniło się w nasze życie z buciorami i reguluje najdrobniejsze aspekty stosunków międzyludzkich. Bezczelnego prowokatora można tylko ciągać po sądach, zamiast po prostu obić mu mordę na miejscu.
-
@Haribu
Uwazasz sie pewnie za wyksztalconego i kulturalnego czlowieka?
-
Panie Łukaszu
Z całym szacunkiem ale skoro Pan kopie Jarecką przy pomocy GW (w charakterystycznym dla tej gazety grafomańsko-pompatycznym stylu), to nic dziwnego, że Pana czytelnicy kopią Pana "pracą w Fakcie".
Z Pańskiej wypowiedzi wylewa się brak szacunku dla osoby z którą prowadzi Pan polemikę i jej miejsca pracy - oczekuje Pan, że Pana rozmówcy potraktują Pana lepiej?
A czemu?
-
@Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha: "Jeśli istotnie jest to jeden z najbardziej znanych krytyków sztuki młodego pokolenia, to jedynie potwierdza moje przekonanie, że ze sztuką współczesną należy mieć jak najmniej do czynienia."
Panie Łukaszu, pokolenie młodych nie jest chyba za daleko od pańskiego pokolenia, chyba mógłbym powiedzieć, że jest blisko Pana, albo nawet Pan jest wpisany w to pokolenie. Więc gdzie drogi się rozchodzą? Nie musi Pan, przyjmować argumentacji Doroty Jareckiej, ale niech Pan weźmie pod uwagę, że (na przykład ja to tak widzę) żyje się w kraju, pozbawionym elementarnej wiedzy o wartościach estetycznych czy też samej estetyce. No i chyba ignorancja jest gorsza od stałej walki ze sztuką nowoczesną - ale niech ta walka bierze się z doświadczania, a nie z ignorowania.
-
Żenada
Boże, czytasz ta notkę i nie grzmisz?
Coście się uczepili tego "penisa". Macie jakiś problem? to do lekarza.
-
@eumenes
Traktuj pana pytanie jako typowy przykład rżnięcia głupa, ale gwoli wyjaśnienia sprawy innym osobom - odpowiadam.
Umieszczenie takiego, a nie innego komentarza akurat w "GW" za znaczenie dla sprawy, bo to "GW" promuje określoną postawę wobec sztuki nowoczesnej. Natomiast moja praca w "F" nie ma tu nic do rzeczy.
Po drugie - osoby, o których wspominam, nie mieszają mnie z błotem, dlatego, że ja uszczypnąłem Jarecką, dla "równego rachunku". Mieszają mnie z błotem, bo się ze mną nie zgadzają, a najprostsza i najprymitywniejsza metoda dokopania to agrumentum ad Factum, którego użyliby w każdej sytuacji i przy każdym temacie.
Po trzecie wreszcie - nie widzę, gdzie niby tkwi mój brak szacunku dla Jareckiej. W tym, że ośmielam się jej nie znać i w związku z tym używam środka stylistycznego, polegającego na dodaniu słowa "jakaś"? Niech Pan będzie poważny. I nie uprawia tzw. lecenia w kulki.
-
a swoja droga
to strasznie sie wlecze ta historia z Nieznalska.
Wystawa miala miejsce w okolicach stycznia
2001 roku. Jakis wyrok orzekano w 2003
a my mamy juz 2009-sic!
Caly ten malpi teatr
zawdzieczamy LPR- rozdmuchali cala sprawe.
Mozna powiedziec ze Nieznalskiej instalacja
pozwolila zaistniec w mendiach LPR-owi.
Wlasciwie jestem przekonany ze o sama
Nieznalska najmniej chodzi-lo w tej historii-z instalacja.
Sama Nieznalska nazwala -pasja-.
Teraz sobie Nieznalska na sztandary wpisuje
srodowisko wiadome.
Tak szczerze mowiac co mnie obchodzi Nieznalska
z jej problemem -nazwe penisowym?
Co mnie obchodza jej obroncy z gw?
Co mnie obchodzi jakies szemrane LPR?
Czym my sie zajmujemy wlasciwie?
Jakims odgrzewanym juz mocno cuchnacym kotletem.
Ile razy mozna serwowac spoleczenstwu dete skandaliki?
-
Panie Łukaszu
"bo to "GW" promuje określoną postawę wobec sztuki nowoczesnej."
"Natomiast moja praca w "F" nie ma tu nic do rzeczy."
No widzi Pan a ktoś inny może mieć w tej kwestii zdanie przeciwne. Może np. uznać, że Pana tekst jest typowym dla prawicujących tabloidów przesadnym oburzeniem i grzmieniem nad upadkiem obyczajów: "zdrada! ci bandyci jedzą za nasze pieniądze", "złodziejstwo! posłowie zarabiają więcej niż sprzątaczki", "skandal! sąd uniewinnił Nieznalską".
Zasada jest prosta - autor pisze na swoje konto. Gdyby pani Jarecka miała takie poglądy jak Pan, to by je zapewne opublikowała gdzie indziej. Ale jeśli nie chce Pan czytać, że "Axel ustami Warzechy atakuje Polaków" to niech Pan nie pisze w podobny sposób o innych autorach. To się zwyczajnie nie da pogodzić. A jeśli upiera się Pan, że "„GW” twierdzi" to niech Pan się proszę nie oburza na "Axel znowu podszczypuje Wyborczą" o Pana tekstach.
"Po drugie - osoby, o których wspominam, nie mieszają mnie z błotem, dlatego, że ja uszczypnąłem Jarecką, dla "równego rachunku". Mieszają mnie z błotem, bo się ze mną nie zgadzają, a najprostsza i najprymitywniejsza metoda dokopania to agrumentum ad Factum, którego użyliby w każdej sytuacji i przy każdym temacie."
Argument "ad GWum" jest na salonie24 jeszcze prostszy i jeszcze bardziej prymitywny a jednak nie waha się Pan go stosować.
"Po trzecie wreszcie - nie widzę, gdzie niby tkwi mój brak szacunku dla Jareckiej."
Panie Łukaszu, pogarda i brak szacunku dla przeciwnego stanowiska to szkielet na którym cały Pana tekst jest zbudowany i to widać newet jeśli pominiemy konkretne sformułowania w rodzaju "w charakterystycznym dla tej gazety grafomańsko-pompatycznym stylu", czy "rozwodzi się".
-
@Łukasz Warzecha
/Umieszczenie takiego, a nie innego komentarza akurat w "GW" za znaczenie dla sprawy, bo to "GW" promuje określoną postawę wobec sztuki nowoczesnej./
Dochodzimy do sedna - promuje. Oprócz specjalistycznych periodyków, jest jeszcze GW, która promuje sztukę nowoczesną (i czasami robi to Dziennik, ze swoim tonem mentorskim). dzięki Bogu, że ktoś to robi. teraz sobie przypomniałem - tekst o Szapocznikow był właśnie w GW - dwa, trzy tygodnie temu.
-
Kolejny Pański świetny artykuł!
Może zbyt długi, ale popieram wywody!
-
@CzarnaLimuzyna
No zgoda, ze normalni bez sfiksowanej glowy raczej takiej potrzeby nie maja. Ale to jeszcze nie powod, zeby stosowac specjalnie przymus bezposredni ;) Chocby z powodow praktycznych - jeszcze by zaczela chodzic w glorii meczennika przesladowanego przez krwiozerczych katolikow ;-)
Jezeli ktos sobie taka instalacje zrobi prywatnie - droga wolna. Jak publicznie to tez bym raczej byl za sprawami cywilnymi a nie karnymi.
A poza tym po co gloryfikowac glupstwo piszac o nim? Sluchajac wlasnej rady powyzszym koncze temat ;)
pozdrawiam
Piszę w lubczasopismach
-
09.02.2012 05:03
-
08.02.2012 14:21
-
11.01.2012 20:06
-
11.01.2012 18:10
Ostatnie notki
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
Pogrzeb Wisławy Szymborskiej, zgodnie z życzeniem zmarłej, będzie świecki – przeczytałem dzisiaj. I jakoś...
08.02.2012 12:57 299 -
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
Czy za swoich zwolenników odpowiedzialny jest lider opinii? Hm, trudna sprawa. Powiedziałbym, że dla...
11.01.2012 12:15 197 -
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
Miałem w tym roku o WOŚP nic nie pisać. Nie mam na jej temat nic nowego do powiedzenia – schemat działania i...
07.01.2012 07:30 288
Moje ostatnie komentarze
-
Kolejny raz robi Pan z siebie - wiadomo kogo. Bo nawet nie wie Pan, jaką funkcję pełnię w...
08.02.2012 23:53
-
"Zaczytując się w poezji Szymborskiej doczytał się Pan w niej wyłącznie, że była...
08.02.2012 23:44
-
Mało co mnie tak raduje, jak sytuacja, kiedy oponentowi się zdaje, że strasznie mi dołożył,...
08.02.2012 16:31
-
Troszkę Pan trafił jak kulą w płot. Po pierwsze dlatego, że nie bardzo rozumiem, czego...
08.02.2012 16:16
-
Co do zasady - pełna zgoda. Różni nas to, że moim zdaniem jedna ze stron sporu próbuje...
08.02.2012 16:10
Najpopularniejsze notki
-
Na jakim marszu byłem
komentarze: 335
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 299
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288
-
Nietykalni święci
komentarze: 209
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197
Aktywne dyskusje
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 299ostatnio: HASZCZ
-
Sukces „Jurka”, czyli bezmiar tolerancji
komentarze: 197ostatnio: SOWINIEC
-
Trzy sprostowania - biali kontra czerwoni
komentarze: 110ostatnio: LUK
-
WOŚP - dlaczego nie wielbię Owsiaka
komentarze: 288ostatnio: ALEKSANDRA
-
Polska jest jedna - polemika z RAZ-em
komentarze: 145ostatnio: T-REX
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 100 630
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1406 59274
- Grim Sfirkow 441 6610
- Jacek Korabita Kowalski 304 510
- kataryna 333 4815
- Kot z Cheshire 189 1896
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 448 1468


pozdr