Jak się "Dziennik" Azraelem podparł
-
ŁW
-
:)
ale "dziennik" jest jednak OK - nie ujawnił danych Azraela :) taki szlachetny ten "dziennik".
strzał w kolano (kolejny, zatem już się "dz" nie podniesie na równe nogi), bo redaktorzy pokazali, że wkroczyli na terytorium, o którym wyobrażenie i pojęcie mają mgliste. Azrael, któż zacz w blogosferze, większość blogerów wie, zdanie każdy ma własne.
-
Łukasz Warzecha
Za ostro, Panie Łukaszu. Mimo racji ewidentnej.
Pozdrawiam serdecznie
-
@Łukasz Warzecha
Krytyka Azraela powinna być konstruktywna.
Cyt. " Azrael, jeden z najbardziej nadętych blogerów, którego wynurzenia swoim pompatycznym stylem przypominają najbardziej grafomańskie kawałki Adama Michnika."
Nie stanowi konstruktywnej krytyki
-
@ ŁW
Niedługo strach będzie lodówkę otworzyć żeby nie wyskoczyła z niej Kataryna lub jakiś [i]redaktor[/i] z "Dziennika". Ważne sprawy zeszły na dalszy plan, najważniejsze stało się kto kogo szantażował, ujawnił (bądź nie) dane osobowe, kto kogo popiera w walce między [i]blogosferą[/i] a [i]światem dziennikarskim[/i]...
Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii, ale tutaj coś nieładnie pachnie. Zdecydowanie.
Pozdrawiam.
-
a co na to AS?
http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=130362582&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ130362582MXGuidMZ121744b3-c8c0-a20b-2661-69c1ffffac92&mpcat=Jobs&mpname=Conf-Ad-Total&mpuid=3200008%3B9048%3B130362582%3B37917329%3B%3B&secev=AQAAASFyfd4AAM0AAAABACIxMjE3NjlmNzIyZi5hMjBiMjZiLjU2NjY1LmZmZmYyZTFmAAAAAQAAAAAHxSzWANWAa%2Bo27j0%2B9FLV4RhO8%2F%2F2FcLZ&wmid=130362582
-
@Autor
Więcej tam manipulacji. Podparto się też komentatorami, czyli wg mnie blogerami kategorii B. Piszę o tym u siebie.
Pozdrawiam
-
@kejow
Cóż za wybiórcze czytanie! A czy nie wystarczy Ci ta część notki Łukasza Warzechy, która przypomina, że Azrael nakłamał na jego temat, zaś przyciśnięty do ściany nie potrafił niczego udowodnić, więc zamilkł nie przepraszając.
-
p.Warzecha i Azrael.
Osobiste porachunki mozna zalatwiac w rozny sposob. P.Warzecha robi to na SG. Mozna i tak. W koncu dlaczego nie?
-
Azrael jest takim głosem społeczności blogerskiej
jak Jerzy Putrament środowiska powojennych literatów. jak już napisałem, oczekuję od Dziennika wywiadu z Kiszczakiem potępiającego anonimowych blogerów. pójdźcie na całość, niech was zobaczą!
-
Dziękuję Redaktorze za te słowa:
"Równie dobrze Karnowski mógłby zrobić wywiad z Jerzym Urbanem, aby udowodnić tezę, że komunizm był ustrojem marzeń.Wiarygodność jednej i drugiej rozmowy jest podobna."
Bardzo mi się ta wypowiedź przydaje.
Pan właśnie powiązał wiarygodność wypowiedzi z osobą wypowiadającego.
Wiarygodność Azraela jest zerowa. Bo wiadomo kim jest Azrael.
Wiarygodność Urbana jest zerowa. Bo wiadomo kim jest Urban.
Jaka była do przedwczoraj wiarygodność Kataryny?
Dla mnie też zerowa. Bo nie było wiadomo czy czasem nie jest Urbanem lub Azraelem. Lub innym znanym dziennikarzem...
-
Panie Łukaszu
Nie rozumiem Karnowskiego, poszedł na łatwiznę. Broniąc tezy "Dziennika" o niewiarygodności anonimowych blogerów, powinien porozmawiać ze znaną, nieanonimową blogerką: Renatą Rudecką-Kalinowską. Ona by przecież faktycznie katarynę wdeptała w ziemię.
-
@samotny
To raczej retoryka za pomówienie lub konstatację negatywną ze strony Azraela w przedmiocie pracy w TV Puls.
Kejow
-
@m.m.w.
chyba kompletnie pomyliłeś działalność publicystyczną z informacyjną. gdyby Kataryna ujawniała jakieś nieznane fakty powołując się w dodatku na 'anonimowe źródła' można by się zastanawiać nad jej tożsamością i wiarygodnością, ale gdy kompiluje ogólnie dostępne dane i wyciąga z nich wnioski? żarty na bok.
-
@Autorze
toż ten Azrael to taki miły człowiek w realu i nie spotkał go pan na dzamprezach salonowych ;-)?
GLĘDZI I MENDZI to fakt,ale dla pluralizmu wypowiedzi to człowiek potrzebny ;-)
Karnowski nie musiał wiedzieć nic o animozjach z Kataryną i czekamy na krok w kierunku wywiadu z innymi blogerami z salonu24, a wtedy może być gorąco.
ps.Może mała lista blogerów na biurko naczelnego?
a może kolejne urodziny salonu z byłym naczelnym Dziennika?
Pozdrawiam
-
@kejow
Mylisz się. Nb. szkoda, że nie odróżniasz faktów od opinii na ich temat.
-
Panie Łukaszu
Zaświtała mi we łbie ta nieprawdopodobna myśl: czyżby "Diennik", po odmowie kataryny, myśli zaproponowac Azraelowi ten wolny etat publicystyczny...? To byłaby dopiero jazda!
-
@ autor
No i jak zwykle szlachetna walka (o kataryne) konczy sie praniem brudow... Zenadka.
-
> Blogooblatywacz
Kataryna nie tylko kompilowała dostępne dane.
Wydawała kategoryczne oceny moralne innych. Na przykład lustrowała publicznie Szymborską odmawiając jej prawa wypowiadania się publicznie ze względu na stalinowską przeszłość.
Nieważne czy słusznie. Ważne z jakiego pulpitu pada krytyka i osąd.
Urban nie może nauczać moralności Szymborskiej.
Kataryna może. Ale dopiero od dwóch dni. Od kiedy wiemy, że nie jest Urbanem.
-
@ŁW
Usłyszałem, że w związku z niemożnością uzyskania sukcesu sprzedażowego tzw. Niemcy postawili na opiniotwórczość „Dziennika”.
Sukces ma wyniknąć z „cytowalności” gazety i „klikalności” portalu.
A Krasowski robi wszystko, by gazeta przestała być wiarygodna, zaś portal zaczął być omijany szerokim łukiem.
Do tego ryzkowna dla wydawnictwa polityka kadrowa (wymówienia z głupimi uzasadnieniami, ponoć przygotowywane poza wydawniczym HR, które się kończą koniecznością wypłacania odszkodowań).
Czy w zarządzie Springera nie ma nikogo, kto by zareagował na tę sytuację?
-
odpowiedzialność Azraela za słowo
W ostatnim swoim wpisie atakującym Bronisława Wildsteina Azrael wykonał bardzo ciekawy chwyt - otóż cytując słowa redaktora Rzepy zarzucającej Monice Olejnik brak aktywności opozycyjnej, sam stwierdził, że w tym samym czasie Wildstein siedział sobie spokojnie w Paryżu kiedy w Polsce bito się o wolność. Oczywiście słowem nie wspomniał o tym jak BW pomagał solidarności będąc na emigracji, a najciekawsze , iż słowem nie zająknął się o latach 70-tych i studenckim komitecie solidarności. Polecam zapytać się Bogusława Sonika jak to Wildstein za komuny nic nie robił i siedział wygodnie w Paryżu. Brawo za rzetelność
-
@autor
Pan komentator z gazety Fakt poucza kolegow z Dziennika. Niezle jaja.
PS. Panowie przeciez z tej samej druzyny? To czemu to sluzy? Pietro wyzej sie pan przejdzie i powie wprost, a nie jak Prezydent z Premierem sie Pan za pomoca 'mediow' komunikuje.
PS2. Zgadzam sie z kejow - argumenty ma Pan warte swojej gazety.
-
Panie Gabrielpiotrze
Azrael, choć walory moralne ma jednoznaczne, to jednak jakoś-tam potrafi sie wypowiedzieć. Rozmowę z madame RRK nietrudno sobie wyobrazic jako kompletny obciach, bo przecież na nic więcej tej osoby by stac nie było. Pan Karnowski tego raczej nie potrzebował.
Autorze, Panie Redaktorze drogi, poprzedni tekst byl bardzo dobry, ale teraz chyba za bardzo się Pan zdenerwowal. Widać, że Azrael Pana wkurza, ale z zimnymi draniami spomiedzy Urbana i Gadzinowskiego trzeba zimno. Kamienista twarz pokerzysty...
Ukłony
-
@kmiotek nagniotek
Pełna zgoda. Poza jednym - argumenty "Dziennika" to jednak bełkot jakby żywcem wyjęty z ust RRK. Stąd moja sugestia, by gazeta pogadała sobie na odpowiednim poziomie.
Pozdrawiam.
-
Łukasz Warzecha
Paru dziennikarzy Dziennika, którzy wydawali się prezentować jednak pewien poziom, okazuje się w chwili prawdy pracownikami mediów, jak to trafnie określił kiedyś Jarkacz. Środowisko Dziennika upodabnia się w zastraszającym tempie do Wyborczej, to coraz bardziej przypomina sektę, są nawiedzeni, bez skrupułów, bez zahamowań. I bez wstydu.
Mam nadzieję, że nie zrobią Panu krzywdy. Ale coś mi się zdaje, że wcześniej czy później zrobią z Pana pisowskiego dziennikarza i oszołoma.
-
Panie Łukaszu,
od czasu, gdy Jaśnie Nieomylna (bodajże 12.12.2002 r.) opublikowła rozmowę z "Jajkobyły", który w ostatnich dwóch akapitach (internetowa wersja jest z tego sczyszczona) się lansował jako przyjaciel Jaśnie Nieomylnego, to mnie w tutejszej żurnalistyce dla autochtonów już coraz mniej zaskakuje.
-
@gabrielpiotr
Panie Łukaszu
Nie rozumiem Karnowskiego, poszedł na łatwiznę. Broniąc tezy "Dziennika" o niewiarygodności anonimowych blogerów, powinien porozmawiać ze znaną, nieanonimową blogerką: Renatą Rudecką-Kalinowską. Ona by przecież faktycznie katarynę wdeptała w ziemię.
===
Ależ tak prawdę powiedziawszy, to gdy czytałem elukubracje rednacza, to ton, stylistyka, argumentacja, polot i grafomaństwo jakoś zdawały mi się znajome.
-
ŁW
To żałosne. Wygrzebali nieuleczalnego lewaka i oszczercę by usprawiedliwiać własną niegodziwość.
Brawo Karnowski.
-
@kejow
Krytyka może i nie konstruktywna. Ale jest prawdziwa.
-
@autor
"megaloman z kamerką i mikrofonem"
tak kiedyś ktoś skomentował azraelowski wideoblog.
uważam, że szkoda czasu na pisanie o nim, aż tyle co Pan napisał.
Dla mnie te jego zawieszenia i likwidacje bloga ostentacyjne i głośne powroty 9niby tylko "na specjalne okazje" są dowodem na to jaki to jest człowiek.
swego czasu Azrael pisał o posiadanych jakiś specjalnych, tajnych materiałach, które "wkrótce" skompromitują CBA i Kaczyńskich. To było jeszcze w sierpniu 2007.
Pytam go oto co jakiś czas na jego blogu, ot taka zabawa, gdy widzę, że coś znowu wyprodukował. DO dzisiaj nie dostałem żadnej odpowiedzi..
-
@ WARZECHA
Krótko i zwięźle. Co Karnowski jeszcze tam robi?
Pzdr.
PS. Azrael, żesz k....a mać!?
-
CZytając tytuł
PRzeczytałem, "Jak się Dziennik Azraelem, podtarł" w zasadzie tak myślę sobie, że dla tytułu treści i lini przyjętej przez gazetę w ostatnich dniach niewielka zmiana
-
@Łukasz Warzecha
I wiedziałem, że Pana zainteresuje nasz ulubieniec. Szczerze mówiąc - dla mnie to świństwo i Azrael powinien zostać wyproszony z s 24. Przez nas wszystkich.
Pozdrawiam
-
Autor
Jak widać Azrael pierwszy spełnił masochistyczne żądanie Krasowskiego i jako pierwszy pocałował go w dupę...Kto następny?
W kolejce widać już parę osób i to nawet tych nieanonimowych z czerwonymi nickami ,którzy złożą swój pocałunek tylko w bardziej delikatny sposób czyli przez chusteczkę.
-
Azrael grafomanem? Chyba obraził pan grafomanów... ;-)
Azrael jest zazdrosny o Katarynę. To zwykła zawiść. Nie ma o czym rozmawiać.
-
Nie wciagajcie porzadnych ludzi do tej brudnej gry
skrytykowano tych co atakowali Katarynę.Wielu stanęło w jej obronie i słusznie.Ale zaczęły się apele, zbierania podpisów, listy, oczywiście podobnie połączone ze zbieraniem podpisów?Tylko PO co? by ujawnić jak największa ilość blogerów?.Słusznie zauważył Pan Krzysztof Leski, odpowiadając futrzakowi, nazwisko imię, zawód.Szanowni Państwo sami pisząc ujawniacie swoje dane.Przecież można podpisać się "anonimem" Pamiętajcie ludzie porządni żyją krótko.
-
A nie można inaczej?
Mianowicie, z przyzwoitych ludzi z "Dziennika", "Faktu" i "Newsweeka" skompletować przyzwoitą redakcję i zrobić jakiś świeży tytuł prasowy?
-
@Moherowy Fighter
A czy w tym jest problem? Przyzwoitych i sprawnych pod względem profesjonalnym ludzi nie brakuje, choćby przykład blogosfery.Problemem są interesy, które reprezentują właściciele i dysponenci mediów.
Porządni ludzie nie zgodzą się na uprawianie bezczelnej propagandy i manipulacji, a interesy tego właśnie wymagają. Inna rzecz, że i porządni ludzie skuszeni ofertami finansowymi wchodzą na drogę prostytucji.
-
Panie Łukaszu
czy Michał Karnowski wie , że pisze Pan na salonie i ma telefon do Pana ?
-
To bardzo proste
"Dziennik" narysował linie na piasku, i podzielił środowisko bloggerskie na dobre i złe z swojego punktu widzenia. Nie na darmo Azrael udziela się w Redakcji.pl, portalu stworzonym przez Springera.
Ciekawe, czy ktoś przypomni że Azrael oskarżał Ziobrę o odpowiedzialność za śmierć Blidy, a Macierewicza o budowanie "naftowej sieci"? Jak widać są anonimowe pomówienia właściwych bloggerów i anonimowe pomówienia niewłaściwych bloggerów. Himalaje hipokryzji!!
-
podpieranie się Kontaktem Operacyjnym SB - Azraelem, to
już samo dno.
pozdrawiam, p.Łukaszu.
-
@Wojciech Sokołowski
Jak tak samo. I w sumie się zgadza, bo to sytuacja jak z wierszyka Waligórskiego:
Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące
W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.
Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:
- Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!
Pozdrawiam
-
Oj oj oj Panie Łukaszu
niech Pan nie idzie tą drogą, bardzo Pana proszę ;-)
Cenię Pańską publicystykę za umiejętność chłodnej analizy, to boksowanie się z pojedynczymi blogerami jakoś mi do Pana nie pasuje. Nie szkoda czasu i emocji?
Co do meritum to oczywiście zgoda, Dziennik dość nieporęcznie ratuje się jak może. Proszę jednak zwrócić uwagę że nie z jednym Azraelem taką próbę podjęli. Niestety meritum trochę tu schodzi na drugi plan.
Pozdrawiam
Maciek
-
@autor
Poglądy Azraela umieszcza Pan między Urbanem a Gadzinowskim? No to faktycznie chyba pan nie czyta tego, co pisze Azrael. Trochę pojechał Pan 'Dziennikiem' redaktorze i trudno się oprzeć wrażeniu, że to co Pan tu napisał, to nic innego, jak zwykły odwet. Domaga się Pan od Azraela przeprosin? Szanowny Panie, a widział Pan dziennikarzy, przepraszających w innej sytuacji, jak po przegranym procesie?
-
panie Łukaszu, proszę przeczytać Karnowskiego
w rozmowie z Azraelem mówi on tak:
"To byłoby pocieszające, bo jak czytam któryś z rzędu wpis czy e-mail w sprawie Kataryny i widzę, że są identyczne, z tymi samymi frazami i sformułowaniami, to mam wrażenie, że wolny internet przeradza się w kolejne narzędzie do organizowania kampanii potępienia. Nie widzę dyskusji, widzę chęć zaszczucia. Widzę stadność, a nie wolność. Widzę coś w rodzaju kampanii prasowej"
"Wróćmy do sprawy Kataryny. Nie rozumiem tych emocji, prawie takich, jakbyśmy porwali się na narodową świętość. A przecież zachowaliśmy się – jako redakcja – dużo łagodniej, niż zrobilibyśmy to w stosunku do polityka. Nie podaliśmy jej imienia i nazwiska - choć je znamy. Nie podaliśmy nazwy fundacji, w której pracuje, nie opublikowaliśmy zdjęcia."
jak nazwać postawę Michała Karnowskiego? naprawdę mam problem z doborem właściwych określeń żeby uniknąć inwektyw:)
-
Szkoda, że p. Karnowski tak zjechał z poziomem i to szeroko:
Pierwsze pytanie do Azraela: ,,Jak to się stało, że w ciągu kilkunastu godzin, w zderzeniu z pierwszym realnym problemem, w pierwszym starciu z tradycyjną prasą i koniecznością występowania pod nazwiskiem, świat internetu chwalący się dotąd niechęcią do tradycyjnych instytucji medialnych zapowiedział odwołanie się do takich instytucji jak sądy i Rada Etyki Mediów? Instytucji raczej stetryczałych, raczej chroniących medialny establishment niż go obalających?''
Tymczasem po pierwsze REM w porównaniu do mainstreamowych mediów stoi na bardzo wysokim poziomie.
A po drugie mam wrażenie, że blogerzy nigdy nie uważali, że trzeba ją znieść. Co więcej przypominanie o etyce w mediach i o instytucji REM oraz odnoszenie się do niej jest na porzadku dziennym na poważnych blogach piszących o mediach. A p. Karnowski potraktował blogosferę jak wszystko kontestujących hippisów.
Szkoda, że nie spojrzał trochę bardziej trzeźwo.
-
@Łukasz Warzecha
"Dziennik" już na całej linii zatraca to co dla pisma chcącego uchodzić za opiniotwórcze jest nie do przekroczenia; próg śmieszności.
W cyklu "Gwiazdy mówią Dziennikowi" zamieszcza wywiady ze znanymi ludźmi kultury i rozrywki, "dziwnym" trafem fanów PO.Poziom umysłowy tych gwiazd, to temat na pracę doktorską z socjologii.
Ostatnio popis swój dała M.Rodowicz "Dobro narodowe o dobrze narodowym"- "Maryla Rodowicz: Dajcie spokój Wałęsie" :http://www.dziennik.pl/zycienaluzie/gwiazdy-mowia/article385464/Maryla_Rodowicz_Dajcie_spokoj_Walesie.html
Wypowiedzi Pani Maryli podsumowują internauci; takiej masakry dawno nie czytałem. Można by sądzić, że olbrzymia rzesza fanów piosenkarki przyjdzie jej z pomocą, ale okazuje się, że internauci, którym podoba się śpiew Maryli punktują bezlitośnie jej polityczny oportunizm i zwyczajną głupotę.
Naprawdę warto poczytać.
-
:-))
""Miałem już o sprawie Kataryny nie pisać, ale jedno napisać muszę ""
Nie chce, ale musze. Byc, albo nie byc?
-
@gw1990
""Szczerze mówiąc - dla mnie to świństwo i Azrael powinien zostać wyproszony z s 24. Przez nas wszystkich.""
OK, OK. A teraz dopij mleko, bo ci stygnie.
-
Der Springer Wolfsschanze
Najpierw strzelamy ostrą amunicją, potem ślepakami, a na koniec rzucamy gównem.
Karnowski?
Najpierw udajemy niezależnego, potem sugerujemy że bylibyśmy niezależni, ale nas za gardło trzymają, a na koniec w dzikiej furii walimy medialnym bejsbolem gdzie pan każe, a nienawiść niesie.
-
@ ŁW, rosemann, paczuski
Tak jak napisał rosemann, za ostro, choć nie bez racji...
@ paczuski
Ważne sprawy zeszły na plan dalszy nie tylko z naszej - blogerów (pozwolę siebie też do nich zaliczyć) - winy. Polecam nieskromnie mój tekst o kampanii wyborczej. ;)
-
@m.m.w.
"" właśnie powiązał wiarygodność wypowiedzi z osobą wypowiadającego.
Wiarygodność Azraela jest zerowa. Bo wiadomo kim jest Azrael.
Wiarygodność Urbana jest zerowa. Bo wiadomo kim jest Urban.
Jaka była do przedwczoraj wiarygodność Kataryny?""
Wiarygodność Azraela jest znana z powodu tego, co pisze jako Azrael, a nie tego kim jest w realu.
I za to Warzecha go ocenia, jak się zachowuje jako Azrael
Przecież Azrael jest też anonimowym blogerem.
Tak samo wiarygodność Kataryny broni się jej wpisami.
Głupi wniosek wyciągnąłeś z tego wpisu:
"Wiarygodność Azraela jest zerowa. Bo wiadomo kim jest Azrael."
A Warzecha napisał, że kim jest Azrael?
Dziennik wziął na swojego adwokata, nie dość że anonimowego blogera nie najwyższej klasy, a przecież sam podważa wiarygodność i sens anonimowości, to na dodatek takiego, który mówiąc o odpowiedzialności za słowo, sam głupoty i kłamstwa wypisuje.
@Warzecha
Pozdrowienia Panie Łukaszu.
Ka300
-
Junona
W "Dzienniku" zjedli resztki "towaru z Peru"
i to jest smutne.
-
Mocne
Świetny tekst. Gratulacje...
-
nie wykluczałbym
ze akcja "Dziennika", to jakby wystrzał z "Aurory" sygnalizujący początek rozprawy z anonimowością (złudną przeciez) w blogosferze.
Jesli zostanie narzucone rozwiazanie, ze mozna sie rejestrować podajac jakieś "dowody" tozsamosci, to autocenzura będzie wówczas juz jedynie efektem tzw. samograja.
Chyba o to idzie, bo cały trud i wysiłek ornamentatorów i ozdabiaczy, gdzieniegdzie pochopnie okręslanych, jako dziennikarze, idzie w diabły, bo jest wyśmiewany na forach netowych.
Dla otuliny salonu, czyli nadzorców i najemców w mediach mainstreamu, idealnym rozwiazaniem jest cenzura.
W ramach kontrolowanych przez siebie tytułow medialnych moga bowiem zamieszczać teksty i komentarze, na jakie zapotrzebowanie posiadają ich dysponenci biznesowi i polityczni.
A ta zbieranina amatorów na forach netowych ma to gdzies, uprawiajac samowolkę i niwecząc misterne medialne gry operacyjne.
Czy zatem doczekamy się kolejnych salw oddanych z innych "Auror"?
Obawiam się zupełnie serio, ze to moga być znamiona początku "wielkiej rewolucji netowej".
-
Troll
To przewrotne zagranie Karnowskiego. Żeby dowalić "anonimowym trollom" zrobił wywiad z największym z ich :D
-
Errata
Miało być: "z największym z nich"
-
@rosemann
czy ja wiem czy za ostro, ale to pewnie kwestia gustu,
a racja, jako się rzekło - po stronie p.Łukasza
-
Pana konstatacje bloger Azrael potwierdził ostatnim wpisem.
Cholera trzeba przyznać że dałoby się to czytać gdyby nie było takie długie, od dawna zastanawiam się czy ktoś płaci za te wierszówki?
-
Junona
Tekst super, tylko mnie martwi Karnowski i inni w dzienniku, których miałem za DZIENNIKARZY.
Lewakami typu azrael z racji wieku i poglądów się nie zajmuję.
-
@m.m.w.
"Kataryna nie tylko kompilowała dostępne dane.
Wydawała kategoryczne oceny moralne innych. Na przykład lustrowała publicznie Szymborską odmawiając jej prawa wypowiadania się publicznie ze względu na stalinowską przeszłość.
Nieważne czy słusznie. Ważne z jakiego pulpitu pada krytyka i osąd.
Urban nie może nauczać moralności Szymborskiej.
Kataryna może. Ale dopiero od dwóch dni. Od kiedy wiemy, że nie jest Urbanem."
Zastanowił się pan nad swoim wpisem?
Sądzę że nie:((( Idąc pana tokiem rozumowania pana oceny Kataryny i jej postępowania są nic nie warte (może funta kłaków?)Skoro nie wiemy kim pan jest a może pan to naczelny Dziennika????/
Niech pan najpierw pomyśli a potem napisze a nie na odwrót Jak widać ma pan szybką rękę Tylko Dziki Zachód dawno przestał być dziki i i rewolwerowców nie potrzebują :))) Choć niektórzy twierdzą że współcześni rewolwerowcy to cyngle !!!!!!!!!!!!!!!!!
-
all
interesującą tezę na ten temat rozwija na swoim blogu w salon24 Jakub Stempski
-
@junona
bardzo celne to porownanie kataryny z azraelem, dobre tez jest zestawienie drugiegoz z galopujacym.
z azraelem mialem do czynienia i facet jest po prostu totalnym chamem - musialem dac sobie siana zeby sie nie denerwowac, jezeli zas chodzi o galopujacego majora to czytuje, pomimo ze sie nie zgadzam. swiadczy to jednak o roznicy w ich klasie - co jak co ale moge z reka na sercu powiedziec ze bydlakow nie lubie i rozpoznaje ich na kilometr.
-
@35stan
Coś mi ten link nie działa:(((
Pozdrawiam
Greg
-
Michał Karnowski czuje się zaszczuty
Szanowne blogerki i szanowni blogerzy! Jak Wam nie wstyd! Cóżeście narobili? Oto Michał Karnowski, niegdyś wschodząca, dziś już promieniująca w zenicie gwiazda polskiego dziennikarstwa, czuje się przez Was zaszczuty! Chłopię to delikatne, wrażliwe, a Wy mu takie świństwo robicie! Michał Karnowski z wywiadzie z Azraelem:
"To byłoby pocieszające, bo jak czytam któryś z rzędu wpis czy e-mail w sprawie Kataryny i widzę, że są identyczne, z tymi samymi frazami i sformułowaniami, to mam wrażenie, że wolny internet przeradza się w kolejne narzędzie do organizowania kampanii potępienia. Nie widzę dyskusji, widzę chęć zaszczucia. Widzę stadność, a nie wolność. Widzę coś w rodzaju kampanii prasowej."
Panie Michale, ja z Panem, niech Pan się nie da zaszczuć, odwagi. W tych tak ciężkich dla Pana chwilach, gdy czuje się Pan zewsząd osaczony jako ta zwierzyna łowna, co by na duszy było Panu lżej, przypomnę Pana najwybitniejsze dziennikarskie osiągnięcie:
"Stewardessa podaje ciepły posiłek. Ale Jarosław Kaczyński nie zdąży już go zjeść, zdąży połknąć tylko kilka kęsów. Za chwilę samolot podchodzi do lądowania. Jest 18.40. Dla premiera to mniej więcej środek dnia, który zakończy się dwie – trzy godziny po północy. Czeka go jeszcze lektura wieczornych raportów dziennych, kilka spotkań i potwierdzenie harmonogramu na jutro. Na sam koniec, już w domu, lektura dokumentów lub książki. Następnego dnia premier wstanie dużo później niż większość z nas, w kancelarii pojawi się około godz. 10 rano.
Jeden ze współpracowników premiera zdradza DZIENNIKOWI, iż szef rządu założył każdemu z ministrów teczkę. – Cały ich stos leży na specjalnej półce w gabinecie Kaczyńskiego. Każda inaczej oznaczona: MF – Ministerstwo Finansów, MT – Ministerstwo Transportu, MZ – Ministerstwo Zdrowia. Gdy przychodzi któryś z szefów resortów, premier otwiera i sprawdza: o czym rozmawiali ostatnio, do czego zobowiązał się minister, co z tego zrobiono – mówi nasz rozmówca.(...)
Wielki kosz lokalnych smakołyków i radosne gaworzenie z babciami i wnukami wspólnie uprawiającymi sztuki plastyczne w miejscowym domu kultury wyraźnie dobrze nastroiły premiera. I chyba w akcie wdzięczności za ciepłe przyjęcie, chwilę później na konferencji prasowej zorganizowanej w jednej z wojnickich fabryk wśród pachnących farbą, dopiero co wyprodukowanych maszyn drukarskich, wygłosił, po raz pierwszy tak szczerze, swoje credo: Postawiliśmy na zwykłą Polskę.
Bo kiedy Jarosław Kaczyński stoi przed wąską grupą, doskonale wie, co powiedzieć. Biznesmenom z Wojnicza dał krótki i treściwy wykład na temat sposobów zdobywania unijnych pieniędzy i konieczności rozważenia wydzielenia Warszawy z województwa mazowieckiego – by to ostatnie spadło w rankingu zamożności i dzięki temu było w stanie konkurować o unijne środki. Prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej w Bochni, gdzie pojechał po zakończeniu spotkania w Wojniczu, treściwą definicję własnego stosunku do lustracji. Plus napomnienie, by IPN realizował ją “odpowiedzialnie”. ” I tak właśnie pracujemy” – odpowiedział Kurtyka."
-
Gratulacje
Ł. Warzecha to jeden z najbardziej utalentowanych komentatorów młodego pokolenia w Polsce. Muszę przyznać, że z przyjemnością czytam jego teksty i słucham komentarzy. Podobne mam zdanie o braciach Karnowskich i z pewnością lepiej by było, gdyby Ł. Warzecha nie miał powodów napisania tego akurat wpisu.
Pozdrawiam wszystkich trzech panów.
-
Akar
"Tak czytam te wszyskie artykuly na dziennik.pl i mysle, ze dziennikarze naprawde nie powinni pisac gdy sa nachlani :("
a ja już nie czytam dziennik. pl (no chyba że bym się nachlała
-
Powinni podeprzec sie Matka Kurka (Ketmanem)
Wtedy mogliby w pelni pokazac hipokryzje Katarzyny S. i wielu jej wielbicieli.
-
ŁW,
być może jest to rozgrywanie jednych drugimi,żeby narobić smrodu na S24,ale fakt,że brał w tym udział pan Karnowski dziwi mnie również.Tak z innej beczki,czy nie drażni Pana formuła niedzielnej audycji RAZ w TV Info?Bo już nawet pani Dabrowska mówi jak panowie dwaj po drugiej stronie.
-
Pewnie pan Michał dostał propozycję nie do odrzucenia a w czasach
kryzysu każdy chce pracować komfortowo.Szkoda bo kiedyś pan Michał wydawał się odważny i samodzielnie myślący.
-
> Panie Łukaszu: "jeden z najbardziej nadętych blogerów"
He, he on zaraz pewnie tu przyleci i zaleci panu powieszenie tego, co pan napisał (po wydrukowaniu oczywiście) u siebie w kibelku. U mnie kiedyś tak zrobił. Ale może nie przyleci, bo w kibelku swoje teksty czyta? :)
pozdr
-
> social: "Pytam go oto co jakiś czas na jego blogu"
Ja już sobie odpuściłem, bo zauważyłem, że inni tez pytają a on i tak w dalszym ciągu nic.
pozdr
-
> gw1990: Azrael powinien zostać wyproszony z s 24
Grzesiu, spoko, coś Ty taki niegościnny? On niejeden jeszcze raz sam odejdzie. A potem wróci oczywiście. Omija go, po prostu.
pozdr
-
@west12
Przypominam, że to nie ja byłem KO, jak już chcesz pyskówki na takim poziomie.
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



Pozdr