Parowozownia na Pradze, czyli nie-państwo polskie
-
W Polsce od 20 lat barbarzyństwo się PROMUJE
-
jak czytałem
relacje z tego wyburzania w necie - to nie wiedziałem czy to jakieś żarty czy co ? - przekazywali sobie decyzje, inni je ignorowali, policjanci w tle- a facet w koparce swoje... cyrk,niemoc,dramat - Państwa...
-
@
Cóż, ci budowlani barbarzyńcy mają "wielkich" mentorów. Od Palikota demonstracyjnie i z premedytacją oszpecającego swoja zabytkową kamienicę w Lublinie, po premiera Tuska, który jeszcze nie tak dawno wzywał do "obywatelskiego nieposłuszeństwa", czy niepłacenia abonamentu... Skoro władza może to i zwykli obywatele też mogą.
-
@Autor
No cóż, jestem barbarzyńcą, bo uważam, że zabytki zabytkami, ale tak naprawdę ważne jest, by budować nowe budynki które kiedyś zabytkami będą.
Niemniej sprawa nie jest prosta. Bo z jednej - cieszy mnie, że ktoś może się postawić państwu uważanemu za wszechmocne. Cieszyłbym się nawet, że prywatny inwestor przytrzymał policję przed ogrodzeniem i zburzył to, co było do zburzenia. Cieszyłbym się - ale się nie cieszę, bo dobrze wiem, że ten inwestor mógł sobie na to pozwolić wyłącznie z tego powodu, że miał plecy tam, gdzie plecy mieć trzeba. Gdybym ja, szary obywatel tak postąpił, to by mnie skuli, skopali, wrzucili do suki i powieźli do aresztu.
Problem jest w tym, że państwo kompletnie nie jest dostosowane do poglądów obywateli. Mamy kuratorów zabytków, mamy bardzo mądre prawo chroniące tego czy tamtego, ale nikt tego prawa poza nieliczną garstką nie ma zamiaru respektować. Zgadzam się, że państwo powinno być silne, że powinno reagować bezwzględnie na łamanie prawa, ale pewne rzeczy powinno sobie odpuścić, bo szkoda zachodu. Do tych spraw zaliczam ochronę zabytków. Myślę, że nic by tak nie służył wyjściu Polaków z barbarzyństwa, jak szacunek państwa wobec ich własności. Tymczasem państwo dla Polaka, to ciągle okupant, który mu np. zabrania wyburzyć budynek, za który zapłacił ciężkie pieniądze. I jeszcze na dodatek jakąś tam lokomotywownie: żeby to był pałac, albo co ;-)
Pozdrawiam
-
@LW
Historia z policja tragikomiczna, ale prosze postawic sie na miejscu inwestora, ktory kupil w dobrej wierze(zakladam) dzialke z rudera, z zamiarem budowy na niej czegos tam, pewnie wuzetke zalatwili przed kupnem, a pozniej zgode na wyburzenie i nagle pojawia sie konserwator i zakazuje wyburzenia. W trybie natychmiastowym wpisuje obiekt do rejestru. Czy to jest przyklad panstwa prawa?
-
A weźmy nawet taki Wawel.
Brzydkie to, maławe, szarawe, brudnawe jakieś takie, dziuplaste, szmajdziochy, stare pończochy...
-
@Autor
Bdw. bloger Michael pisał kiedyś o antypolskim antypaństwie jakie istnieje na miejscu państwa polskiego. Myślę, że to zbieżna diagnoza.
Pozdrawiam
-
Lewactwo nie jest złe
"Najpierw o tym, jak taka sytuacja powinna wyglądać w normalnym państwie. Otóż w normalnym państwie spółka skarbu państwa – a taką są PKP – nie sprzedałaby prywatnemu inwestorowi budynku o niewątpliwej wartości historycznej, który zresztą już od dawna byłby w całości wpisany na listę zabytków. "
Po pierwsze normalne państwo to pogląd lewacki
po drugie PKP jako panstwowa spólka - to pogląd lewacki
po trzecie panstwowy zakaz sprzedawania czegoś - to pogląd lewacki
po czwarte - lista zbytków to pogląd lewacki
Witam w gronie lewaków, Pinochet by Pan zastrzelił albo kolbę wsadził...no Pan już wie gdzie.
-
panie Łukaszu@
Ta bezsilnośc wynika z luk prawnych. Luk zaprogramowanych przez cwaniaków. Silne państwo moze być nadal wobec zwiazków i ropbotników, a nie wobec janwego bezprawia,.
Państwo, albo ci, którzy niby państwo mają reprezentować, nie kwapią się z ochroną zabytków , także kiedy mali prywatni iwnestorzy proszą o waparcie(freski w hotelu....) .
Przepraszm, ale rzygac sie chce na takich reprezntantów.:-(
Pozdrawiam
-
@autor
to jest skandal, i są przepisy prawne które to pozwalają ukrócić. Natychmiastowe odebranie pozwolenia na budowę. Chyba że je zniesiono. I kara, bardzo wysoka, za zniszczenie obiektu zabytkowego. Przynajmniej powinna być. Proszę nie popuścić, proszę o tym pisać. Mają Państwo tą Państwa gazetę za 1 zl.
-
Odp... się od prywatnego inwestora!
skoro konserwator zabytków ocknął się po niewczasie a PKP sprzedały parowozownię bez żadnych zastrzeżeń (bo w chwili sprzedaży to nie był zabytek w sensie formalnym), to dlaczego winą obarczać kupującego w dobrej wierze inwestora? On był zainteresowany działką, nie murami i miał do tego prawo.
Tak więc najpierw należałoby ukarać odpowiedzialnych konserwatorów, którzy przez lata brali pensję za bezczynność. I to ukarać na tyle przykładnie, by reszta ocalałych cudem zabytków znalazła należną opiekę.
-
Panie Łukaszu,
jak tu ma być inaczej skoro to państwo powstało na ,,zgniłym kompromisie,,(określenie wypowiedziane przez ,,ikonę,,więc wiarygodne).Grupa ubeków dobrała sobie opozycję,ubecy z dobraną opozycją dobrali sobie biznesmenów,po czym ubecy,dobrana opozycja i biznesmeni wpływali na wylansowanych przez siebie i w swoich mediach polityków i to po to,żeby Pan i paru innych,ambitnych i zatroskanych mieli o czym pisać.Jak może coś tak trefnego wydać inne owoce?
-
PKP jest największym właścicielem ziemskim w Polsce, czyli kto ma w głowie olej ten idzie na kolej
Szanowny Panie Redaktorze,
w komentarzu odniosę się wyłącznie do wątku decyzji sprzedaży nieruchomości przez kolej.
Jak wspomniałem w tytule, wiecznie bankrutująca PKP S.A. jest największym polskim obszarnikiem. Onegdaj przeczytałem protokoły NIK z kontroli "Gospodarowanie nieruchomościami PKP S.A." Lektura niezmiernie pouczająca. Łatwo zauważyć, że prawie wszystkie centra handlowe w Warszawie (Arkadia, Wola park, Wileński...), a więc tam gdzie ziemia jest najdroższa, usytuowane są na byłym mająktu PKP. Skupię się na dwóch wątkach.
1. Arkadia. Grunt został wydzierżawiony spółce francuskiej na 30 lat a umowa nieźle skonstruowana przewidywała czynsz roczny ok 8 ml zł waloryzowany kilka % powyżej wskaźnika inflacji. Po 2 latach PKP zmienia decyzję i sprzedaje działkę dzierżawcy za sześcio i półletni czynsz. Stosując zachodni standard - test przedsiębiorcy pytamy, jaki idiota sprzedaje kurę znoszącą złote jajka?
2. Warszawa Główna (na przeciw Sobieskiego) smakowite 6,5 hektara w centrum. PKP sprzedaje warunkowo tę nieruchomość po cenie ośmiokrotnie niższej niż cena metra umowy (między podmiotami prywatnymi)z działki sąsiedniej, znacznie gorszej(hotel Kiryad) Działkę "kupuje" wpłacając 10% ceny spółka POLMA S.A. Warunkiem jest przeniesienie muzeum kolejnictwa właśnie na Pragę. Koszt przeprowadzki ponosi POLMA, obiekt daje PKP, modernizuje Wojewoda Mazowiecki. Dzięki Bogu po negatywnej ocenie NIK, PKP wypowiada tę umowę. I teraz redzynek. Kto był udziałowcem tajemniczej spółki POLMA S.A.? Ano właśnie Mazur, ten od Papały, Skowroński (jedyny importer szmaragdów z Afganistanu, włściciel Klewek :)) dziś Nr 1 poszukiwanych przestępców, Komorowski od Bakomy iich żony. Przypadek? Chyba nie. Tylko ile się płaci kolejowym decydentom za taka gapowatość? Obawiam się, że osoby odpowiedzialne za te sprawy dalej dzielnie walczą o przetrwanie PKP w niezmienionej formie.
pozdrawiam
-
Przeczytalem artykul w Życiu Warszawy
Wniosek jeden- ten kraj jest dnem. Tu wszystko można kupić. A ceny są żadne. Bo ustala je banda kretynów, która nie wie co jest cenne.
Może i tym krajem rządzi mafia, ale jest to mafia prostaków. Która umie zarobić sprzedając i okradając swoich przyjaciół.
Ten kraj myślę że pozbył się już większość co bardziej inteligentnych ludzi, którzy rozpoznali o-co-kamon i spierdzielili w trybie pilnym. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić że ktoś inteligentny i wykształcony tu jeszcze siedzi....Chyba tylko by przygotowywać się na spiżdżenie stąd.
-
Ta bezsilność
Ta bezsilność nie wynika wyłącznie z luk prawnych, które ktoś zaprogramował. I nie jest rezultatem ostatnich 20 lat, ale, jak doskonale wiemy, 50 lat PRL-u. Wyprano nam mózgi i nauczono z jednej strony bezsilności, a z drugiej kombinatorstwa. To, jak dziś wygląda Polska doskonale oddaje "Cywilizacja komunizmu" Tyrmanda. Aż włos na głowie się jeży, ile zawartych tam spostrzeżeń i opisów jest aktualnych. I uchwycił Pan, Panie Łukaszu, sedno: z działaniem idioty-barbarzyńcy nie można nic zrobić, w żaden sposób przeciwdziałać, zatrzymać go, bo jest ono nielegalne. To właśnie jest chore i paradoksalne. Można natomiast działać tam i gnębić tego, którego działania są w pełni legalne. Tam nasze państwo naprawdę wie, jak prężyć muskuły.
-
Dla niektórych każdy budynek...
...jaki wybudowano przed wojną, to zabytek. I cholery można dostać, kiedy nie pozwala się zburzyć jakiejś ohydy - no bo ma 100 lat! Ta cała parowozownia to ponury barak...
-
@warmiaczka
Winne są złe przepisy,które nie przewidują (przy po-
szanowaniu praw własności),że prywatny iwestor czy
własciciel moze być tepym burakiem,za nic majacym
zabytki kultury,przyrody czy piękno otoczenia.
Rząd powinien przedstawić Sejmowi odpowiednie projek-
ty przepisów.Te,które są teraz nie chronią krajobra-
zu co skutkuje brzydotą i chaosem architektonicznym.
Wzorem Wlk.Brytanii należy wspierać finansowo i pro-
jektować za darmo remonty elewacji,dachów czy wymia-
ny okie w starych np.z początku xx w.budynkach.Serce
boli jak się widzi,co ludzie robią z takimi,nigdyś
pięknymi,pelnymi harmonii domami.
-
jestem niemal pewny
ze gdyby zakaz wyburzenia tego zabytku zostal wydany w brukseli, czyli tam gdzie sa faktyczne wladze mojego panstwa, to taki zakaz bylby egzekwowany, natomiast niestety wydaly go jedynie wladze lokalne z siedzibą w Warszawie, obudzmy sie!! nie jestesmy juz w pelni suwerenni, jestesmy kolonią UE czy nam sie to podoba czy nie..., nawet jesli nie jestesmy kolonia pod wzgledem prawnym to menatalnym w 100%....
-
@Łukasz Warzecha
Dlaczego żyjemy w państwie takim, o jakim Pan pisze?
Ano dlatego, że żyjemy w bardzo skomplikowanym cywilizacyjnie środowisku.To, o czym Pan pisze, jak powinna wyglądać procedura w państwie praworządnym, było by możliwe, gdybyśmy żyli w cywilizacji łacińskiej, w której prawo tworzone jest na podstawie etycznej, a nie odwrotnie, że to prawo ustanawia zasady etyczne jak to wynika z cywilizacji żydowskiej.
Żyjemy więc w środowisku cywilizacyjnej hybrydy, z przemożnym wpływem prawa wg. cywilizacji żydowskiej.
Przytoczę tu fragment notki zamieszczonej wczoraj na blogu "toyah'a:
"Te i inne pytania zasadnicze są treścią książki profesora
Feliksa Konecznego, polskiego historyka i historiozofa, twórcy oryginalnej koncepcji cywilizacji napisanej w 1943 roku, wydanej w 1974 w Londynie, pt. "Cywilizacja żydowska". A oto fragment ostatniego rozdziału traktujący o sprawach, o których powyżej:
"Nie można, być cywilizowanym na dwa sposoby. Aut-aut. Albo musimy się odżydzić, albo zginiemy marnie w zażydzeniu. W tezie tej nie ma antysemityzmu, lecz tylko ostrzeżenie przed mieszanką cywilizacyjną; to samo tyczy się cywilizacji bizantyńskiej lub turańskiej. Każda z nich jest antyspołeczna względem społeczeństw cywilizacji łacińskiej. Nie może rozwijać się cywilizacja, w którą wplotła się druga; cóż dopiero, jeżeli ma się do czynienia z takimi przeciwieństwami, jakie dzielą cywilizację żydowską od łacińskiej.
Musi się przeto wystąpić energicznie do walki z metodą patriotyczną (chyba aprioryczną W.G) i z gromadnością. Póki nie za późno, trzeba nawrócić z fatalnej drogi, iż ruguje się w życiu zbiorowym organizmy, a mechanizuje się coraz bardziej państwo i społeczeństwo; tępi się personalizm, a hoduje coraz usilniej gromadność. Nasza państwowość totalna, wścibska, statystyczna, biurokratyczna, jest jakby kahałem na olbrzymią skalę. Zagłuszamy historyzm, a dajemy posłuch coraz cudaczniejszym wymysłom aprioryzmu medytacyjnego.
Całkiem po żydowsku zapatrujemy się na prawo, jako na jedyny regulator życia zbiorowego i wyłączną namiastkę sumienia. Paragrafiarstwo nas zżera, kruczkarstwo demoralizuje, a wyłączność kazuistyki wysusza umysłowość naszą. Do ciężkich niesprawiedliwości wiodą nasze kodeksy przez to, że wszystko chcą przewidzieć, a sędziego krępują, nie dopuszczając do głosu słuszności i sumienia. W interpretacji prawa zapanowała metoda talmudyczna finezyjnego krętactwa i komentatorstwa bez granic. Prawo stało się doprawdy siecią pajęczą na drobne muchy, przez którą przebijają się jednak doskonale grube owady; najgorsze łotry rozbijają się bezkarnie "w zgodzie z ustawami". Byle nakręcić do litery przepisu! Z tym musi się zerwać, jeżeli nie mamy utracić sam zmysł moralności.
Albowiem "zasada" interpretacji prawa polega na dokładnym rozumieniu całości przepisów, ich pobudek i celów, a nie na cząstkowym i oderwanym od całości ich stosowaniu" . Prawo jest zasadniczo syntezą, analiza ma tylko rolę pomocniczą; przepis należy interpretować stosownie do syntezy prawa (zdanie jednego z sędziów naszego Sądu Najwyższego, który, niestety, nie daje się nakłonić do pióra). Wszedłszy na opaczną pod tym względem drogę, staliśmy się podobni do Żydów i w tym także, iż zatraciliśmy filozofię prawa. Jakżeż głęboko muszą reformy sięgać w tej dziedzinie!"
-
panstwa nie ma
ale zwyklego obywatela za taki numer to scigalaby prokuratura i urzad skarbowy, jednym slowem zafundowano by mu "bezdech", prosze sie rozejrzec co dzieje sie ze starymi kamienicami?? najczesciej sa "podpalana", bo grun jest drogi, te panie zwane "konserwatorem zabytow" ubawily mnie do lez.... zwoja glupota
-
Autor
+++
wielkie dzieki
-
Tak! Państwo polskie to FIKCJA.
Ale, obecnie dzieje się coś znacznie groźniejszego. Polacy zostali na poziomie życia gospodarczego, politycznego i społecznego dosłownie - ZABLOKOWANI.
Rozmawiam często z ludźmi chodzącymi po urzędach ze swoimi sprawami, z policjantami, z żołnierzami, z ludźmi chodzącymi po Sądach. Przeważnie mówią: Panie tak źle nie było, to jakaś monstrualna fikcja się zrobiła.
Ustrój, który obecnie zapanował określiłbym bardziej dosadnie niż prof. Krasnodębski, który pisze że "Ordynacką zastąpił NZS". Określiłbym go jako: GESZEFTOKRACJĘ!!!
Zastanawiam się jeszcze nad dodaniem przymiotnika: BEZCZELNĄ.
Próba narzucenia społeczeństwu jednego oglądu rzeczywistości, przynosi próbę obchodów 4 czerwca jako dnia wolności, na zwłokach stoczni i stoczniowców,na których robi się geszeft i NIC! Natomiast kobietę i staruszkę ściga się po Sądach za 30 groszy lub kostkę masła.
Rzeczywiście 4 Czerwca powinien być obchodzony jako dzień Kiszczaka i Jaruzelskiego i to Oni powinni być honorowymi gośćmi, a nie - okrutny ignorant Wałęsa -(cytat za Fallacci) - po prostu nogi się pod człowiekiem uginają.
Państwo, które zostało zablokowane w swej istocie gospodarczo informacyjnej musi się rozpaść!!! I niestety nie jest to wcale czarnowidztwo!!!
-
niniejszym polemizuje
Grim jakis tam
nie jest pan zwyklym barbarzynca, pan prezentuje mentalnosc gastarbeitera-cwaniaczka, dla ktorego kultura konczy sie na pilce noznej. W zadnym panstwie Europy czy Ameryki wlasnosc nie jest swieta, jesli zmierza do niszczenia dobr kultury narodowej. Jesli pan o tym nie wie, radze poczytac, moze w tv reportaze oblukac.
Galopujacy maminsynek
jesli poglady Warzechzy na te sprawe dowodza "lewactwa", to najwiekszym lewakiem w Polsce jest Jaroslaw Kaczynski
-
@Autor i inni
Czy pamietacie sprawe rozebranego domu w Czestoch owie? Sasiedzi protestowali, udalo im sie wyniesc czesc rzeczy i mebli - a koparka i robotnicy swoje robili. Takich historii, gdzie dreczy sie ludzi bezkarnie jest mnostwo w Sprawie dla Reportera /ta w/opisana tez jest od p.Elzbiety/. Dziekuje na koniec za przytoczenie prof.Konecznego, a tak to po prostu nie ma panstwa. Kiedys to mozna bylo chociaz na pokaz - zalatwic cos w komitecie partii /oczywiscie jezeli nie chcialo sie "obalac sila ustroju czy jak to sie tam nazywalo/. Nareszcie p.Warzecha zajmuje sie konkretami a nie abstrakcja jak za rzadow obrzydliwego Kaczynskiego.
-
@Bender
Zgadzam się. Dlatego napisałem, że przede wszystkim do sprzedaży na takich warunkach nie powinno było w ogóle dojść. Inna sprawa, że wielu inwestorów kupuje z premedytacją działki z zabytkami, żeby je potem wyburzyć lub poczekać, aż same się zawalą.
-
@galopujący major
Jak zwykle, pisze Pan niestety bzdury. Przypisuje Pan jakiemuś "lewactwu" instytucje, które albo są pozapolityczne, albo mieszczą się w wyznawanym przeze mnie poglądzie konserwatywno-liberalnym.
-
@warmiaczka
I Pani także ma rację. Właściwie powinienem to wybić w tekście: gdzie był konserwator przez ostatnich kilkanaście lat, gdy parowozownia spokojnie popadała w ruinę?
-
Panie Warzech
taka Polska byla, jest i bedzie... bo w sumie
polacy to lubia i jest im z tym wygodnie.
Sa kraje gdzie uczciwosc jest w cenie, gdzie panstwo ostro do tej uczciwosci nagina obyateli i sa kraje gdzie jest zupelnie odwrotnie. I taki jest podzial Europy na anglosxonska czyli pln-zachodnia i reszte b.......
-
Łukasz Warzecha
W Gdańsku istnieje jeden z piękniejszych dworców.
Z zewnątrz - bo tyle miasto i konserwator może wyegzekwować.Srodek dramat - ale to już teren PKP i nikomu nic do tego.
We Wrzeszczu jeszcze stoi unikalna nastawania bramowa
http://www.rzygacz.webd.pl/index.php?id=11,526,0,0,1,0
i niedługo się zawali zamiasta wylądować w rejestrze zabytków.
Normalna działalność PKP - jak czytam parowozownia to byłby kłopot dla PKP - zabytek - więc poszło na sprzedaż a trygloci zrobili swoje.
-
@Ziggi
Bardzo ciekawe, co Pan pisze i sporo w tym racji. Jednak w tym wypadku mieliśmy sytuację, gdy policja biernie przyglądała się otwartemu łamaniu prawa i to jest możliwe jedynie w chorym państwie. Niezależnie od tego, jak do tej sytuacji doszło.
Nie zgodzę się też, że stan rzeczy to jedynie wina czynników obiektywnych. To także kwestia sprzyjania przez ustawodawcę rozwiązaniom, które pozwalają na łamanie prawa, de facto bezkarne.
Natomiast zgadzam się całkowicie, że w naszym przypadku powinien istnieć system wspierania inwestorów, którzy są gotowi zachować zabytkową substancję, ale musi to być oparte na kompromisie. Jak napisałem, wymogi konserwatorskie są często wzięte z księżyca. A ja wolę, żeby ocalał np. jakiś dworek, choćby z plastykowymi oknami, niż żeby właściciel zostawił go własnemu losowi, bo sama stolarka okienna, zgodna z wymogami konserwatora, to 100 tys. zł.
-
@Łukasz Warzecha
"Inna sprawa, że wielu inwestorów kupuje z premedytacją działki z zabytkami, żeby je potem wyburzyć lub poczekać, aż same się zawalą."
nie tylko "same" ale tez czasami sie pala "same". I tu zgoda. Tylko ze w tej sprawie mamy inwestora kupujacego dzialke z rudera, a od kogo to nie ma znaczenia. Czy jakby Pan nabyl dzialke z rudera od Kowalskiego otrzymal wszelkie zgody co do zabudowy wyburzen itp. i potem jakies oszolomy np. ekolodzy, rozpetali by nagonke, ze tam sa gniazdka wijowca pospolitego i urzednik z teczka w trybie pilnym wpisalby dzialeczke do natury 2000, to co by Pan mowil? Niestety ale blad popelnil konserwator nie wpisujac tego budynku do RZ gdy jeszcze byl wlasnoscia pkp i teraz zwalanie winy na inwestora przy jednoczesnym czerezwyczajnym dzialaniu urzednikow jest chyba nieporozumieniem. Ja bym sie przyczepil bardziej do Pani konserwator bo jako obywatel chcialbym zeby prawo bronilo mnie przed bezprawnym dzialaniem urzednikow, a jak wiemy niekoniecznie to dziala.
Pozdrawiam
-
@autor
Czy pan czytał cały artykuł?
- wykonawca twierdzi, że ma zgodę na rozbiórkę wydaną w zeszłym roku
- na początku kwietnia tego roku konserwator zabytków wszczyna postępowanie dot. wpisania obiektu na listę zabytków
- czy pani konserwator Jezierska ma świadomość, że została wydana zgoda na rozbiórkę? Czy wpisanie (poniewczasie) tego obiektu na listę po wydaniu zgody na rozbiórkę jest w ogóle legalne?
- gdzie była pani konserwator kiedy wydawano zgodę na rozbiórkę i kiedy "miłośnicy zabytków miesiąc temu alarmowali"?
- dlaczego do tej pory tak unikatowy obiekt nie został wpisany na listę zabytków?
- ile jest jeszcze takich obiektów nie wpisanych na listę?
-
jakie łamanie prawa?
wg relacji TV prace zostały przerwane po dostarczeniu odpowiedniej decyzji na piśmie
czyli wsio ok
nie było podstaw interwencji policji wcześniej
-
@ Łukasz Warzecha
Polska. Jak znajomi zakupili ziemie pod budowe domu na jakims zadupiu i wycieli 4 zmurszałe, przegnite topole to im nasze wielkie panstwo dowalilo 170.000 PLN kary.
A jak rozwalaja zabytkowy budynek to nic nie potrafia zrobic.
Mentalnosc dresa, ktory do wiekszego nie podskoczy ale nad slabym i malym bedzie sie pastwic bez ustanku.
pozdro
-
@szczelo
Klasyka. Zwykłego obywatela zniszczyć, wielkiego gracza nie da się tknąć. I to jest jeden z powodów, dla których Polacy nie identyfikują się ze swoim państwem. Niby takie oczywiste, a nasza kochana klasa polityczna udaje, że nie rozumie.
-
O Polsce, złocie i hołocie
napisal kiedys Wyspanski.
Generalnie Polacy nie widza i nie czuja zwiazku pomiedzy soba a np. taka parowozownia - gdyz nikt ich tego nie nauczyl.
Msci sie brak zajec z etyki, brak zajec z estetyki, traktowanie przedmiotow typu muzyka, plastyka jak piatego kola u wozu.
I co tu duzo gadac - Polska, jak do tej pory, to kulturalne i kulturowe zadupie.
-
Kto ma pieniądze niczym szlachcic na zagrodzie
W niedużym acz bardzo znanym mieście, postawiono na gminnej drodze publicznej , powtarzam gminnej drodze publicznej bramę zamykaną na pilot. Efekt jest taki że około 6 wspólnot nie ma dojazdu do swoich domów , bo ci którzy wybudowali tę bramę , nie udostępniają pilotów innym. Żeby było ciekawiej ta brama została zbudowana nielegalnie , dopiero post factum uzyskano wszystkie pozwolenia. Urząd Miasta udaję że nic się nie stało. Fajny przypadek nieprawdaż.
-
@Grim Sfirkow
Co do zasady to bym sie zgodzil. Z drugiej strony jednak Polska zostala tak zmasakrowana przez II WŚ, ze pare starych budynkow by sie przydalo. Ale rozmowa jest bezsensu, wiadomo, ze PKP jak spolka panstwowa ma takie deliberacje gleboko w dupie.
Zreszta pozostaje pytanie co by mozna bylo w takiej parowozowni zrobic? W sumie muzeum kolei z jakims atrakcjami czy cos moze by to nawet dalo rade. Trudno powiedziec. Za duzo podatkow na Ministerstwo Kultury, zeby sie ludziom chcialo wydawac samemu ;-)
-
@Marcin B. Brixen
Szanowny Panie,
Jeżeli obiekt nie był w rejestrze zabytków, to nikt nie powiadamiał Konserwatora o zgłoszeniu zamiaru rozbiórki. To po pierwsze.
Po drugie, PKP ma b...l w ewidencji nieruchomości, w związku z czym proszę nie podkreślać tak kwestii działań Konserwatora, bo zasoby PKP-wskie są jedną wielką magmą.
-
@kierdel
W zasadzie to wazny punkt. Osobiscie nie wiem jak ta parowozowania wygladala. Przyjelismy tutaj ze byla fajna i ladna. A moze nie byla ;-)
-
Autorze
"Normalne państwo, które przeszło tyle, co Polska, trzęsłoby się nad każdym zabytkowym budynkiem, bo zbyt wiele ich u nas nie pozostało."
toz to "oksymoron"...państwo które przeszłoby tyle co Polska nie mogło by byc normalnym państwem!
i dlatego Polska nie jest normalnym państwem;
pozdrawiam
-
@Andrzej-Łódź
Prosze sie nie wysilac, GM i tak nie zrozumie.
-
@rapoh
Drogi panie,
nie wiem - przyznam od razu - jak wygląda procedura wpisywania do rejestru zabytków, ale sądzę, że konserwator powinien ustalić status obiektu, m. in. to, że jest wydana zgoda na rozbiórkę.
-
odp
Kerl- dokładnie, przecie Kaczor to lewak, państwo solidarne to niby co?
Andrzej- Łodz – no daj spokój misiu, pysiu już pierwszy zwrot w „normalnym państwie”, jest lewackie- państwo nie może być normalne, czyż nie bo jest oparte na opresji, czy ty czytasz tam tego swojego wyrusa, czy tylko się całujecie na tym jego blogu? Co do dalszego toku wywodu, otóż co to znaczy sensowne zbycie mienia? Toż to lewacki pogląd mający u podstaw wizję jakiegoś dobra wspólnego, czyli historycznej architektury. A przecież nie ma czegoś takiego jak dobro wspólne, bo Janek chce parozowni, a Jurek chce supermarketu. Czyż nie? Qatryk to przynajmniej wprost mi napisał, że Giewont można sprzedać każdemu. No i co gdy za tą parozownię gośc daje dwa razy więcej kasy, pod warunkiem że ją zburzy? Andrzej, pisząc „nie pytając nas o zgodę ale zawsze” – uwiarygodniasz umowę społeczną tej oświeceniowej świni, daj spokój. Red Warzecha nie zrozumiał, jakieś tu daje wtręty o pozapolitycznym charkterze (a wszystko jest polityczne w tym kraju, tak jak nie ma państwa neutralno światopoglądowo, czyż nie?)
Oj nieładnie Andrzeju, nieładnie, niekumaty z ciebie lewaczek.
-
@Andrzej-Łódź
Nawet nie probuj rozumiec moich tekstow, bo skonczysz w wariatkowie.
-
@rapoh
"Jeżeli obiekt nie był w rejestrze zabytków, to nikt nie powiadamiał Konserwatora o zgłoszeniu zamiaru rozbiórki."
Wiec po co Konserwator zabytkow? Placisz na niego podatki Ty, Twoi rodzice placili i dziadkowie tez, a on bidny czasu nie mial zeby zinwentaryzowc, nawet potencjalne zabytki, tylko na gwalt specjalnym ukazem to robi. Zenada, konserwatora oczywiscie.
-
Wreszcie redaktor Warzecha zauważył,że w Polsce nie rządzi się
Państwo Polskie, a jacyś troglodyci, którzy niszczą naszą kulturę i zbytki.
Przecież Premierem jest Niemiec Tusk i dlatego nie dba on o kulturę, zabytki , a wszystko co polskie stara się zniszczyć do samego końca, tak żeby Polska nie mogła sie podnieść przez długi czas , a najlepiej jak nigdy.
Tylko taka refleksja się nasuwa czytając panski artykuł.
-
Może i dobrze, że ta sprawa tak
pana zdenerwowała bo coś pan skrobnął /nawet zgrabnie ;)))))))))))/ ALE:
opisana została sytuacja w Warszawie, no tak, stolyca!!!
Jak takie rzeczy działy się na głuchej prowincji, zarządzanej udzielnie przez PO, to sprawa była lokalna i ci co protestowali to byli "oszołomy".
Jak to wyglądało w Gdańsku?
Wyburzyli zabytkowy budynek /wcześniej mieścił się tam "Bałtyk" - słodycze/ a co w zamian? obrzydliwy hangar pewnego spożywczego marketu.
-
@lestat
Wszedłem na Akademię Rzygaczy. Świetna strona! Ma Pan z nimi coś wspólnego? Jeśli tak, to gratuluję. Z największą przyjemnością przejdę się po wydziałach.
-
@Szczelo
Sprawa jak pisało wielu - nie jest prosta. Każdy z nas (tych którzy uznają wolność jednostki za wartość docelową) ma na uwadze stan docelowy - wolność gospodarowania swoim mieniem. Pytanie tylko jak do tego dojść tak, aby kultura i architektura poniosła jak najmniejsze starty?
Moim zdaniem trzeba po prostu zaryzykować i pójść na całość. Niestety, być może część zabytków zaginie - trudno, ale nie ma IMHO innej drogi do wolność, niż ją ludziom przyznać. Obecny stan, kiedy "duży może więcej", jak ów deweloper w tekstu Autora, nie służy ochronie zabytków, tylko gnojeniu uczciwych i ludzi spoza układu. Więc niestety - serce mi się kraje, kiedy widzę przedwojenne kamienice w Wołominie, które być może po przejściu do prywatnego właściciela, albo po wykreśleniu z katalogu zabytków poszły by pod nóż, ale wiem dobrze, że w obecnym układzie i tak czeka je powolna dewastacja i ruina. Więc lepiej niech już się stanie to, co ma się stać, ale za to uczciwie wg. jasnych reguł. Jeśli państwo nie może czegoś wyegzekwować, to niech się nie wyżywa na słabszych bo na silniejszych nie może, tylko po prostu odpuści.
Pozdrawiam
-
Konserwator zabytków też potrzebuje kasy na willę
Niedawno rozmawiałem z zasłużonym łódzkim historykiem kultury. Rozmawialiśmy na temat blokowania rozbiórek unikalnych budynków. Pan profesor powiedział, że konserwatorzy zabytków często są nastawieni materialnie i ze swej urzędowej pensyjki nie daliby rady zarobić na efektowną willę pod miastem.
-
„w normalnym państwie spółka skarbu państwa”
W normalnym państwie nie ma „spółek skarbu państwa”.
-
Panie Łukaszu,
Obawiam się, że jest jeszcze gorzej. Znajomy musiał wbudować w swój nowy dom pół ściany zawalonego i spleśniałego "zabytkowego" domu postawionego przez jego pradziadka.
U nas są równi i równiejsi.
Pozdrawiam,
-
kilka uwag
1) w PKP takich zabytków są setki, jeśli nie tysiące. Zabytkowe dworce, zabytkowe lokomotywownie, zabytkowe hale, zabytkowe budki dróżników. Również zabytkowe szyny zwrotnice, semafory o zabytkowych lokomotywach i wagonach nie zapominając. No i zabytkowy Tunel Średnicowy. Ministerstwo Infrastruktury ma siedzibę również w zabytkowym budynku PKP, na którym kolej zapomniała się uwłaszczyć (w związku z czym centrala PKP mieści się od kilkunastu lat w budynku internatu technikum kolejowego). Do dziś w dyrekcji kolei w Petersburgu leży kompletna dokumentacja obiektów położonych przy budowanych przez Rosjan liniach kolejowych (z projektami domów dla dyrektorów stacji włącznie, projektem parkietu w salonie, spisem inwentarza oraz próbkami tkanin, jakimi w tych domach były obite ściany) - to, nawiasem mówiąc, wyjaśnia nieco kwestię, dlaczego nie ma tych dokumentów w archiwach PKP. Podobnie sytuacja wygląda na terenach, gdzie jeżdziła kolej niemiecka i austriacka. PKP w nieruchomościach miała bałagan już przed wojną. W miasteczkach i osadach kolejowych stoi tych budynków wiele - zwykle bardzo zniszczonych (chociaż nie zawsze - w Białowieży warto odwiedzić restaurację carską w wyremontowanym budynku dworca kolejowego). Wiele z tych obiektów BYŁO wpisanych do rejestru zabytków jeszcze kilkanaście lat temu, po czym zostało zeń wykreślonych. I często są znacznie bardziej wartościowe niż hala z zabytkowymi słupami, dla której ciężko byłoby znaleźć przeznaczenie inne niż samoistne zawalenie się. Ciekawe czy i o nich konserwator sobie przypomni, gdy ktoś je wreszcie kupi.
2) W sprawie tej lokomotywowni - no cóż, wina leży głównie po stronie konserwatora. Póki nieuchomość była pekapowska, konserwator się nią nie interesował (podobnie jak setkami podobnych w samej Warszawie). Inwestor kupił nieruchomość na której nie było zabytku tylko zdewastowana rudera i podjął normalne działania zmierzające do jej zagospodarowania. Jak zwykle jednak w Polsce, najlepiej nam wychodzi wkładanie patyków w szprychy. Chociażby pod pretekstem ochrony zabytków.
-
Rafał
oczywiscie, racja, przy takim podejsciu nic w Polsce nie mozna by wyburzyć i wybudować, co zreszta przy okazji róznych Rospud mamy na codzien.
To nie jest ochrona zabytków ( tych ruin, gdzie menele urządzaja libacje, ruin zdewastowanych i stanowiących cel wypraw złomiarzy itp., które powinny zrobic jak najszybciej miejsce na funkcjonalne inwestycje, albo bodaj skwer dla dzieci i psów.
To ochrona etatów w różnych biurach konserwatorskich, uzasadnienie , ze są oni do czegos potrzebni i za cos biora wynagrodzenia.
Jak znikna takie "zabytki", to okaze sie, ze etaty w biurach "ochrony zabytków" nie mają zasadnienia.
Tutaj takze hipokryzja jest nie mniejsza , niz w dowolnej agendzie państwowej.
pozdr.
-
Łukasz Warzecha
ż osobami tworzącymi w Akademii piszemy na dwóch forach gdańskich FDG I WFG .
Moja wiedza o Gdańsku w porównaniu z Rzygaczami jest szczątkowa , więc nawet bym się nie ośmielał , choć jeden z Rzygaczy gdy "demolował" na niemieckim forum czasami korzystał z wiedzy o Sopocie jak mnie okreslił meine Zoppoter-Konsultanten :)
Widoczna dla każdego zwiedzającego Gdańsk działalność Rzygaczy
http://lestat.salon24.pl/69682,gdansk-zagadka-nr-57-rozwiazana-wzory-dawnych-miar-plus-link
-
@kerl
"jesli poglady Warzechzy na te sprawe dowodza "lewactwa", to najwiekszym lewakiem w Polsce jest Jaroslaw Kaczynski"
A nie jest?!
-
To są celowe zaniechania
Ja bym na miejscu CBA lub innej służby sprawdził, czy p. konserwator zabytków przypadkiem nie zwlekał z wpisaniem do rejestru zabytków dając czas kretynom do rozbiórki. Otóż owi troglodyci byli najzupełniej w prawie rozebrać parowozownię, skoro w świetle obowiązującego prawa nie była ona zabytkiem. Pretensje proszę kierować do konserwatora.
Piszę w lubczasopismach
-
23.05.2012 01:22
-
14.05.2012 13:57
-
13.05.2012 23:08
-
13.05.2012 23:08
Ostatnie notki
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
Panie pośle Niesiołowski Ogromnie mnie Pan zawiódł i rozczarował. Pańska postawa jest dla mnie...
13.05.2012 21:11 165 -
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku dotarły do mnie trzy rzeczy. Pierwsza – że katastrofa będzie dzielić historię...
10.04.2012 11:49 359 -
Policjo, na mnie już nie licz
Dwie historie z ostatnich dni. Historia pierwsza. Celebrytka i serialowa aktoreczka wraz z dziennikarzem TVN Turbo...
21.03.2012 17:07 253
Moje ostatnie komentarze
-
Hm, gloryfikowałem Stefana kiedykolwiek? Może Pani przypomnieć, gdzie i jak?H
13.05.2012 23:49
-
Tu się z Panem kompletnie nie zgodzę. Ludzkie losy chodzą różnymi drogami. Można na dobrą...
13.05.2012 23:44
-
To Pan jest nie na bieżąco. Nie wpadła Panu w ręce najnowsza książka Wierzbickiego "Ta...
13.05.2012 22:11
-
http://www.youtube.com/watch?v=xpYjVEyhyjA&feature=youtube_gdata_player Tu ma Pan oryginał....
10.04.2012 19:29
-
Wziął Pan wypowiedź Kopaczowej ze stenogramu. Stenogram został zmieniony w stosunku do...
10.04.2012 19:24
Najpopularniejsze notki
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165
-
Cztery wątki katastrofy
komentarze: 138
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46
Aktywne dyskusje
-
Mój apel do posła Niesiołowskiego
komentarze: 165ostatnio: MARKOWA
-
Pomyśl samodzielnie, pomyśl spokojnie
komentarze: 359ostatnio: BAZYL
-
Jak zachwyca, skoro nie zachwyca?
komentarze: 290ostatnio: ZDZISLAWA
-
Policjo, na mnie już nie licz
komentarze: 253ostatnio: WIKAT
-
Kto ma problem z rozumieniem demokracji?
komentarze: 46ostatnio: LUCF
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- Antoni Dudek 109 652
- Fakt - Opinie 189 58
- Free Your Mind 1435 61474
- Grim Sfirkow 453 6680
- Jacek Korabita Kowalski 356 642
- kataryna 334 4816
- Kot z Cheshire 190 1893
- Marek Magierowski 15 0
- Miroslaw Barszcz 0 35
- Tomasz P. Terlikowski 458 1468



O czym pracując w takiej branży, doskonale Pan wie.
Wie już o tym małolat, że najlepiej wejść do gangu (może się nazywać partią polityczną, byleby "słuszną").
A potem coś skręcić, przekręcić, a w najgorszym razie ukraść.
I tylko od czasu do czasu, parowozowni żal...